Michał Ossowski, red. naczelny "TS": "S” na straży swoich wartości
18.02.2019 19:00

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Z Solidarnością związany jestem od kilkunastu lat. Przez ten okres miałem okazję poznać związek z różnych stron, zarówno tych lepszych, jak i gorszych. Nie zliczę, ile razy przez te wszystkie lata musiałem tłumaczyć się za Solidarność, patrzeć na zdziwione twarze i odpowiadać na pytanie: „Po co ci to? W sumie to porządny z ciebie facet”. Tak, przynależność do związku często wiąże się z – delikatnie mówiąc – negatywnym odbiorem społecznym. Zaryzykuję stwierdzenie, że chyba nie ma działacza, członka związku, który by się z tym nie zetknął. Skąd się to bierze?
Stąd, że dzisiaj o Solidarności, jej działaczach i członkach, można powiedzieć wszystko. Często niestety przodują w tym ci, którzy ogrzewali się przy jej blasku w przeszłości. Ci, którzy tak chętnie sięgają po jej symbol i dzisiaj, przekonując, że to właśnie oni mają do tego prawo. Mówią o spuściźnie, dziedzictwie, o prawach i wolnościach. Piękne hasła, gładkie słowa. Ci, którzy ideały i wartości Solidarności porzucili już dawno temu, wracają w roli mentorów i ekspertów.
Ostatnia aktywność pierwszego przewodniczącego NSZZ Solidarność Lecha Wałęsy, pomawiającego Piotra Dudę o przynależność do jednostek ZOMO, idealnie wpisuje się w ten ponury krajobraz. Zastanawiam się jedynie, czemu ma to służyć. Wystarczy odrobina dobrej woli, aby dostrzec, że Solidarność nieprzerwanie stoi na straży swoich wartości. Zarówno w przeszłości, jak i teraz konsekwentnie dążąc do poprawy warunków pracy i życia nie tylko swoich członków, ale i wszystkich obywateli. Solidarność to nie tylko lata 80., ale przede wszystkim codzienna walka o godność i lepsze jutro pracowników. Solidarność to płaca minimalna, ograniczenie "śmieciówek", minimalna stawka godzinowa, wolne niedziele czy niższy wiek emerytalny. Solidarność to ciężka praca tysięcy ludzi, którzy pomagają tym najsłabszym, tym, którzy w codziennym życiu tej pomocy po prostu potrzebują. Ale o tym "mentorzy" i "eksperci" pisać jakoś nie chcą. Lepiej pisać o "Kacperku", "Dudzie w ZOMO", "darmozjadach i nierobach". Być może błąd tkwi też w samej Solidarności, że się nie chwali, że nie robi show, nie konsumuje medialnie swoich dokonań. Być może. Ale jest i działa. I zaprasza, o czym wielokrotnie mówił jej obecny przewodniczący Piotr Duda, wszystkich, którzy chcą pomóc, którzy chcą się w jej aktywność włączyć.
No ale nie, lepiej szkalować i oczerniać, a przy okazji przywdziewając solidarnościowe barwy, opowiadać o wolności, równości i prawach. Żal mi Was, Panie i Panowie eksperci, mentorzy. Nie mając swoich własnych, sięgacie po wartości, których dawno się wyrzekliście, a przy tym wszystkim nie macie odwagi się do tego przyznać. My, ludzie Solidarności, takiego problemu nie mamy. Nie wyrzekamy się własnych wartości i pozostajemy wierni własnym przekonaniom. Robimy swoje bez względu na cenę, jaką często przychodzi nam płacić. Tym właśnie jest dla nas Solidarność. 
Michał Ossowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (08/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.
Ostatnia aktywność pierwszego przewodniczącego NSZZ Solidarność Lecha Wałęsy, pomawiającego Piotra Dudę o przynależność do jednostek ZOMO, idealnie wpisuje się w ten ponury krajobraz. Zastanawiam się jedynie, czemu ma to służyć. Wystarczy odrobina dobrej woli, aby dostrzec, że Solidarność nieprzerwanie stoi na straży swoich wartości. Zarówno w przeszłości, jak i teraz konsekwentnie dążąc do poprawy warunków pracy i życia nie tylko swoich członków, ale i wszystkich obywateli. Solidarność to nie tylko lata 80., ale przede wszystkim codzienna walka o godność i lepsze jutro pracowników. Solidarność to płaca minimalna, ograniczenie "śmieciówek", minimalna stawka godzinowa, wolne niedziele czy niższy wiek emerytalny. Solidarność to ciężka praca tysięcy ludzi, którzy pomagają tym najsłabszym, tym, którzy w codziennym życiu tej pomocy po prostu potrzebują. Ale o tym "mentorzy" i "eksperci" pisać jakoś nie chcą. Lepiej pisać o "Kacperku", "Dudzie w ZOMO", "darmozjadach i nierobach". Być może błąd tkwi też w samej Solidarności, że się nie chwali, że nie robi show, nie konsumuje medialnie swoich dokonań. Być może. Ale jest i działa. I zaprasza, o czym wielokrotnie mówił jej obecny przewodniczący Piotr Duda, wszystkich, którzy chcą pomóc, którzy chcą się w jej aktywność włączyć.
No ale nie, lepiej szkalować i oczerniać, a przy okazji przywdziewając solidarnościowe barwy, opowiadać o wolności, równości i prawach. Żal mi Was, Panie i Panowie eksperci, mentorzy. Nie mając swoich własnych, sięgacie po wartości, których dawno się wyrzekliście, a przy tym wszystkim nie macie odwagi się do tego przyznać. My, ludzie Solidarności, takiego problemu nie mamy. Nie wyrzekamy się własnych wartości i pozostajemy wierni własnym przekonaniom. Robimy swoje bez względu na cenę, jaką często przychodzi nam płacić. Tym właśnie jest dla nas Solidarność. 
Michał Ossowski
Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (08/2019) do kupienia w wersji cyfrowej tutaj.

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 18.02.2019 19:00
Edukacja zdrowotna będzie obowiązkowa z wyjątkiem treści dotyczących seksualności
09.04.2026 09:03

Komentarzy: 0
Minister edukacji narodowej Barbara Nowacka przekazała dziś, że edukacja zdrowotna od 1 września 2026 roku stanie się obowiązkowa, ale z wyłączeniem treści dotyczących „wiedzy o zdrowiu seksualnym”.
Czytaj więcej
Protest głodowy w Solino trwa już 25 dni. Kolejny pracownik trafił do szpitala
08.04.2026 11:25
Przedstawiciele "S" niewpuszczeni na teren kopalni Silesia. Jest zawiadomienie do prokuratury
08.04.2026 10:08

Komentarzy: 0
- Nie zostaliśmy wpuszczeni do biur związkowych. Tam jest sprzęt, są dokumenty. Nie wiemy, co się z tym dzieje - mówił funkcjonariuszom policji Grzegorz Babij, przewodniczący zakładowej Solidarności w PG Silesia dziś rano, kiedy próbował dostać się na teren kopalni. Próby wejścia nie powiodły się. Grzegorz Babij złożył w związku z tym do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w postaci przywłaszczenia mienia związkowego i utrudnienia działalności związkowej.
Czytaj więcej
Przedstawiciele "S" w PG Silesia nie wpuszczeni na teren kopalni. Zobacz interwencję naszych dziennikarzy
08.04.2026 05:35

Komentarzy: 0
Towarzyszymy przedstawicielom Solidarności w PG Silesia w próbie wejścia na teren kopalni. Przypomnijmy, wczoraj przewodniczący zakładowej "S" Grzegorz Babij oraz Społeczny Inspektor Pracy nie zostali wpuszczeni na teren zakładu.
Czytaj więcej
Rząd jedzie na ścianę. Nowy numer „Tygodnika Solidarność”
07.04.2026 17:00

Komentarzy: 0
Czy rząd stoi u progu poważnego kryzysu politycznego i gospodarczego? W najnowszym „Tygodniku Solidarność” nr 14/2026 wskazujemy na narastające napięcia, błędy w zarządzaniu państwem i możliwe konsekwencje dla obywateli.
Czytaj więcej
