Minister Błaszczak: Bez AK nie byłoby Solidarności

– Gdyby nie postawa żołnierzy AK nie byłoby Solidarności ani wolnej Polski – powiedział szef MON Mariusz Błaszczak podczas uroczystości z okazji 80. rocznicy przekształcenia Związku Walki Zbrojnej na Armię Krajową.
NSZZ
NSZZ "Solidarność" / Flickr/ Lukas Plewnia/ CC BY-SA 2.0

"Gdyby nie postawa żołnierzy Armii Krajowej, nie byłoby później +Solidarności+, a gdyby nie było +Solidarności+, nie byłoby dziś wolnej Polski" – stwierdził szef MON Mariusz Błaszczak.

AK wzorem dla Wojska Polskiego

Postawę żołnierzy AK minister postawił jako wzór dla współczesnych żołnierzy Wojska Polskiego, którego wiele jednostek obrało sobie znanych AK-owców za patronów, co jest szczególnie często w Wojskach Specjalnych oraz Wojskach Obrony Terytorialnej.

Błaszczak przypomniał, że w szczytowym momencie AK zrzeszała ponad 300 tys. żołnierzy. "Była to duża siła, siła zbudowana na woli walki o wolną Polskę, na postawie ludzi, którzy zostali wychowani w umiłowaniu do ojczyzny. Jesteśmy wdzięczni za taką postawę, za poświęcenie, za to wszystko, co związane jest z etosem żołnierzy AK" – ogłosił.

"Pozostała nas garstka, spoglądających na rzeczywistość z wyżyn sędziwego wieku" – powiedział w przesłaniu żołnierzy AK do młodego pokolenia przewodniczący Rady ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Bogusław Nizieński. Powiedział, że weterani AK są "dumni z dokonań, ale też zatroskani o przyszłość naszych dzieci, wnuków i prawnuków".

"O formację naszego pokolenia zadbali rodzice, nauczyciele, instruktorzy harcerscy. Dobrze nas przygotowali do zadań, które podjęliśmy w czasie wojny. Przysięgaliśmy wiernie i nieugięcie stać na straży honoru Polski i nic się w tym względzie nie zmieniło" – rzekł.

Cele zrealizowane ale służba trwa nadal

"Główne cele zostały osiągnięte. Polska odzyskała suwerenność, a Polacy przetrwali jako naród. Ciągle jeszcze poczuwamy się do obowiązku duchowego przewodniczenia naszemu narodowi. Staramy się wypełnić ten nakaz, czując moralne wsparcie ze strony ludzi, którzy na co dzień okazują nam szacunek" – ocenił Nizieński.

W jego opinii, żyjemy w niespokojnych czasach, kiedy kwestionowane jest prawo europejskich narodów do tak ważnej dla Polaków suwerenności. Co więcej, poważne niepokoje mają miejsce niedaleko za naszą wschodnią granicą.

"Z niepokojem pytamy, czy przetrwa Polska jako niepodległy byt. Czy uda się zapewnić trwałe bezpieczeństwo naszym obywatelom i ustrzec granice przed zewnętrznym zagrożeniem? Odpowiedzi udzielicie wy, młodzi. Wszystko zależy od was, od waszej determinacji i przekonania, że warto podjąć trud w służbie dla ojczyzny. Prosimy was o to, byście jej dobrze służyli, żebyśmy mogli odejść z poczuciem, że pozostawiamy kraj w dobrych rękach" – przekonywał.

"Musicie pamiętać o tych, którzy w imię wspólnego dobra poświęcili życie" – dodał. "Zachowajcie Polskę, o to was prosimy, my, weterani Armii Krajowej" – wzywał Nidzieński.

"Testament Polski Walczącej stał się inspiracją, natchnieniem i zobowiązaniem dla następnych pokoleń, które – już w warunkach pokoju, ale zarazem komunistycznego zniewolenia – nadal dążyły do odzyskania pełnej niepodległości" – dodał prezydent. "Życzę Polsce i nam, wszystkim Polakom, aby etos i tradycje Armii Krajowej trwały w kolejnych pokoleniach naszych rodaków" - mówił Andrzej Duda.

Polska tamą przed totalitaryzmami

"Polska dała wielką daninę krwi, walcząc, aby Europa, świat były wolne od totalitaryzmów (...). Żołnierze AK pokazali, ze cenią wolność ponad wszystko, ponad własne zdrowie, a nawet ponad własne życie. Dali przykład bezgranicznej miłości do wspólnoty, jaką jest naród, jaką jest państwo" – mówił.

Kasprzyk zwrócił uwagę obserwatorów, że "przyszedł moment, w którym brunatnego okupanta zastąpił okupant czerwony, zgodnie z rozkazem generała Leopolda Okulickiego każdy żołnierz Armii Krajowej stał się dla siebie dowódcą, ale też przewodnikiem narodu w drodze do pełnej wolności".

"Wielu zginęło w komunistycznych kazamatach, wielu prowadziło walkę z bronią w ręku aż po późne lata 50. Wielu żołnierzy Armii Krajowej włączyło się w tworzenie nurtu niepodległościowego, jak płk Kazimierz Pluta-Czachowski, ale wielu również włączyło się bardzo mocno i silnie w tworzenie wielkiego ruchu +Solidarności+, który przyniósł Polsce wolność" – powiedział. Przywołał postać gen. Antoniego Hedy +Szarego+, dowódcy świętokrzyskiego oddziału AK, który uczestniczył też w 1980 r. w pierwszym zjeździe "S". "Pragniemy podziękować tamtemu pokoleniu, wam żołnierze Armii Krajowej, za wolną Polskę” – powiedział.

"Tradycje Polskiego Państwa Podziemnego kontynuuje młode pokolenie Polaków zapatrzonych w was. Tak jak od was otrzymaliśmy dar niepodległości, tak możemy wam ślubować, że sztandar niepodległości przekażemy nieskalany następnym pokoleniom, naszym dzieciom, naszym wnukom, aby najjaśniejsza Rzeczpospolita trwała wiecznie" – zapewnił Kasprzyk.

Podczas uroczystości wręczono akty nadania symboliki AK jednostkom wojskowym. W tej podniosłej chwili uczestniczyli nawet najważniejsi dowódcy Sił Zbrojnych RP z szefem Sztabu Generalnego generałem Rajmundem Andrzejczakiem na przedzie.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe