[Tylko u nas] Prof. Zbigniew Krysiak: Niektórzy twierdzą, że Schuman jest nieświadomym spadkobiercą IRP

- Niektórzy eksperci twierdzą, że Robert Schuman jest nieświadomym spadkobiercą I Rzeczpospolitej. Jako Polacy rozumiemy te wartości, znamy je, ale jeśli głosimy je jako nasze wartości, to na Zachodzie automatycznie zamykają się na nie. Gdy idziemy ze sztandarem Schumana, to się otwierają. Mam takie osobiste doświadczenia. To niezwykły kapitał" - o możliwości stworzenia Frakcji Schumana w Parlamencie Europejskim z prof. nadzw. dr. hab. Zbigniewem Krysiakiem, prezesem Zarządu Instytutu Myśli Schumana, na łamach najnowszego "TS", rozmawia Mateusz Kosiński. 
 [Tylko u nas] Prof. Zbigniew Krysiak: Niektórzy twierdzą, że Schuman jest nieświadomym spadkobiercą IRP
fot. Tomasz Gutry, Tygodnik Solidarność
Witold Waszczykowski, łódzka „jedynka” Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do Parlamentu Europejskiego, niedawno w rozmowie z „Tygodnikiem Solidarność” przyznał, że Polska mogłaby po wyborach współtworzyć Frakcję Schumanowską. Co taka frakcja mogłaby oznaczać? 
Instytut Myśli Schumana od początku stycznia tego roku rozpoczął kampanię na rzecz stworzenia Frakcji Schumana w Parlamencie Europejskim. W związku z tym inicjujemy grupy Schumana w parlamentach narodowych. Taka grupa powstała rok temu w naszym parlamencie i miesiąc temu na Litwie. Rozmawiamy z innymi – na Łotwie, w Belgii, Rumunii, na Węgrzech… Celem jest stworzenie społeczności wokół implementacji zagadnień, które owocowały za życia Schumana. 

Kto mógłby zasiadać we Frakcji?
Sama Frakcja musiałaby składać się z różnych osób już zasiadających w Europejskiej Partii Ludowej, jak chociażby grupa Orbána, Chorwaci, część Rumunów, Portugalczycy. To ludzie, którym Schuman daje podstawy, narzędzia do realizacji remontu funkcjonowania Unii Europejskiej. Z rozmów wynika, że PiS może mieć problemy w przyciągnięciu kogoś do istniejącej frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Istnieje potrzeba stworzenia neutralnego okrągłego stołu, nowej frakcji. Ważny tu jest sam Robert Schuman. Nie jest to podmiot, który bezpośrednio konotuje się z jakąkolwiek partią czy krajem. Schuman zapewnia swego rodzaju uniwersalizm. Według naszych szacunków taka Frakcja mogłaby liczyć nawet ponad 300 europosłów. 

Celem głównym Frakcji byłoby doprowadzenie do demokratycznego układu w Komisjach Europejskich. Dziś panuje tam sytuacja, że na stanowiskach kierowniczych zasiada około 1200 Niemców, ok. 700 Hiszpanów – przy populacji podobnej do Polski, a liczba Francuzów czy Holendrów jest także o wiele liczniejsza niż wynika to z wielkości populacji, podczas gdy Polaków jest tylko 150. To wszystko, co wychodzi z Komisji do Parlamentu Europejskiego w formie regulacji, to dokumenty z tezą i w pewnym sensie z decyzjami. Wiemy z empirii, że ten, kto zarządza, ten podejmuje decyzje. To sytuacja zaskakująca, ale nasi europarlamentarzyści, zwłaszcza z PiS-u, tej sprawy nie podnosili, dlatego bardzo prosimy, żeby się tym zająć, bo bez zmiany tego mechanizmu będziemy przegrywać. Aktualna sytuacja jest na rękę Niemcom i Francuzom. Ta sprawa była znana chociażby na poziomie Traktatu w Lizbonie, wtedy można było to skorygować. Cieszy nas to, że socjologowie, politolodzy coraz częściej powtarzają nasze tezy, czyli Instytutu Myśli Schumana, dotyczące potrzeby utworzenia Frakcji Schumana w PE. O Frakcji Schumana coraz częściej piszą również dziennikarze, chociażby przy wizytach w Polsce Santiago Abascala z hiszpańskiej partii VOX, Salviniego z Ligi czy Giorgii Meloni, liderki partii Bracia Włosi. 

#REKLAMA_POZIOMA#
#NOWA_STRONA#

A czym różniłaby się ta frakcja od istniejącej frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów?
Różniłaby się zasadniczo. Można zadać pytanie – co jest celem EKR-u? Osobiście nie widzę tam misji, trzeba powiedzieć to jasno. W EKR zasiadało wielu Brytyjczyków, część z nich akceptowała wartości antychrześcijańskie. Komunikat, że Frakcja Schumana jest konsekwencją tego, że cały system wartości Schumana, a więc chrześcijański, jest przyjmowany bez dyskusji – czy zabijanie dzieci jest poprawne, czy nie. Druga kwestia to uniwersalizm – tu liderem nie byłby żaden przywódca spośród istniejących partii, ale sam Schuman. To tworzy pewną stabilność, bo charakter i kierunek, jakie wytycza osoba Schumana, nie będą mogły być zaburzone, jak to dzieje się zwykle w partiach, bo po prostu nowych liderów nie będzie, skoro byłby Schuman jako lider, a On już się nie zmieni.  

Zaletą takiej sytuacji jest to, że jest wielu polityków, jak np. Jacek Saryusz-Wolski, który był w PO i EPL, ale stwierdził, że jego wartości są inne. Jest cała masa takich polityków, którzy się zagubili. To daje pewną szansę, że taki zagubiony polityk nie przychodziłby do Orbána czy Kaczyńskiego, a do Schumana. Gdy spoglądamy na europejską lewicę lub neoliberałów, to widać, że nikt jeszcze nie wytoczył wojny Schumanowi. Łatwo atakują jedną lub drugą partię prawicową, jednak, gdy to Schuman jest gwarantem, nie jest to takie proste, mimo że Schuman jest mocno osadzony na chrześcijańskich fundamentach. Pojawia się też wtedy proces oddzielania ziaren od plew. 

Niektórzy eksperci twierdzą, że Robert Schuman jest nieświadomym spadkobiercą I Rzeczpospolitej. Jako Polacy rozumiemy te wartości, znamy je, ale jeśli głosimy je jako nasze wartości, to na Zachodzie automatycznie zamykają się na nie. Gdy idziemy ze sztandarem Schumana, to się otwierają. Mam takie osobiste doświadczenia. To niezwykły kapitał. 

Czy rola chrześcijaństwa w budowaniu Unii Europejskiej byłaby inna niż ta, która jest w partiach z nazwy chrześcijańsko-demokratycznych, jak np. w Niemczech?
Zainspirował mnie pan do wyrażenia pewnego sedna, które znajdowało się w działaniach Schumana. Jego celem było takie kształtowanie środowiska, otoczenia, instytucji, regulacji, praw i przepisów w oparciu o fundamenty chrześcijańskie i Ewangelię, aby tworzyć w ten sposób jak najlepsze warunki do nawiązywania relacji z Bogiem. To niezwykły wymiar misyjny, który zaczyna się od konkretów – to więc Wspólnota Węgla i Stali, Europejska Wspólnota Gospodarcza. Później mówił o Planie Marshalla dla Afryki. W Instytucie przyłączyliśmy się np. do akcji „Wigilia bez granic”, gdzie na Wigilię zapraszamy cudzoziemców mieszkających, pracujących lub studiujących w Polsce; ona wprost wynika z Schumana. To budowanie relacji między cudzoziemcami a Polakami, bo jeśli nie zadbamy o nowy model asymilacji cudzoziemców, to powstaną getta, jak we Francji i Niemczech. Niemcy próbują karmić imigrantów pieniądzem, a to nie działa. Mówił o tym Schuman. To był niemal zakonnik, zasiadał w ławach poselskich jak mnich na modlitwę. Mimo że codziennie był na mszy i odmawiał różaniec, nie głosił Słowa, ale je wdrażał. 

To, co pan zasygnalizował, nazywamy nową formą ewangelizacji, która nie tworzy muru wynikającego z postawy „chcemy was tu nawrócić”. Po prostu wprowadzamy poprzez dzieła modelowanie funkcjonowania społeczeństwa – tworzymy warunki, środowisko, które ostatecznie służą ewangelii. 

Zdaje się, że Unia od idei Schumana odeszła. Kiedy to nastąpiło? To był dłuższy proces? Czy Unia, do której Polska wchodziła, była już Unią odległą od wizji Schumana? Czy pewne sprawy nie poszły zbyt daleko i ciężko będzie wrócić do tych pierwotnych wizji wspólnoty europejskiej?  
Nigdy nie jest tak, że coś zajdzie tak daleko, że nie ma powrotu. Przypominam, że po destrukcji I i II wojny światowej Schuman był traktowany jako osoba wręcz umysłowo chora. Przecież kilka lat po wojnie mówił o pojednaniu. Ciężko wyobrazić sobie, że z tej destrukcji jednak rozpoczęto pojednanie, powstały solidarne podmioty jak Wspólnota Węgla i Stali.

Kiedy zaczęło się coś gubić? Dekadę po śmierci Schumana, w 1973 r. Wielka Brytania weszła do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, po dwóch dekadach do głosu dochodzi Altiero Spinelli i jego apostołowie. On, korzystając z kulturowej rewolucji 1968 r., próbuje przygotować konstytucję, która ma implementować ideologię superpaństwa w wymiarze znacznie bardziej agresywnym niż sowiecki komunizm. Tu łączyła się ideologia ekstremalnie lewicowa z kapitałem. Spineli w 1986 r. umiera, ale to, co rozpoczął, jest kontynuowane. W 1992 r. tworzy się traktat z Maastricht, w nim pojawia się po raz pierwszy pojęcie Unia Europejska, a nie było go w słowniku Schumana, dla którego celem było budowanie Wspólnoty Narodów Europy, Wspólnoty Węgla i Stali oraz Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej. Z perspektyw Schumana we wszystkich wymiarach życia społecznego pojawia się właśnie pojęcie „wspólnoty”. Jak czytamy traktat z Maastricht, widzimy zapisy ideologii Spinelliego, później mamy traktat w Amsterdamie… 

Na początku transformacji do Polski przyjechała ekipa Niemców, która założyła Fundację Roberta Schumana, z potężnymi pieniędzmi, ona później była odpowiedzialna za parady Schumana. Już wtedy Fundacja stała się ramieniem ideologii Spinelliego… 

#REKLAMA_POZIOMA#
#NOWA_STRONA#

Czyli uczciwiej byłoby, żeby nazywała się Fundacją Spinelliego?
Tak, ale tak właśnie działa wilk w owczej skórze. Jesteśmy i byliśmy w sytuacji mocnej asymetrii informacyjnej i deficytu wiedzy o Europie Schumana i Europie centralnie rządzonej ramach ideologii Spinellego, czyli tzw. superpaństwa – na początku 2002 r., kiedy była dyskusja o preambule konstytucji europejskiej, o odwołaniu się do Boga, można rozpoznać prawdziwych chadeków, bo tam była większość, która to mogła przegłosować, a tego nie zrobiła. Idąc tym tropem, w 2007 r. traktat w Lizbonie jest trochę chichotem historii, bo mogliśmy stopować niedemokratyczne kwestie w komisjach czy jasne akcenty dotyczące tego, o czym niektórzy dzisiaj dyskutują, że nasza konstytucja jest poniżej regulacji unijnych. Niemcy skorzystali z tej możliwości i różne zapisy w swojej konstytucji przygotowali. Wydaje mi się, że brak wiedzy o idei Schumana powoduje, że mamy wielu polityków, którzy nie rozumieją, w którym kierunku Europa powinna zmierzać.

A w dalszej części wywiadu:

- prof. Zbigniew Krysiak opowiada o przesłaniu Jana Pawła II.Jan Paweł II mówił o Wspólnocie Narodów Europy, ale zachęcał do tego, byśmy się nie dystansowali od niej, zachęcał nas do przeprowadzenia w niej kapitalnego remontu. Jan Paweł II wiedział, że Polska jest potrzebna Europie; tak jak 1000 lat temu przyjęliśmy chrzest, tak dzisiaj Europa nas potrzebuje, nie wyjdzie z kryzysu sama, bez wartości, które my posiadamy... 

- Czy dzisiejsza Europa zmierza w stronę superpaństwa? - Trend superpaństwa jest układem tworzenia centralnej władzy w gorszym wydaniu niż te komunistyczne (...) Macron, Merkel, dużo wcześniej Tusk –10 lat temu nie mieliby odwagi mówić, że narody muszą przekazać swoją suwerenność...

- Ktoś może zapytać – jak Dawid może zwyciężyć z Goliatem? Oczywiście musi bazować na sile Boga, ale Pan Bóg pokazał też Dawidowi określone metody, narzędzia. To ta Frakcja Schumana może być takim narzędziem i dawidową metodą, mobilizującą do skutecznych zmian (...) - mówi Zbigniew Krysiak.

- Dlaczego nie wyrzucono Orbána z EPL? - Tam wiedzą, że są tendencje w kierunku integracji wokół nowej Frakcji Schumanowskiej, o nowej frakcji mówi również Salvini (...)  trzeba położyć na stole ofertę w postaci Frakcji Schumana i wówczas pojawi się dobra propozycja dla tych, którzy chcą wyjść z EPP lub też innych grup w PE, a nie mają obecnie dokąd pójść - konkluduje profesor.



#REKLAMA_POZIOMA#

Ankieta
Czy popierasz zniesienie przesłanki eugenicznej?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy popierasz zniesienie przesłanki eugenicznej?
Tygodnik

Opinie

Popkultura