Szukaj
Konto

Dlaczego wcześniej nie opróżniono zbiorników retencyjnych? Wody Polskie się tłumaczą

18.09.2024 12:49
Zrzut wód powodziowych przez zbiornik retencyjny w Stroniach Śląskich
Źródło: screen YT - 24klodzko_pl
Komentarzy: 0
W przestrzeni publicznej pojawiają się głosy zrozpaczonych mieszkańców Nysy. Mają pretensje do polskich władz i innych instytucji o brak jasnego ostrzeżenia przed powodzią. "Przepływy w rzece Nysie Kłodzkiej miały być zdecydowanie niższe" – podają w komunikacie Wody Polskie dla portalu Business Insider.

Powodzianie oburzeni na brak komunikatów o nadchodzącym zagrożeniu

Na Kanale Zero jeden z mieszkańców Konradowej podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat powodzi oraz informacjach napływających z Czech już dwa tygodnie wcześniej, ponadto dziennikarka Maria Stepan przekazała, że zrozpaczeni mieszkańcy Nysy są oburzeni na brak jasnych komunikatów o nadchodzącym zagrożeniu.

Warto również podkreślić, że w zbiornikach retencyjnych na Dolnym Śląsku znajdowało się 250 mln m sześc. wody, którą według portalu Business Insider oraz innych ekspertów można było spuścić do rzek. Nawet opróżnienie zbiorników o 100 mln m sześc. mogłoby zmniejszyć skutki fali powodziowej.

Czytaj więcej: "Trwa heroiczna walka". Mieszkańcy Oławy przygotowują się na nadejście fali powodziowej

Wody Polskie zabierają głos

Portal Business Insider postanowił wysłać zapytanie w tej sprawie do Wód Polskich. Jak pisze w swojej odpowiedzi departament komunikacji i edukacji wodnej, prowadzona gospodarka wodna na zbiornikach Kaskady Nysy Kłodzkiej opiera się na aktualnej, dostępnej bazie danych. Wraz z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Gliwicach przeprowadzane są dynamiczne analizy.

"Biorąc pod uwagę zmienność prognoz oraz obarczone błędem przewidywane przepływy, zarządzanie zbiornikami jest dynamiczne i wymaga analizy danych w możliwie najszybszym czasie, także we współpracy z RZGW w Gliwicach, dbając o to, aby fale kulminacyjne z dopływów nie nakładały się, powodując jeszcze większego wezbrania" - czytamy w komunikacie departamentu komunikacji i edukacji wodnej Wód Polskich w odpowiedzi dla portalu Business Insider.

W dalszej części komunikatu Wody Polskie wyjaśniają, że według prognoz na 13.09.2024 r. "przepływy w rzece Nysie Kłodzkiej miały być zdecydowanie niższe, niż były w rzeczywistości".

Na dodatek według polskiego państwowego przedsiębiorstwa awaria zbiornika Stronie Śląskie spowodowała dodatkowy napływ wód z górnych części zlewni.

"Taka sytuacja ma wpływ także na prognozowane przepływy, które ulegają dynamicznym zmianom" - czytamy dalej w komunikacie.

Jak wyjaśniły Wody Polskie, zmienność danych wymaga stałych korekt odpływów ze zbiorników retencyjnych, aby te mogły pomieścić jak największą ilość wody oraz pozwoliły uniknąć fali kulminacyjnej na Odrze.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.09.2024 12:49
Źródło: businessinsider.com.pl