[Referendum w Irlandii] Trafił Kosa na K. Godek: Prawa do życia nie powinniśmy kwestionować
![[Referendum w Irlandii] Trafił Kosa na K. Godek: Prawa do życia nie powinniśmy kwestionować](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/bd2fbea4-ac39-4cbc-a168-576a3eeda452/19665.jpg?p=article_hero_mobile)
Dziś poznamy wyniki referendum aborcyjnego w Irlandii. – Konserwatyści, którzy nie zabezpieczają prawa do życia dla każdego człowieka, to nie są żadni konserwatyści. Na Zachodzie jest kryzys jeśli chodzi o formacje odwołujące się do wartości chrześcijańskich. Jeśli nawet jakieś partie tak się określają, to nie podejmują odpowiedniego działania w sferze politycznej, by te wartości wprowadzać w życie. To powód dla którego wygrywa cywilizacja śmierci – w rozmowie z Mateuszem Kosińskim zdradza Kaja Godek z Fundacji Życie i Rodzina.
Tysol.pl:Referendum w Irlandii rozgrzewa dyskusję na temat aborcji w Europie, jednak zmiany, które są proponowane nie są radykalne…
Kaja Godek: To referendum to wykorzystywanie przez neomarksistów kolejnej nadarzającej się możliwości by poszerzać prawo do zbijania dzieci nienarodzonych. Zwracam uwagę, że sam fakt zorganizowania referendum to akt nienawiści wobec życia. Prawo do życia jest rzeczą tak podstawową, że nie powinniśmy go kwestionować, zadawać o nie pytania, tylko powinniśmy je zabezpieczać. To, że to prawo zakwestionowano, to, że dwie strony dyskusji rzuciły się do kampanii społecznej, żeby przekonać ludzi do swoich postulatów, jest w gruncie rzeczy chore. Przypomina mi to zwyczaj, który miał miejsce w starożytnym Rzymie, gdzie publiczność unosiła kciuk w górę lub w dół i na tej podstawie człowieka uwalniano, bądź publicznie na arenie zabijano.
Prawo aborcyjne działa w Irlandii od 1983 r., może to dobrze, że raz na kilka dekad społeczeństwa potwierdzają decyzje podjęte przez poprzednie pokolenia? Osoby, która w Irlandii mają mniej niż 53-lata nigdy nie brały udziału w głosowaniu na temat aborcji. Może to odpowiednia forma na podtrzymanie sprzeciwu wobec zmian?
Jeżeli mamy raz na jakiś czas pytać społeczeństwo o prawo do życia, to dlaczego nie pytać o prawo własności? Przecież można by raz na jakiś czas zapytać, czy pozwalać na kradzież. Nikt oczywiście nie wpada na taki pomysł. Dokładnie tak samo jest z prawem do życia. Pośród trzech podstawowych praw, które powinny być chronione przez państwo: prawa do życia, do własności i wolności osobistej to pierwsze jest najbardziej podstawowe. Referendum irlandzkie jest wynikiem bardzo silnej działalności lobbingowej organizacji proaborcyjnych, które zajmują się wpływaniem na świadomość społeczną i przekonywaniem ludzi, że przyzwolenie na zabijanie ludzi może być wynikiem umowy społecznej.
Rozumiem, że nawiązuje pani do spotu Amnesty International. Czy tego typu międzynarodowa organizacja, która ma inne cele statutowe, powinna zabierać głos w wewnętrznej sprawie Irlandii?
Organizacja, która ma w swoich celach statutowych wpisane działanie na rzecz praw człowieka, a taką jest Amnesty International, powinna lobbować za prawem do życia. Amnesty International prowadząc taką kampanię jak w Irlandii sprzeniewierza się celowi, dla którego została powołana. Trzeba powiedzieć, że ten spot jest głosem w dyskusji o Irlandii, ale jest również przetłumaczony na język polski i wrzucony na profile Amnesty Polska. Jest zatem również kierowany do Polek. To jest działanie na gruncie polskim, gdzie również obecnie toczy się debata o aborcji.
W Irlandii rządzi partia chrześcijańsko-demokratyczna. Czy fakt, że tam ma miejsce referendum zaskakuje? Zwrot europejskich środowisk centroprawicowych ku lewej stronie budzi pewne obawy?
Konserwatyści, którzy nie zabezpieczają prawa do życia dla każdego człowieka, to nie są żadni konserwatyści. Na Zachodzie jest kryzys jeśli chodzi o formacje odwołujące się do wartości chrześcijańskich. Jeśli nawet jakieś partie tak się określają, to nie podejmują odpowiedniego działania w sferze politycznej, by te wartości wprowadzać w życie. To powód dla którego wygrywa cywilizacja śmierci. Musimy sobie zdać sprawę, że wojna kulturowa jest wojną, z samej swojej definicji. W jej przebiegu zawsze będziemy atakowani przez zwolenników zabijania. Czy uda im się przeprowadzić swoją rewolucję - zależy od naszej postawy.
Jeśli środowiska prolife i konserwatywne, schowają głowę w piasek i uznają, że lepiej nie zadzierać z aborterami to przegrają życie osób, które same swojego życia nie mogą bronić. W Polsce bezczynność polityków w tej sprawie jest zupełnie nieuzasadniona, a kolejne powody, dla których rzekomo nie można uchwalić zakazu aborcji, to zwykłe wymówki. Ludzie sumienia muszą zadać sobie pytanie - czy mamy działać pod dyktando feministek, czy robić to co należy i chronić życie. Odpowiedź powinna być oczywista...
Kaja Godek: To referendum to wykorzystywanie przez neomarksistów kolejnej nadarzającej się możliwości by poszerzać prawo do zbijania dzieci nienarodzonych. Zwracam uwagę, że sam fakt zorganizowania referendum to akt nienawiści wobec życia. Prawo do życia jest rzeczą tak podstawową, że nie powinniśmy go kwestionować, zadawać o nie pytania, tylko powinniśmy je zabezpieczać. To, że to prawo zakwestionowano, to, że dwie strony dyskusji rzuciły się do kampanii społecznej, żeby przekonać ludzi do swoich postulatów, jest w gruncie rzeczy chore. Przypomina mi to zwyczaj, który miał miejsce w starożytnym Rzymie, gdzie publiczność unosiła kciuk w górę lub w dół i na tej podstawie człowieka uwalniano, bądź publicznie na arenie zabijano.
Prawo aborcyjne działa w Irlandii od 1983 r., może to dobrze, że raz na kilka dekad społeczeństwa potwierdzają decyzje podjęte przez poprzednie pokolenia? Osoby, która w Irlandii mają mniej niż 53-lata nigdy nie brały udziału w głosowaniu na temat aborcji. Może to odpowiednia forma na podtrzymanie sprzeciwu wobec zmian?
Jeżeli mamy raz na jakiś czas pytać społeczeństwo o prawo do życia, to dlaczego nie pytać o prawo własności? Przecież można by raz na jakiś czas zapytać, czy pozwalać na kradzież. Nikt oczywiście nie wpada na taki pomysł. Dokładnie tak samo jest z prawem do życia. Pośród trzech podstawowych praw, które powinny być chronione przez państwo: prawa do życia, do własności i wolności osobistej to pierwsze jest najbardziej podstawowe. Referendum irlandzkie jest wynikiem bardzo silnej działalności lobbingowej organizacji proaborcyjnych, które zajmują się wpływaniem na świadomość społeczną i przekonywaniem ludzi, że przyzwolenie na zabijanie ludzi może być wynikiem umowy społecznej.
Rozumiem, że nawiązuje pani do spotu Amnesty International. Czy tego typu międzynarodowa organizacja, która ma inne cele statutowe, powinna zabierać głos w wewnętrznej sprawie Irlandii?
Organizacja, która ma w swoich celach statutowych wpisane działanie na rzecz praw człowieka, a taką jest Amnesty International, powinna lobbować za prawem do życia. Amnesty International prowadząc taką kampanię jak w Irlandii sprzeniewierza się celowi, dla którego została powołana. Trzeba powiedzieć, że ten spot jest głosem w dyskusji o Irlandii, ale jest również przetłumaczony na język polski i wrzucony na profile Amnesty Polska. Jest zatem również kierowany do Polek. To jest działanie na gruncie polskim, gdzie również obecnie toczy się debata o aborcji.
W Irlandii rządzi partia chrześcijańsko-demokratyczna. Czy fakt, że tam ma miejsce referendum zaskakuje? Zwrot europejskich środowisk centroprawicowych ku lewej stronie budzi pewne obawy?
Konserwatyści, którzy nie zabezpieczają prawa do życia dla każdego człowieka, to nie są żadni konserwatyści. Na Zachodzie jest kryzys jeśli chodzi o formacje odwołujące się do wartości chrześcijańskich. Jeśli nawet jakieś partie tak się określają, to nie podejmują odpowiedniego działania w sferze politycznej, by te wartości wprowadzać w życie. To powód dla którego wygrywa cywilizacja śmierci. Musimy sobie zdać sprawę, że wojna kulturowa jest wojną, z samej swojej definicji. W jej przebiegu zawsze będziemy atakowani przez zwolenników zabijania. Czy uda im się przeprowadzić swoją rewolucję - zależy od naszej postawy.
Jeśli środowiska prolife i konserwatywne, schowają głowę w piasek i uznają, że lepiej nie zadzierać z aborterami to przegrają życie osób, które same swojego życia nie mogą bronić. W Polsce bezczynność polityków w tej sprawie jest zupełnie nieuzasadniona, a kolejne powody, dla których rzekomo nie można uchwalić zakazu aborcji, to zwykłe wymówki. Ludzie sumienia muszą zadać sobie pytanie - czy mamy działać pod dyktando feministek, czy robić to co należy i chronić życie. Odpowiedź powinna być oczywista...

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 26.05.2018 12:46
Komentarze
Solidarność chce referendum ws. Zielonego Ładu. Krzysztof Bosak: Cieszę się z tej akcji
10.09.2026 15:20

Komentarzy: 0
– Spodziewam się, że tego referendum finalnie nie będzie, natomiast uważam, że jest to dobre narzędzie mobilizacji oporu przeciwko polityce klimatycznej, która niszczy i polską, i europejską gospodarkę – powiedział nam dziś na Forum Ekonomicznym w Karpaczu wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
Czytaj więcej
Rafał Woś: Keep Calm and Żądaj Referendum
08.09.2026 06:00

Komentarzy: 0
W 1939 roku, w obliczu spodziewanej niemieckiej inwazji na Wyspy, brytyjski rząd zamówił prawie 4 miliony plakatów z napisem: „Keep Calm and Carry On” – zachowaj spokój i idź dalej/kontynuuj albo po prostu „rób swoje”. Plakatów nie wprowadzono nigdy do powszechnego użytku. Ale przecież Brytania wojnę z Hitlerem ostatecznie wygrała, kierując się właśnie takim prostym odwołaniem do tradycyjnych cnót cierpliwości, wytrwałości, spokoju i konsekwencji. Długo to trwało, ale ostatecznie to Niemcy musieli skapitulować.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki podpisał się pod wnioskiem referendalnym Solidarności
08.09.2026 06:00

Komentarzy: 0
Prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w Gdańsku 31 sierpnia br. z okazji 46. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych podpisał się pod przygotowanym przez Solidarność wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej.
Czytaj więcej
Katolik w świecie pogan, czyli jak żyć wiarą w trudnych czasach
08.09.2026 06:00
Żądamy referendum! Nowy numer "Tygodnika Solidarność"
07.09.2026 16:14

Komentarzy: 0
Czy Polacy naprawdę mają jeszcze wpływ na decyzje, które kształtują ich życie? W najnowszym numerze „Tygodnika Solidarność” przyglądamy się walce o referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej oraz temu, co oznacza ona dla przyszłości Polski. Ponadto piszemy o polityce krajowej i zagranicznej, społecznych sporach, kulturze oraz najważniejszych wydarzeniach z życia „Solidarności”.
Czytaj więcej
