13 zł... i nie kombinuj: Przypadek Marty K.

Miała w Krakowie roznosić ulotki dużej sieci handlowej. Na początku stycznia podpisała umowę-zlecenie, w ramach której zleceniodawca miał płacić określoną kwotę za każdą ulotkę. Był też zapis, że wynagrodzenie nie będzie niższe niż ustawowa godzinowa stawka minimalna.
/ KK Solidarność
„Pracę rozpoczęłam 10 stycznia na dwóch regionach. Do rozniesienia miałam łącznie 2051 sztuk ulotek (dużych A3) i wkładek (czyli dodatkowa ulotka z gazetką)” – napisała w formularzu zgłoszeniowym akcji „13 zł… i nie kombinuj!” Marta K. Prywatnie matka piątki dzieci. Jak opisuje, na rozniesienie gazetek było zawsze dwa dni (środa, czwartek). Kolejnego tygodnia to samo. Jednak w trzecim tygodniu pracy w 3 regionach było już łącznie 2636 sztuk gazetek. Za ten okres pracy otrzymała 237 zł netto wynagrodzenia. „Pracowałam jeszcze przez dwa tygodnie na 4 regionach, gdzie rozniosłam łącznie 3931sztuk gazetek. Za te dwa tygodnie wynagrodzenie przeszło na luty i jeszcze go nie otrzymałam” – informuje.

Pani Marta zrezygnowała z dalszej pracy, ponieważ jak policzyła, okazało się, że po odliczeniu kosztów paliwa, jakie poniosła, wyszło na czysto zaledwie 7 zł 33gr. Chciała z powodu złamania prawa formalnie wypowiedzieć umowę. Ale zleceniodawca nie chciał przyjąć wypowiedzenia, którego powodem było niezgodne z prawem zaniżanie stawki godzinowej, wynoszącej zgodnie z ustawą o płacy minimalnej 13 zł brutto (w tym przypadku, gdzie zleceniodawca potrącił jedynie podatek i ubezpieczenie chorobowe, powinno być blisko 11 zł na czysto). „W odpowiedzi na to zostawił mi w punkcie informacyjnym sklepu własne wypowiedzenie umowy, a rozliczenie dotyczące mojego zarobku za styczeń dostałam mejlem” – napisała w formularzu pani Marta.

Kiedy próbowała wyjaśnić sprawę, zleceniodawca usiłował jej wmówić, że są ustalone godziny na rozniesienie ulotek na poszczególnych regionach, o których zresztą wcześniej nie było mowy (umowa też o tym nie wspomina), oraz stwierdził, że na rozniesienie ulotek zawsze są dwa dni. Przy czym te same dwa dni są zarówno na jeden, jak i na cztery rejony (tego też nie ma w umowie).
„Według ich ustaleń zarobiłam tyle, ile mi się należy. Moim zdaniem to brednia” – twierdzi pani Marta i zwraca uwagę, że zleceniodawca w rozliczeniu przekazanym na mejla nie wspomniał o rozwożeniu ulotek samochodem. Tak duża ilość gazet, zresztą roznoszona z pomocą rodziny (3 osób), bez auta i przez jedną osobę jest zwyczajnie niemożliwe. Dla przykładu: zasięg jednego rejonu – od centrum miasta po jego obrzeża to promień ok 3 km, a same ulotki i gazety to duże ciężkie paczki.

„Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie. Jestem mamą pięciorga dzieci i nie mogę sobie pozwolić na oszukiwanie mnie. Jeśli potrzebna będzie dokumentacja w tej sprawie, to wszystko zachowałam” – napisała na zakończenie zgłoszenia pani Marta.
Zgłoszenie zostało przekazane do Państwowej Inspekcji Pracy. Wypłacona stawka według ostrożnych szacunków została zaniżona o ponad 3 zł za godz. Tymczasem zgodnie z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu pani Marta nawet gdyby w tym czasie rozniosła tylko jedną ulotkę, nie może otrzymać mniej niż 13 zł brutto. Może zarobić więcej.

Przypominamy. Od stycznia 2017 r. obowiązuje minimalna stawka godzinowa dla pracujących w ramach umowy-zlecenia. Jeśli szef zapłacił mniej niż 13 zł brutto (ok. 9,7 zł netto), należy wypełnić formularz na stronie www.tysol.pl. Zgłoszenie zostanie przekazane do właściwego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy, która dokona kontroli. Solidarność zapewnia osobom zgłaszającym pełną anonimowość.  

 

POLECANE
Nie będzie polsko-litewskiego poligonu na granicy. Rząd Tuska nie wykazał zainteresowania Wiadomości
Nie będzie polsko-litewskiego poligonu na granicy. Rząd Tuska nie wykazał zainteresowania

Polski rząd nie jest zainteresowany budową wspólnego poligonu z Litwą przy granicy - poinformował wiceminister obrony Paweł Bejda. W środę litewski rząd zatwierdził budowę poligonu w Kopciowie, tuż przy granicy z Polską. Litewskie władze planowały, by w przyszłości odbywały się tam również wspólne ćwiczenia z żołnierzami z Polski.

Podwójna gra szefowej KE – nowy europejski człowiek ma być ciemnoskóry tylko u nas
Podwójna gra szefowej KE – nowy europejski człowiek ma być ciemnoskóry

Ursula von der Leyen podczas unijnego szczytu ostrzegła przed wzrostem migracji w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Problem w tym, że nie dość, że UE nadal przyjmuje migrantów, to szefowa KE wcześniej wielokrotnie odnosiła się do wizji Richarda Coudenhove-Kalergiego, zgodnie z którą nowy europejski człowiek ma być ciemnoskóry, a elity – białe i wywodzące się ze społeczności żydowskich. Taką wizję Europy von der Leyen chce wcielić w życie.

MON: Polscy żołnierze ewakuowani z Iraku z ostatniej chwili
MON: Polscy żołnierze ewakuowani z Iraku

Polscy żołnierze w komplecie zostali ewakuowani z Iraku - poinformował w piątek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że większość personelu Polskiego Kontyngentu Wojskowego z Iraku przebywa już w Polsce lub jest w drodze do kraju.

Nie żyje aktor Chuck Norris z ostatniej chwili
Nie żyje aktor Chuck Norris

W wieku 86 lat zmarł legendarny aktor i mistrz sztuk walki Chuck Norris. W oświadczeniu za pośrednictwem mediów społecznościowych bliscy aktora potwierdzili jego odejście.

Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców

Operator Tauron opublikował harmonogram planowanych przerw w dostawie energii elektrycznej na najbliższe dni. Wyłączenia obejmą mieszkańców Krakowa oraz wielu miejscowości w woj. małopolskim. Sprawdzamy, gdzie i kiedy nie będzie prądu.

Wielka Brytania: Wzrost przypadków poważnej choroby wśród młodych Wiadomości
Wielka Brytania: Wzrost przypadków poważnej choroby wśród młodych

Do 29 wzrosła liczba przypadków zapalenia opon mózgowych w hrabstwie Kent w południowo-wschodniej Anglii, ale tempo wykrywania kolejnych już słabnie - poinformowała w piątek Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UKHSA).

Tusk znów straszy Nawrockim i PiS. Mocna odpowiedź z Pałacu Prezydenckiego z ostatniej chwili
Tusk znów straszy Nawrockim i PiS. Mocna odpowiedź z Pałacu Prezydenckiego

Premier Donald Tusk znów zaatakował opozycję i prezydenta Karola Nawrockiego, tym razem w kontekście wojny na Bliskim Wschodzie. Rzecznik głowy państwa szybko odpowiedział na te słowa.

KOD i Fundacja Otwarty Dialog wśród beneficjentów rządowych dotacji Wiadomości
KOD i Fundacja Otwarty Dialog wśród beneficjentów rządowych dotacji

Komitet Obrony Demokracji i Fundacja Otwarty Dialog otrzymały po 300 tys. zł w ramach tegorocznej edycji Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO. Łącznie do dofinansowania wybrano 277 projektów, a na wsparcie przewidziano około 73 mln zł.

Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat Wiadomości
Pogoda na najbliższe dni. IMGW wydał komunikat

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, wschodnia oraz częściowo północna i południowo-zachodnia Europa znajduje się pod wpływem niżów. Na pozostałym obszarze kontynentu pogodę kształtują układy wysokiego ciśnienia. Polska jest pod wpływem płytkiej zatoki niżu znad Morza Barentsa, która wraz z chłodnym frontem atmosferycznym przemieszcza się z północy na południe. W ciągu dnia, od północnego zachodu zaczniemy dostawać się w zasięg wyżu znad Morza Północnego i Bałtyku. Za frontem zacznie napływać chłodniejsza masa powietrza polarnego morskiego.

NSA zdecydował ws. małżeństw jednopłciowych. Ekspert: W składzie orzekał neosędzia z ostatniej chwili
NSA zdecydował ws. "małżeństw jednopłciowych". Ekspert: W składzie orzekał "neosędzia"

Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Mecenas Bartosz Lewandowski wskazuje jednak, że w składzie orzekał tzw. neosędzia.

REKLAMA

13 zł... i nie kombinuj: Przypadek Marty K.

Miała w Krakowie roznosić ulotki dużej sieci handlowej. Na początku stycznia podpisała umowę-zlecenie, w ramach której zleceniodawca miał płacić określoną kwotę za każdą ulotkę. Był też zapis, że wynagrodzenie nie będzie niższe niż ustawowa godzinowa stawka minimalna.
/ KK Solidarność
„Pracę rozpoczęłam 10 stycznia na dwóch regionach. Do rozniesienia miałam łącznie 2051 sztuk ulotek (dużych A3) i wkładek (czyli dodatkowa ulotka z gazetką)” – napisała w formularzu zgłoszeniowym akcji „13 zł… i nie kombinuj!” Marta K. Prywatnie matka piątki dzieci. Jak opisuje, na rozniesienie gazetek było zawsze dwa dni (środa, czwartek). Kolejnego tygodnia to samo. Jednak w trzecim tygodniu pracy w 3 regionach było już łącznie 2636 sztuk gazetek. Za ten okres pracy otrzymała 237 zł netto wynagrodzenia. „Pracowałam jeszcze przez dwa tygodnie na 4 regionach, gdzie rozniosłam łącznie 3931sztuk gazetek. Za te dwa tygodnie wynagrodzenie przeszło na luty i jeszcze go nie otrzymałam” – informuje.

Pani Marta zrezygnowała z dalszej pracy, ponieważ jak policzyła, okazało się, że po odliczeniu kosztów paliwa, jakie poniosła, wyszło na czysto zaledwie 7 zł 33gr. Chciała z powodu złamania prawa formalnie wypowiedzieć umowę. Ale zleceniodawca nie chciał przyjąć wypowiedzenia, którego powodem było niezgodne z prawem zaniżanie stawki godzinowej, wynoszącej zgodnie z ustawą o płacy minimalnej 13 zł brutto (w tym przypadku, gdzie zleceniodawca potrącił jedynie podatek i ubezpieczenie chorobowe, powinno być blisko 11 zł na czysto). „W odpowiedzi na to zostawił mi w punkcie informacyjnym sklepu własne wypowiedzenie umowy, a rozliczenie dotyczące mojego zarobku za styczeń dostałam mejlem” – napisała w formularzu pani Marta.

Kiedy próbowała wyjaśnić sprawę, zleceniodawca usiłował jej wmówić, że są ustalone godziny na rozniesienie ulotek na poszczególnych regionach, o których zresztą wcześniej nie było mowy (umowa też o tym nie wspomina), oraz stwierdził, że na rozniesienie ulotek zawsze są dwa dni. Przy czym te same dwa dni są zarówno na jeden, jak i na cztery rejony (tego też nie ma w umowie).
„Według ich ustaleń zarobiłam tyle, ile mi się należy. Moim zdaniem to brednia” – twierdzi pani Marta i zwraca uwagę, że zleceniodawca w rozliczeniu przekazanym na mejla nie wspomniał o rozwożeniu ulotek samochodem. Tak duża ilość gazet, zresztą roznoszona z pomocą rodziny (3 osób), bez auta i przez jedną osobę jest zwyczajnie niemożliwe. Dla przykładu: zasięg jednego rejonu – od centrum miasta po jego obrzeża to promień ok 3 km, a same ulotki i gazety to duże ciężkie paczki.

„Bardzo proszę o pomoc w tej sprawie. Jestem mamą pięciorga dzieci i nie mogę sobie pozwolić na oszukiwanie mnie. Jeśli potrzebna będzie dokumentacja w tej sprawie, to wszystko zachowałam” – napisała na zakończenie zgłoszenia pani Marta.
Zgłoszenie zostało przekazane do Państwowej Inspekcji Pracy. Wypłacona stawka według ostrożnych szacunków została zaniżona o ponad 3 zł za godz. Tymczasem zgodnie z ustawą o minimalnym wynagrodzeniu pani Marta nawet gdyby w tym czasie rozniosła tylko jedną ulotkę, nie może otrzymać mniej niż 13 zł brutto. Może zarobić więcej.

Przypominamy. Od stycznia 2017 r. obowiązuje minimalna stawka godzinowa dla pracujących w ramach umowy-zlecenia. Jeśli szef zapłacił mniej niż 13 zł brutto (ok. 9,7 zł netto), należy wypełnić formularz na stronie www.tysol.pl. Zgłoszenie zostanie przekazane do właściwego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy, która dokona kontroli. Solidarność zapewnia osobom zgłaszającym pełną anonimowość.  


 

Polecane