Spektakl „Popiełuszko” w Stalowej Woli
19.10.2018 16:38

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Wypełniona do ostatniego miejsca widownia Miejskiego Domu Kultury w Stalowej Woli, a na koniec niemilknące oklaski. Teatr Dramatyczny im. Aleksandra Węgierki z Białymstoku pokazał swój słynny spektakl „Popiełuszko”.
"Bł. ks. Jerzy Popiełuszko zasługuje na to, by o nim pamiętać i przypominać kolejnym pokoleniom o jego skromności i bohaterstwie" - mówił przed ubiegłoroczną premierą Piotr Półtorak, dyrektor białostockiej sceny.
Pewnie wtedy nie zakładał, że jego aktorzy przejadą z tym niezwykłym spektaklem pół Polski (grali m.in. w Rzeszowie, Zabrzu, Zielonej Górze) i będą wszędzie nagradzani długimi owacjami na stojąco, dokładnie tak, jak w wypełnionej do ostatniego miejsca sali widowiskowej Miejskiego Domu Kultury w Stalowej Woli. I że Jakub Lasota, aktor Teatru Dramatycznego w Warszawie, unikając patosu i koturnowości, tak przejmująco zagra rolę kapelana warszawskiej "Solidarności".
Aktorowi udało się w znakomity sposób pokazać to, że ksiądz Jerzy łączył w sobie człowieczeństwo ze świętością. W końcu głosząc miłość i prawdę, stał się ikoną narodu i wiary, dzięki której stłamszeni przez komunę Polacy znów zaczęli odzyskiwać siły. Przegrywane na kasety, przepisywane ręcznie i maszynowo teksty kazań warszawskiego kapłana niosły w mrocznych czasach jaruzelszczyzny światło nadziei na pokonanie czerwonego reżymu. Jego manifestacyjny pogrzeb obok kościoła św. Stanisława Kostki był nie tylko hołdem złożonym zamęczonemu przez bezpiekę duchownemu, ale też wielką manifestacją jedności Polaków, którzy na 3 listopada 1984 r. - mimo licznych przeszkód stawianych przez komunistyczną władzę - docierali do Warszawy, ze wszystkich stron kraju (jak choćby delegacja ze Stalowej Woli), by pokłonić się przed trumną zamordowanego bohatera zakazanej "Solidarności".
"Spektakl Jana Nowary to misterium życia i śmierci Księdza Jerzego, zbudowane z okruchów jego życia i bolesnych splotów jego męki. Popiełuszko jak Chrystus składający z siebie ofiarę - na ołtarzu wiary i ojczyzny. Skromny kapłan, który okupił swoim życiem naszą wolność. Godny pamięci!" - napisano w programie białostockiego teatru. Reżyser Jan Nowara, który po przymusowej "emigracji" szczęśliwie na powrót objął dyrekcję Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, zbudował spektakl oszczędny, wręcz symboliczny, jednak na długo pozostawiający w widzu - szczególnie tym, który 34 lata temu czekał w swoim kościele na jakiekolwiek wieści o zaginionym księdzu - poczucie wielkiej, dojmującej wręcz starty.
Na przeżycia widzów wpłynęła również symboliczna, wielofunkcyjna scenografia - wysokie rusztowania, podesty i "polowy" stół spełniający rolę ołtarza, miejsca kaźni i katafalku, a także motyw muzyczny przewijający się przez cały spektakl - przejmujące Adagietto z V Symfonii Gustawa Mahlera.
Już w holu MDK dało się słyszeć opinie młodych ludzi, że dotychczas nie wiedzieli o pokazanym w spektaklu męczeństwie kleryka Popiełuszki podczas przymusowej służby w "ludowym" Wojsku Polskim. Warto więc wspomnieć, że na pamiątkowym tableau, którego zdjęcie w latach 90. przechowywał śp. ks. Jan Kalinka z Mokrzyszowa (dzielnicy Tarnobrzega), także dawny żołnierz - kleryk, znajduje się obok niego i ks. Jerzego, fotografia śp. ks. Romualda Syty z Sandomierza. Ks. Kalinka wspominał w rozmowie z autorem tej recenzji o "szczególnych" sposobach traktowania przez kadrę wojskową (tzw. trepów) siłą wyrwanych z seminariów młodych kleryków. I o sile charakteru słabego fizycznie Jurka Popiełuszki, którego gnębili w sposób wyjątkowo paskudny.
Przedstawienie "Popiełuszko" powstało z inicjatywy Zarządu Regionu Podlaskiego NSZZ "Solidarność". Po długich staraniach teatr z Białegostoku przyjechał do Stalowej Woli na zaproszenie Zarządu Regionu "S" Ziemia Sandomierska. - Dziękujemy za wsparcie finansowe prezydentowi Lucjuszowi Nadbereżnemu, a za przyjazd do Stalowej Woli ludziom "Solidarności" m.in. z Gorzyc, Sandomierza i Opatowa. Dzień po spektaklu od rana odbieram telefony z podziękowaniami i słowami zachwytu od uczestników tego wspaniałego wydarzenia artystycznego - powiedział nam przewodniczący ZR "S" Andrzej Kaczmarek.
mk/Autor: PIOTR NIEMIEC
Pewnie wtedy nie zakładał, że jego aktorzy przejadą z tym niezwykłym spektaklem pół Polski (grali m.in. w Rzeszowie, Zabrzu, Zielonej Górze) i będą wszędzie nagradzani długimi owacjami na stojąco, dokładnie tak, jak w wypełnionej do ostatniego miejsca sali widowiskowej Miejskiego Domu Kultury w Stalowej Woli. I że Jakub Lasota, aktor Teatru Dramatycznego w Warszawie, unikając patosu i koturnowości, tak przejmująco zagra rolę kapelana warszawskiej "Solidarności".
Aktorowi udało się w znakomity sposób pokazać to, że ksiądz Jerzy łączył w sobie człowieczeństwo ze świętością. W końcu głosząc miłość i prawdę, stał się ikoną narodu i wiary, dzięki której stłamszeni przez komunę Polacy znów zaczęli odzyskiwać siły. Przegrywane na kasety, przepisywane ręcznie i maszynowo teksty kazań warszawskiego kapłana niosły w mrocznych czasach jaruzelszczyzny światło nadziei na pokonanie czerwonego reżymu. Jego manifestacyjny pogrzeb obok kościoła św. Stanisława Kostki był nie tylko hołdem złożonym zamęczonemu przez bezpiekę duchownemu, ale też wielką manifestacją jedności Polaków, którzy na 3 listopada 1984 r. - mimo licznych przeszkód stawianych przez komunistyczną władzę - docierali do Warszawy, ze wszystkich stron kraju (jak choćby delegacja ze Stalowej Woli), by pokłonić się przed trumną zamordowanego bohatera zakazanej "Solidarności".
"Spektakl Jana Nowary to misterium życia i śmierci Księdza Jerzego, zbudowane z okruchów jego życia i bolesnych splotów jego męki. Popiełuszko jak Chrystus składający z siebie ofiarę - na ołtarzu wiary i ojczyzny. Skromny kapłan, który okupił swoim życiem naszą wolność. Godny pamięci!" - napisano w programie białostockiego teatru. Reżyser Jan Nowara, który po przymusowej "emigracji" szczęśliwie na powrót objął dyrekcję Teatru im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie, zbudował spektakl oszczędny, wręcz symboliczny, jednak na długo pozostawiający w widzu - szczególnie tym, który 34 lata temu czekał w swoim kościele na jakiekolwiek wieści o zaginionym księdzu - poczucie wielkiej, dojmującej wręcz starty.
Na przeżycia widzów wpłynęła również symboliczna, wielofunkcyjna scenografia - wysokie rusztowania, podesty i "polowy" stół spełniający rolę ołtarza, miejsca kaźni i katafalku, a także motyw muzyczny przewijający się przez cały spektakl - przejmujące Adagietto z V Symfonii Gustawa Mahlera.
Już w holu MDK dało się słyszeć opinie młodych ludzi, że dotychczas nie wiedzieli o pokazanym w spektaklu męczeństwie kleryka Popiełuszki podczas przymusowej służby w "ludowym" Wojsku Polskim. Warto więc wspomnieć, że na pamiątkowym tableau, którego zdjęcie w latach 90. przechowywał śp. ks. Jan Kalinka z Mokrzyszowa (dzielnicy Tarnobrzega), także dawny żołnierz - kleryk, znajduje się obok niego i ks. Jerzego, fotografia śp. ks. Romualda Syty z Sandomierza. Ks. Kalinka wspominał w rozmowie z autorem tej recenzji o "szczególnych" sposobach traktowania przez kadrę wojskową (tzw. trepów) siłą wyrwanych z seminariów młodych kleryków. I o sile charakteru słabego fizycznie Jurka Popiełuszki, którego gnębili w sposób wyjątkowo paskudny.
Przedstawienie "Popiełuszko" powstało z inicjatywy Zarządu Regionu Podlaskiego NSZZ "Solidarność". Po długich staraniach teatr z Białegostoku przyjechał do Stalowej Woli na zaproszenie Zarządu Regionu "S" Ziemia Sandomierska. - Dziękujemy za wsparcie finansowe prezydentowi Lucjuszowi Nadbereżnemu, a za przyjazd do Stalowej Woli ludziom "Solidarności" m.in. z Gorzyc, Sandomierza i Opatowa. Dzień po spektaklu od rana odbieram telefony z podziękowaniami i słowami zachwytu od uczestników tego wspaniałego wydarzenia artystycznego - powiedział nam przewodniczący ZR "S" Andrzej Kaczmarek.
mk/Autor: PIOTR NIEMIEC

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 19.10.2018 16:38
Marek Jan Chodakiewicz: Co nam mówi dziś ksiądz Jerzy?
22.09.2024 19:14

Komentarzy: 0
O księdzu Jerzym Popiełuszce, który był naszym wikarym, mogę się wypowiedzieć tylko personalnie. Nie będę rozpisywać się o jego filozofii, a zamiast tego opowiem, jak ks. Jurek wpasował się w mój żoliborski świat oraz o tym, jak w ogóle się w nim znalazł. Napiszę o klimacie tych czasów – naturalnie subiektywnie – w formie wspomnień.
Czytaj więcej
Plan obchodów 40. rocznicy męczeńskiej śmierci bł. ks. Popiełuszki
19.09.2024 18:00

Komentarzy: 0
Obchody 40. rocznicy porwania i męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki trwają cały rok. Ich kulminacyjnym momentem będzie uroczysta Msza św. pod przewodnictwem metropolity warszawskiego kard. Kazimierza Nycza, sprawowana 19 października w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie. Wierni zaproszeni są też do nowenny za wstawiennictwem błogosławionego – w intencji Ojczyzny. O wielu innych wydarzeniach, które już się odbyły oraz inicjatywach, które planowane są w związku z kulminacyjnym momentem obchodów, mówili uczestnicy konferencji prasowej, która odbyła się w czwartek w Domu Arcybiskupów Warszawskich. - Proszę, by ta okazja, jaką jest 40. rocznica śmierci bł. ks. Popiełuszki, była wykorzystana jak najlepiej, a ta postać dla współczesnego pokolenia przybliżyła się przede wszystkim w wymiarze duchowym – powiedział podczas konferencji kard. Nycz. Na 29 września przewidziany jest list biskupów polskich poświęcony bł. ks. Popiełuszce.
Czytaj więcej
„Błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko. Patron i kapelan Solidarności” – Jasna Góra pamięta
19.09.2024 14:00

Komentarzy: 0
„Błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko. Patron i kapelan Solidarności”- to tytuł wystawy biograficznej, którą można oglądać na Jasnej Górze. Ekspozycja została przygotowana przez Instytut Dziedzictwa Solidarności z okazji przypadającej w tym roku 40. rocznicy męczeńskiej śmierci kapelana Solidarności.
Czytaj więcej
„Popiełuszko. Kazania na dziś”. Przegląd filmów rozpoczyna obchody 40. rocznicy śmierci kapelana Solidarności
13.09.2024 19:03

Komentarzy: 0
W dniach 20–22 września br. w salach Muzeum Historii Polski odbędzie się przegląd filmów opowiadających o życiu, śmieci i kulcie księdza Jerzego Popiełuszki. Opiekę artystyczną nad wydarzeniem sprawuje Rafał Wieczyński, reżyser filmu „Popiełuszko. Wolność jest w nas”. Po każdej z ośmiu projekcji odbędzie się dyskusja w której udział wezmą świadkowie życia ks. Popiełuszki, historycy i publicyści. W trakcie przeglądu zainaugurowane zostaną obchody 40 rocznicy śmierci błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki.
Czytaj więcej
Co nam mówi dziś ks. Jerzy? "Ze skromnego wikarego stał się sumieniem i protestem narodu"
21.07.2024 18:17

Komentarzy: 0
Wiele osób zadaje sobie to pytanie. Wiele rozpraw, książek, konferencji stara się znaleźć na nie odpowiedź. Co takiego było w księdzu Jerzym Popiełuszce, że gromadził wokół siebie niezliczone tłumy – od profesora do robotnika?
Czytaj więcej