Protesty w Iranie. Pełzający upadek reżimu ajatollahów
Co musisz wiedzieć:
- W Iranie trwają protesty społeczne wywołane kryzysem gospodarczym i narastającym niezadowoleniem społecznym, szczególnie wśród młodszych Irańczyków.
- Demonstracje obejmują wiele miast, a władze reagują represjami oraz ograniczeniami w dostępie do informacji.
- Eksperci podkreślają, że mimo rosnącej presji zmiany polityczne w Iranie są procesem długotrwałym i trudnym do przewidzenia.
Niestabilna sytuacja w Iranie
Tak naprawdę sytuacja w Iranie jest niestabilna już od dłuższego czasu. Zresztą właściwie czemu miałaby nie być? Elita rewolucji islamskiej już od dawna nie jest w stanie wygenerować narracji i przekazu dla swoich obywateli. Jest to rewolucja trwająca już od blisko pół wieku, skorumpowana i dawno oderwana od swoich korzeni, przeniesiona do sfery rytuałów. Państwo przeżywa też poważne problemy ekonomiczne, stało się importerem żywności i prowadzi raczej nieudaną politykę gospodarczą. Islamska Republika Iranu to państwo bez oferty dla młodzieży z wynaturzoną i skorumpowana średnią warstwą rządzącą oraz oderwaną teokratyczną górą. Iran nie był w stanie zadbać nawet o bezpieczeństwo swojego Prezydenta i innych wyższych urzędników którzy dwa lata temu zginęli w katastrofie lotniczej.
Takie więc podsumowując. Gospodarka leży, w społeczeństwie narasta poczucie beznadziei a władza nie jest w stanie odbudować swojego autorytetu. W najwyższych strukturach władzy trwa zresztą inne, dworskie oczekiwanie. Najwyższy Przywódca Iranu - ajatollach Chammenei zbliża się powoli do końca swoich dni. Czyhający na jego stanowisko i wyczekujący na zmianę polityczną mają więc ważniejsze sprawy niż obserwowanie sytuacji narodu.
Masa krytyczna
Wskazane powyżej czynniki tworzą masę krytyczna która rzeczywiście stanowi niebezpieczeństwo dla systemu. Musimy jednak uważać na emocje, filmiki nagrywane przez diasporę. O ile zmiana systemu w Iranie wydaje się raczej pewna - nie należy ryzykować z objawianiem jej daty, Zbyt wiele czynników międzynarodowych ratuje jak na razie islamski Iran. A już na pewno nie jest pewny powrót syna Szacha lansowanego przez niektórych amerykańskich konserwatystów.
Polska ma w Iranie niewielkie interesy ale ma o nim spora wiedzę. Nawet szefem polskiego MSZ był specjalista od Iranu i były ambasador w tym kraju - Witold Waszczykowski. Sam jako rzecznik MSZ towarzyszyłem ministrowi Rauowi w podróży do kraju „na niby” gdzie władze traktowały nas z pełna po-wagą a protokół dyplomatyczny udawał że im służy. W Iranie obalenie władzy nie będzie jednak szybkie i punktowe. Potrwa.




