loading
Proszę czekać...
[tylko u nas] prof. Wróblewski: Trump stosuje politykę szantażu. Europejczycy stają się zakładnikiem
Opublikowano dnia 11.07.2018 16:34
W kwaterze głównej NATO w Brukseli rozpoczyna się dzisiaj dwudniowy szczyt Sojuszu Północnoatlantyckiego. Najważniejszym tematem będzie zwiększenie wydatków na obronność przez kraje członkowskie, a także wzmacnianie bezpieczeństwa w Europie. W szczycie biorą udział m.in. prezydent Polski Andrzej Duda i prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy prof. Artura Wróblewskiego, eksperta ds. międzynarodowych i wykładowcę z uczelni Łazarskiego. Rozmawiał Robert Wąsik.

prof. Artur Wróblewski, screen YT


On sobie nic z tego jednak nie zrobił. Czy takie zachowanie Donalda Trumpa można odczytać jako pewną prowokację w stronę sojuszników z Europy?
Wydaje się, że jest to może nie prowokacja, lecz działanie zgodne z paradygmatem realizmu politycznego. Donald Trump i jego zaufani doradcy – John Bolton i Mike Pompeo – realizują politykę opartą na promowaniu przede wszystkim własnego interesu narodowego, a także, poprzez rozgrywanie innych krajów, równoważenie różnych wpływów. W stosunkach międzynarodowych możemy mieć idealistyczny model prowadzenia polityki, jak niegdyś za czasów prezydenta Wilsona, Cartera, czy Obamy, który dostał nawet pokojową nagrodę Nobla, albo styl realizmu politycznego, w stylu XIX-wiecznej polityki równowagi sił. Tak było za czasów Metternicha i Bismarcka w Europie, czy w XX wieku taką politykę uprawiał Richard Nixon.

Jak wygląda prowadzenie takiej polityki w praktyce? 
Wydaje się, że Trump zaczął prowadzić politykę równowagi sił, tzn. żeby równoważyć wpływy niemieckie innymi wpływami, nawet polskimi. Choćby przez groźbę, że przerzuci 35 tys. żołnierzy amerykańskich stacjonujących w Niemczech do Polski. Widzimy zresztą, że Amerykanie przerzucili już dowództwo szczebla dywizyjnego do działań w Europie z Baumholder do Poznania, jako ośrodka dowodzenia w ramach operacji Atlantic Resolve, czyli działań odstraszających Rosję. Z kolei innym elementem tej strategii może być rozgrywanie UE, ale również i Chin. Trump próbuje ocieplić stosunki z Rosją Putina, żeby w pewnym sensie zaszachować Chiny, które nie chcą zbliżenia Rosji i USA, bo chociaż Rosja jest  partnerem, to przede wszystkim jest konkurentem dla chińskich wpływów w rejonie Azji i coraz bardziej i w innych częściach świata. 

Co Pan ma na myśli mówiąc o „rozgrywaniu” UE przez Trumpa?
Niestety Trump postrzega w ten sposób również Unię Europejską; nawiązuje bliższe stosunki z Rosją, żeby wymusić na Europejczykach niższe bariery celne dla produktów amerykańskich, lepsze warunki handlowe, zakupy amerykańskiego gazu i ropy czy też większe wydatki na obronność. Czyli stosuje w pewnym sensie politykę szantażu, Europejczycy stają się trochę zakładnikiem tego, co prezydent USA zrobi z Putinem. Wydaje się, że Trump całkowicie odszedł od paradygmatu idealizmu w polityce zagranicznej. Mamy powrót do polityki równoważenia Pekinu, Moskwy, Brukseli, czyli przypomina to trochę politykę Richarda Nixona z początku lat 1970-tych. Tylko że Nixon nigdy nie wykorzystywał polityki amerykańskiej do grożenia, czy rozgrywania europejskich sojuszników NATO ani grożenia Europejskiej Wspólnocie Gospodarczej (EWG). Tutaj mamy odejście od pewnego konsensusu polityki transatlantyckiej, który istnieje od 1949 roku, czyli od czasu powstania Sojuszu Północnoatlantyckiego. Z drugiej strony pamiętajmy, że bywały już „kłótnie w rodzinie” i przedtem. Warto przypomnieć chociażby napięcia między Francją, Wielką Brytanią i USA w czasie kryzysu sueskiego w 1956 r., wyjście Francji ze struktur wojskowych NATO w 1963, czy też różnice zdań wokół interwencji w Iraku w 2002 r. między USA, Francją i Niemcami.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Krakowska siedziba dla LGBT+
Poseł Prawa i Sprawiedliwości z Krakowa Małgorzata Wassermann uważa, że środowiska LGBT za wszelką cenę chcą promować odmienność wśród młodych ludzi.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Polityka nad modrym Dunajem
O Austrii znów głośno. Podobnie było, gdy wybory do parlamentu w Wiedniu wygrała Austriacka Partia Ludowa kierowana przez najmłodszego szefa MSZ w Europie Sebastiana Kurza. Zaraz potem został on najmłodszym premierem. Miał wtedy 31 lat. W tym samym czasie o Austrii było jeszcze głośniej z innego powodu: partia antyimigracyjna i antyunijna – jak to określał europejski establishment – czyli Wolnościowcy, weszła w skład rządu w Wiedniu.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Wroński i Czuchnowski odjechali
Przeciwnicy premiera Mateusza Morawieckiego nie przepuszczą żadnej okazji, aby go zaatakować, nawet jeżeli w oczywisty sposób wystawiają się na śmieszność.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.