Ryszard Czarnecki: Od słów do czynów

Niegdyś bardzo krytyczny wobec Polski minister sprawiedliwości Niemiec Haiko Maas, dziś pełniący funkcję szefa MSZ w Berlinie, powiedział w 75. rocznicę Powstania Warszawskiego: „Wstyd mi za to, co Niemcy wyrządzili Polsce”.
/ pixabay.com/Kamyq
Niegdyś bardzo krytyczny wobec Polski minister sprawiedliwości Niemiec Haiko Maas, dziś pełniący funkcję szefa MSZ w Berlinie, powiedział w 75. rocznicę Powstania Warszawskiego: „Wstyd mi za to, co Niemcy wyrządzili Polsce”. I dodał, że jego rodacy w polskiej stolicy „dokonali szczególnie okrutnej rzezi niewinnych ludzi”. To ważne słowa, ale chciałbym, aby to samo przesłanie minister spraw zagranicznych RFN lub kanclerz przekazali Niemcom. Bo to oni zasługują na usłyszenie paru – a może więcej słów-prawdy. Bo niemiecka polityka historyczna, szczególnie intensywnie w ostatnich kilkunastu latach, ale przecież w jakiejś mierze także wcześniej, starała się przedstawiać Niemców podczas II wojny światowej – przecież przez Berlin wywołanej – jako ofiary, a nie  katów. Cieszę się, jak słyszę, że jeden z najważniejszych polityków w Niemczech mówi „Warszawa została zniszczona, ale nie została złamana” i, że następne pokolenia odbudowały ją po niemieckich zniszczeniach. Ale jeszcze bardziej się ucieszę, jak Berlin wykaże więcej empatii dla argumentów Polaków, Bałtów czy Duńczyków dotyczących Nord Streamu, czy przyzna w końcu naszym rodakom status mniejszości narodowej (Polacy mieli go przez szereg lat III Rzeszy!). Padły słowa – ważne, ale słowa. Teraz czekamy na czyny.
 
*tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" (03.08.2019)

 

POLECANE
Częściowy paraliż rządu w USA. Kongres nie zdążył z budżetem z ostatniej chwili
Częściowy paraliż rządu w USA. Kongres nie zdążył z budżetem

Amerykański Senat przyjął w piątek projekt budżetu dla licznych agencji federalnych. Pakiet musi być jeszcze przegłosowany przez Izbę Reprezentantów. Termin przyjęcia projektu upływa o północy, a Izba zbierze się dopiero w poniedziałek, dlatego w kraju od soboty zacznie się częściowy shutdown.

ONZ grozi bankructwo z ostatniej chwili
ONZ grozi bankructwo

Cytowany przez BBC szef organu ostrzegł, że Organizacji Narodów Zjednoczonych grozi „bezpośrednie załamanie finansowe" z powodu niepłacenia przez państwa członkowskie składek.

Premier Belgii wezwał przywódców UE do “rozprawienia się” z Komisją Europejską z ostatniej chwili
Premier Belgii wezwał przywódców UE do “rozprawienia się” z Komisją Europejską

Jak poinformował portal brusselsreport.eu. przemawiając na noworocznym wydarzeniu „Przyszłość Europy” belgijskiego dziennika De Tijd, premier Belgii Bart De Wever oświadczył, że europejscy przywódcy muszą podjąć „represje” wobec Komisji Europejskiej.

Tragedia w Hamburgu. Imigrant z Sudanu wciągnął pod pociąg metra przypadkową dziewczynę z ostatniej chwili
Tragedia w Hamburgu. Imigrant z Sudanu wciągnął pod pociąg metra przypadkową dziewczynę

W czwartek wieczorem na stacji metra Wandsbek Markt w Hamburgu imigrant z Sudanu wciągnął pod nadjeżdżający pociąg przypadkową dziewczynę. Zginęli oboje. Wydział zabójstw (LKA 41) przejął śledztwo w sprawie podejrzenia zabójstwa.

Tȟašúŋke Witkó: O Europie bez Europy tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: O Europie bez Europy

Czy ja kiedykolwiek pisałem Państwu, że Europa jest rządzona przez osobników, których charakteryzuje skrajny infantylizm? Pewnie pisałem i to wielokrotnie, ale dopiero wtedy, kiedy człowiek uświadomi sobie, że taka Francja – kraj zamieszkiwany przez niemalże 70 mln ludzi – kierowana jest batutą Emmanuela Macrona, człeka o intelekcie pośledniejszym, niż rozum Ewy Kopacz, może ogarnąć autentyczne przerażenie.

Zmarła znana hollywoodzka aktorka z ostatniej chwili
Zmarła znana hollywoodzka aktorka

Aktorka Catherine O'Hara zmarła w piątek w swoim domu w Los Angeles - poinformowała agencja reprezentująca artystkę. Urodzona w Kanadzie O'Hara miała 71 lat. Była znana m.in. z roli w filmie „Kevin sam w domu”, gdzie wcieliła się w matkę tytułowego chłopca czy kreacji w „Soku z żuka”.

Zdrowe państwo strzela do najeźdźców. Upadające – atakuje obrońców granic tylko u nas
Zdrowe państwo strzela do najeźdźców. Upadające – atakuje obrońców granic

Prokuratura postawiła żołnierzowi broniącemu granic zarzuty, a nielegalny imigrant domaga się odszkodowania. Agresor jest chroniony, a obrońca granic atakowany z urzędu. Ten scenariusz znamy z krajów Zachodu, a jest on elementem głębokiej inżynierii społecznej mającej na celu uczynienie wojska i obywateli niezdolnymi do obrony granic.

Rada Europy nie uderza w terapie konwersyjne tylko w wolność tylko u nas
Rada Europy nie uderza w "terapie konwersyjne" tylko w wolność

Rada Europy przyjęła właśnie rezolucję, która zakazuje „terapii konwersyjnych”. Nawet na Zachodzie Europy, gdzie było to częstą praktyką nie stosuje się od dawna niebezpiecznych praktyk "konwersyjnych", za to Rada Europy wrzuca nieszkodliwe praktyki religijne do jednego worka z torturami. Nowa rezolucja wspiera też ideologię gender, zaprzeczając ludzkiej biologii.

Sąd Najwyższy: legitymowanie nie jest dowolną władzą Policji tylko u nas
Sąd Najwyższy: legitymowanie nie jest dowolną władzą Policji

Czy obywatel ma obowiązek podać swoje dane osobowe zawsze, gdy funkcjonariusz tego zażąda? Sąd Najwyższy w wyroku z 17 grudnia 2025 r. (II KK 473/25) odpowiada jednoznacznie: nie.

Byłem na obchodach wyzwolenia Auschwitz. Karol Nawrocki stanął na wysokości zadania tylko u nas
Byłem na obchodach "wyzwolenia" Auschwitz. Karol Nawrocki stanął na wysokości zadania

Jak co roku 27 stycznia, pragniemy uczcić pamięć naszych Przodków w Muzeum Auschwitz-Birkenau. Jak co roku, towarzyszą nam te same procedury. Nikt bez zgody muzeum nie zostaje wpuszczony, by oddać hołd wszystkim ofiarom niemieckich zbrodni, w tym także Polakom. Świadczy temu szereg procedur, które działają tam od dłuższego już czasu. Procedur, które w żadnym innym byłym obozie czy to w Polsce czy na zachodzie, nie są praktykowane.

REKLAMA

Ryszard Czarnecki: Od słów do czynów

Niegdyś bardzo krytyczny wobec Polski minister sprawiedliwości Niemiec Haiko Maas, dziś pełniący funkcję szefa MSZ w Berlinie, powiedział w 75. rocznicę Powstania Warszawskiego: „Wstyd mi za to, co Niemcy wyrządzili Polsce”.
/ pixabay.com/Kamyq
Niegdyś bardzo krytyczny wobec Polski minister sprawiedliwości Niemiec Haiko Maas, dziś pełniący funkcję szefa MSZ w Berlinie, powiedział w 75. rocznicę Powstania Warszawskiego: „Wstyd mi za to, co Niemcy wyrządzili Polsce”. I dodał, że jego rodacy w polskiej stolicy „dokonali szczególnie okrutnej rzezi niewinnych ludzi”. To ważne słowa, ale chciałbym, aby to samo przesłanie minister spraw zagranicznych RFN lub kanclerz przekazali Niemcom. Bo to oni zasługują na usłyszenie paru – a może więcej słów-prawdy. Bo niemiecka polityka historyczna, szczególnie intensywnie w ostatnich kilkunastu latach, ale przecież w jakiejś mierze także wcześniej, starała się przedstawiać Niemców podczas II wojny światowej – przecież przez Berlin wywołanej – jako ofiary, a nie  katów. Cieszę się, jak słyszę, że jeden z najważniejszych polityków w Niemczech mówi „Warszawa została zniszczona, ale nie została złamana” i, że następne pokolenia odbudowały ją po niemieckich zniszczeniach. Ale jeszcze bardziej się ucieszę, jak Berlin wykaże więcej empatii dla argumentów Polaków, Bałtów czy Duńczyków dotyczących Nord Streamu, czy przyzna w końcu naszym rodakom status mniejszości narodowej (Polacy mieli go przez szereg lat III Rzeszy!). Padły słowa – ważne, ale słowa. Teraz czekamy na czyny.
 
*tekst ukazał się w "Gazecie Polskiej Codziennie" (03.08.2019)


 

Polecane