REKLAMA

Z. Kuźmiuk: Schetyna: "Państwo nienawiści albo państwo solidarne". Odpowiem klasykiem, daj Pan spokój

Jednego dnia odbyły się dwie konwencje - czwarta już konwencja w tym trzecia konwencja regionalna Prawa i Sprawiedliwości, tym razem w okręgu wyborczym dolnośląskie i opolskie i pierwsza Konwencja KE prezentująca „jedynki” i to tylko Platformy w niektórych okręgach wyborczych.
 Z. Kuźmiuk: Schetyna: "Państwo nienawiści albo państwo solidarne". Odpowiem klasykiem, daj Pan spokój
/ screen YT
Na konwencji Prawa i Sprawiedliwości wystąpił prezes Jarosław Kaczyński prezentując zarówno tzw. swoją piątkę jaki zamierzenia programowe zawarte w 12-punktowej Deklaracji Europejskiej podpisanej przez liderów list do PE na Konwencji programowej w Jasionce pod Rzeszowem.

Konwencja trwała bardzo krótko z niej czołowi politycy rozjechali się po całym okręgu wyborczym składającym się aż z dwóch województw na bezpośrednie spotkania z wyborcami, po kilka takich spotkań ma odbyć zarówno prezes Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki.

Widać wyraźnie, że w tej kampanii wyborczej Prawo i Sprawiedliwość jest kilka okrążeń przez Platformą i Koalicją Europejską, która do tej pory zajmuje się listami wyborczymi i kolejnością na nich.

Z kolei Grzegorz Schetyna na pierwszej Konwencji KE w Warszawie, jak to ma już od dłuższego czasu w zwyczaju przemawiał z udziałem promptera, odmieniał przez wszystkie przypadki nazwę Prawo i Sprawiedliwość i straszył rozliczeniami jakie przeprowadzi wtedy, kiedy już wygra wybory parlamentarne.

Szef partii, której czołowi politycy stoją pod prokuratorskimi zarzutami (jak były sekretarz generalny Stanisław Gawłowski, czy obecny przewodniczący klubu parlamentarnego Sławomir Neuman), a mimo to nie zostali zawieszeni, choćby w prawach członka klubu parlamentarnego, zapowiadający rozliczenia i odpowiedzialność karną dla obecnie rządzących, może raczej budzić politowanie niż strach.

Co więcej zaprezentował także liczne obietnice np. wynagrodzenia „ włoskie” i „hiszpańskie” do 2030 roku, niższe podatki i składki ZUS, a nawet podniesienie wynagrodzeń nauczycielom o 1000 zł brutto.

Ten swoisty festiwal zakończył sugestią wyboru pomiędzy państwem nienawiści, które jego zdaniem reprezentuje Prawo i Sprawiedliwość i państwem solidarnym, które wszystkich obywateli traktuje godnie i równo i które według niego reprezentuje Platforma.

Na takie porównanie można odpowiedzieć tylko cytując klasyka tj. Jarosława Kaczyńskiego, który kiedyś tuż po wystąpieniu ówczesnego premiera Donalda Tuska mówiącego o godności i honorze, wyszedł na mównicę i powiedział „Panie premierze Tusk, Pan o godności i honorze- daj Pan spokój”.

W taki sam sposób, trzeba odpowiedzieć na wczorajsze wystąpienie Grzegorza Schetyny, który mówił o państwie nienawiści i państwie solidarnym - „Panie przewodniczący, daj Pan spokój”. Formacja która rządziła 8 długich lat i miała dwóch premierów, a także prezydenta i która przeprowadziła podwyżkę stawek podatku VAT, zamiast uszczelnienia systemu systemu poboru tego podatku, która zdecydowała się na podniesienie wieku emerytalnego do 67 lat dla kobiet i mężczyzn i jednocześnie postanowiła zabrać 153 mld zł z OFE i teraz jej przywódca mówi o państwie solidarnym to hipokryzja sięgająca szczytów Himalajów.

W prowadzeniu skutecznej polityki, niezbędna jest bowiem wiarygodność, a tej Platforma i jej politycy nie mają „za grosz”, bowiem złamali wszystkie zobowiązania wyborcze jakie składali w kampanii wyborczej.

Mieli nie podwyższać podatków, a je podwyższyli w tym w szczególności podatek VAT dotyczący wszystkich konsumentów, obiecywali nie podwyższać wieku emerytalnego, a go podnieśli dla kobiet o 7 lat i dla mężczyzn o 2 lata, ale w rolnictwie aż o 12 lat dla kobiet i o 7 lat dla mężczyzn), więc teraz w swoich kolejnych obiecankach, są kompletnie niewiarygodni.

Zbigniew Kuźmiuk

#REKLAMA_POZIOMA#

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura