Ryszard Czarnecki: Dwa mundiale w Polsce, czyli siatkówka jako sport narodowy

Dwa mundiale w Polsce, czyli siatkówka jako sport narodowy
Reprezentacja Rosji w siatkówce
Reprezentacja Rosji w siatkówce / Flickr/Piotr Drabik

Siatkówka jest polskim sportem narodowym z różnych powodów. Po pierwsze w żadnym innym sporcie drużynowym nie mieliśmy mistrza świata, a w piłce siatkowej aż trzy razy (1974,2014, 2018), z czego dwa razy pod rząd. Oczywiście piłka nożna jest bardziej popularna na świecie i do dzisiaj różni znajomi politycy z paru kontynentów potrafią mi wyrecytować pół składu jedenastki Kazimierza Górskiego z lat 1970-ch. Zwłaszcza tej, która zdobyła srebro Mundialu w ówczesnej Niemieckiej Republice Federalnej. Tak, tak -srebro, choć Polacy nie grali w finale, tylko pokonali w meczu o trzecie miejsce Brazylię po samotnym rajdzie Grzegorza Laty w końcówce spotkania. Były to jednak jedyne mistrzostwa świata, gdzie finaliści (akurat Holandia) otrzymali medale pozłacane, drużyna z trzeciego miejsca – srebrne, a aktualni jeszcze mistrzowie świata z 1970 roku „Canarinhos”, którzy ulegli Biało-Czerwonym w ostatnim meczu – medale brązowe.

Wróćmy jednak do fenomenu siatkówki. Jej potęga w Polsce wynika nie tylko z fantastycznych wyników sportowych drużyny narodowej, ale też z dwóch innych jeszcze powodów. Po pierwsze każdy mecz w Plus Lidze, czyli w najwyższej klasie rozgrywkowej, jest transmitowany w telewizji, o czym w innych krajach o porównywalnych tradycjach siatkarskich mogą sobie tylko pomarzyć. Po drugie w ślad za sukcesami reprezentacji idą rewelacyjne rezultaty drużyn klubowych. Konkretnie: w zeszłym sezonie najlepszą drużyną Europy został klub Zakłady Azotowe ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. A w pierwszej ósemce była jeszcze jedna polska drużyna – Jastrzębski Węgiel – który musiał oddać swoje mecze ćwierćfinałowe walkowerem z powodu COVID-19. Tylko czterech małych punktów zabrakło trzeciemu polskiemu klubowi- Vervie Warszawa Orlen Paliwa, aby też być w pierwszej ósemce. W tegorocznej edycji Ligi Mistrzów mieliśmy „polski półfinał”, a więc oczywiste było, że polski klub i w tym roku zagra w finale LM . Uczyni to obrońca tytułu, czyli ZAKSA, ale brawa też dla półfinalisty z  Jastrzębia. Dodajmy jeszcze, że w półfinale Pucharu CEV (coś, jak Liga Europejska w futbolu) była Skra Bełchatów, do której mam bardzo emocjonalne nastawienie, jako szef Rady Nadzorczej klubu. Skrze zresztą zabrakło jednego seta, aby zagrać w finale Pucharu CEV.

Polska Plus Liga, jest jedną z dwóch najsilniejszych lig świata – obok włoskiej. O jej poziomie świadczy fakt, że w zeszłym roku mistrz Europy z Polski nie został wcale mistrzem naszego kraju, tylko musiał zadowolić się drugim miejscem.

I wreszcie jest jeszcze jeden powód, dla którego polska siatkówka jest mocarstwem. To umiejętność wygrywania wyścigów o organizację najważniejszych imprez międzynarodowych, typu mistrzostwa globu czy naszego kontynentu. Kreślę te słowa tuż po tym, gdy Polsce przyznano - w trybie awaryjnym, bo po wykluczeniu Rosji wiadomo za co – siatkarskie mistrzostwa świata panów, które będziemy współorganizować ze Słowenią w sierpniu i wrześniu. Rzecz w tym, że nie jest to sytuacja wyjątkowa, tylko potwierdzenie reguły. Oto bowiem na trzy ostatnie mistrzostwa świata Polska dostawała ich organizację aż dwa razy (2014-2022). To niespotykane. Jednak identyczną regułę - polskiej dominacji – mamy w mistrzostwach Europy. Oto bowiem na pięć ostatnich turniejów mistrzowskich aż trzy z nich odbyły się w naszej ojczyźnie – w latach 2013, 2017, 2021. To swoisty fenomen!

Przy siatkarzach dużo roboty mają statystycy. Liczą procenty udanych zagrywek (asów), bloków, ataków itd. No to analogicznie: umiejętność pozyskania organizacji MŚ  dla Polski w ostatnich 8 latach wynosi 66%, a mistrzostw Starego Kontynentu w ostatnich 9 latach wynosi 60%...

Polska siatkówka to samonapędzający się mechanizm: mistrzostwa świata organizowane na terytorium Rzeczpospolitej przełożą się na jeszcze większą liczbę sponsorów, ale też jeszcze większą promocję dyscypliny, co zaowocuje kolejnym narybkiem w najmłodszych rocznikach.

Wreszcie ostatni fenomen: nie pamiętam, kiedy się zdarzyło, aby mistrzostwa świata w siatkówce i mężczyzn i kobiet organizowane były w jednym kraju. A to jest właśnie przykład Polski A.D. 2022.

*tekst ukazał się w „Polska Times” (19.04.2022)


 

POLECANE
Warszawskie zoo ma nowego mieszkańca Wiadomości
Warszawskie zoo ma nowego mieszkańca

Warszawskie zoo może pochwalić się nowym, wyjątkowym mieszkańcem. Półtora tygodnia temu na świat przyszedł tam kanczyl jawajski - niewielkie i bardzo rzadkie zwierzę pochodzące z Azji.

Erika Steinbach znów domaga się od Polski odszkodowań: To gigantyczny dług do spłacenia z ostatniej chwili
Erika Steinbach znów domaga się od Polski odszkodowań: To gigantyczny dług do spłacenia

Po tym, jak jeden z wiceszefów Alternatywy dla Niemiec (AfD) Kay Gottschalk zasugerował na platformie X, że Polska powinna zapłacić Niemcom 1,3 bln euro „odszkodowania” za rzekomy współudział w sabotażu Nord Stream, była szefowa niemieckiego Związku Wypędzonych powróciła z tematem odszkodowań za „wypędzenia” Niemców z tzw. Ziem Odzyskanych.

Nowy rozdział w astronomii. Ruszył gigantyczny projekt w Chile Wiadomości
Nowy rozdział w astronomii. Ruszył gigantyczny projekt w Chile

W sercu pustyni Atakama w Chile rusza budowa CTAO - nowoczesnego obserwatorium, które pozwoli zgłębiać promieniowanie gamma i odkrywać największe tajemnice Wszechświata.

Polacy na podium Pucharu Świata w Inzell Wiadomości
Polacy na podium Pucharu Świata w Inzell

Panczenista Damian Żurek powtórzył osiągnięcie z piątku i wygrał rywalizację Pucharu Świata w Inzell na 500 m. Polak czasem 34,06 ustanowił rekord toru, wyprzedził o 0,06 s Amerykanina Jordana Stolza. Trzeci był Marek Kania, który stracił 0,23 s.

Polska wypłaci katom Polaków odszkodowania i nada uprawnienia kombatanckie? Jest projekt ustawy tylko u nas
Polska wypłaci katom Polaków odszkodowania i nada uprawnienia kombatanckie? Jest projekt ustawy

W Sejmie znalazła się ustawa, która jeśli wejdzie w życie, pozwoli banderowcom i potomkom sowieckich kolaborantów różnych formacji, wśród których było wielu Żydów, domagać się odszkodowań (druk 2030).

Niemiecki think-tank: Czy Trump zniszczy Zachód czy zbuduje nowy? z ostatniej chwili
Niemiecki think-tank: Czy Trump zniszczy Zachód czy zbuduje nowy?

Analiza niemieckiego think tanku SWP (Stiftung Wissenschaft und Politik) autorstwa Johannesa Thimma, zatytułowana "Systemsprenger – Donald Trump und die Erosion der Demokratie in den USA", kreśli obraz prezydenta Stanów Zjednoczonych, który nie tylko eroduje demokrację wewnętrzną, ale także podważa liberalny porządek międzynarodowy.

Mocne słowa prezydenta w Wilnie. Tyranie opierają się na strachu z ostatniej chwili
Mocne słowa prezydenta w Wilnie. "Tyranie opierają się na strachu"

– Historia uczy, że tyranie opierają się na strachu i zapomnieniu. Wolność natomiast opiera się na pamięci i solidarności – powiedział w niedzielę prezydent Polski Karol Nawrocki w Katedrze Wileńskiej podczas uroczystości upamiętniających 163. rocznicą wybuchu powstania styczniowego.

Prof. Przemysław Czarnek: Bandycki atak służb na KRS to część pełzającego zamachu stanu tylko u nas
Prof. Przemysław Czarnek: Bandycki atak służb na KRS to część pełzającego zamachu stanu

„Wydaje mi się, że to jest część pełzającego zamachu stanu. Bardzo ważny element pełzającego zamachu stanu pokazujący, że ten zamach stanu ma miejsce na naszych oczach” - powiedział portalowi Tysol.pl poseł PiS prof. Przemysław Czarnek, konstytucjonalista.

Pilny komunikat RCB. Dotyczy dziesięciu województw pilne
Pilny komunikat RCB. Dotyczy dziesięciu województw

W niedzielę Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało alert przed złą jakością powietrza dla odbiorców powiatu żywieckiego w woj. śląskim. RCB ostrzega również przed marznącym deszczem i gołoledzią na terenie dziewięciu województw. Alerty obowiązywać będą w niedzielę i poniedziałek, 25 i 26 stycznia.

Groźny wypadek pod Warszawą. Auto i wagon stanęły w płomieniach z ostatniej chwili
Groźny wypadek pod Warszawą. Auto i wagon stanęły w płomieniach

W miejscowości Błonie pod Warszawą w pociąg jadący z Rzeszowa do Szczecina uderzył samochód osobowy. Auto, a także wagon stanęły w płomieniach – informuje w niedzielę RMF FM.

REKLAMA

Ryszard Czarnecki: Dwa mundiale w Polsce, czyli siatkówka jako sport narodowy

Dwa mundiale w Polsce, czyli siatkówka jako sport narodowy
Reprezentacja Rosji w siatkówce
Reprezentacja Rosji w siatkówce / Flickr/Piotr Drabik

Siatkówka jest polskim sportem narodowym z różnych powodów. Po pierwsze w żadnym innym sporcie drużynowym nie mieliśmy mistrza świata, a w piłce siatkowej aż trzy razy (1974,2014, 2018), z czego dwa razy pod rząd. Oczywiście piłka nożna jest bardziej popularna na świecie i do dzisiaj różni znajomi politycy z paru kontynentów potrafią mi wyrecytować pół składu jedenastki Kazimierza Górskiego z lat 1970-ch. Zwłaszcza tej, która zdobyła srebro Mundialu w ówczesnej Niemieckiej Republice Federalnej. Tak, tak -srebro, choć Polacy nie grali w finale, tylko pokonali w meczu o trzecie miejsce Brazylię po samotnym rajdzie Grzegorza Laty w końcówce spotkania. Były to jednak jedyne mistrzostwa świata, gdzie finaliści (akurat Holandia) otrzymali medale pozłacane, drużyna z trzeciego miejsca – srebrne, a aktualni jeszcze mistrzowie świata z 1970 roku „Canarinhos”, którzy ulegli Biało-Czerwonym w ostatnim meczu – medale brązowe.

Wróćmy jednak do fenomenu siatkówki. Jej potęga w Polsce wynika nie tylko z fantastycznych wyników sportowych drużyny narodowej, ale też z dwóch innych jeszcze powodów. Po pierwsze każdy mecz w Plus Lidze, czyli w najwyższej klasie rozgrywkowej, jest transmitowany w telewizji, o czym w innych krajach o porównywalnych tradycjach siatkarskich mogą sobie tylko pomarzyć. Po drugie w ślad za sukcesami reprezentacji idą rewelacyjne rezultaty drużyn klubowych. Konkretnie: w zeszłym sezonie najlepszą drużyną Europy został klub Zakłady Azotowe ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. A w pierwszej ósemce była jeszcze jedna polska drużyna – Jastrzębski Węgiel – który musiał oddać swoje mecze ćwierćfinałowe walkowerem z powodu COVID-19. Tylko czterech małych punktów zabrakło trzeciemu polskiemu klubowi- Vervie Warszawa Orlen Paliwa, aby też być w pierwszej ósemce. W tegorocznej edycji Ligi Mistrzów mieliśmy „polski półfinał”, a więc oczywiste było, że polski klub i w tym roku zagra w finale LM . Uczyni to obrońca tytułu, czyli ZAKSA, ale brawa też dla półfinalisty z  Jastrzębia. Dodajmy jeszcze, że w półfinale Pucharu CEV (coś, jak Liga Europejska w futbolu) była Skra Bełchatów, do której mam bardzo emocjonalne nastawienie, jako szef Rady Nadzorczej klubu. Skrze zresztą zabrakło jednego seta, aby zagrać w finale Pucharu CEV.

Polska Plus Liga, jest jedną z dwóch najsilniejszych lig świata – obok włoskiej. O jej poziomie świadczy fakt, że w zeszłym roku mistrz Europy z Polski nie został wcale mistrzem naszego kraju, tylko musiał zadowolić się drugim miejscem.

I wreszcie jest jeszcze jeden powód, dla którego polska siatkówka jest mocarstwem. To umiejętność wygrywania wyścigów o organizację najważniejszych imprez międzynarodowych, typu mistrzostwa globu czy naszego kontynentu. Kreślę te słowa tuż po tym, gdy Polsce przyznano - w trybie awaryjnym, bo po wykluczeniu Rosji wiadomo za co – siatkarskie mistrzostwa świata panów, które będziemy współorganizować ze Słowenią w sierpniu i wrześniu. Rzecz w tym, że nie jest to sytuacja wyjątkowa, tylko potwierdzenie reguły. Oto bowiem na trzy ostatnie mistrzostwa świata Polska dostawała ich organizację aż dwa razy (2014-2022). To niespotykane. Jednak identyczną regułę - polskiej dominacji – mamy w mistrzostwach Europy. Oto bowiem na pięć ostatnich turniejów mistrzowskich aż trzy z nich odbyły się w naszej ojczyźnie – w latach 2013, 2017, 2021. To swoisty fenomen!

Przy siatkarzach dużo roboty mają statystycy. Liczą procenty udanych zagrywek (asów), bloków, ataków itd. No to analogicznie: umiejętność pozyskania organizacji MŚ  dla Polski w ostatnich 8 latach wynosi 66%, a mistrzostw Starego Kontynentu w ostatnich 9 latach wynosi 60%...

Polska siatkówka to samonapędzający się mechanizm: mistrzostwa świata organizowane na terytorium Rzeczpospolitej przełożą się na jeszcze większą liczbę sponsorów, ale też jeszcze większą promocję dyscypliny, co zaowocuje kolejnym narybkiem w najmłodszych rocznikach.

Wreszcie ostatni fenomen: nie pamiętam, kiedy się zdarzyło, aby mistrzostwa świata w siatkówce i mężczyzn i kobiet organizowane były w jednym kraju. A to jest właśnie przykład Polski A.D. 2022.

*tekst ukazał się w „Polska Times” (19.04.2022)



 

Polecane