loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Konstytucja dla obywateli, nie dla elit
Opublikowano dnia 28.08.2017 11:39
Konstytucja musi realizować kierunki wskazane przez społeczeństwo – powiedział prezydent Andrzej Duda podczas debaty konstytucyjnej zorganizowanej przez NSZZ Solidarność 25 sierpnia w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej. Prezydent zapowiedział, że referendum konstytucyjne powinno się odbyć w dniach 10-11 listopada 2018 roku.

zrzut ekranu - Youtube.com
Prezydent Duda dokonując w swoim wystąpieniu oceny obecnie obowiązującej ustawy zasadniczej, stwierdził, że na przestrzeni ostatnich lat  najbardziej „uderzyły go” dwie kwestie. - Po pierwsze spór kompetencyjny, do jakiego doszło pomiędzy premierem a prezydentem Rzeczypospolitej, który toczył się przed Trybunałem Konstytucyjnym na wniosek ówczesnego premiera Donalda Tuska przeciwko można powiedzieć prezydentowi Lechowi Kaczyńskiego. Tamta sytuacja uzmysłowiła mi, jak bardzo nieprecyzyjna w tym zakresie jest polska Konstytucja z 1997 roku. Jak bardzo nieprecyzyjny jest tak naprawdę podział kompetencji nie tyle władz, co kompetencji, jakie tym władzom przysługują – podkreślił.
 
W ocenie prezydenta kolejną sytuacją obrazującą słabość obecnej ustawy zasadniczej był moment odrzucenia przez Sejm wniosku o referendum w sprawie wieku emerytalnego. –Wbrew polskiemu społeczeństwu, pracownikom, wbrew w moim przekonaniu fundamentalnej zasadzie praw nabytych, bo na co innego ludzie się zgadzali, w momencie, kiedy rozpoczynali swoją karierę zawodową, pracę, budowanie swojego stażu emerytalnego  –  mówił prezydent.
 
Jak wskazał Andrzej Duda potrzeba napisania nowej Konstytucji nie oznacza, że w obecnie obowiązującej ustawie zasadniczej nie ma dobrych elementów. Jest jednak "bardzo wiele takich obszarów", zwłaszcza tych, które znajdują się w zainteresowaniu Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Solidarność, które rzeczywiście wymagają "co najmniej dopracowania". - To jest wielkie zadanie – dodał . 
 
Przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ Solidarność Piotr Duda w swoim wystąpieniu zaznaczył, że debata konstytucyjna nieprzypadkowo została zorganizowana w przeddzień  rocznicy podpisania porozumień sierpniowych. – 37 lat temu w wielu zakładach pracy odbywały się strajki i protesty. Początek to lipiec 1980 roku, Świdnik, Lublin, 14 sierpnia tu w Gdańsku rozpoczęto strajk w Stoczni Gdańskiej w obronie śp. Annty Walentynowicz. Wiele protestów w naszym kraju przekształciło się w walkę o konstytucję, Konstytucję pracowniczą, która została w Gdańsku spisana w 21 postulatach – mówił Piotr Duda. 
 
Debatę nad nową ustawą zasadniczą szef Solidarności nazwał „świętem demokracji". - Długo czekaliśmy na inicjatywę, aby po 20 latach obowiązującej obecnie Konstytucji rozpocząć szeroką debatę, która ma się zakończyć referendum konsultacyjnym – wskazał przewodniczący Komisji Krajowej.  
 
Uczestniczący w konferencji marszałek senatu Stanisław Karczewski, podkreślił, że nowa konstytucja, która powinna budować wspólnotę narodową, musi być napisana dla obywateli i przez obywateli. – Dialog powinien być naszym kluczowym słowem podczas prac nad nową konstytucją" – zaznaczył marszałek Senatu. 
 
Po przemówieniach zaproszonych gości, w drugiej części konferencji zorganizowany został panel dyskusyjny z udziałem przedstawicieli świata nauki oraz ekspertów. W dyskusji prowadzonej przez prof. Jakuba Stelinę, dziekana Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego wzięli udział m.in. prof. Jan Wojtyła z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach, prof. Piotr Uziębło z Uniwersytetu Gdańskiego, były przewodniczący NSZZ Solidarność, Marian Krzeklewski oraz Henryk  Nakonieczny, członek prezydkium Komisji Krajowej. 
 
Zorganizowana przez NSZZ Solidarność konferencja „Konstytucja dla obywateli, nie dla elit” była pierwszą z cyklu debat dotyczących nowej ustawy zasadniczej oraz stanowiła początek kampanii informacyjnej przed referendum konstytucyjnym. Jak wskazywał przed konferencją Piotr Duda, była ona również okazją do przypomnienia obywatelskiego projektu konstytucji przygotowanego przez Solidarność w 1994 roku. Choć pod projektem podpisało się milion obywateli, ówczesne władze nie dopuściły go do referendum. - Obywatelski projekt konstytucji, który powstał pod kierunkiem naszego przewodniczącego Mariana Krzaklewskiego, to dobry punkt wyjścia do dyskusji o zmianach. Obecną ustawę zasadniczą napisały elity dla elit. Mętną, nieprecyzyjną, pozwalającą na wiele, często sprzecznych interpretacji. - powiedział przewodniczący. 
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.