Szukaj
Konto

[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: Zofia Klepacka i kombatanci

08.06.2019 02:12
[Tylko u nas] Tadeusz Płużański: Zofia Klepacka i kombatanci
Źródło: screen YouTube
Komentarzy: 0
Trwa żenujący spektakl, w którym Zarząd Główny Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej kwestionuje honorowe członkowstwo Związku dla polskiej olimpijki Zofii Klepackiej, przyznane przez jeden z okręgów ŚZŻAK – Warszawa-Wschód. Ci, którzy nie znają sytuacji w największym kombatanckim związku, spytają: dlaczego? O co tu chodzi?
Wyjaśnieniem powinna być publikacja historyka dr Sławomira Cenckiewicza w tygodniku "Do Rzeczy" pt. "Światowy Związek Żołnierzy … PRL?", o tym, kto zasiada we władzach ŚZŻAK: są tam żołnierze AK i Wyklęci, ale też krytycy Wyklętych (ci ostatni z szeregów komunistycznej PZPR, PRON, MSW). Po prostu - jak dowodzi Cenckiewicz - nie wszyscy AK-owcy w czasach PRL zachowali się niezłomnie.

"Bezsensowna walka"

1 sierpnia 2016 r., w 72. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, prezes ŚZŻAK Leszek Żukowski publicznie mówił:

"Znacznie mniejsza część żołnierzy, głównie partyzantów leśnych, po stracie najbliższych, rodzin, domów, nie miała pomysłu, co zrobić ze sobą, a nie akceptując ustroju, zdecydowała się pozostać w lesie i walczyć na własną rękę aż do śmierci. (…) Obecnie faworyzowana jest nazwą Żołnierze Wyklęci ta część żołnierzy kontynuujących bezsensowną walkę i ginących bez rozkazu, podczas gdy piętnowani byli wszyscy byli żołnierze Armii Krajowej".

"Ja się nawet wstydzę dzisiaj przyznać, że należę do Światowego Związku [Żołnierzy Armii Krajowej]. Ale uważam, że to oni [władze Zarządu Głównego] powinni opuścić związek, jak mają takie poglądy, a nie ja"


- mówił portalowi niezalezna.pl Mirosław Widlicki, prezes Okręgu Warszawa-Wschód, który wyróżnił Zofię Klepacką.

AK wczoraj i dziś…

Armia Krajowa to dla Polaków świętość. Żołnierze AK podjęli w okupowanej Polsce walkę z obiema okupacjami - niemiecką i sowiecką. Dowódcami podziemnej armii byli kolejno generał Stefan Rowecki "Grot", potem generał Tadeusz Komorowski "Bór", gen. Leopold Okulicki "Niedźwiadek".

Ważnymi dowódcami i żołnierzami byli też generał August Fieldorf "Nil", major Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", Hieronim Dekutowski "Zapora", rotmistrz Witold Pilecki, Łukasz Ciepliński "Pług" i wielu, wielu innych.

Do AK należała ogromna część partyzantki polskiej - oddziały Jana Piwnika "Ponurego", Antoniego Hedy "Szarego" na Kielecczyźnie czy Wileńska Brygada Armii Krajowej. Uczestnicy Powstania Warszawskiego. W PRL żołnierze AK byli Żołnierzami Wyklętymi.

Dziś żyjący żołnierze podziemnej armii teoretycznie mają swój związek o nazwie Światowy Związek Żołnierzy AK. Organizację, która dba o żyjących kombatantów. A także wychowuje następców, którzy będą kontynuować chlubne tradycje w przyszłości. Niestety…

Cenckiewicz ujawnia

Jak ujawnił na łamach "Do Rzeczy" dr Sławomir Cenckiewicz, wokół leciwych żołnierzy wielki wpływ mają szare eminencje -

ludzie mający przeszłość wręcz komunistyczną. Znaleźli się oni w otoczeniu cytowanego już szefa ŚZŻAK Leszka Żukowskiego. Jak pisze Cenckiewicz, chodzi o ludzi takich jak Mieczysław Szostek, który był posłem na Sejm PRL (1985-1989) i przewodniczącym Rady Narodowej miasta stołecznego Warszawy (1981-1990). Z kolei Jerzy Żelaśkiewicz przez lata był członkiem PZPR. Przez 42 lata pracował w Najwyższej Izbie Kontroli (1950-1992), a w latach 1956-1980 uzyskał liczne odznaczenia państwowe. Marek Cieciura był podpułkownikiem LWP i długoletnim członkiem PZPR. Zaś Ryszard Dorf od najmłodszych lat angażował się w działalność komunistyczną (w ZMP, ZMW i PZPR), a w 1961 r. zaciągnął się do LWP


- pisał historyk w "Do Rzeczy". W takiej sytuacji trudno się dziwić, że przedstawiciele ŚZŻAK atakują Żołnierzy Wyklętych czy polską tradycję niepodległościową.

Konieczna lustracja

"Dla mnie jako członka Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, a przede wszystkim - jako syna byłego żołnierza Armii Krajowej i jednego z założycieli ŚZŻAK, informacje, które ujawnił profesor Sławomir Cenckiewicz, są bulwersujące. Przecież poza samym prezesem, jego najbliżsi współpracownicy nie mieli nic wspólnego z Armią Krajową. Są czy to działaczami dawnej wojskówki, czy PZPR


- mówił tygodnikowi "Do Rzeczy" Andrzej Anusz, działacz opozycji w PRL, członek ŚZŻAK.

- Po publikacji w tygodniku "Do Rzeczy" mamy informacje przynajmniej z kilku regionów, że działacze domagają się zwołania nadzwyczajnego zjazdu Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej


- dodawał Anusz. I przypominał, że już dawno komisja rewizyjna ŚZŻAK przyjęła uchwałę, domagającą się lustracji działaczy związku.

Tadeusz Płużański
Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.06.2019 02:12