[Tylko u nas] Jutuber dla Tysol.pl: "Wpadłem na pomysł, żeby być niechcianym dzieckiem internetu"
![[Tylko u nas] Jutuber dla Tysol.pl: "Wpadłem na pomysł, żeby być niechcianym dzieckiem internetu"](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/4e1f9b78-56c1-4b32-bb56-35e987a823ab/31524.jpg?p=article_hero_mobile)
- Skąd pomysł na tak przekorny pseudonim artystyczny?
- Dobrze to ująłeś. Zrobiłem to z przekory. Każdy z youtuberów może wrzucać co chce i kiedy chce. Wpadłem na pomysł, żeby być niechcianym dzieckiem internetu. Będę komentował rzeczywistość piosenkami jako no name.
- Skupiasz się w swojej twórczości na uzależnieniach od internetu czy od telefonu. A jak to wygląda w twoim przypadku?
- Jestem taki sam jak my wszyscy. Jednak chcę zwrócić uwagę na te problemy, które poruszyłeś w pytaniu.
- Dlaczego tak późno zdecydowałeś się na debiut solowy? Jesteś multiinstrumentalistą, współpracowałeś z największymi artystami w Polsce.
- Przez 20 lat sporo rzeczy zrobiłem. Rzeczywiście współpracowałem z wieloma artystami Stanisławem Soyką, Andrzejem Grabowskim, Andrzejem Grabowskim. Z takimi reżyserami jak Borys Lankosz czy Sylwester Latkowski. Robiłem czołówki do seriali i programów telewizyjnych. A dlaczego debiut? Chciałem w końcu trochę pośpiewać. Nigdy wcześniej tego nie robiłem. Zawsze pisałem piosenki dla innych. Wróciłem do grania na gitarze. Ostatnio grałem, jak miałem 16-17 lat. Potem zacząłem grać na trąbce. Grałem jazz, muzykę filmową. Teraz historia zatoczyła koło i powróciłem do korzeni.
- Co było przyczyną, żeby z muzyki ambitnej przerzucić się na muzykę przystępną?
- Co jakiś czas próbuję czegoś nowego. U mnie ta tendencja pojawia się co 5 lat. Chcę się stale rozwijać. Ciężko mi zrozumieć ludzi, którzy przez całe artystyczne życie robią to samo.
- Twoja EP-ka byłaby doskonałym materiałem, ale w latach 90. XX wieku. Jak chcesz przekonać do swojej twórczości współczesnego słuchacza?
- Mało ciekawych rzeczy widzę we współczesnej muzyce. W latach 90. XX wieku działo się w tej materii dużo więcej dobrego . Wracam do tamtych czasów.
- To co się stało z muzyką, że współczesna twórczość jest dla ciebie nieciekawa?
- Wydaje mi się, że kiedyś więcej się działo w warstwie tekstowej i kompozycyjnej. Dzisiaj popularne numery jednym uchem mi wlatują, drugim wylatują. Współcześnie najciekawsze są dla mnie łączenia nowoczesnych brzmień z tymi starszymi. To co grają radia i telewizyjne muzyczne teraz, a to co było kiedyś. To jest to przepaść.
- Czyja to jest wina?
- Wina wszystkich po trosze.
- Do jakiego odbiorcy chcesz dotrzeć ze swoją debiutancką EP-ką?
- To jest bardzo świeży projekt. Trzeba mu dodać trochę czasu. Ja na takie twoje pytania odpowiem, jak wydam płytę.
- To kiedy płyta?
- Na razie chcę się przedstawić słuchaczom. Dlatego na początku mojej solowej drogi zdecydowałem się wydać EP-kę. Jednak chciałbym jeszcze w tym roku udostępnić odbiorcom moją płytę długogrającą.
- Masz dziesięcioletniego syna. Jakiej muzyki słucha twoja latorośl?
- Tego co jego rówieśnicy - popularnych przebojów dla dzieciaków. Na szczęście nie słucha disco polo.
- Jakich youtuberów subskrybuje twoje dziecko?
- Jest ich bardzo dużo. Gubię się w tym. Jego świat to internet i youtuberzy. Jednak chciałbym, żeby w to nie wsiąknął i miał kontakt z normalną rzeczywistością, a nie wirtualną.
Rozmawiał: Bartosz Boruciak

Komentarze
Hiszpański wywiad alarmował rząd o planowanej akcji migracyjnej na kilka dni wcześniej

Zespół Kult ogłosił ważną decyzję. „Organizmu nie da się oszukać”

Nie żyje legendarny muzyk. Miał 89 lat

Nie żyje legendarny muzyk. Zdobywca Oscara zginął w wypadku motocyklowym

