Krystyna Szyszko: W Puszczy Białowieskiej zginęło co najmniej 10 gatunków. Ich to nie interesuje

Sytuacja w Puszczy Białowieskiej staje się mocno niepokojąca. Takiego zdania jest wielu ekspertów, m.in. Krystyna Szyszko ze Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski im. prof. dr. hab. Jana Szyszko. Uważa ona, że możemy mieć nawet do czynienia z klęską żywiołową.
Białowieski Park Narodowy
Białowieski Park Narodowy / fot. Konrad Kurzacz - Wikipedia CC BY-SA 3.0

- W wyniku decyzji UE wiemy, że do dziś w Puszczy Białowieskiej zginęło co najmniej 10 gatunków roślinności. Nie lepiej jest w Rospudzie, która stała się obecnie plantacją barszczu Sosnowskiego. Jednak pseudoekologów oraz unijnych urzędników to nie interesuje - powiedziała Szyszko.

Ponadto przypomniała, od czego się, to wszystko zaczęło.

- Pseudoekolodzy – ku uciesze Brukseli – protestowali przeciwko budowie obwodnicy Augustowa. Pierwotnie wytyczony szlak drogi ożywiłby gospodarkę tego terenu i sprzyjałby rozwojowi zróżnicowanej przyrody. Urzędnicy unijni wsłuchali się jednak w głos pseudoekologów, którzy mówili o zniszczeniu storczyków. Dlatego trasa została wybudowana kosztem wsi, gospodarstw rolnych. A w wyniku decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na terenie Rospudy zaprzestano działań i dziś zamiast pięknych łąk i roślin mamy plantacje barszczu Sosnowskiego. To już jednak pseudoekologom nie przeszkadza.

Podobnego zdania jest prof. Zbigniew Krysiak z Instytutu Myśli Schumana. Jest zdania, że polityka unijna wobec Polski przybiera charakter przemocy ekonomicznej i docelowo wcale nie chodzi o ochronę przyrody.

- Chodzi o przejęcie kontroli nad naszym krajem i stworzenie unijnego superpaństwa pod przewodnictwem Niemiec - powiedział ekonomista w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Zamach na polską własność?

Eksperci nie mają złudzeń, że plany UE dotyczące naszych lasów są w rzeczywistości destrukcyjne. Politycy unijni narzucają Polsce niemieckie pomysły na funkcjonowanie państw członkowskich UE i dopuszczają się zamachu na polską własność.

- Urzędnicy chcą do lasów wyłączonych z czynnej ochrony dodać także tereny z tzw. starodrzewem. Szacujemy, że w Polsce ok. 16 proc. wszystkich drzewostanów to właśnie starodrzewie. Czyli wstępnie zakładana powierzchnia mająca być opuszczona przez człowieka zwiększyłaby się jeszcze o 10 procent. To już naprawdę znaczące powierzchnie! - przestrzega wiceminister Edward Siarka.

Wiceminister uświadamia, że dążenia UE mogą zmierzać ku większej kontroli nad złożami, które znajdują się pod ziemią.

- Ilość złóż znajdujących się w naszym kraju jeszcze nie jest do końca oszacowana. To są różnego rodzaju piaski, żwiry, ale też m.in. miedź czy chociażby geotermia. Jak wielkie jest to bogactwo, pokazuje przykład budowy dróg. Kiedy zaczynamy inwestycje, okazuje się, że firmy ubiegają się i otrzymują koncesje na wydobycie z tych terenów przeznaczonych do rozkopania kruszców, które są warte miliony. I oczywiście nie mówimy tu o rozkopywaniu lasów, ale przecież UE rości sobie prawo do zarządzania całymi nadleśnictwami, a więc terenem, na którym mieszkają ludzie, na którym prowadzona jest gospodarka inwestycyjna - tłumaczy Edward Siarka.

 


 

POLECANE
Pierwsze ułaskawienie. Prezydent ujawnił, kogo może dotyczyć z ostatniej chwili
Pierwsze ułaskawienie. Prezydent ujawnił, kogo może dotyczyć

Prezydent Karol Nawrocki został zapytany w środę o kwestię ułaskawienia legendarnego działacza Solidarności Adama Borowskiego. – Jestem przygotowany do podjęcia decyzji w sprawie pana Adama Borowskiego w tym pierwszym pakiecie moich ułaskawień – poinformował.

Karol Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Donaldem Trumpem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki zabrał głos po spotkaniu z Donaldem Trumpem

Prezydent Karol Nawrocki przekazał, że jego środowe spotkanie z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Davos dotyczyło m.in. kwestii bezpieczeństwa, Rady Pokoju, potwierdzenia obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce.

Nie nałożę ceł. Trump zmienia zdanie z ostatniej chwili
"Nie nałożę ceł". Trump zmienia zdanie

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że nie nałoży ceł, które miały wejść w życie 1 lutego.

Samuel Pereira: Krzyk „ciamciaramci” z ostatniej chwili
Samuel Pereira: Krzyk „ciamciaramci”

To, co zobaczyliśmy w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa, nie jest pokazem siły rządu Donalda Tuska – to demonstracja jego słabości.

Żałoba w rodzinie królewskiej. Pilny komunikat z ostatniej chwili
Żałoba w rodzinie królewskiej. Pilny komunikat

Smutna wiadomość ze szwedzkiego dworu królewskiego. Nie żyje Dezyderia Bernadotte. Król Karol XVI Gustaw opublikował pilne oświadczenie.

Burza w Niemczech po decyzji ws. Mercosur: Katastrofa z ostatniej chwili
Burza w Niemczech po decyzji ws. Mercosur: "Katastrofa"

Europarlament w środę poparł wniosek o skierowanie do TSUE umowy handlowej z państwami Mercosuru. Decyzja PE wywołała falę komentarzy niemieckich polityków.

Doda ostro do Owsiaka: To mi się w głowie nie mieści z ostatniej chwili
Doda ostro do Owsiaka: "To mi się w głowie nie mieści"

Doda opublikowała nagranie, w którym zaapelowała do Jerzego Owsiaka. – Jurek, pomagałam ci przez 20 lat, od 13. roku życia, aż nam się drogi rozeszły i się poróżniliśmy wiadomo w jakiej kwestii… – powiedziała.

Norwegia alarmuje: Rosja koncentruje kluczowe siły wojskowe na strategicznym Półwyspie Kolskim z ostatniej chwili
Norwegia alarmuje: Rosja koncentruje kluczowe siły wojskowe na strategicznym Półwyspie Kolskim

Rosja kontynuuje wzmacnianie swojej siły militarnej na arktycznym Półwyspie Kolskim, mimo znacznych strat na froncie oraz problemów gospodarczych – ostrzegł w środę norweski minister obrony Tore Sandvik podczas rozmowy z mediami.

Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem z ostatniej chwili
Karol Nawrocki spotkał się z Donaldem Trumpem

Prezydent USA Donald Trump spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim w szwajcarskim Davos. Informację przekazała w środę po godz. 17 rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach z ostatniej chwili
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższych dniach

W czwartek oraz piątek mróz, miejscami mgły i szadź, lokalnie słaby śnieg. W części kraju możliwa marznąca mżawka i gołoledź – informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

REKLAMA

Krystyna Szyszko: W Puszczy Białowieskiej zginęło co najmniej 10 gatunków. Ich to nie interesuje

Sytuacja w Puszczy Białowieskiej staje się mocno niepokojąca. Takiego zdania jest wielu ekspertów, m.in. Krystyna Szyszko ze Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Rozwoju Polski im. prof. dr. hab. Jana Szyszko. Uważa ona, że możemy mieć nawet do czynienia z klęską żywiołową.
Białowieski Park Narodowy
Białowieski Park Narodowy / fot. Konrad Kurzacz - Wikipedia CC BY-SA 3.0

- W wyniku decyzji UE wiemy, że do dziś w Puszczy Białowieskiej zginęło co najmniej 10 gatunków roślinności. Nie lepiej jest w Rospudzie, która stała się obecnie plantacją barszczu Sosnowskiego. Jednak pseudoekologów oraz unijnych urzędników to nie interesuje - powiedziała Szyszko.

Ponadto przypomniała, od czego się, to wszystko zaczęło.

- Pseudoekolodzy – ku uciesze Brukseli – protestowali przeciwko budowie obwodnicy Augustowa. Pierwotnie wytyczony szlak drogi ożywiłby gospodarkę tego terenu i sprzyjałby rozwojowi zróżnicowanej przyrody. Urzędnicy unijni wsłuchali się jednak w głos pseudoekologów, którzy mówili o zniszczeniu storczyków. Dlatego trasa została wybudowana kosztem wsi, gospodarstw rolnych. A w wyniku decyzji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej na terenie Rospudy zaprzestano działań i dziś zamiast pięknych łąk i roślin mamy plantacje barszczu Sosnowskiego. To już jednak pseudoekologom nie przeszkadza.

Podobnego zdania jest prof. Zbigniew Krysiak z Instytutu Myśli Schumana. Jest zdania, że polityka unijna wobec Polski przybiera charakter przemocy ekonomicznej i docelowo wcale nie chodzi o ochronę przyrody.

- Chodzi o przejęcie kontroli nad naszym krajem i stworzenie unijnego superpaństwa pod przewodnictwem Niemiec - powiedział ekonomista w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

Zamach na polską własność?

Eksperci nie mają złudzeń, że plany UE dotyczące naszych lasów są w rzeczywistości destrukcyjne. Politycy unijni narzucają Polsce niemieckie pomysły na funkcjonowanie państw członkowskich UE i dopuszczają się zamachu na polską własność.

- Urzędnicy chcą do lasów wyłączonych z czynnej ochrony dodać także tereny z tzw. starodrzewem. Szacujemy, że w Polsce ok. 16 proc. wszystkich drzewostanów to właśnie starodrzewie. Czyli wstępnie zakładana powierzchnia mająca być opuszczona przez człowieka zwiększyłaby się jeszcze o 10 procent. To już naprawdę znaczące powierzchnie! - przestrzega wiceminister Edward Siarka.

Wiceminister uświadamia, że dążenia UE mogą zmierzać ku większej kontroli nad złożami, które znajdują się pod ziemią.

- Ilość złóż znajdujących się w naszym kraju jeszcze nie jest do końca oszacowana. To są różnego rodzaju piaski, żwiry, ale też m.in. miedź czy chociażby geotermia. Jak wielkie jest to bogactwo, pokazuje przykład budowy dróg. Kiedy zaczynamy inwestycje, okazuje się, że firmy ubiegają się i otrzymują koncesje na wydobycie z tych terenów przeznaczonych do rozkopania kruszców, które są warte miliony. I oczywiście nie mówimy tu o rozkopywaniu lasów, ale przecież UE rości sobie prawo do zarządzania całymi nadleśnictwami, a więc terenem, na którym mieszkają ludzie, na którym prowadzona jest gospodarka inwestycyjna - tłumaczy Edward Siarka.

 



 

Polecane