Uroczyste obchody i piknik z okazji Święta Wojska Polskiego w Lublinie

Mieszkańcy Lublina tłumnie uczestniczyli w poniedziałkowych obchodach Święta Wojska Polskiego i pikniku, podczas którego żołnierze zaprezentowali współczesny sprzęt wojskowy, a rekonstruktorzy - umundurowanie i uzbrojenie Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie w czasie II wojny światowej.
Uroczyste obchody i piknik z okazji Święta Wojska Polskiego w Lublinie  Uroczyste obchody i piknik z okazji Święta Wojska Polskiego w Lublinie
Uroczyste obchody i piknik z okazji Święta Wojska Polskiego w Lublinie / PAP/Wojtek Jargiło

Uroczyste obchody Święta Wojska Polskiego na pl. Zamkowym w Lublinie z udziałem przedstawicieli władz samorządowych, parlamentarzystów i delegacji służb mundurowych rozpoczęły się od podniesienia flagi państwowej i odegrania hymnu państwowego. Następnie wręczono odznaczenia i awanse.

W odczytanym podczas uroczystości liście, wicepremier, szef MON Mariusz Błaszczak przypomniał, że święto obchodzone w 102. rocznicę Bitwy Warszawskiej upamiętnia wielkie zwycięstwo naszego oręża.

"Heroizm bohaterów tamtych dni jest dla współczesnych żołnierzy wzorem odwagi i poświęcenia, inspiruje ich podczas szkoleń i ćwiczeń" - napisał Błaszczak w liście odczytanym przez szefa sztabu 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej ppłk Wojciecha Jakubczuka.

Minister wskazał, że "troska o obronność nie jest kwestią wyboru, tylko stałym obowiązkiem", a za naszą wschodnią granicą toczy się wojna nie tylko o przyszłość Ukrainy, ale całej Europy.

"Agresja Rosji potwierdziła, że Polska wybrała właściwy kierunek rozwoju swoich sił zbrojnych. Aby nie powtórzyły się tragiczne, bolesne zdarzenia z przeszłości naszej ojczyzny, Wojsko Polskie musi być liczne i silne, nowoczesne i sprawnie dowodzone. To dlatego za priorytetowe zadania uznaliśmy zwiększenie liczebności sił zbrojnych i głęboką modernizację techniczną" - napisał.

Pełnomocnik ministra edukacji i nauki ds. studenckich Jakub Koper odczytał list, w którym szef MEiN Przemysław Czarnek napisał, że 15 sierpnia oddajemy należny hołd wszystkim żołnierzom, którzy za niepodległość Rzeczypospolitej ponieśli najwyższą ofiarę, kombatantom, weteranom i wyrażamy wdzięczność dla tych, którzy czuwają nad bezpieczeństwem ojczyzny.

"Żołnierze Sił Zbrojnych RP, Wojska Polskiego, ale także Wojsk Obrony Terytorialnej pozostają dla nas przykładem odwagi, gotowości służenia innym oraz wyjątkowego poświęcenia dla dobra narodu" - podał.

"Głęboko wierzę w to, że wiedza oraz świadomość historyczna pozwalają na pełniejsze zrozumienie naszej narodowej tożsamości, kultywowanie wspólnego dziedzictwa, a niejednokrotnie stają się impulsem do podejmowania działań, mających na celu pielęgnowanie współczesnego patriotyzmu" - napisał.

Wojewoda lubelski Lech Sprawka zwrócił uwagę, że jeszcze rok temu 15 sierpnia sądziliśmy, że największym kryzysem współczesnej Polski jest pandemia.

"Upłynęło kilka tygodni, rozpoczął się kryzys na granicy polsko-białoruskiej, a 24 lutego rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę" - przypomniał dodając, że tegoroczne święto ma szczególny wymiar.

"Województwo lubelskie jest jednym z trzech województw, których te dwa kryzysy szczególnie dotyczą i jedynym, którego te dwa kryzysy dotyczą równocześnie" - stwierdził.

Wojewoda zwrócił uwagę, że w wyniku reformy strategii obronnej Polski z 2016 r. wojsko powróciło do województwa lubelskiego (Lublina, Chełma, Zamościa i Białej Podlaskiej), rozpoczęto formowanie WOT i modernizację techniczną wojska. Te wojska były potrzebne, zauważył Sprawka, jesienią 2021 r. do wsparcia straży granicznej w ochronie granicy polsko-białoruskiej.

Po przemówieniach odbył się apel pamięci, po którym żołnierze oddali salwę honorową. Następnie poczty sztandarowe złożyły wieńce przed pomnikiem pamięci żołnierzy AK-WIN zgrupowania mjr Dekutowskiego, odegrano Pieśń Reprezentacyjną Wojska Polskiego, a następnie przez pl. Zamkowy przeszła defilada wojskowa.

Ppłk Jakubczuk powiedział mediom, że 15 sierpnia jest świętem wszystkich żołnierzy i funkcjonariuszy, którzy pełnią służbę w kraju i poza jego granicami, a także wyrazem szacunku ze strony społeczeństwa dla zaangażowania żołnierzy w obronę granic i współobywateli. Zapytamy o zagrożenie na Wschodzie odpowiedział, że go nie lekceważą.

"Stąd nowa ustawa o obronie ojczyzny, nowe formy służby, które pozwalają na przeszkolenie jak największej liczby żołnierzy, potencjalnych obrońców naszej ojczyzny w przyszłości" - powiedział dodając, że szkolenie jest najważniejszym zadaniem żołnierzy w czasie pokoju.

Mówiąc o rozwoju brygady wymienił rozbudowę garnizonów w Lublinie, Chełmie i Zamościu, nabór żołnierzy, pozyskanie sprzętu i inwestycje na terenie jednostek.

"To wiąże się z naborem ludzi i sprzętu do jednostek tak, żebyśmy potencjał obronny na wschodniej flance mogli budować i ewentualnie z pożytkiem dla całego państwa później wykorzystać" - stwierdził.

Szef Ośrodka Zamiejscowego w Lublinie Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji płk Jerzy Flis przypomniał, że od soboty w całej Polsce odbywają się pikniki wojskowe, podczas których można m.in. zapoznać się ze sprzętem wojskowym i odwiedzić punkt rekrutacyjny.

"Patrząc na liczbę osób zainteresowanych sprzętem, wojskiem, wstąpieniem do służby to wierzę, że sprostamy wyzwaniom, które stoją przed nami" – powiedział.

Dodał, że zainteresowanie służbą wojskową jest duże.

Mieszkańcy, w tym wiele rodzin z dziećmi, tłumnie uczestniczyli w pikniku wojskowym na Błoniach pod Zamkiem, gdzie można było porozmawiać z żołnierzami, obejrzeć sprzęt wojskowy (m.in. czołg T-72M/M1R, moździerz samobieżny „Rak” i transporter opancerzony Rosomak-S), zapoznać się ze stoiskami Wojska Polskiego, Agencji Mienia Wojskowego, 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, Służby Więziennej i spróbować wojskowej grochówki.

Sporym zainteresowaniem cieszyli się także rekonstruktorzy w mundurach z wyposażeniem oraz uzbrojeniem żołnierzy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, a także historyczne pojazdy wojskowe z okresu II wojny światowej znajdujące się w kolekcji lubelskiej Fundacji Niepodległości (m.in. samochód Willys Ford GPW "Jeep", opancerzony wóz zwiadu Daimler "Dingo", ciężarówka wojskowa GMC, półgąsienicowy transporter opancerzony M16 MGMC "Half-Track" i armata przeciwlotnicza Bofors kaliber 40 mm).

Krzysztof Bielak z Grupy Edukacji Historycznej Fundacji Niepodległości i członek zarządu Fundacji Niepodległości powiedział, że tego typu rekonstrukcje to żywa lekcja historii.

"Każdy nasz pojazd jest dostępny, każdy może do niego wejść, zobaczyć jak wyglądali żołnierze Polskich Sił Zbrojnych, jakie mieli uzbrojenie, założyć hełm, wziąć do ręki broń. Taka lekcja historii pobudza wyobraźnię i zmusza do myślenia" - wyjaśnił. Bielak zauważył, że w tym roku zainteresowanie pokazami uzbrojenia jest większe niż w minionych latach. "Myślę, że z powodu wojny na Ukrainie zainteresowanie obronnością i historią wzrosło" – stwierdził.

15 sierpnia przypada rocznica zwycięskiej Bitwy Warszawskiej 1920 r., nazywanej też "cudem nad Wisłą". W 1923 r. dzień ten został ogłoszony świętem Wojska Polskiego.(PAP)

Autor: Piotr Nowak

pin/ agz/

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe