Szukaj
Konto

[wywiad] S. Kowalska NDS: żydowskie święto Jom Kipur przypomina, że Boże przebaczenie jest dla każdego

05.10.2022 08:30
[wywiad] S. Kowalska NDS: żydowskie święto Jom Kipur przypomina, że Boże przebaczenie jest dla każdego
Komentarzy: 0
"Jom Kippur kończy się posiłkiem, często wspólnym, by wyrazić wiarę, że Boże przebaczenie jest dla każdego, że można doświadczyć pokoju i radości. Boża Opatrzność czuwa nad każdym" - mówi s. dr Katarzyna Kowalska NSD, teolog i religioznawca, od lat zaangażowana w dialog chrześcijańsko-żydowski. W rozmowie z KAI wyjaśnia znaczenie trwającego właśnie żydowskiego święta Jom Kipur oraz opisuje jego celebrację.

Dawid Gospodarek (KAI): Trwa Jom Kipur. Co to za święto?

S. dr Katarzyna Kowalska NDS: Dzień Wielkiego Przebłagania, Jom Kipur, to żydowski dzień wspólnotowego i osobistego przebłagania za błędy, wykroczenia i przeoczenia (grzechy) popełnione w ostatnim roku (por. Kpł. 16). Dzień ten jest tak ważny dla Żydów, że nawet ci, którzy niewiele praktykują, w ten dzień poszczą i nie pracują.

- Jak wygląda taki dzień?

- Większość Żydów spędza ten dzień w synagodze ozdobionej w biel, kolor wyrażający pragnienie czystości - niektórzy całe prawie 25 godzin, a inni większość dnia. Jest to wyzwanie, gdyż post jest całkowity - nie spożywa się niczego ani nawet nie pije wody. W Izraelu temperatura może osiągać nawet 40 stopni. Oczywiście osoby chore, kobiety w ciąży lub karmiące, a także dzieci poniżej 12/13 roku życia są zwolnione z tego obowiązku postu. Tak więc wspólnotowa i osobista modlitwa oraz post są centralnymi elementami tego dnia.

- W trakcie nabożeństwa w synagodze praktykowana jest np. spowiedź. Jak wygląda to nabożeństwo?

- Synagogalne nabożeństwo od poprzedzającego wieczoru z "Kol Nidrei" (‚Wszystkie ślubowania" - modlitwy odmawiane przed rozpoczęciem Jom Kipur) po "Neila’ ("Zamknięcie" - ostatnie modlitwy w Jom Kipur) wypełnione jest modlitwami błagalnymi.

W ciągu tego czasu aż osiem razy dokonuje się publicznej spowiedzi (heb. "widui"), która jest recytowana na głos lub śpiewana, by pomóc w skupieniu i osobistej refleksji. Całe zgromadzenie wymienia wszelkie możliwe grzechy, sformułowane w pierwszej osobie liczby mnogiej, by z jednej strony nie zawstydzić i napiętnować publicznie kogoś, a z drugiej strony taka forma podkreśla wymiar wspólnotowy - na pewno ktoś, gdzieś, kiedyś popełnił takie wykroczenie i jako wspólnota, Izrael, teraz błaga się Boga o przebaczenie i podejmuje odpowiedzialność. Nawiązuje do tego werset z księgi Kapłańskiej z rozdz. 26, werset 37: ‘Będą się przewracać jeden na drugiego’. W znanej interpretacji Rasziego (jednego z najważniejszych uczonych żydowskich), który tłumaczy, iż należy go rozumieć jako ‘Będą upadać za grzech swojego brata’.

Bardzo ważny jest ten dwutorowy aspekt "teszuwa" - po polsku nawrócenia. Po hebrajsku słowo to przede wszystkim wyraża zawrócenie do Boga, zwrócenie się ku właściwemu kierunkowi w życiu.

- Przygotowanie do Jom Kipur zaczyna się już wcześniej…

- Najpierw przez cały miesiąc Elul, poprzedzający Rosz Haszana (żydowski Nowy Rok) Żydzi przygotowują się poprzez "cheszbon hanefesz" ("rachunek sumienia"), prosząc o przebaczenie i wynagradzając tym, których skrzywdzili. W praktyce spotykają się i rozmawiają, lub dzwonią do przyjaciół, nawet jeśli nie pamiętają o jakimś wyrządzonym złu, by prosić o przebaczenie. Takie momenty pamięta się na długo i to one pobudzają do refleksji nad własnym podejściem do rozumienia pokuty i pojednania.

- W dzisiejszych czasach prośby o przebaczenie zobaczyć można nawet w mediach społecznościowych żydowskich znajomych.

- Wspólnota staje przed Bogiem jak owce - co przywołuje dobrze nam znany obraz z Mt 25, 32-33 - by zostać osądzonym w tym dziesięciodniowym okresie również zwanym Dniami Trwogi, który kończy się w Jom Kipur. Jednakże Bóg to nie tylko Władca i Sędzia, ale przede wszystkim to Rodzic, stąd modlitwy przeplatane są wzruszającą i wpadającą w ucho pieśnią "Awinu Malkenu" ("Nasz Ojcze, nasz Władco", por. Iz 63, 16) oraz tekstem biblijnym tzw. Trzynaście Atrybutów Miłosierdzia Boga (por. Wj 34, 6-7), recytowanym w niektórych tradycjach nawet 26 razy. To stanowi również szczyt ostatniego nabożeństwa Jom Kipur- Neila.

- Ze świętem kojarzy się też dźwięk rogu…

- Tak. A zanim skończy się Jom Kipur wydłużonym dźwiękiem szofaru - to jest właśnie ten róg barani - czytana jest Księga Jonasza i odmawiana jest "Awoda" - specjalne nabożeństwo, z charakterystycznym gestem przebłagania - prostracją, który w liturgii żydowskiej jest obecny właśnie w Jom Kipur.

- Po synagogalnych celebracjach jest kolejny element wspólnotowego przeżywania tego świątecznego czasu.

- Dzień Jom Kippur kończy się posiłkiem, często wspólnym, by wyrazić wiarę, że Boże przebaczenie jest dla każdego, że można doświadczyć pokoju i radości. Boża Opatrzność czuwa nad każdym, stąd już tej nocy podejmuje się budowanie suki - tymczasowego domku/szałasu, w którym Żydzi spędzą (pięć dni po Jom Kipur ) tydzień, pamiętając czasy na pustyni, kiedy Bóg opiekował się Izraelem.

- Co Tobie jako chrześcijance daje towarzyszenie Żydom w przeżywaniu tego czasu? Do czego może inspirować to chrześcijan?

- Obchodzenie Jom Kipur z moimi żydowskimi przyjaciółmi, gdy jestem do tego zaproszona, pomaga mi głębiej doświadczyć, co dla nich znaczy przebaczenie i pojednanie. Miesiąc Elul, Dni Trwogi i Jom Kipur to czas skoncentrowany na spojrzeniu na siebie i moją relację z innymi i Bogiem. Oczywiście jest to obecne w tradycji chrześcijańskiej, ale część z nas zmaga się z tym i nie potrafi już z różnych powodów odnaleźć sensu Sakramentu Pokuty i Pojednania. Widząc, jak odpowiedzialnie moi przyjaciele podchodzą do postu, jałmużny i pojednania z tymi wokół jak i Bogiem w okresie od Elul do Jom Kipur, pomogło mi odświeżyć i inaczej podchodzić do chrześcijańskich praktyk.

Pamiętam, jak jednego roku otrzymywałam od znajomej rabinki Noemi z Londynu rozważania - Heszbon HaNefesz (rachunek sumienia), w których zastanawiała się nad przewinieniami, które dokonują się w naszych społeczeństwach dzisiaj - na przykład w stosunku do środowiska naturalnego, migrantów, nadużyciami wobec najsłabszych, kobiet etc. Sięgnięcie do "widui" (wyznania grzechów) z żydowskich modlitewników, zwłaszcza tych progresywnych, może zainspirować do zmiany jakiegoś aspektu w moim życiu. Pamiętam, jak pierwszy raz przeczytałam "przepraszamy za przekraczanie ulicy na czerwonym świetle" - takie niby nic, ale konsekwencje mogą być duże i na pewno takie postępowanie wprowadza jakiś nieład w funkcjonowanie społeczeństwa…

- A sam post?

Post jest obecny również w chrześcijańskiej tradycji, ale wydaje mi się, że czasem jego sens został zagubiony i sprowadzony do niejedzenia cukierków. Post Jom Kipur to przypomnienie sobie, Kto jest Źródłem wszystkiego w moim życiu i pamiętanie o jałmużnie dla potrzebujących. Bo Jom Kipur to nie głównie asceza, ale to dzień, który ma zmienić kierunek w moim życiu ("teshuva"), by na nowo być nastawionym na innych i Boga.

***

S. Katarzyna Kowalska ze zgromadzenia Notre Dame de Sion - katolicka teolog, religioznawca. Sześć lat studiowała w szkole rabinicznej, obroniła doktorat na żydowskiej uczelni Leo Baeck College w Londynie; mieszkała w Izraelu. Wykłada na Uniwersytecie w Betlejem, w Harare (Zimbabwe), Akademii Katolickiej w Warszawie (Bobolanum); wykładała również w Sion Center for Biblical Formation w Jerozolimie, Sion Centre for Dialogue and Encounter w Londynie. Od 20 lat zaangażowana w działania dialogowe w Wielkiej Brytanii, Polsce i Izraelu.

Dawid Gospodarek / Warszawa

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.10.2022 08:30
Źródło: KAI