Szukaj
Konto

[Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie] Nie wystarczą powroty. Potrzebna pomoc. "Dokąd mają wrócić?"

02.09.2018 02:37
[Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie] Nie wystarczą powroty. Potrzebna pomoc. "Dokąd mają wrócić?"
Źródło: screen YouTube
Komentarzy: 0
Podczas Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie o horrorze wojny w Syrii wypowiedziała się delegacja chrześcijan z tego kraju. Jeden z kościelnych hierarchów sytuację w tym państwie nazwał „masakrą niewinnych”. Syryjska delegacja podkreśliła jednym głosem, że sam powrót rodzin do domów to za mało, potrzebna jest odbudowa i pomoc.
Relacja kardynała Syrii Mario Zenariego z samego piekła wojny, którą opowiedział wstrząsnęła uczestnikami dublińskiego spotkania. Kardynał Zenari odwiedził szpital w Damaszku, w którym pacjentami są ofiary ataku rakietowego. To dzieci z chrześcijańskiej szkoły, które bawiły się na pobliskim placu zabaw gdy spadły na nie pociski. Śmierć albo ciężkie rany i amputacja kończyn to dramat tych, jak i wielu innych, syryjskich dzieci. Przekaz medialny w Polsce dotyczący pielgrzymki papieża do Irlandii ma oblicze dyskusji o kolorze szat i absurdalnego zwrotu Irlandczyków - ich zawstydzającego narodowego bojkotu wobec Kościoła. A co ofiarami wojny? Syria została zepchnięte w medialny cień apostolskiej podróży.

"Ich domy są zburzone. Dokąd mają wrócić? Jak sobie wyobrażamy ten powrót - do zniszczonego domu? Samo pragnienie powrotu nie wystarczy"


- podkreśliła s. Jihane Elaoudatallah ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia.

Polski rząd i organizacje "trzeciego sektora" włączyły się w wielki projekt pomocy ofiarom wojny (w tym odbudowę domów, szkół i szpitali), ale co z innymi państwami? Zwłaszcza tymi, które bezpośrednio lub pośrednio zaangażowały się w syryjską wojnę. Potrzeb jest bardzo wiele. Wszystkiego na pewno nie ułatwia geopolityczny węzeł gordyjski jakim jest syryjski konflikt. Z jednej strony tzw. Państwo Islamskie traci kolejne tereny (ostatnia udana ofensywa Syryjskich Sił Demokratycznych - koalicji pod dowództwem Kurdów, w Dolinie Eufratu), z drugiej jednak ciężko wypatrywać zakończenia wojny. Walka zbrojna to tylko tragiczny element politycznej gry w której sidła wpadła Syria.

"Wiele rodzin, zwłaszcza chrześcijańskich, myśli o powrocie do Syrii. To, że one zostały rozdzielone, jest ogromną raną także dla Kościoła"


- dodał o. Raymond Girgis przełożony klasztoru nawrócenia św. Pawła w Tabbaleh w Damaszku.

To kolejny, po siostrze Jihane, rozmówca Stowarzyszenia Papieskiego Pomoc Kościołowi w Potrzebie, którego relacje po irlandzkiej wizycie papieża opublikowała katolicka organizacja. Geopolityczne rozdania w Syrii jeszcze się nie skończyły. Kurdyjskie media właśnie poinformowały, że USA instalują zaawansowaną technologię radarową na terytorium Rożawy (czyli syryjskiego Kurdystanu). Oznacza to, że słowa Donalda Trumpa - prezydenta USA o wycofaniu sił amerykańskich z Syrii (obecnie wspierających SDF) mogły być kolejnym geo-strategicznym theatrum. Po słowach Trumpa kolejny raz wróciło pytanie co z sytuacją Kurdów? Na decyzję o wycofaniu wojska USA z Syrii "wyczekuje" Ankara, brak amerykańskich baz pod Manbidż oznaczałby dla tureckiej armii możliwe otworzenie kolejnego frontu w syryjskim Kurdystanie i powtórkę z ofensywy na Afrin. Nie dziwi zatem, że część kurdyjskich środowisk próbuje się porozumieć z Damaszkiem (syryjskim rządem) i ustalić status syryjskiego Kurdystanu. Gdyby do takiej tureckiej akcji doszło i Ankara zdecydowałaby się zaatakować Rożawę, tak jak w przypadku Afrin, oznaczałoby to ofensywę na integralnym terytorium Syrii i kolejne "okrojenie" tego uciemiężonego wojną kraju.

Mike Bruszewski
Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.09.2018 02:37