Szukaj
Konto

[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: Ragner”, „Krysia”, „Olech” - pamiętamy

08.12.2018 01:11
[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: Ragner”, „Krysia”, „Olech” - pamiętamy
Źródło: Wikipedia domena publiczna
Komentarzy: 0
Przełom grudnia 1944 r. i stycznia 1945 r. to dwa wielkie ciosy zadane polskiej, kresowej partyzantce. Najpierw, 3 grudnia 1944 r. ginie w okolicy wsi Jeremicze dowódca oddziałów na Nowogródczyźnie - podporucznik Armii Krajowej Czesław Zajączkowski, ps. „Ragner”. Jego niespełna 30-osobowy oddział został otoczony przez trzy pierścienie NKWD - 1410 ludzi, 3 czołgi, 8 ciężkich karabinów maszynowych, 58 ręcznych karabinów maszynowych, 100 automatów, 140 rewolwerów i 1110 karabinów. Transport zabezpieczało 25 samochodów.
Urodzony w polskim Wilnie Zajączkowski to przedwojenny urzędnik z Lidy i zawodowy żołnierz. Uczestnik wojny obronnej 1939 r. i powstania wileńskiego (operacja Ostra Brama) 1944 r. Po "wyzwoleniu" jego głównym zadaniem stała się obrona ludności cywilnej Sowietami. Przez czerwonych nazywany był "czortem w okularach". Miejsce ukrycia zwłok "Ragnera" pozostaje do dziś nieznane.

Kolejny cios przyszedł 21 stycznia 1945 r. W zasadzce grupy operacyjnej 105 pułku piechoty NKWD pod Kowalkami ginie następca "Ragnera" - kapitan AK Jan Borysewicz, ps. "Krysia". To także uczestnik wojny obronnej i powstania wileńskiego, więziony przez NKWD. W czasie okupacji niemieckiej rozbił więzienie w Ejszyszkach i zdobył Raduń.

Jego zwłoki Sowieci obwozili po Ziemi Lidzkiej, wystawiając na widok publiczny. Ostatecznie mieli zawieźć do miejscowości Majak i zrzucić do studni wraz z granatami i pociskami moździerzowymi. Przeprowadzone w 2009 r. badania DNA nie były w stanie potwierdzić miejsca ukrycia szczątków Borysewicza.

I ostatni komendant kresowy - podporucznik WP Anatol Radziwonik, ps. "Olech". Jego ojciec był polskim kolejarzem w Wołkowysku, matka pochodziła z prawosławnej rodziny. Po ukończeniu Państwowego Męskiego Seminarium Nauczycielskiego w Słonimiu pracował w szkole wiejskiej w Iszczołnianach koło Szczuczyna na Nowogródczyźnie.

Po likwidacji przez Sowietów "Ragnera" i "Krysi" przejął dowodzenie nad liczącym ok. 800 ludzi wojskiem. Był niezwykle skuteczny - przez ponad cztery lata nie dał się złapać, przeprowadzając szereg akcji przeciwko NKWD i czerwonym konfidentom w obronie polskich wsi. "Olech" poległ 12 maja 1949 r. nad rzeczką Niewisza, niedaleko wsi Raczkowszczyzna, podczas próby przebicia się przez pierścień kolejnej sowieckiej obławy.

W 2013 r., z inicjatywy Fundacji Wolność i Demokracja Michała Dworczyka (dzisiejszego szefa kancelarii premiera Morawieckiego) w Raczkowszczyźnie odsłonięto krzyż upamiętniający por. Anatola Radziwonika. Białoruskie władze skazały za to przedstawicieli polskich stowarzyszeń na wysokie grzywny.

Tadeusz Płużański
Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.12.2018 01:11