„Die Welt”: Polska musi stać się czołową siłą przywódczą w Europie

Momentami tekst Thomasa Schmida na łamach internetowej wersji «Die Welt» nie odbiega od niemieckich «standardów»: „Jarosław Kaczyński z rządzącej partii PiS regularnie przywołuje duchy przeszłości, oskarża opozycję o zdradę i zatruwa stosunki polsko-niemieckie” – pisze niemiecki publicysta. Nawet on jednak zauważa, że pewna formuła niemieckiej polityki wobec Polski się wyczerpuje.
Wieżowce. Warszawa „Die Welt”: Polska musi stać się czołową siłą przywódczą w Europie
Wieżowce. Warszawa / Pixabay.com

Schmid piętnuje „skandaliczną protekcjonalność” Niemiec wobec Polski, ale zauważa również, że Polska jest najbardziej dynamicznym gospodarczo krajem UE i posiada głębokie doświadczenie, którego brakuje Niemcom, szczególnie w kwestii stosunków z Rosją.

Wyrzuca za to Niemcom, że ich polityka wobec Rosji winna jest rosyjskiej agresji na Ukrainę.

Nie zrobiono tego, co było pilnie potrzebne: włączenia prosperującej Polski do grona decydujących państw UE. Kiedy przed laty negocjowano porozumienie mińskie, Polska nie zasiadła przy stole negocjacyjnym – choć byłoby to oczywiste zarówno z powodów geograficznych, jak i politycznych. Nikt nawet tego nie żałował

– pisze Schmid.

 

Znaczenie Polski

Zamiast obalać teraz unijną zasadę jednomyślności i tym samym umacniać francusko-niemiecką dominację, rząd niemiecki zrobiłby lepiej, gdyby wreszcie nadał Polsce znaczenie, na jakie zasługuje z powodów politycznych, gospodarczych i historycznych

– pisze niemiecki publicysta, który uważa, że po rozszerzeniu UE o Europę Środkową bezmyślnie powtórzono błąd, kiedy to nie włączono Włoch do ścisłego kręgu decyzyjnego w UE.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe