Żydowska agencja prasowa powtarza kłamstwo o "200 tys. Żydów zamordowanych przez Polaków"

Artykuł opublikowany w „Jewish Telegraphic Agency” odnosi się do wystąpienia ambasadora USA w Polsce Thomasa Rose’a oraz przedstawia własny pogląd na dyskusję o odpowiedzialności Polaków za wydarzenia związane z Zagładą. Krytykując słowa ambasadora, autor tekstu JTA przedstawia własny, jednostronny obraz relacji polsko-żydowskich, ignorując kwestię okupacji niemieckiej, umniejszając udział Polaków w ratowaniu Żydów i kładąc akcent m.in. na marginalne przypadki szmalcownictwa.
Holocaust
Holocaust / pixabay zdj. ilustr., JTA

Co musisz wiedzieć:

  • Artykuł JTA zarzuca Rose’owi „uniewinnienie Polaków”
  • W tekście pojawiają się tezy pomijające realia okupacji
  • Pamięć o bohaterstwie i o ciemnych kartach wymaga rzetelności, nie uproszczeń

 

 

Wypowiedź ambasadora Rose’a

Autor JTA zaznacza, że w dniu debaty publicznej na temat symboli nienawiści ambasador Thomas Rose wygłosił przemówienie, w którym - jak napisano - „całkowicie uniewinnił Polskę – a co za tym idzie, Polaków – z jakiejkolwiek odpowiedzialności za Holokaust”.

 Przekonanie że Polska współdzieli winę za barbarzyńskie czyny dokonane przeciwko niej jest groteskowym fałszowaniem historii

– podkreślił ambasador USA Tom Rose. Dyplomata w mocnych słowach skrytykował osoby zarzucające Polsce współudział w Holokauście.

Zbyt długo ten naród obciążany był moralną skazą, która nigdy nie była jego – oszczerstwem, że Polska w jakikolwiek sposób ponosi odpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez innych. Przez dekady Polska doświadczała głębokiej niesprawiedliwości historycznej. Przekonanie że Polska współdzieli winę za barbarzyńskie czyny dokonane przeciwko niej jest groteskowym fałszowaniem historii i w gruncie rzeczy formą "oszczerstwa krwi" wymierzonym w Polskę i Polaków

– dodał Tom Rose.

Relacje rodzinne i przytoczone świadectwa

Autor JTA wydaje się nie podzielać tej opinii, zaznacza, że jego rodzice byli polskimi Żydami deportowanymi z Będzina i Sosnowca do Auschwitz. W swoich wspomnieniach matka autora miała podkreślać, że istniały zarówno postawy „ofiarne i przyzwoite”, jak i takie, które określała słowami:

Wielu Polaków jednak było bardzo zadowolonych z tego, co działo się z Żydami

 

Postawy jednostek w czasie okupacji

Owszem, jak słusznie wskazał Rose, „tysiące Polaków zginęły ratując Żydów”. Nie wspomniał jednak, że tysiące innych Polaków bezwzględnie wydawały swoich żydowskich współobywateli Niemcom lub mordowały ich na własną rękę.

- pisze autor artykułu.

Zaznacza, że machina Zagłady została zaprojektowana i zrealizowana przez Niemców, a nie przez państwo polskie. Jednocześnie autor przywołuje dane dotyczące Polaków uznanych przez Yad Vashem za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, wskazując, że w ujęciu procentowym była to "niewielka część społeczeństwa".

A jednak, jak gorzko zauważył zmarły historyk Yehuda Bauer: „Nawet jeśli przyjmiemy, że rzeczywista liczba [Sprawiedliwych] to 200 tysięcy – z 21 milionów Polaków – to i tak zaledwie 1 proc. A co z pozostałymi 99 proc.?” Nie można też ignorować – tak jak uczynił to Rose – tysięcy Polaków, którzy dobrowolnie i często brutalnie pomagali Niemcom w zagładzie Żydów, donosząc na ukrywających się lub wydając ich Gestapo. Inni szantażowali ukrywających się Żydów, czyniąc tragiczną sytuację jeszcze bardziej dramatyczną. Jeszcze inni bez skrupułów bogacili się dzięki usunięciu Żydów do gett i ich deportacjom do obozów. I nie ma nic „historycznie fałszywego ani moralnie skandalicznego”, używając słów Rose’a, w przypomnieniu, że byli Polacy, którzy zabili dziesiątki tysięcy Żydów – a być może nawet setki tysięcy – podczas lat Holokaustu.

- czytamy w publikacji

Dane z badań historycznych

Autor przywołuje tym samym prace Barbary Engelking i Jana Grabowskiego, informując, że według ich ustaleń dwie trzecie Żydów ukrywających się w dziewięciu analizowanych regionach zginęło z rąk Polaków lub zostało przez Polaków wydanych Niemcom.

Według historyków Barbary Engelking i Jana Grabowskiego, autorów przełomowego opracowania „Dalej jest noc: Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski”, dwie trzecie Żydów ukrywających się w dziewięciu badanych regionach nie przeżyło wojny – zostali zabici przez Polaków albo wydani Niemcom, którzy następnie ich zamordowali. W innym miejscu Grabowski szacował, że nawet 200 tysięcy Żydów zginęło w Polsce podczas wojny z rąk Polaków, nie Niemców. Rose nie wspomniał o tych danych.

- pisze autor.

 

Granatowa policja i działalność szmalcowników

W artykule autor przypomina udział funkcjonariuszy tzw. granatowej policji w odnajdywaniu ukrywających się Żydów i w przejmowaniu ich majątku. Cytowane są słowa Grabowskiego, który pisał, że w oczach części policjantów mienie żydowskie stanowiło „cenny łup”.

Wspomnina także o szmalcownikach, którzy szantażowali Żydów, zwiększając zagrożenie, z jakim się mierzyli.

 

Wybrane wydarzenia historyczne

Tekst odnosi się do wydarzeń w Jedwabnem w 1941 roku oraz do pogromu kieleckiego z 1946 roku, przypominając, że – według relacji autora – ambasador Rose nie wspomniał o tych epizodach w swoim wystąpieniu.

 

Zestawienie różnych elementów pamięci historycznej

Autor JTA stwierdza, że jego celem nie jest przypisywanie zbiorowej winy, lecz przedstawienie tych elementów historii, które uważa za istotne dla pełnego obrazu. Podkreśla również, że – w jego ocenie – pamięć o Sprawiedliwych nie powinna oznaczać pomijania innych postaw, które również są częścią opisu tamtego okresu.

 

Słowa ambasadora USA

Ambasador USA w swoim przemówieniu, do którego odnosi się JTA podkreślił, że żaden naród nie walczył dłużej i nie wycierpiał więcej, niż Polska. 

Dlatego traktowanie relacji Polski ze światem jak układu dłużnika i wierzyciela za ludobójstwo dokonane przez innych na jej terytorium jest nie tylko historycznie fałszywe ale i moralnie skandaliczne. To stawianie ofiary w roli odpowiedzialnej za czyny sprawcy

– mówił.

Rose podkreśla, że tego typu oskarżenia to "rażący afront", który zatruwał przez lata relacje między Żydami i Polakami, między Izraelem a Polską, a także między Stanami Zjednoczonymi i Polską.

 Zmuszał do rozmów dla Polaków głęboko obraźliwych. A ponieważ sama teza jest nieprawdziwa, nie istnieje żadne rozwiązanie, bo nie ma problemu, który należałoby rozwiązać

– przekonywał.

 

Początek kłamstwa

W 2017 roku na łamach Haaretz mogliśmy przeczytać między innymi:

"historyk Grabowski mówi o 200 tysiącach Żydów zamordowanych – bezpośrednio lub niebezpośrednio – przez Polaków."


W późniejszej debacie na tych samych łamach z prof. Grzegorzem Berendtem, wicedyrektorem Muzeum II wojny światowej w Gdańsku i członkiem Rady Naukowej Żydowskiego Instytutu Historycznego, Grabowski również nie wycofał się z tej liczby.

Później w artykule Haaretz „Orgia mordu: Polacy, którzy „polowali” na Żydów i wydawali ich nazistom”, nawiasem mówiąc udostępnionym na Facebooku również przez izraelskie MSZ Ofer Aderet napisał, że według Grabowskiego ponad 200 tys. Żydów zostało zabitych, „bezpośrednio i pośrednio” przez Polaków w czasie II WŚ.

Stało się to również pretekstem do skandalicznej wypowiedzi antypolskiego izraelskiego polityka Yaira Lapida, obecnie ministra sprawa zagranicznych Izraela, który mówił:

- Ponad dwieście tysięcy Żydów zostało zbitych podczas drugiej wojny światowej przez Polaków. Tylko przez Polaków. Kiedy byli masakrowani, w pobliżu nie było żadnego niemieckiego oficera. Więc nikt nie ma prawa nam mówić, jak bardzo i co możemy czuć po zamordowaniu sześciu milionów Żydów, w tym wielu zabitych przez Polaków.


Tymczasem badanie jakie w tej sprawie przeprowadził IPN dowiodło, że przywoływana jest fałszywa informacja jakoby tezę o 200 tysiącach zabitych przez Polaków Żydów miał jako pierwszy postawić nieżyjący badacz Holocaustu Szymon Datner. Nie jest to prawdą.

- Nigdy, w żadnej z prac, Szymon Datner nie wymienił liczby 200 tys. Żydów pomordowanych poza gettami. Nigdy nie opisywał ani takiej liczby ofiar, ani też nie przypisywał wbrew faktom sprawstwa wszystkich tego rodzaju zbrodni ludności polskiej
(...)
Imputowanie Datnerowi tego rodzaju stwierdzeń jest fałszowaniem dorobku naukowego tego niekwestionowanego autorytetu w dziedzinie badań nad Holocaustem. Datner odróżniał aktywność funkcjonariuszy niemieckiego państwa i uzbrojonych służb niemieckich od postaw ludności cywilnej na wszystkich obszarach okupowanych. Nigdy nie pomijał niemieckich formacji okupacyjnych jako organizatorów i aktywnych uczestników zbrodni na Żydach ukrywających się poza gettami. Część uczestników obecnej dyskusji z braku wiedzy albo intencjonalnie takie rozróżnienia zaciera
(...)
Datner – jak każdy odpowiedzialny badacz – doskonale rozumiał, że obszar ziem polskich tak w zorganizowanych przez Niemców gettach, jak i poza gettami znajdował się pod okupacją niemiecką i był objęty bezwzględnym terrorem Rzeszy Niemieckiej. W związku z tym Datner nigdy nie traktował obszaru okupacji niemieckiej poza gettami jako terenu swobodnej działalności ludności polskiej

- oświadczył IPN

Zaś sam Jan Grabowski w wywiadzie dla Gazety Wyborczej mówił już z kolei:

- Nigdy nie mówiłem o 200 tys. Żydów zamordowanych własnoręcznie przez Polaków. Panu Wildsteinowi najwyraźniej mylą się pojęcia. Mówiłem, że według moich szacunków Polacy mogą być odpowiedzialni lub współodpowiedzialni za śmierć większości tych ludzi – a to ważne rozróżnienie.


Niestety to rozróżnienie najwyraźniej do światowej opinii publicznej jakoś się już nie przebiło

Nie przebiło się również do świadomości dr hab. Macieja Gduli, posła Lewicy.

- Reduta Dobrego Imienia rozpoczyna postępowanie antydyfamacyjne i akcję prawną przeciwko posłowi Maciejowi Gdula. Dalsze informacje wkrótce.

- pisze szef RDI Maciej Świrski

 


 

POLECANE
USA wycofują się z polityki klimatycznej. Berlin mówi o „ideologicznej” motywacji pilne
USA wycofują się z polityki klimatycznej. Berlin mówi o „ideologicznej” motywacji

Administracja USA usunęła prawną podstawę niemal wszystkich federalnych regulacji klimatycznych. Decyzja prezydenta Donalda Trumpa i szefa EPA oznacza, że gazy cieplarniane nie są już uznawane za zagrożenie dla zdrowia publicznego i dobrobytu.

Najpierw śnieg, potem siarczysty mróz. W tych regionach będzie najtrudniej z ostatniej chwili
Najpierw śnieg, potem siarczysty mróz. W tych regionach będzie najtrudniej

Arktyczne powietrze wchodzi do Polski. W niedzielę śnieg na południu, w centrum i na wschodzie, a w nocy spadki temperatury nawet do minus 22 st. C – informuje w niedzielnym komunikacie IMGW.

Wysokie ceny prądu. Prezydent: Ludzie powinni pytać marszałka Czarzastego z ostatniej chwili
Wysokie ceny prądu. Prezydent: Ludzie powinni pytać marszałka Czarzastego

– Ludzie powinni być zawiedzeni tym, jak kwestia cen prądu jest upolityczniona przez polski parlament i pytać marszałka Sejmu, dlaczego mrozi najlepszą gotową ustawę do obniżenia cen energii elektrycznej o 33 proc. – powiedział w niedzielę prezydent Karol Nawrocki.

Masowa bójka na pokładzie. Samolot do Manchesteru musiał awaryjnie lądować w Brukseli Wiadomości
Masowa bójka na pokładzie. Samolot do Manchesteru musiał awaryjnie lądować w Brukseli

Lot z tureckiej Antalyi do Manchesteru zakończył się niespodziewanym międzylądowaniem w Brukseli. Powodem była brutalna bójka pasażerów, która wybuchła w trakcie rejsu i doprowadziła do interwencji policji.

Paraliż na lotniskach w Paryżu. Setki lotów do odwołania gorące
Paraliż na lotniskach w Paryżu. Setki lotów do odwołania

Niedziela przyniesie poważne utrudnienia dla pasażerów w Paryżu. Z powodu śniegu i gołoledzi linie lotnicze muszą ograniczyć siatkę połączeń na dwóch największych lotniskach stolicy Francji.

Zaskakujące słowa Obamy: Kosmici są prawdziwi z ostatniej chwili
Zaskakujące słowa Obamy: "Kosmici są prawdziwi"

Barack Obama ponownie odniósł się do tematu UFO i istot pozaziemskich. W podcaście Briana Tylera Cowena stwierdził, że „kosmici są prawdziwi”, ale zaprzeczył teoriom o ich przetrzymywaniu w Strefie 51.

Trump stawia Iranowi warunki. USA gotowe na długą operację wojskową pilne
Trump stawia Iranowi warunki. USA gotowe na długą operację wojskową

Waszyngton analizuje możliwość przedłużonej operacji wojskowej wobec Iranu. W tle trwają rozmowy dyplomatyczne w Genewie, a Pentagon wzmacnia obecność militarną na Bliskim Wschodzie. Biały Dom potwierdza, że na stole leżą różne scenariusze.

Sikorski atakuje w Niemczech Donalda Trumpa: Ja nie mam portretu Putina w domu z ostatniej chwili
Sikorski atakuje w Niemczech Donalda Trumpa: "Ja nie mam portretu Putina w domu"

Radosław Sikorski podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa uderzył w Stany Zjednoczone i Donalda Trumpa. Mówił o „ingerencji” w polskie wybory i przekonywał, że działania Waszyngtonu są „całkowicie oburzające”. W ostrych słowach zarzucił też Amerykanom próbę narzucania Europie własnych wartości.

Komunikat dla mieszkańców Białegostoku Wiadomości
Komunikat dla mieszkańców Białegostoku

Po kilkunastu dniach siarczystych mrozów miasto podsumowuje zimową akcję pomocową. W centrum Białystok działał specjalny autobus–ogrzewalnia, z którego każdego dnia korzystało ponad 120 osób. Teraz, wraz z poprawą pogody, inicjatywa została zakończona – ale służby wciąż apelują o czujność wobec osób zagrożonych wychłodzeniem.

Igrzyska 2026: Jeden z Polaków zachwycił na dużej skoczni z ostatniej chwili
Igrzyska 2026: Jeden z Polaków zachwycił na dużej skoczni

Kacper Tomasiak zdobył brązowy medal olimpijski w skokach narciarskich na dużym obiekcie w Predazzo. Zwyciężył Słoweniec Domen Prevc, a srebro wywalczył Japończyk Ren Nikaido.

REKLAMA

Żydowska agencja prasowa powtarza kłamstwo o "200 tys. Żydów zamordowanych przez Polaków"

Artykuł opublikowany w „Jewish Telegraphic Agency” odnosi się do wystąpienia ambasadora USA w Polsce Thomasa Rose’a oraz przedstawia własny pogląd na dyskusję o odpowiedzialności Polaków za wydarzenia związane z Zagładą. Krytykując słowa ambasadora, autor tekstu JTA przedstawia własny, jednostronny obraz relacji polsko-żydowskich, ignorując kwestię okupacji niemieckiej, umniejszając udział Polaków w ratowaniu Żydów i kładąc akcent m.in. na marginalne przypadki szmalcownictwa.
Holocaust
Holocaust / pixabay zdj. ilustr., JTA

Co musisz wiedzieć:

  • Artykuł JTA zarzuca Rose’owi „uniewinnienie Polaków”
  • W tekście pojawiają się tezy pomijające realia okupacji
  • Pamięć o bohaterstwie i o ciemnych kartach wymaga rzetelności, nie uproszczeń

 

 

Wypowiedź ambasadora Rose’a

Autor JTA zaznacza, że w dniu debaty publicznej na temat symboli nienawiści ambasador Thomas Rose wygłosił przemówienie, w którym - jak napisano - „całkowicie uniewinnił Polskę – a co za tym idzie, Polaków – z jakiejkolwiek odpowiedzialności za Holokaust”.

 Przekonanie że Polska współdzieli winę za barbarzyńskie czyny dokonane przeciwko niej jest groteskowym fałszowaniem historii

– podkreślił ambasador USA Tom Rose. Dyplomata w mocnych słowach skrytykował osoby zarzucające Polsce współudział w Holokauście.

Zbyt długo ten naród obciążany był moralną skazą, która nigdy nie była jego – oszczerstwem, że Polska w jakikolwiek sposób ponosi odpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez innych. Przez dekady Polska doświadczała głębokiej niesprawiedliwości historycznej. Przekonanie że Polska współdzieli winę za barbarzyńskie czyny dokonane przeciwko niej jest groteskowym fałszowaniem historii i w gruncie rzeczy formą "oszczerstwa krwi" wymierzonym w Polskę i Polaków

– dodał Tom Rose.

Relacje rodzinne i przytoczone świadectwa

Autor JTA wydaje się nie podzielać tej opinii, zaznacza, że jego rodzice byli polskimi Żydami deportowanymi z Będzina i Sosnowca do Auschwitz. W swoich wspomnieniach matka autora miała podkreślać, że istniały zarówno postawy „ofiarne i przyzwoite”, jak i takie, które określała słowami:

Wielu Polaków jednak było bardzo zadowolonych z tego, co działo się z Żydami

 

Postawy jednostek w czasie okupacji

Owszem, jak słusznie wskazał Rose, „tysiące Polaków zginęły ratując Żydów”. Nie wspomniał jednak, że tysiące innych Polaków bezwzględnie wydawały swoich żydowskich współobywateli Niemcom lub mordowały ich na własną rękę.

- pisze autor artykułu.

Zaznacza, że machina Zagłady została zaprojektowana i zrealizowana przez Niemców, a nie przez państwo polskie. Jednocześnie autor przywołuje dane dotyczące Polaków uznanych przez Yad Vashem za Sprawiedliwych wśród Narodów Świata, wskazując, że w ujęciu procentowym była to "niewielka część społeczeństwa".

A jednak, jak gorzko zauważył zmarły historyk Yehuda Bauer: „Nawet jeśli przyjmiemy, że rzeczywista liczba [Sprawiedliwych] to 200 tysięcy – z 21 milionów Polaków – to i tak zaledwie 1 proc. A co z pozostałymi 99 proc.?” Nie można też ignorować – tak jak uczynił to Rose – tysięcy Polaków, którzy dobrowolnie i często brutalnie pomagali Niemcom w zagładzie Żydów, donosząc na ukrywających się lub wydając ich Gestapo. Inni szantażowali ukrywających się Żydów, czyniąc tragiczną sytuację jeszcze bardziej dramatyczną. Jeszcze inni bez skrupułów bogacili się dzięki usunięciu Żydów do gett i ich deportacjom do obozów. I nie ma nic „historycznie fałszywego ani moralnie skandalicznego”, używając słów Rose’a, w przypomnieniu, że byli Polacy, którzy zabili dziesiątki tysięcy Żydów – a być może nawet setki tysięcy – podczas lat Holokaustu.

- czytamy w publikacji

Dane z badań historycznych

Autor przywołuje tym samym prace Barbary Engelking i Jana Grabowskiego, informując, że według ich ustaleń dwie trzecie Żydów ukrywających się w dziewięciu analizowanych regionach zginęło z rąk Polaków lub zostało przez Polaków wydanych Niemcom.

Według historyków Barbary Engelking i Jana Grabowskiego, autorów przełomowego opracowania „Dalej jest noc: Losy Żydów w wybranych powiatach okupowanej Polski”, dwie trzecie Żydów ukrywających się w dziewięciu badanych regionach nie przeżyło wojny – zostali zabici przez Polaków albo wydani Niemcom, którzy następnie ich zamordowali. W innym miejscu Grabowski szacował, że nawet 200 tysięcy Żydów zginęło w Polsce podczas wojny z rąk Polaków, nie Niemców. Rose nie wspomniał o tych danych.

- pisze autor.

 

Granatowa policja i działalność szmalcowników

W artykule autor przypomina udział funkcjonariuszy tzw. granatowej policji w odnajdywaniu ukrywających się Żydów i w przejmowaniu ich majątku. Cytowane są słowa Grabowskiego, który pisał, że w oczach części policjantów mienie żydowskie stanowiło „cenny łup”.

Wspomnina także o szmalcownikach, którzy szantażowali Żydów, zwiększając zagrożenie, z jakim się mierzyli.

 

Wybrane wydarzenia historyczne

Tekst odnosi się do wydarzeń w Jedwabnem w 1941 roku oraz do pogromu kieleckiego z 1946 roku, przypominając, że – według relacji autora – ambasador Rose nie wspomniał o tych epizodach w swoim wystąpieniu.

 

Zestawienie różnych elementów pamięci historycznej

Autor JTA stwierdza, że jego celem nie jest przypisywanie zbiorowej winy, lecz przedstawienie tych elementów historii, które uważa za istotne dla pełnego obrazu. Podkreśla również, że – w jego ocenie – pamięć o Sprawiedliwych nie powinna oznaczać pomijania innych postaw, które również są częścią opisu tamtego okresu.

 

Słowa ambasadora USA

Ambasador USA w swoim przemówieniu, do którego odnosi się JTA podkreślił, że żaden naród nie walczył dłużej i nie wycierpiał więcej, niż Polska. 

Dlatego traktowanie relacji Polski ze światem jak układu dłużnika i wierzyciela za ludobójstwo dokonane przez innych na jej terytorium jest nie tylko historycznie fałszywe ale i moralnie skandaliczne. To stawianie ofiary w roli odpowiedzialnej za czyny sprawcy

– mówił.

Rose podkreśla, że tego typu oskarżenia to "rażący afront", który zatruwał przez lata relacje między Żydami i Polakami, między Izraelem a Polską, a także między Stanami Zjednoczonymi i Polską.

 Zmuszał do rozmów dla Polaków głęboko obraźliwych. A ponieważ sama teza jest nieprawdziwa, nie istnieje żadne rozwiązanie, bo nie ma problemu, który należałoby rozwiązać

– przekonywał.

 

Początek kłamstwa

W 2017 roku na łamach Haaretz mogliśmy przeczytać między innymi:

"historyk Grabowski mówi o 200 tysiącach Żydów zamordowanych – bezpośrednio lub niebezpośrednio – przez Polaków."


W późniejszej debacie na tych samych łamach z prof. Grzegorzem Berendtem, wicedyrektorem Muzeum II wojny światowej w Gdańsku i członkiem Rady Naukowej Żydowskiego Instytutu Historycznego, Grabowski również nie wycofał się z tej liczby.

Później w artykule Haaretz „Orgia mordu: Polacy, którzy „polowali” na Żydów i wydawali ich nazistom”, nawiasem mówiąc udostępnionym na Facebooku również przez izraelskie MSZ Ofer Aderet napisał, że według Grabowskiego ponad 200 tys. Żydów zostało zabitych, „bezpośrednio i pośrednio” przez Polaków w czasie II WŚ.

Stało się to również pretekstem do skandalicznej wypowiedzi antypolskiego izraelskiego polityka Yaira Lapida, obecnie ministra sprawa zagranicznych Izraela, który mówił:

- Ponad dwieście tysięcy Żydów zostało zbitych podczas drugiej wojny światowej przez Polaków. Tylko przez Polaków. Kiedy byli masakrowani, w pobliżu nie było żadnego niemieckiego oficera. Więc nikt nie ma prawa nam mówić, jak bardzo i co możemy czuć po zamordowaniu sześciu milionów Żydów, w tym wielu zabitych przez Polaków.


Tymczasem badanie jakie w tej sprawie przeprowadził IPN dowiodło, że przywoływana jest fałszywa informacja jakoby tezę o 200 tysiącach zabitych przez Polaków Żydów miał jako pierwszy postawić nieżyjący badacz Holocaustu Szymon Datner. Nie jest to prawdą.

- Nigdy, w żadnej z prac, Szymon Datner nie wymienił liczby 200 tys. Żydów pomordowanych poza gettami. Nigdy nie opisywał ani takiej liczby ofiar, ani też nie przypisywał wbrew faktom sprawstwa wszystkich tego rodzaju zbrodni ludności polskiej
(...)
Imputowanie Datnerowi tego rodzaju stwierdzeń jest fałszowaniem dorobku naukowego tego niekwestionowanego autorytetu w dziedzinie badań nad Holocaustem. Datner odróżniał aktywność funkcjonariuszy niemieckiego państwa i uzbrojonych służb niemieckich od postaw ludności cywilnej na wszystkich obszarach okupowanych. Nigdy nie pomijał niemieckich formacji okupacyjnych jako organizatorów i aktywnych uczestników zbrodni na Żydach ukrywających się poza gettami. Część uczestników obecnej dyskusji z braku wiedzy albo intencjonalnie takie rozróżnienia zaciera
(...)
Datner – jak każdy odpowiedzialny badacz – doskonale rozumiał, że obszar ziem polskich tak w zorganizowanych przez Niemców gettach, jak i poza gettami znajdował się pod okupacją niemiecką i był objęty bezwzględnym terrorem Rzeszy Niemieckiej. W związku z tym Datner nigdy nie traktował obszaru okupacji niemieckiej poza gettami jako terenu swobodnej działalności ludności polskiej

- oświadczył IPN

Zaś sam Jan Grabowski w wywiadzie dla Gazety Wyborczej mówił już z kolei:

- Nigdy nie mówiłem o 200 tys. Żydów zamordowanych własnoręcznie przez Polaków. Panu Wildsteinowi najwyraźniej mylą się pojęcia. Mówiłem, że według moich szacunków Polacy mogą być odpowiedzialni lub współodpowiedzialni za śmierć większości tych ludzi – a to ważne rozróżnienie.


Niestety to rozróżnienie najwyraźniej do światowej opinii publicznej jakoś się już nie przebiło

Nie przebiło się również do świadomości dr hab. Macieja Gduli, posła Lewicy.

- Reduta Dobrego Imienia rozpoczyna postępowanie antydyfamacyjne i akcję prawną przeciwko posłowi Maciejowi Gdula. Dalsze informacje wkrótce.

- pisze szef RDI Maciej Świrski

 



 

Polecane