„Bild”: Otwarta wrogość do Żydów na niemieckich ulicach. Antyizraelskie demonstracje

Około 600 osób przemaszerowało w sobotę przez dzielnice Kreuzberg i Neukoelln w Berlinie, niosąc palestyńskie flagi i negując prawo Izraela do istnienia; skandowano: "Izrael - morderca dzieci!", atakowano dziennikarzy – informuje w niedzielę dziennik 'Bild". Do zamieszek doszło też podczas antysemickiej demonstracji w Hanowerze.
 „Bild”: Otwarta wrogość do Żydów na niemieckich ulicach. Antyizraelskie demonstracje
/ fot. Pixabay

Reporter gazety "Bild" został otoczony przez około 100 osób, znieważony jako "brudny Żyd" i skopany. Policja berlińska musiała go chronić i wyprowadzić z demonstracji.

Policja poinformowała w niedzielę, że podczas demonstracji doszło do przestępstw i aresztowań – podaje dziennik.

W niedzielę rano federalna minister spraw wewnętrznych Nancy Faser podkreśliła, że w Niemczech nie ma miejsca na wrogość wobec Żydów - relacjonuje "Bild". Państwo konstytucyjne musi działać konsekwentnie - powiedziała. "Nie wolno nam nigdy przyzwyczajać się do antysemickich obelg - bez względu na to, skąd i od kogo pochodzą".

Jak podaje Żydowskie Forum na rzecz Demokracji i Przeciw Antysemityzmowi, w Berlinie zaatakowano trzech dziennikarzy i obserwatorów. Dwóch dziennikarzy było atakowanych w obecności policji.

Do zamieszek doszło również podczas antysemickiej demonstracji w Hanowerze - przekazuje "Bild". W sobotę w południe w centrum miasta zebrała się grupa osób, która skandowała nienawistne hasła przeciwko Izraelowi. Jak widać na nagraniu opublikowanym na Twitterze, kontrdemonstranci, którzy sprzeciwiali się coraz bardziej agresywnym uczestnikom wiecu, byli atakowani i znieważani.

W zatytułowanym "Hańba dla tego kraju" komentarzu do demonstracji redaktor naczelny dziennika "Bild" Johannes Boie pisze, że "wywołujący zamieszki, nienawidzący Żydów muzułmanie powinni być traktowani jak ich podli nazistowscy przyjaciele z prawicowej ekstremy: ostracyzm, pogarda, ciągły nadzór policji i służb specjalnych".

Boie zwraca uwagę, że "nowi nienawidzący Żydów czują się w Niemczech komfortowo i bezpiecznie. To jest ich kraj, Neukoelln i inne dzielnice należą do nich. Klany kontrolują tamtejsze ulice ze swoich SUV-ów klasy S i BMW. (...) Czy w tych dzielnicach można chodzić w kipie? Niewyobrażalne".


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe