Zbigniew Kuźmiuk: Jaka to była polityczna hucpa

Najprawdopodobniej dzisiaj na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach, von der Leyen to powtórzy, próbując wesprzeć Tuska i jego kandydatów do Parlamentu Europejskiego w rozpoczętej właśnie kampanii wyborczej. Tyle tylko, że ten komunikat przewodniczącej KE o zakończeniu procedury z art. 7 wobec Polski, dobitnie pokazuje jaka to była trwająca przez ponad 6 lat polityczna hucpa przeciwko rządowi Prawa i Sprawiedliwości i wcale nie musi pomóc Tuskowi i Platformie.
Czytaj również: Sędzia Szymdt uciekł na Białoruś. Zbigniew Ziobro zabrał głos
Nękanie Polski miało wiele odsłon
Nękanie Polski od grudnia 2017 właśnie procedurą z art. 7 TUE, miało wiele odsłon, w zasadzie podczas każdej prezydencji, a więc co pół roku, podczas obrad Rady Unii Europejskiej ds. ogólnych polscy ministrowie ds. europejskich tłumaczyli każde posunięcie rządu w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości. Mimo tego, że wszystkie te zmiany miały swoje odniesienia w rozwiązaniach przyjętych i funkcjonujących w tzw. "starych" krajach członkowskich w Polsce były one kwestionowane przez KE i skarżone do TSUE. Polski rząd próbowano także rozliczać za rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego, w których wskazywał Konstytucję RP za najwyższy akt prawny i jego nadrzędność nad prawem europejskim. Wprawdzie w latach 2022-2023 procedura z art. 7 przeciwko Polsce była w zasadzie zamrożona (w Radzie UE było za dużo głosów, żeby jej nie kontynuować), ale Ursula von der Leyen ją podtrzymywała, żeby nękać rząd Prawa i Sprawiedliwości i w ten sposób pomagać Donaldowi Tuskowi w odsunięciu PiS od władzy.
Czytaj także: Minister rządu Tuska zapowiedziała sześć lat opóźnienia programu atomowego
Słowa von der Leyen
Von der Leyen pisze o zdecydowanych wysiłkach rządu Tuska na rzecz reform wymiaru sprawiedliwości, tyle tylko, że w tym zakresie Parlament przyjął zaledwie nowelizację ustawy o KRS, ale i ona jest niekonstytucyjna, ponieważ kwestionuje prerogatywę Prezydenta RP dotyczącą powoływania sędziów i w tej sytuacji trudno sobie wręcz wyobrazić, żeby Andrzej Duda ją podpisał. Poza tym w Sejmie są dwa poselskie projekty ustaw dotyczące nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym wręcz ordynarnie łamiące Konstytucję RP i gdyby nawet powstała z nich jakaś nowelizacja kompromisowa, to wszystko wskazuje na to, że będzie ona niekonstytucyjna. Jedyne co rządowi Tuska się udało, to ordynarnie złamać Konstytucję RP i ustawy przy zamachu na media publiczne, oraz przy zamachu na Prokuraturę Krajową i odwołanie bez zgody Prezydenta RP Prokuratora Krajowego, co zdestabilizowało funkcjonowanie tej instytucji.
W tej sytuacji ogłoszenie przez von der Leyen, że KE zamierza zamknąć procedurę przeciwko Polsce z art. 7 TUE jest wręcz nieprawdopodobną hucpą i pokazuje, że rozpoczęcie tej procedury i jej trwanie przez ponad 6 lat miało tylko i wyłącznie polityczne motywacje. Wystarczyło zrealizowanie tylko jednego tzw. kamienia milowego, a więc odsunięcia Prawa i Sprawiedliwości od władzy i zdaniem KE jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, Polska stała się praworządna. Mimo tego, że rząd Tuska wręcz ostentacyjnie łamie w Polsce prawo i KE doskonale o tym wie, nie tylko przymyka na to oko, ale wręcz ogłasza, że Tusk przywrócił praworządność i dlatego na miesiąc przed wyborami do PE, trzeba wesprzeć kandydatów jego partii w tych wyborach. Ale ta ostentacja von der Leyen, może przynieść efekt odwrotny od zamierzonego, wszak zaatakowanie przez przewodniczącą KE, Giorgi Meloni przed włoskimi wyborami parlamentarnymi, przyniosły jej obozowi dodatkowe 4-5% poparcia wyborców.
Komentarze
Na Ukrainie trwa fala nienawiści wobec Polski. "Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałem"

Gigantyczna kara dla Google. Jest decyzja TSUE
Kongresmeni USA domagają się wysłania wstrzymanych wojsk do Polski. Grożą blokadą środków

Karol Nawrocki po decyzji ws. Zełenskiego: Tak wyobrażam sobie rolę prezydenta

Nowe otwarcie polsko-kazachskie?

