Joanna Płotnicka: To wszystko nie tak....
02.02.2019 01:11

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Minęło kilka dni od 27 stycznia a we mnie narastają smutne refleksje i pytania. Dlaczego tego dnia nie padło znowu nazwisko ochotnika do KL Auschwitz choć tego dnia i w tym miejscu paść obowiązkowo powinno? Dlaczego zabrakło pamięci o zagładzie polskich ofiar KL Auschwitz - a polskie grupy , które przyjechały z całej Polski sprowadzono do nagłaśniania obecności pana Piotra Rybaka, robiąc z ludzi, którzy pragnęli oddać hołd oszołomów bądź ruskich agentów? Dlaczego media tak zgodnie spłaszczyły ten obraz?
Tam nie było tylko jednej grupy Polaków ani tylko tego jednego człowieka. Dlaczego tego szczególnego dnia Polacy nie mogli godnie wejść z polskimi flagami na teren byłego obozu? Ściąganie flag z drzewców i wiązanie jak harcerskie chusty nie jest honorowym traktowaniem polskich barw narodowych. To nie jest zwykłe muzeum a miejsce męczeństwa. Mamy prawo a wręcz obowiązek oddawania czci tym co zostali tam zamordowani przez Niemców tylko dlatego że byli Polakami.
Nie można tego czynić godnie ani 27 stycznia - ani 14 czerwca w Narodowy Dzień Pamięci Polskich Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych. Mogą to czynić grupy żydowskie podczas Marszu Żywych. W sprawie godności symboli narodowych nie powinno wszakże być dyskryminacji żadnej. Kłaniam się nisko wszystkim Rodakom którzy tego dnia zdecydowali się pojechać do byłego obozu KL Auschwitz. Zabrali ze sobą biało-czerwone flagi, wieńce, światełka pamięci i zaśpiewali pod Ścianą Śmierci polski hymn narodowy. Zachowali się jak trzeba. Choć jak czytałam i oglądałam liczne relacje z obchodów tego dnia potraktowani zostali jak ludzie drugiej kategorii.
Przeszukiwani na bramkach jakby byli terrorystami, z zabieranymi drzewcami z polskich flag, stojąc potem w błocie, bez jednej ławki dla starszych często osób, ani krzesełka, odgrodzeni barierkami wiele wiele metrów od miejsca obchodów, kordonem polskiej policji...z psami. Tak być nie może. Tak można traktować polskie rodziny więźniów? A potem jeszcze słuchali w mediach o sobie że są oszołomami, prowokatorami, byli obrażani przez tych co prawdę o obchodach tego dnia czerpali jedynie z mediów.
Straszne to. I straszne i smutne. Dlatego ten tekst musiałam napisać, bo nie można na to obojętnie patrzeć. Bo tak nie było. Nie dajmy się rozgrywać. Najważniejsza jest Sprawa. Najważniejsza jest Polska i Polska Pamięć Narodowa. Bez niej - inni napiszą nasza historię, tak - jak im będzie wygodnie, dla własnych interesów. I to się dzieje na naszych oczach. A wystarczy - jak widzicie - obojętność dobrych ludzi. W swoim przemówieniu dyrektor muzeum orzekł, że wszystkiemu jest winne słowo. A ja myślałam, że jednak Niemcy. I to oni mordowali w KL Auschwitz a wśród ofiar byli Żydzi, Polacy (dla eksterminacji których obóz został założony) i przedstawiciele innych narodowości. Prawda wyzwala. Jej służmy. A nie nowomowie politpoprawności, która staje się narzędziem nowego totalitaryzmu liberalnego.
Joanna Płotnicka
Nie można tego czynić godnie ani 27 stycznia - ani 14 czerwca w Narodowy Dzień Pamięci Polskich Ofiar Niemieckich Obozów Koncentracyjnych. Mogą to czynić grupy żydowskie podczas Marszu Żywych. W sprawie godności symboli narodowych nie powinno wszakże być dyskryminacji żadnej. Kłaniam się nisko wszystkim Rodakom którzy tego dnia zdecydowali się pojechać do byłego obozu KL Auschwitz. Zabrali ze sobą biało-czerwone flagi, wieńce, światełka pamięci i zaśpiewali pod Ścianą Śmierci polski hymn narodowy. Zachowali się jak trzeba. Choć jak czytałam i oglądałam liczne relacje z obchodów tego dnia potraktowani zostali jak ludzie drugiej kategorii.
Przeszukiwani na bramkach jakby byli terrorystami, z zabieranymi drzewcami z polskich flag, stojąc potem w błocie, bez jednej ławki dla starszych często osób, ani krzesełka, odgrodzeni barierkami wiele wiele metrów od miejsca obchodów, kordonem polskiej policji...z psami. Tak być nie może. Tak można traktować polskie rodziny więźniów? A potem jeszcze słuchali w mediach o sobie że są oszołomami, prowokatorami, byli obrażani przez tych co prawdę o obchodach tego dnia czerpali jedynie z mediów.
Straszne to. I straszne i smutne. Dlatego ten tekst musiałam napisać, bo nie można na to obojętnie patrzeć. Bo tak nie było. Nie dajmy się rozgrywać. Najważniejsza jest Sprawa. Najważniejsza jest Polska i Polska Pamięć Narodowa. Bez niej - inni napiszą nasza historię, tak - jak im będzie wygodnie, dla własnych interesów. I to się dzieje na naszych oczach. A wystarczy - jak widzicie - obojętność dobrych ludzi. W swoim przemówieniu dyrektor muzeum orzekł, że wszystkiemu jest winne słowo. A ja myślałam, że jednak Niemcy. I to oni mordowali w KL Auschwitz a wśród ofiar byli Żydzi, Polacy (dla eksterminacji których obóz został założony) i przedstawiciele innych narodowości. Prawda wyzwala. Jej służmy. A nie nowomowie politpoprawności, która staje się narzędziem nowego totalitaryzmu liberalnego.
Joanna Płotnicka

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.02.2019 01:11
85 lat temu Witold Pilecki pozwolił się Niemcom aresztować żeby trafić do Auschwitz
20.09.2025 02:07

Komentarzy: 0
19 września 1940 r. Witold Pilecki, jako współzałożyciel i konspirator Tajnej Armii Polskiej, pozwolił się Niemcom aresztować, aby trafić do KL Auschwitz. Stało się to w mieszkaniu jego kuzynki – Eleonory Ostrowskiej, na warszawskim Żoliborzu przy alei Wojska Polskiego 40 m. 7 (dziś na budynku jest tablica, a nieopodal pomnik Pileckiego).
Czytaj więcej
80 lat temu zmarł legendarny polski aktor, reżyser i publicysta Stefan Jaracz
17.08.2025 12:45

Komentarzy: 0
W dniu 11 sierpnia 1945 r. zmarł w Otwocku Stefan Jaracz, jeden
z najwybitniejszych polskich aktorów filmowych i teatralnych, pisarz, publicysta, reżyser, twórca warszawskiego teatru Ateneum. Jego imię nosi jedna z ulic w Oświęcimiu.
Czytaj więcej
Tadeusz Płużański: Kibicom Maccabi Hajfa
15.08.2025 23:46

Komentarzy: 0
15 sierpnia 1940 r. do Auschwitz przybył pierwszy transport ludności z Warszawy. To głównie więźniowie Pawiaka oraz Polacy schwytani podczas ulicznych łapanek. Razem około 1600 osób. W nocy z 21 na 22 września 1940 r., w drugim transporcie z Warszawy, Niemcy przywieźli do obozu Auschwitz kolejnych więźniów.
Czytaj więcej
"Miłość silniejsza niż nienawiść". Bp Pindel w Auschwitz o św. Maksymilianie Kolbe
14.08.2025 15:23

Komentarzy: 0
- Obyśmy pamiętali o tym przykazaniu, a tak mogli zaliczać się do przyjaciół Jezusa, nawet jeżeli nie jesteśmy zdolni do tej miary miłości, jaką okazał tutaj św. Maksymilian – zaapelował w byłym niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau bp Roman Pindel. Kaznodzieja nawiązał do słów z Ewangelii według św. Jana: „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (J 15,13), wskazując, że franciszkanin z Niepokalanowa zastosował w obozie „zupełnie inny środek” niż ci, którzy zabijali tutaj na masową skalę. Msza św. przy ołtarzu polowym obok Bloku 11 w byłym niemieckim KL Auschwitz była kulminacyjnym elementem uroczystości związane z 84. rocznicy męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana Kolbego.
Czytaj więcej
Kościół wspomina dziś Świętą Edytę Stein, patronkę Europy
09.08.2025 14:43

Komentarzy: 0
Przyjęcie wiary katolickiej nie tylko nie oderwało Teresy Benedykty od duchowej spuścizny swojego narodu, ale wprost przeciwnie pomogło jej odkryć wartość swych żydowskich korzeni – pisze ks. Arkadiusz Nocoń w felietonie dla portalu www.vaticannews.va/pl i Radia Watykańskiego. 9 sierpnia obchodzimy święto św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein), dziewicy i męczennicy, patronki Europy.
Czytaj więcej