[Tylko u nas] Michał Bruszewski: Izrael w ogniu
![[Tylko u nas] Michał Bruszewski: Izrael w ogniu](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/2fb22a56-3ac2-4c97-ac1d-3d64a9022866/30900.jpg?p=article_hero_mobile)
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Siedem osób zginęło w ataku rakietowym na kluczową metropolię Izraela - Tel Awiw. Za atakiem miał stać Hamas a rakieta nie została wykryta przez system „Żelazna Kopuła”. Premier Benjamin Netanjahu skrócił swój pobyt w USA i wydał rozkaz do działań odwetowych – Strefa Gazy stanęła w ogniu po atakach Izraelskich Sił Obrony (IDF). Eskalacja konfliktu następuje w przededniu izraelskich wyborów.
Jedna z rakiet wystrzelonych ze Strefy Gazy przeleciała nad Tel Awiwem i spadła na podmiejskie Emek Hefer zabijając 7 cywilów. W odwecie izraelska armia rozpoczęła ataki na cele w palestyńskiej enklawie. Media głównie informują o zniszczeniu przez IDF biura szefostwa Hamasu ale to tylko jeden z celów zbrojnej operacji. W skoordynowanym ataku zostały ostrzelane cele od północy po samo południe Strefy Gazy - od Beit Lehiya, przez Gazę po Rafah (pod egipską granicą). W całym pasie "granicznym" palestyńsko-izraelskim wyją syreny i ludność jest ostrzegana przed możliwymi atakami rakietowymi Palestyńczyków. Metafora pojedynku Dawida z Goliatem już dawno stała się nieaktualna w kontekście walk izraelsko-palestyńskich. W tym wypadku Dawid jest uzbrojony "po zęby" i pilotuje Apache-a, lub siedzi w opancerzonej Merkawie. Wymiana ciosów ze strony palestyńskiej wygląda bardzo anemicznie. Poinformowano, że Hamas miał otworzyć ogień ok. 12 razy (głównie na północy Strefy Gazy, ale jeden z kontrataków miał być także pod Rafah). Efekt? Pojedyncze spadające rakiety - na pobliskie izraelskie miasto Sderot, kilka na Eshkol. Pojawiła się także informacja o wystrzeliwanych koktajlach mołotowa - czyli katapulty nadal są w użyciu. Hamas miał także wypuścić balony z ładunkami wybuchowymi. Nie ma informacji o rannych lub zabitych. Kluczowy w tym wypadku miał być powrót Benjamina Netanjahu z USA. O ile telefonicznie "Bibi" dał zielone światło do ostrzału Strefy to ściągane pod "granicę" zmechanizowane brygady - jak stwierdzili lokalnym mediom żołnierze - mają bezpośrednio czekać na powrót premiera i jego rozkazy. Strefa Gazy została także zablokowana od strony portów a izraelska marynarka wojenna otworzyła ogień. Operacja wygląda bardzo poważnie ale ciężko mówić o jakichkolwiek proporcjach. Wszystko to ma miejsce w przededniu izraelskich wyborów parlamentarnych, więc tym bardziej lider Likudu (partii Netanjahu) chce pokazać się jako silny polityk, który twardo "rozprawi się z terrorystami". Głosowanie już 9 kwietnia. Gorąco zrobiło się nie tylko w Strefie Gazy izraelscy żołnierze zostali zaatakowani także na Zachodnim Brzegu, na północ od Al-Bireh.
Warto przypomnieć, że wizyta przedstawicieli izraelskiego rządu w Waszyngtonie nie była przypadkowa - Donald Trump, amerykański prezydent, podpisał na początku tygodnia dekret uznając suwerenność Izraela nad Wzgórzami Golan. Izrael zajął znaczną część Wzgórz Golan podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku, a następnie w 1981 roku administracyjnie włączył do swojego terytorium. Społeczność międzynarodowa nie zaakceptowała tego kroku, ale Trump nie po raz pierwszy pokazuje, że prowadzi autorską dyplomację. W tym wypadku także przedstawiciele Polski zachowali wstrzemięźliwość po kroku Trumpa, co należy uznać za realistyczne podejście względem bliskowschodnich konfliktów. Polscy żołnierze, którzy wracają pod egidą ONZ w ten rejon działań także nie będą stacjonowali na Wzgórzach a na południu Libanu. Nad Wzgórzami Golan wyłączono strefę lotów - to iskra na beczce prochu w i tak podgrzanym już do granic regionie. Czym innym, jednak jest perspektywa kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie z pozycji Warszawy a inny punkt widzenia izraelskiej społeczności. Dla mieszkańców Izraela spadające pociski stały się codziennością - ich bezpieczeństwa strzeże uznawany za najlepszy na świecie system rakietowy Żelazna Kopuła ("Iron Dome"). IDF twierdzi, że system ma 90% skuteczność a decyzja o jego wdrożeniu nastąpiła po dekadzie nieustannych ostrzałów rakietowych (w latach 2000-2008 na Izrael spadło 8 tys. rakiet). Po takim ataku nasuwa się kilka pytań. Jaki miał on cel? Jedynym efektem jest sprowokowanie potężnej izraelskiej machiny wojennej i zniszczenia w Strefie Gazy. Niektóre źródła twierdzą, że atak na Tel Awiw był samowolą jednego z żołnierzy Hamasu. Bezsens tego działania może utwierdzać nas w tym przekonaniu ale czyż konflikt izraelsko-palestyński nie stał się samonakręcającą spiralą, w której ciężko doszukiwać się już jakiejkolwiek logiki? Kolejne pytanie dotyczy skuteczności Żelaznej Kopuły. To faktycznie jeden z najlepszych systemów antyrakietowych ale jeśli prymitywny ładunek wybuchowy przelatuje nad finansowym centrum kraju strzeżonym przez nowoczesne systemy to nie buduje poczucia bezpieczeństwa dla cywilnej ludności. Nie dziwi szybka reakcja rzecznika prasowego IDF który w środku tygodnia ogłosił, że większość rakiet wystrzelonych ze Strefy Gazy przechwyciła Żelazna Kopuła. I chociaż obie strony - izraelski rząd i Hamas ogłoszą się "moralnymi" zwycięzcami kolejnej bitwy tej samej wojny to de facto obie strony po raz kolejny są jej przegranymi. Jak pisałem w poprzednich felietonach - to jest właśnie realny problem Izraela - okazało się, że to już nie polska polityka historyczna zaprząta głowę szefa izraelskiego rządu.
Michał Bruszewski
Warto przypomnieć, że wizyta przedstawicieli izraelskiego rządu w Waszyngtonie nie była przypadkowa - Donald Trump, amerykański prezydent, podpisał na początku tygodnia dekret uznając suwerenność Izraela nad Wzgórzami Golan. Izrael zajął znaczną część Wzgórz Golan podczas wojny sześciodniowej w 1967 roku, a następnie w 1981 roku administracyjnie włączył do swojego terytorium. Społeczność międzynarodowa nie zaakceptowała tego kroku, ale Trump nie po raz pierwszy pokazuje, że prowadzi autorską dyplomację. W tym wypadku także przedstawiciele Polski zachowali wstrzemięźliwość po kroku Trumpa, co należy uznać za realistyczne podejście względem bliskowschodnich konfliktów. Polscy żołnierze, którzy wracają pod egidą ONZ w ten rejon działań także nie będą stacjonowali na Wzgórzach a na południu Libanu. Nad Wzgórzami Golan wyłączono strefę lotów - to iskra na beczce prochu w i tak podgrzanym już do granic regionie. Czym innym, jednak jest perspektywa kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie z pozycji Warszawy a inny punkt widzenia izraelskiej społeczności. Dla mieszkańców Izraela spadające pociski stały się codziennością - ich bezpieczeństwa strzeże uznawany za najlepszy na świecie system rakietowy Żelazna Kopuła ("Iron Dome"). IDF twierdzi, że system ma 90% skuteczność a decyzja o jego wdrożeniu nastąpiła po dekadzie nieustannych ostrzałów rakietowych (w latach 2000-2008 na Izrael spadło 8 tys. rakiet). Po takim ataku nasuwa się kilka pytań. Jaki miał on cel? Jedynym efektem jest sprowokowanie potężnej izraelskiej machiny wojennej i zniszczenia w Strefie Gazy. Niektóre źródła twierdzą, że atak na Tel Awiw był samowolą jednego z żołnierzy Hamasu. Bezsens tego działania może utwierdzać nas w tym przekonaniu ale czyż konflikt izraelsko-palestyński nie stał się samonakręcającą spiralą, w której ciężko doszukiwać się już jakiejkolwiek logiki? Kolejne pytanie dotyczy skuteczności Żelaznej Kopuły. To faktycznie jeden z najlepszych systemów antyrakietowych ale jeśli prymitywny ładunek wybuchowy przelatuje nad finansowym centrum kraju strzeżonym przez nowoczesne systemy to nie buduje poczucia bezpieczeństwa dla cywilnej ludności. Nie dziwi szybka reakcja rzecznika prasowego IDF który w środku tygodnia ogłosił, że większość rakiet wystrzelonych ze Strefy Gazy przechwyciła Żelazna Kopuła. I chociaż obie strony - izraelski rząd i Hamas ogłoszą się "moralnymi" zwycięzcami kolejnej bitwy tej samej wojny to de facto obie strony po raz kolejny są jej przegranymi. Jak pisałem w poprzednich felietonach - to jest właśnie realny problem Izraela - okazało się, że to już nie polska polityka historyczna zaprząta głowę szefa izraelskiego rządu.
Michał Bruszewski

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Tagi
Data publikacji: 31.03.2019 01:01
Komentarze
Nieznane oblicze ataku na Iran. „Po dwóch stronach są narody rozgrzane gorączką mesjańską”
13.04.2026 11:45

Komentarzy: 0
– Myślę, że jest jakiś bardzo trudny, dziwny moment, dlatego że Ameryka dała się wciągnąć w wojnę, która ma charakter mesjanistyczny, religijny. Po dwóch stronach są narody, które są rozgrzane gorączką mesjańską – mówi portalowi Tysol.pl ks. prof. Robert Skrzypczak, teolog dogmatyczny.
Czytaj więcej
Biblijna historia wraca do kin - ale czy "Dawid" naprawdę porusza?
12.04.2026 08:52

Komentarzy: 0
Animowana historia o dzieciństwie i młodości biblijnego króla Dawida, która weszła właśnie na ekrany polskich kin, swój pierwszy wielki rekord pobiła, nim jeszcze na dobre zaczęły się prace nad filmem. Jesienią 2023 r., gdy odpowiadająca za produkcję filmu firma „Angel” prowadziła zbiórkę publiczną na jego zrealizowanie, ta ruszyła tak szybko, że zdystansowała nawet „The Chosen” – znany serial o życiu Chrystusa i apostołów, również w dużym stopniu sfinansowany oddolnie. Dwa lata później film wszedł na światowe ekrany, a teraz zobaczyć go można również w Polsce.
Czytaj więcej
Trump: Powiedziałem Netanjahu, by był bardziej powściągliwy
09.04.2026 18:17

Komentarzy: 0
Prezydent USA Donald Trump powiedział telewizji NBC, że po rozmowie z izraelskim premierem Benjaminem Netanjahu, Izrael ograniczy swoje działania w Libanie i będzie bardziej „powściągliwy”. Wyraził też optymizm co do szans osiągnięcia porozumienia z Iranem.
Czytaj więcej
Trump: Wielki dzień dla pokoju na świecie!
08.04.2026 06:06
Turcja: Strzelanina pod konsulatem Izraela. Są ofiary
07.04.2026 09:54

