Nowa faza bitwy o Donbas? Amerykanie ujawniają szczegóły rosyjskich działań

Pentagon donosi, że Federacja Rosyjska rozlokowała już w Donbasie ponad 70 batalionowych grup taktycznych.
Czołg T-90S Nowa faza bitwy o Donbas? Amerykanie ujawniają szczegóły rosyjskich działań
Czołg T-90S / Flickr/Dmitry Terekhov/CC BY 2.0

Na początku kwietnia Rosjanie wycofali się spod Kijowa. Według prominentnych polityków Zachodu, m.in. sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, celem tych działań wcale nie było zakończenie wojny, a przegrupowanie sił, by uderzyć w inną część Ukrainy.

– Obserwujemy znaczące ruchy wojsk (rosyjskich – przyp. red.) z dala od Kijowa, których celem jest przegrupowanie, dozbrojenie i uzupełnienie zapasów oraz przeniesienie się na wschód

– mówił wówczas Jens Stoltenberg.

– W najbliższych tygodniach spodziewamy się kolejnych ataków Rosjan na wschodnią i południową Ukrainę, które będą próbą zajęcia całego Donbasu i utworzenia mostu lądowego z okupowanym Krymem

tłumaczył sekretarz NATO.

Nowa faza wojny?

Szef kancelarii prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego stwierdził, że Ukraina i Rosja wchodzą właśnie w „drugą fazę wojny”. Na terytorium całej Ukrainy jest ogłoszony alarm przeciwlotniczy; intensywne ostrzały mają miejsce w obwodach donieckim, charkowskim i ługańskim.

Mimo tego stanu rzeczy strona ukraińska zapewnia, że nie ma zamiaru złożyć broni. 

– Cóż mogę powiedzieć? Jesteśmy silni i dumni. Pokonamy wszystkich

mówił ostatnio w nagraniu z gabinetu prezydent Ukrainy.

Sytuacja w Donbasie

Tę „nową fazę” wojny skomentował Departament Obrony USA, informując, że w Donbasie jest obecnie zgromadzonych 76 batalionowych grup taktycznych Rosjan, z czego 11 zostało tam rozlokowanych w ostatnich dniach, a 12 grup wciąż walczy o Mariupol.

Przy północnej granicy Ukrainy znajduje się ponad 20 grup batalionowych, które obecnie skupione są na uzupełnieniu zapasów i naprawie strat.

Co na temat wojny mówią w Moskwie?

To już 55. dzień rosyjsko-ukraińskiej wojny. Walki koncentrują się na wschodzie i południowym-wschodzie Ukrainy, a głównymi teatrami działań wojennych są obecnie Mariupol i okolice Charkowa. Rosjanie wciąż upierają się przy nazywaniu inwazji „specjalną operacją wojskową” ukierunkowaną na „demilitaryzację” oraz „denazyfikację” sąsiada.

Zobacz też: Szokująca decyzja Putina. Odznaczył jednostkę odpowiedzialną za masakrę w Buczy

Zobacz też: Skąd wzrost aktywności Tuska? Nieoficjalnie: „Trend zwyżkowy PiS-u przeraża PO

Cele Rosji kilkukrotnie zarysowali już przedstawiciele Kremla, m.in. były prezydent Federacji Rosyjskiej Dymitr Miedwiediew.

– Prezydent Rosji Władimir Putin zdecydowanie postawił sobie za cel demilitaryzację i denazyfikację Ukrainy. Tych skomplikowanych zadań nie da się wykonać w ciągu jednej nocy. I nie będą one rozwiązywane wyłącznie na polu walki. Najważniejszym celem jest zmiana krwawej i pełnej fałszywych mitów świadomości części dzisiejszych Ukraińców. Celem jest pokój dla przyszłych pokoleń samych Ukraińców i możliwość zbudowania wreszcie otwartej Eurazji – od Lizbony po Władywostok

– wyjaśniał były prezydent Rosji.

 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe