[Tylko u nas] Grzegorz Kuczyński: Miękki Zachód. Putin lubi to

Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz. Podczas gdy na Zachodzie nie brakuje chętnych do odmrażania stosunków z Rosją, Rosji zależy na ich... zaostrzeniu. Kreml wie, że i tak nie spowoduje to zmiany stanowiska Berlina i Paryża odnośnie strategicznej polityki wobec Rosji. Za to można taką eskalacją ugrać dużo na własnym podwórku. A ono jest dziś zdecydowanie priorytetowe dla Władimira Putina.
Władimir Putin
Władimir Putin / Wikipedia CC BY 4,0 Kremiln.ru

Wszyscy skupiają się dziś na kompromitującej wizycie Josepa Borrella w Moskwie i stanie relacji UE-Rosja. Tymczasem nie ma co ukrywać, że dla Kremla jedynym poważanym partnerem do rozmowy na ogólnie pojętym Zachodzie są Stany Zjednoczone. Relacje z Europą są w pewnym stopniu pochodną relacji z Ameryką. Warto o tym pamiętać zwłaszcza w kontekście wspomnianej burzy po wyprawie szefa unijnej dyplomacji na Wschód. Otóż warto się zastanowić, czy przypadkiem tak brutalne potraktowanie gościa z Brukseli nie wynikało z wniosków, jakie Kreml wyciągnął z postawy Waszyngtonu wobec Rosji w pierwszych dniach urzędowania nowej administracji?

W pierwszej mowie Joe Bidena dotyczącej polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych Rosja została wskazana jako największy światowy wichrzyciel (ustępując jednak miejsca Chinom jako najbardziej serio traktowanemu rywalowi USA). Prezydent zapewnił, że będzie wobec niej prowadził twardszą politykę niż poprzednik. Ale powiedział też, że ma też do czynienia z innym Putinem. Bardziej autorytarnym, niż kiedykolwiek wcześniej. Liczyć należy na to, że nowa administracja amerykańska wyciągnie wnioski ze słów własnego lidera. I zmieni podejście do Kremla, jak zapowiedział Biden. Bo póki co, wcale nie jest on twardszy wobec Putina niż Donald Trump. Przeciwnie. Okazuje słabość. A słabości wobec Rosjan okazywać nie należy. Nie prowadzi to bowiem do żadnych kompromisów, a jedynie zachęca Moskwę do kolejnych agresywnych kroków. Jeszcze przed tym przemówieniem Biden i Departament Stanu co najmniej trzykrotnie żądały uwolnienia Nawalnego. Za każdym razem Putin odpowiadał coraz ostrzejszymi represjami. Zresztą wcześniej Biden rozmawiał z Putinem telefonicznie, po czym oba państwa przedłużyły układ New START - na warunkach rosyjskich.

Doświadczeni rosyjscy dyplomaci wyciągnęli wnioski. Dzień po wystąpieniu Bidena, Josep Borrell poleciał do Moskwy, szukając możliwości nawiązania dialogu z Rosją. Dodajmy, poleciał wbrew opinii wielu członków UE, w tym Polski. Miał też poruszyć w Rosji kwestię Nawalnego (choć mówił też o szczepionce Sputnik V…). Rosjanie upokorzyli go, w czasie rozmów z Ławrowem MSZ Rosji ogłosiło, że wydali troje dyplomatów z Niemiec, Polski i Szwecji za zaangażowanie w protesty na rzecz Nawalnego. Fiasko wizyty szefa unijnej dyplomacji zmusi UE do wzmocnienia polityki wobec Rosji – dyskutowane to będzie na specjalnym szczycie pod koniec marca. Kremlowi odpowiada dalsze pogorszenie stosunków z Zachodem – bo po raz kolejny polityka zagraniczna ma służyć celom politycznym na krajowym podwórku. Im ostrzejsze będą reakcje Waszyngtonu czy Brukseli i im większe oburzenie europejskich i amerykańskich polityków na bezczelne działania Moskwy, tym łatwiej będzie o zaostrzanie represji wobec przeciwników reżimu w Rosji – których będzie się wskazywało jako agentów Zachodu chcącego wywołać kolorową rewolucję. Walka z „piątą kolumną” ma umocnić reżim i zmobilizować wokół Kremla także te grupy, który w ostatnim czasie zaczęły wątpić w Putina.

Nie jest przypadkiem, że w dniu, w którym Borrell tłumaczył się na forum Parlamentu Europejskiego z kiepskich wyników wizyty w Moskwie, przyjmując taktyką „ucieczki do przodu”, a więc zapowiadając propozycję nowych sankcji UE wobec Rosji, w parlamencie rosyjskim pojawiły się pomysły uderzające w „piątą kolumnę”. Wiaczesław Wołodin poparł pomysł, by w wyborach parlamentarnych nie mogły uczestniczyć osoby mające status „zagranicznego agenta”, a nawet członkowie ich rodzin. A przypomnieć należy, że zgodnie ze zmianami w prawie, które weszły w życie na początku stycznia, „zagranicznym agentem” władza może uczynić niemal każdą prywatną osobę lub podmiot prawny mających jakikolwiek kontakt z zagranicą. Nie jest też przypadkiem, że w tym samym czasie, gdy Borrell mówił o nowych sankcjach, rosyjska Duma wróciła do pomysłu karania za same apele o sankcje wobec Rosji. Czy sprawa sankcji – oprócz wewnętrznego politycznego kontekstu – jest dla Moskwy istotna? Tak, ale jeśli mowa o konkretnej kategorii sankcji. Sposobem Zachodu na osłabienie Putina i czekistów powinny być precyzyjnie wymierzone restrykcje uderzające w interesy oligarchów putinowskich poza granicami Rosji. Różnych Rotenbergów, Kowalczuków czy właścicieli globalnych koncernów metalowych. Tylko potraktowanie ich niczym kiedyś kolumbijskich baronów narkotykowych może wywołać dezercje z elity rządzącej dziś Rosją.

PS. Zachowanie Niemiec i Francji (nie wspominając o pomniejszych graczach w rodzaju Austrii) w sprawie kontynuacji Nord Stream 2 utwierdza Kreml w przekonaniu, że można „ewropejskim koliegom” jeszcze nie raz i nie dwa „dać po pysku”, a i tak nie przyjmą twardszej postawy wobec Rosji.


 

POLECANE
Warszawiacy mogą być w szoku. Policja podała dane z ostatniej chwili
Warszawiacy mogą być w szoku. Policja podała dane

W ramach ogólnopolskich działań policjanci stołecznego garnizonu sprawdzali prędkość, z jaką poruszają się kierowcy po drogach Warszawy i okolicznych powiatów – informuje w piątek stołeczna policja.

Kryzys we Wrocławiu. KO zwołuje specjalną naradę po zarzutach dla Sutryka pilne
Kryzys we Wrocławiu. KO zwołuje specjalną naradę po zarzutach dla Sutryka

Prokuratura postawiła prezydentowi Wrocławia cztery zarzuty, a kluczowym dowodem mają być zeznania byłego rektora Collegium Humanum. W Koalicji Obywatelskiej trwa gorączkowe ustalanie dalszych kroków, a decyzja polityczna może zapaść dopiero po głosowaniu nad budżetem miasta.

„Jestem przerażony brakiem wiedzy ministra”. Rzecznik prezydenta ostro o Sikorskim polityka
„Jestem przerażony brakiem wiedzy ministra”. Rzecznik prezydenta ostro o Sikorskim

Rzecznik prezydenta podkreślił, że głowa państwa działa wyłącznie w oparciu o Konstytucję, przypominając o prerogatywach zapisanych w art. 144 oraz zasadach bezstronności sędziów określonych w art. 178.

Ujawniono listę lotów Tuska. Ile to kosztowało podatnika? z ostatniej chwili
Ujawniono listę lotów Tuska. Ile to kosztowało podatnika?

Kancelaria Premiera przedstawiła koszty i trasy krajowych lotów szefa rządu Donalda Tuska.

Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Pilne doniesienia z granicy. Jest komunikat Straży Granicznej

Ponad 114 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusią, 6 zatrzymanych przemytników ludzi. Ponad 160 cudzoziemców opuściło Polskę – to bilans tygodnia Straży Granicznej i MSWiA.

Warszawa: Niezwykłe znalezisko pod podłogą starej kamienicy z ostatniej chwili
Warszawa: Niezwykłe znalezisko pod podłogą starej kamienicy

Podczas remontu kamienicy na Saskiej Kępie odkryto skrytkę z dokumentami Komendy Głównej Armii Krajowej z czasów okupacji – poinformował w piątek Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Likwidacja 800 plus oraz 13. i 14. emerytury. Petycja trafiła do Sejmu z ostatniej chwili
Likwidacja 800 plus oraz 13. i 14. emerytury. Petycja trafiła do Sejmu

Komisja ds. Petycji zajmie się petycją, która proponuje likwidację 800 plus, 13 i 14. emerytury w zamian za likwidację podatku PIT. "To byłby cios w emerytów" – zwraca uwagę Wirtualna Polska. Sprawdziliśmy także, jak wpłynęłoby to na rodzinę 2+2 zarabiającą tzw. średnią krajową.

Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. podkarpackiego

Pierwszy obiekt na odcinku S19 Babica – Jawornik został oddany do użytku. Nowy wiadukt WD-20 nad przyszłą ekspresówką usprawnia lokalny ruch między Połomią a Glinikiem Charzewskim.

Polska poderwała myśliwce. Jest komunikat wojska z ostatniej chwili
Polska poderwała myśliwce. Jest komunikat wojska

W związku z atakiem Federacji Rosyjskiej wykonującej uderzenia na obiekty znajdujące się na terytorium Ukrainy, w polskiej przestrzeni powietrznej operuje wojskowe lotnictwo – poinformowało w sobotę na X Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.

Bykownia - „czwarty Katyń” tylko u nas
Bykownia - „czwarty Katyń”

Bykownia to miejsce, w którym historia zbrodni katyńskiej odsłania swoje kolejne, długo ukrywane warstwy. Na przedmieściach Kijowa spoczywają tysiące ofiar NKWD, w tym ponad 3,5 tys. Polaków z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej. Artykuł przypomina, jak powstawał polski cmentarz wojskowy, dlaczego budził sprzeciw Ukraińców i jak przez dekady próbowano zacierać ślady sowieckiej zbrodni.

REKLAMA

[Tylko u nas] Grzegorz Kuczyński: Miękki Zachód. Putin lubi to

Z tym największy jest ambaras, żeby dwoje chciało naraz. Podczas gdy na Zachodzie nie brakuje chętnych do odmrażania stosunków z Rosją, Rosji zależy na ich... zaostrzeniu. Kreml wie, że i tak nie spowoduje to zmiany stanowiska Berlina i Paryża odnośnie strategicznej polityki wobec Rosji. Za to można taką eskalacją ugrać dużo na własnym podwórku. A ono jest dziś zdecydowanie priorytetowe dla Władimira Putina.
Władimir Putin
Władimir Putin / Wikipedia CC BY 4,0 Kremiln.ru

Wszyscy skupiają się dziś na kompromitującej wizycie Josepa Borrella w Moskwie i stanie relacji UE-Rosja. Tymczasem nie ma co ukrywać, że dla Kremla jedynym poważanym partnerem do rozmowy na ogólnie pojętym Zachodzie są Stany Zjednoczone. Relacje z Europą są w pewnym stopniu pochodną relacji z Ameryką. Warto o tym pamiętać zwłaszcza w kontekście wspomnianej burzy po wyprawie szefa unijnej dyplomacji na Wschód. Otóż warto się zastanowić, czy przypadkiem tak brutalne potraktowanie gościa z Brukseli nie wynikało z wniosków, jakie Kreml wyciągnął z postawy Waszyngtonu wobec Rosji w pierwszych dniach urzędowania nowej administracji?

W pierwszej mowie Joe Bidena dotyczącej polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych Rosja została wskazana jako największy światowy wichrzyciel (ustępując jednak miejsca Chinom jako najbardziej serio traktowanemu rywalowi USA). Prezydent zapewnił, że będzie wobec niej prowadził twardszą politykę niż poprzednik. Ale powiedział też, że ma też do czynienia z innym Putinem. Bardziej autorytarnym, niż kiedykolwiek wcześniej. Liczyć należy na to, że nowa administracja amerykańska wyciągnie wnioski ze słów własnego lidera. I zmieni podejście do Kremla, jak zapowiedział Biden. Bo póki co, wcale nie jest on twardszy wobec Putina niż Donald Trump. Przeciwnie. Okazuje słabość. A słabości wobec Rosjan okazywać nie należy. Nie prowadzi to bowiem do żadnych kompromisów, a jedynie zachęca Moskwę do kolejnych agresywnych kroków. Jeszcze przed tym przemówieniem Biden i Departament Stanu co najmniej trzykrotnie żądały uwolnienia Nawalnego. Za każdym razem Putin odpowiadał coraz ostrzejszymi represjami. Zresztą wcześniej Biden rozmawiał z Putinem telefonicznie, po czym oba państwa przedłużyły układ New START - na warunkach rosyjskich.

Doświadczeni rosyjscy dyplomaci wyciągnęli wnioski. Dzień po wystąpieniu Bidena, Josep Borrell poleciał do Moskwy, szukając możliwości nawiązania dialogu z Rosją. Dodajmy, poleciał wbrew opinii wielu członków UE, w tym Polski. Miał też poruszyć w Rosji kwestię Nawalnego (choć mówił też o szczepionce Sputnik V…). Rosjanie upokorzyli go, w czasie rozmów z Ławrowem MSZ Rosji ogłosiło, że wydali troje dyplomatów z Niemiec, Polski i Szwecji za zaangażowanie w protesty na rzecz Nawalnego. Fiasko wizyty szefa unijnej dyplomacji zmusi UE do wzmocnienia polityki wobec Rosji – dyskutowane to będzie na specjalnym szczycie pod koniec marca. Kremlowi odpowiada dalsze pogorszenie stosunków z Zachodem – bo po raz kolejny polityka zagraniczna ma służyć celom politycznym na krajowym podwórku. Im ostrzejsze będą reakcje Waszyngtonu czy Brukseli i im większe oburzenie europejskich i amerykańskich polityków na bezczelne działania Moskwy, tym łatwiej będzie o zaostrzanie represji wobec przeciwników reżimu w Rosji – których będzie się wskazywało jako agentów Zachodu chcącego wywołać kolorową rewolucję. Walka z „piątą kolumną” ma umocnić reżim i zmobilizować wokół Kremla także te grupy, który w ostatnim czasie zaczęły wątpić w Putina.

Nie jest przypadkiem, że w dniu, w którym Borrell tłumaczył się na forum Parlamentu Europejskiego z kiepskich wyników wizyty w Moskwie, przyjmując taktyką „ucieczki do przodu”, a więc zapowiadając propozycję nowych sankcji UE wobec Rosji, w parlamencie rosyjskim pojawiły się pomysły uderzające w „piątą kolumnę”. Wiaczesław Wołodin poparł pomysł, by w wyborach parlamentarnych nie mogły uczestniczyć osoby mające status „zagranicznego agenta”, a nawet członkowie ich rodzin. A przypomnieć należy, że zgodnie ze zmianami w prawie, które weszły w życie na początku stycznia, „zagranicznym agentem” władza może uczynić niemal każdą prywatną osobę lub podmiot prawny mających jakikolwiek kontakt z zagranicą. Nie jest też przypadkiem, że w tym samym czasie, gdy Borrell mówił o nowych sankcjach, rosyjska Duma wróciła do pomysłu karania za same apele o sankcje wobec Rosji. Czy sprawa sankcji – oprócz wewnętrznego politycznego kontekstu – jest dla Moskwy istotna? Tak, ale jeśli mowa o konkretnej kategorii sankcji. Sposobem Zachodu na osłabienie Putina i czekistów powinny być precyzyjnie wymierzone restrykcje uderzające w interesy oligarchów putinowskich poza granicami Rosji. Różnych Rotenbergów, Kowalczuków czy właścicieli globalnych koncernów metalowych. Tylko potraktowanie ich niczym kiedyś kolumbijskich baronów narkotykowych może wywołać dezercje z elity rządzącej dziś Rosją.

PS. Zachowanie Niemiec i Francji (nie wspominając o pomniejszych graczach w rodzaju Austrii) w sprawie kontynuacji Nord Stream 2 utwierdza Kreml w przekonaniu, że można „ewropejskim koliegom” jeszcze nie raz i nie dwa „dać po pysku”, a i tak nie przyjmą twardszej postawy wobec Rosji.



 

Polecane