Szukaj
Konto

„Przyszłość sektora stała się niejasna”. Górnicza „S” chce rozmów z rządem ws. umowy społecznej

09.09.2024 07:56
„Przyszłość sektora stała się niejasna”. Górnicza „S” chce rozmów z rządem ws. umowy społecznej
Źródło: fot. Bogusław Hutek fot. T. Gutry
Komentarzy: 0
– Jeśli rzeczywiście planowany jest gwałtowny spadek zapotrzebowania na węgiel, mam pytanie: skąd weźmiemy prąd? Wszak wiadomo, że elektrownie jądrowe do pierwszej połowy lat 30. nie powstaną – zastanawia się Bogusław Hutek, szef górniczej „S”.

"Przyszłość sektora stała się niejasna"

Przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ "Solidarność" Bogusław Hutek w swoim najnowszym felietonie przypomniał o potrzebie zwołania pilnego spotkania sygnatariuszy umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa węgla kamiennego. Do rozmów ze związkowcami mieliby usiąść: minister klimatu i środowiska, minister aktywów państwowych oraz szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

- Przyszłość sektora stała się niejasna - stwierdził związkowiec i zaznaczył, że spółki energetyczne nadal nie odbierają zakontraktowanego węgla.

- Skąd zatem mają paliwo? Trudno powiedzieć. O ile przestały już wpływać do polskich portów statki ze sprowadzanym węglem, o tyle zaobserwowano, jak w głąb kraju transportuje się to, co wcześniej zgromadzono na zwałowiskach. Nie wiadomo, kto ten surowiec kupuje, ale wątpliwe, by byli to odbiorcy detaliczni, zwłaszcza w odniesieniu do miałów czy sortymentów wykorzystywanych najczęściej przez elektrownie. Uważam, że Ministerstwo Przemysłu powinno się przyjrzeć opisanemu zjawisku - ocenił Hutek.

Przewodniczący górniczej "S" skomentował także informację, że w przyszłym roku ma zostać kontraktowane 30 mln ton węgla, z czego 17 mln ton w zakładach Polskiej Grupy Górniczej.

- Zgodnie z umową społeczną kontrakty PGG powinny wynieść około 21-22 mln ton. Do poziomu 17 mln ton miały "zejść" dopiero w okolicach 2030-2031 roku. Co by to mogło oznaczać, gdyby okazało się prawdą? Tego właśnie chcielibyśmy się dowiedzieć od pań i panów ministrów, a jeszcze istotniejsze, że chcieliby się tego dowiedzieć młodzi ludzie, pracownicy kopalń z kilkunastoletnim stażem. Jak pamiętamy, umowa społeczna daje im gwarancję pracy w górnictwie do emerytury lub do urlopu górniczego - zaznaczył.

Co dalej z umową społeczną?

Związkowcy niepokoją się, czy umowa społeczna zostanie notyfikowana i w pełni zrealizowana.

- Nie wiemy też, czego się spodziewać po przygotowanym w resorcie klimatu i środowiska projekcie "Krajowego planu w dziedzinie energii i klimatu", bo nie został on ze stroną społeczną w żaden sposób skonsultowany. Jeśli rzeczywiście planowany jest gwałtowny spadek zapotrzebowania na węgiel, mam pytanie: skąd weźmiemy prąd? Wszak wiadomo, że elektrownie jądrowe do pierwszej połowy lat 30. nie powstaną - stwierdził przewodniczący Hutek.

ZOBACZ TAKŻE: "Spotykamy się u księdza Jerzego na podwórku". Uczczono 77. rocznicę urodzin bł. ks. Popiełuszki

ZOBACZ TAKŻE: Za nami 32. Bieg Solidarności we Wrocławiu [FOTOGALERIA]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.09.2024 07:56
Źródło: solidarnoscgornicza.org.pl/