loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
[video] Prof. Romuald Szeremietiew dla Tysol.pl: A co jeśli sojusznicy nam nie pomogą?
Opublikowano dnia 29.04.2017 16:21
- Jest nieco ponad rok, a różni oczekują, że powinien rozwiązać te wszystkie problemy, które nawarstwiły się latami (...) minister Macierewicz słusznie mówi o tym, że musimy postawić na własne zdolności obronne - mówi oceniając ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza prof. Romuald Szeremietiew były wiceminister obrony, ekspert d/s wojskowości i bezpieczeństwa w pierwszej części wywiadu jakiego udzielił Cezaremu Krysztopie

screen YouTube


[Zapis rozmowy jest jej stenogramem redagowanym jedynie w minimalnym stopniu]


Cezary Krysztopa: Naszym dzisiejszym gościem jest były wiceminister obrony, nauczyciel akademicki, ekspert do spraw wojskowości i bezpieczeństwa, profesor Romuald Szeremietiew. Chciałem pana zapytać o śmigłowce dla polskiej armii. Zrezygnowaliśmy z zakupu caracali, ja osobiście uważam, że słusznie. Natomiast nasza armia potrzebuje śmigłowców, szczególnie czy to siły specjalne czy flota śmigłowców ratowniczych. Podawane są kolejne terminy zakupów śmigłowców, zmianie ulegają też formy zakupów, miały być kupowane z wolnej ręki, teraz ma być przetarg. Sprawa się przeciąga, czy Pan coś z tego rozumie?

Prof. Romuald Szeremietiew: Rozumiem tylko tyle, że najwyraźniej resort obrony nie wie do końca jakie śmigłowce powinien kupić. Ponieważ potrzeb jest dużo, jeżeli chodzi tu o nasze kwestie śmigłowcowe. Poprzednicy chcieli to załatwić w ten sposób, że kupią tzw. śmigłowiec wielozadaniowy. Ja zawsze to podkreślam, że jak jest coś do wszystkiego, to na ogół jest do niczego, ale pomysł był właśnie taki i Caracale miały spełnić taką właśnie funkcję. Skrytykowałem taką decyzję, wtedy kiedy te Caracale zostały kupione, ale nie zastanawiałem się nad wartością bojową tych śmigłowców, tylko w moim przekonaniu, akurat tego rodzaju zakup, zwłaszcza że mieliśmy kupić znaczną liczbę, nie rozwiązywał sprawy, a nawet odwrotnie, blokował pewne rzeczy. Otóż ja sądzę, że wiele ich potrzeb, które występują, jeżeli chodzi o nasze śmigłowce, to poza tymi przykładami, kiedy trzeba coś już wymienić, bo skończyły się resursy i np. przynajmniej jeśli idzie o marynarkę wojenną, bo tam jest kłopot, jeżeli chodzi o śmigłowce, to to, co jest najpilniejsze moim zdaniem, najważniejsze z punktu widzenia naszych zdolności obronnych, to jest posiadanie odpowiedniego śmigłowca uderzeniowego. 

Taką rolę spełnia ciągle MI 24, który zresztą nie jest klasycznym śmigłowcem uderzeniowym, ponieważ był i jest nazywany latającym czołgiem, ale to nie jest tyle, co latający czołg, tylko latający wóz piechoty, ponieważ zabiera na swój pokład również desant żołnierzy. Ma zastosowanie jak najbardziej w działaniach na polu walki, ale i bezpośrednio, tzn. żołnierze muszą być desantowani. Tymczasem klasyczny śmigłowiec uderzeniowy to jest tzw. wąsko kadłubowy śmigłowiec, w którym załoga jest dwuosobowa, jest pilot i operator uzbrojenia. To jest śmigłowiec, który jest wysokomanewrowy, jest uzbrojony w różnego rodzaju środki ogniowe służące do niszczenia innych śmigłowców. Taką ma możliwość i przewagę, ale zwłaszcza do celów naziemnych, np. broni pancernej.

Z punktu widzenia naszych potrzeb obronnych, jeżeli stawiamy na obronę granic przede wszystkim, to wydaje się, że śmigłowiec uderzeniowy powinien być na pierwszym miejscu. Jeżeli jednak budowalibyśmy armię w tym koncepcie, który obowiązywał dotychczas, mianowicie, że budujemy siły zbrojne, które są zdolne do wykonywania ekspedycji zagranicznych, tzw. misji, to wtedy oczywiście jest potrzebny śmigłowiec transportowy, śmigłowiec, który zabierze możliwie dużo żołnierzy na pokład, i takie kryterium zostało przyjęte, jeżeli chodzi o zakup śmigłowców i dlatego wygrały Caracale, ponieważ prezentowały największą zdolność przewożenia, trzydziestu żołnierzy na swoim pokładzie.

Powiedziałbym tak, byłem trochę zaskoczony, przyznaję, tym postępowaniem MON-u, kiedy ten cały przetarg unieważniono, ponieważ ja sądziłem, że wystarczyło tylko powiedzieć Francuzom, zakładając, że to, co mówię odnośnie śmigłowców jest zasadne, że w związku z napięciem na granicy wschodniej, zmieniły się priorytety, jeżeli chodzi o naszą obronę, że ekspedycje schodzą na plan dalszy, na plan pierwszy wchodzi kwestia obrony granic i do tej obrony granic potrzebne nam są inne śmigłowce niż te, które nam Panowie Francuzi oferujecie i dziękujemy bardzo, przepraszamy, ale zmieniła się władza, zmieniły się warunki, musicie to zrozumieć, i zapraszamy Was do przetargu na śmigłowiec uderzeniowy. Natomiast tutaj najpierw ogłoszono, że nie spełnili oni warunków offsetowy, ci się upierają, że spełnili. Potem ogłoszono, że kupimy dwa, cztery, pięć, dziesięć już, pojutrze, z wolnej ręki. Później ogłoszono, że zapraszamy caracale, jak rozumiem, do przetargu i trochę jest w tym zamieszania, niepotrzebnego moim zdaniem.

Te śmigłowce są w ogóle elementem zamieszania, związanego z zakupem uzbrojenia dla polskiej armii. Podobne wrażenie odnoszę i w przypadku zakupu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej i w przypadku zakupu okrętów podwodnych. W czasie kiedy prowadziliśmy postępowania i te postępowania przechodziły różne losy, etapy, Norwegowie zdążyli wybrać okręt podwodny, Niemcy swój system przeciwrakietowy. Z czego to wynika? Czy to jest jakiś wbudowany w system zakupów polskiego uzbrojenia defekt, który wydłuża te procedury, czy to jest brak pieniędzy?


Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Sprawdź w których placówkach Poczty Polskiej kupisz "TS": https://bit.ly/tysolnapoczcie

Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Nie dajmy się zwariować z ciszą wyborczą
Przepisy przepisami, ale nie dajmy się zwariować.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Podwyższać czy obniżać ceny w gastronomii?
Kwestia mądrego ustalenia cen przyprawia o ból głowy wiele osób żyjących z gastronomii.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Jarosław Kaczyński vs. Ryszard Czarnecki. Rozmowa z Prezesem z 1990 roku...
„Obawiam się, że są tacy, którzy się boją przyszłej konstytucji, przyszłego Sejmu i chcą sobie jak najwięcej zapewnić w obecnym układzie sił. Dlatego gotowi są dogadywać się z komunistami czy ekskomunistami. Widać to wyraźnie po ostatnich dyskusjach w Sejmie w sprawie policji i majątku PZPR” – mówił Jarosław Kaczyński 5 maja 1990 roku.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.