loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Nowy TS: "Quo vadis szkoło?" Proksa: Ważne, by nauczyciele we wrześniu nie dali się rozgrywać ZNP
Opublikowano dnia 04.08.2019 18:20
- W okresie tych kilku miesięcy [do wyborów - przyp. red.] chcę realizować przede wszystkim porozumienie z oświatową Solidarnością, przewidujące m.in. kolejną podwyżkę dla nauczycieli od września o 9,6 procent, minimalną wysokość dodatku za wychowawstwo w wysokości 300 zł czy dodatkowe 1000 zł na start dla nauczyciela stażysty. Pierwszy krok został już wykonany. Po nowelizacji Karty Nauczyciela jesteśmy na etapie przygotowywania rozporządzeń. Projekty dotyczące m.in. stawek minimalnego wynagrodzenia nauczycieli poszły już do konsultacji, podobnie jak rozporządzenie o podziale subwencji oświatowej - mówi nowy minister edukacji Dariusz Piontkowski w rozmowie z Mateuszem Kosińskim i Jakubem Pacanem. Temat edukacji jest tematem numeru nowego Tygodnika Solidarność

Wojciech Korkuć
Nowy numer Tygodnika Solidarność ✌ od wtorku dostępny w wybranych punktach sprzedaży oraz w jego aplikacji cyfrowej do pobrania TUTAJ ➡➡http://bit.ly/tysol1

- Każdy pomysł samorządu, dyrekcji szkoły o dodatkowych zajęciach, zwłaszcza tych związanych z wychowaniem, sferą intymną, musi być zgodny z podstawami programowymi, programem wychowawczo-profilaktycznym szkoły, no i musi mieć akceptację rodziców, bo to oni decydują, w jakim duchu ich dzieci mają być wychowywane. Jesteśmy przeciwni wprowadzaniu zajęć, które budzą ogromny opór rodziców.


- mówi minister Piontkowski o pomysłach "kart LGBT" niektórych samorządów

- Staramy się kształtować wśród uczniów umiejętność analizowania, logicznego i krytycznego podejścia do tematu. Podstawy programowe kładą na takie umiejętności większy nacisk. Widać to także chociażby w konstruowaniu pytań na egzaminie ósmoklasisty, gdzie było zdecydowanie więcej zadań otwartych niż w teście gimnazjalnym. Odchodzimy od czysto testowego sprawdzania wiedzy i umiejętności.


- mówi minister 

- Część samorządów traktowała szkolnictwo zawodowe jak kulę u nogi, bo to najdroższy rodzaj szkolnictwa. Trzeba było stworzyć warsztaty, pracownie; to często mniejsze klasy, a kosztują więcej. My zmieniliśmy sposób subwencjonowania, staramy się przyznawać na to więcej pieniędzy. Nie patrzmy na edukację tylko z perspektywy Warszawy, jak robi to część mediów. W terenie łatwiej znaleźć pracę po dobrym technikum czy szkole zawodowej, która jest sprofilowana na potrzeby lokalnego rynku. Na to samorządy muszą zwrócić uwagę.


- odpowiada na pytanie o szkolnictwo zawodowe min. Piontkowski 

- Nasz związek nie prowadzi akcji strajkowej. Będziemy apelować do naszych członków, aby nie wpisywali się w politykę ZNP i opozycji rządowej. Przypomnę, że strajk nauczycieli był inicjatywą polityczną. On musiał się odbyć bez względu na wyniki rozmów, które były prowadzone między związkami zawodowymi a MEN i rządem. I odbył się. Nauczyciele ponieśli ogromne szkody z powodu udziału w strajku: zarówno te wizerunkowe, jak i finansowe. We wrześniu rozpoczyna się nowy rok szkolny. Dla niektórych nauczycieli będzie to trudne emocjonalnie. Bo okaże się, że w tym samym budynku będą codziennie mijać się na korytarzach czy uczestniczyć w radach pedagogicznych skłóceni nauczyciele: ci, którzy strajkowali, i ci, którzy postanowili nie zostawiać uczniów samych. W wielu szkołach przecież doszło do zachowań nielicujących z etosem zawodu nauczyciela. Powrót do szkół może być zatem bardzo trudny dla niektórych nauczycieli. Dlatego tak ważne jest, aby we wrześniu nauczyciele nie dali się rozgrywać ZNP.


- mówi z kolei w rozmowie z Marcinem Koziestańskim Ryszard Proksa, przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność

- Kolejny popis gdańskiego ratusza wywołał u mnie rumieniec wstydu. Jestem i czuję się gdańszczaninem. Zawsze byłem z tego dumny. Dlatego tym bardziej bolesne jest to, co dzieje się w moim mieście. Wypowiedzi zarówno samej Prezydent Gdańska, jak i jej środowiska – poza obnażeniem braku elementarnej wiedzy, ignorancją i dyletanctwem – są najzwyczajniej uwłaczające i niegodne piastowanego urzędu
(...)
Jako gdańszczanin nie mogę pogodzić się z faktem, że moje miasto chce świętować, tańczyć i bawić się w rocznicę najtragiczniejszych wydarzeń XX w. Kroczyć w radosnym pochodzie, na grobach tych, którzy w poczuciu patriotyzmu oddawali życie za ojczyznę w heroicznej i nierównej walce. Na grobach obrońców Westerplatte i rozstrzelanych pracowników Poczty Polskiej. Gdzie tu powód do radości, Pani Prezydent, i co Pani chce świętować?


- pisze we wstępniaku red. naczelny Tygodnika Solidarność Michał Ossowski

- Warto wiedzieć, że nadwiślańskie autosamice, czyli radykalne feministki, powielają klisze czterech głównych przedstawicielek feminizmu drugiej fali: eks-katoliczek Simon de Beauvoir i Kate Millet oraz amerykańskich apostatek żydowskich: Shulamith Firestone i Judith Butler. Mimo że i kilka innych aspirowało do macoszych bagien, takich jak Betty Friedan, Germaine Greer, Andrea Dworkin, Catharine MacKinnon czy Valerie Salanas, można w nich widzieć raczej epigonki niż założycielki tzw. drugiej fali autosamicyzmu. 
(...)
Kate Millett w „Sexual Politics” (New York: Columbia University Press, 2016 [1970]) tłumaczy doniosłość tego odkrycia jako ujawnienie, że patriarchat stworzył kobietę. Jest to „konstrukt społeczny”. A manipulacja patriarchatu jest tak sprytna i subtelna, że kobiety nie zdają sobie sprawy, że zostały stworzone przez swoich prześladowców. „Wydaje” im się fałszywie, że stworzyła kobiety natura. Wystarczy obnażyć, a potem zniszczyć patriarchat, a nastąpi wyzwolenie kobiet, które będą w stanie same siebie skonstruować. Naturalnie przy pomocy „sióstr” autosamic.
Shulamith Firestone w „The Dialectic of Sex: The Case for Feminist Revolution” (New York: Farrar, Straus and Giroux, 1970, s. 11) miała następujący pomysł: „Tak jak aby zapewnić eliminację klas gospodarczych potrzeba buntu podklasy (proletariatu) oraz, w tymczasowej dyktaturze, ich zdobycie środków produkcji, tak też aby zapewnić eliminację klas płciowych potrzeba buntu podklasy (kobiet) oraz zdobycie kontroli nad reprodukcją: nie tylko pełne zwrócenie kobietom własności ich ciał, ale również (tymczasowe) zdobycie kontroli nad ludzką rozrodczością – nowa biologia populacji jak również społeczne instytucje zajmujące się rodzeniem dzieci oraz ich wychowywaniem. I tak jak ostatecznym celem rewolucji socjalistycznej nie była tylko eliminacja gospodarczych przywilejów klasowych, ale samych gospodarczych różnic klasowych, tak też ostatecznym celem rewolucji feministycznej musi być, odwrotnie niż w przypadku pierwszego ruchu feministycznego, nie tylko eliminacja męskich przywilejów, ale różnic między płciami: różnice genitaliów między przedstawicielami rodu ludzkiego nie miałyby znaczenia w sensie kulturowym


- pisze prof. Marek Jan Chodakiewicz w tekście pt. "Cztery macochy autosamicyzmu"

- W Zatoce Perskiej narasta napięcie, Teheran przechwycił brytyjski statek. Zestrzelił amerykańskiego drona. Zapowiedział egzekucję grupy rzekomych agentów CIA. Są uzasadnione obawy, że Iran i USA weszły na kurs kolizyjny i że czeka je konflikt militarny. 
Turcja wybrała militarne i gospodarcze zbliżenie z Rosją. Rozwój zdarzeń z udziałem Moskwy na Bliskim Wschodzie i w regionie śródziemnomorskim może wymknąć się spod kontroli, USA zdecydowanie zmierzają do zmiany strategii.
Ekspert rosyjski Oleg Glazunov ze Stowarzyszenia Wojskowych Politologów z Uniwersytetu im. Plechanowa podkreśla, że Rosja jest obecnie jedynym krajem, który może pomóc Iranowi. Udzielić irańskim siłom „silnego wsparcia” (nie uściślił, jakiego). Jedyną inną siłą, która mogłaby to zrobić, są Chiny, ale Chiny prawie na pewno nie chcą i nie mogą pogarszać już i tak napiętych stosunków ze Stanami Zjednoczonymi, jak podsumowuje Głazunow.


- pisze Teresa Wójcik w tekście "Gorący Bliski Wschód"

- „Wśród osób, których wyjazd za granicę został zgłoszony w jednostkach ewidencji ludności gmin, najliczniej reprezentowana jest obecnie grupa wieku 30-34 lat oraz 35-39 lat. Natomiast 10 lat wcześniej były to osoby w wieku 20-24 lat i 25-29 lat. Można zatem przypuszczać, że znaczna część osób, któ

re wyjechały za granicę w pierwszych latach po wstąpieniu Polski do UE, pozostała za granicą do chwili obecnej” – napisano w raporcie GUS. 
Polacy jednak także wracają. Media podają, że w 2016 roku po raz pierwszy od wielu lat więcej naszych rodaków wróciło do kraju niż wyjechało. W 2018 roku powrotów do Polski było już trzy razy więcej niż wyprowadzek. Obecnie, jak wynika z badania przeprowadzonego przez NBP,  ok. 15 proc. emigrantów jest zdecydowana na powrót do Polski bez względu na zarobki.


- pisze Anna Zielińska w tekście "Wciąż wyjeżdżamy?"

Nie jest tak, że ja cały dzień leżę do góry brzuchem i czekam na koncert, żeby na godzinkę wyjść na scenę i pośpiewać. Ja od rana do nocy pracuję. Moje zaangażowanie nie pozwala mi pracować według jakichś limitów typu 8 godzin dziennie. Od rana jestem w jakimś projekcie i ten projekt staje się również częścią mojego życia prywatnego. Komponuję muzykę dla siebie lub dla innych artystów, piszę teksty, produkuję muzykę do filmów, robię próby z zespołem, prowadzę firmę Sarsa Music, zatrudniam sporo ludzi. To wymaga czasu na wszystko i wszystkich. Żeby na koniec wyjść z uśmiechem na twarzy do ludzi, muszę mieć spokojną głowę, że cała maszyna działa poprawnie


– mówi Sarsa, wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka, producentka w rozmowie z Bartoszem Boruciakiem pt. "Regularnie rozmawiam z  Bogiem"

- Jeden z największych zbrodniarzy w historii ludzkości 75 lat temu miał niewiarygodne wręcz szczęście. Życie Adolfa Hitlera 20 lipca 1944 roku uratowała… masywna noga od stołu narad w jego polowej kwaterze w Gierłoży koło Kętrzyna.


- pisze Leszek Masierak w tekście "Szczęście zbrodniarza"

Poza tym felietony, sport, recenzje, prawo i krzyżówka.

Zapraszamy!
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

--> POBIERZ WYDANIE CYFROWE


Sprawdź w których placówkach Poczty Polskiej kupisz "TS": https://bit.ly/tysolnapoczcie

Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Polski „Macron”, jego amnezja i woda z Wisły (w ustach ekologów)…
Obserwując kampanię ob. Trzaskowskiego ciśnie się na usta maksyma Charliego Chaplina: „Patrząc z bliska, życie jest tragedią, ale z daleka, to czysta farsa”. Nic dodać, nić ująć”. 
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Bezsilność przeciwników Kaczyńskiego
Mąż stanu potrafi myśleć perspektywicznie oraz dobierać właściwych ludzi do realizacji konkretnych zadań i może efektywnie działać nie piastując żadnych stanowisk państwowych.
avatar
Kamil
Grover

INDEPENDENCE DAY. Czyli Amerykańskie Święto Narodowe w cieniu (i ogniu) Amerykańskiej Rebelii
Generalnie jednak ‘biały rasizm’ w USA ewidentnie i to od dawna kurczy się i maleje nie stanowiąc realnego problemu. Tym, co obecnie bardziej zagraża Ameryce jest rasizm ‘a’rebours’.Rozpoczął się w latach 60. od ruchu Black Power, Muslim Brotherhood, Nation of Islam (zradykalizwany przez Malcolma X), Black Panters (którego kontynuację stanowi Black Lives Matter) po naszpikowane rasistowską agresją teksty Rapu czy Hip–hopu. Jako potwierdzenie ‘ruchu czarnej supremacji’ niech posłuży wypowiedz Ysra Khogali, jednej z liderek Black Lives Matter: "Bycie białym nie oznacza bycia człowiekiem. W rzeczywistości biali ludzie stanowią recesywną wadę genetyczną. Biali ludzie są defektem genetycznym czarnoskórych” – pisze Khogali w swoim pseudonaukowym wywodzie i dodaje - "Czarni ludzie po prostu przez ich dominujące geny, mogą dosłownie wymazać białą rasę”. Wtóruje jej Susan Sontag amerykańsko-żydowska  aktywistka praw człowieka.  stwierdzając, że „biała rasa stanowi nowotwór na ciele ludzkości”. Myślę więc, że te wypowiedzi wystarczająco ilustrują zjawisko czarnego rasizmu czy rasizmu a’rebours w ogólności jako, że do czarnych supremistów dołączyli biali, lewaccy zwolennicy multikulti. Na marginesie; czy wyobrażacie sobie jakby zawrzało w środowiskach opiniotwórczych oraz światowej prasie, gdyby podobna wypowiedzi padły ze strony jakiegoś prawicowego radykała? W tym natomiast przypadku , ta skrajnie rasistowska, wręcz nazistowska retoryka pozostała niezauważona. Jedynie osoby interesujące się głębiej przemianami społecznymi mogły się z nią zetknąć.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.