Jarosław Kaczyński: „Przecież nie będziemy w tej sprawie zwracać się do prezydenta Bidena”

– Przecież nie będziemy zwracali się do USA i prezydenta Bidena, żeby zweryfikował swoje poglądy kulturowe – powiedział Jarosław Kaczyński na Forum Ekonomicznym w Karpaczu.
Jarosław Kaczyński  Jarosław Kaczyński: „Przecież nie będziemy w tej sprawie zwracać się do prezydenta Bidena”
Jarosław Kaczyński / PAP/Tomasz Wiktor

Prezes PiS przyznał, że z racji wojny na Ukrainie „Polska jest dziś niemalże krajem frontowym i trzeba sobie zdawać z tego sprawę, że ta sytuacja pewnie przez jakiś czas się nie zmieni”.

– Kto jest w tej chwili sojusznikiem Ukrainy, ale także naszym, w tym całym przedsięwzięciu? Państwo, które było, jak sądzę, źródłem tego wszystkiego, co przybrało ten charakter, o którym była tutaj mowa. Bo przy całym szacunku dla wpływów filozofii – jeżeli chodzi o literaturę, to może ten wpływ jest znacznie większy – to przede wszystkim kultura masowa dokonała tego wielkiego przewrotu w społecznym myśleniu. A źródłem tego jest Anglia, która też jest krajem, gdzie te przemiany kulturowe są bodajże najdalej posunięte w Europie – powiedział Jarosław Kaczyński.

– A przecież jest naszym najbliższym sojusznikiem i nie możemy jej przy okazji tego sojuszu przekonywać do tego: „Wycofajcie się ze wszystkiego, co żeście w tej sferze dotąd zrobili”. Chociaż mamy tam konserwatystów przy władzy – dodawał.

Jarosław Kaczyński o prezydencie Bidenie 

Lider PiS wspomniał również o „obcości kulturowej” krajów Zachodu oraz sojusznikach naszego kraju. Ocenił, że przywódca USA Joe Biden ma „dość radykalne poglądy”.

Kaczyński stwierdził, że Stany Zjednoczone są państwem, gdzie sytuacja się komplikuje ze względu na dwie walczące ze sobą siły. 

– To są Stany Zjednoczone, gdzie te przemiany też są bardzo daleko idące, chociaż dotyczą tylko części społeczeństwa, a nie prawie całego, bo nigdzie nie dotyczą całego – tłumaczył prezes PiS, wyjaśniając, że może nie być łatwo porozumieć się z amerykańskim przywódcą ze względu na jego nastawienie. 

– No ale też przecież nie będziemy zwracali się do Stanów Zjednoczonych i do prezydenta Bidena, który ma tutaj, jak wiadomo, dość radykalne poglądy: „Panie prezydencie, niech pan zweryfikuje swoje poglądy kulturowe i wtedy będziemy współdziałać”. Krótko mówiąc, świat jest skomplikowany. Polityka jest skomplikowana. Musimy sobie z tego zdawać sprawę i w tym realnym świecie trzeba doprowadzić do tego, żeby Ukraina wygrała tę wojnę i żeby to był zaczyn innego, jeszcze większego, naprawdę potrzebnego ludzkości zwycięstwa – oświadczył.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe