[Tylko u nas]Hambura (o wystawie w Moskwie):Niemcy nie mają problemu z żadnym z aspektów swojej historii
![[Tylko u nas]Hambura (o wystawie w Moskwie):Niemcy nie mają problemu z żadnym z aspektów swojej historii](https://tysol.pl/storage/files/2026/3/1/84961b48-03ed-4eb3-a6b4-7c72478d65a9/36053.jpg?p=article_hero_mobile)
Niemiecki dyplomata brał udział w Moskwie w odsłonięciu wystawy relatywizującą II wojnę światową. O słowo komentarza do tej sytuacji poprosiliśmy Stefana Hamburę, mecenasa, działacza Polonii w Niemczech.
Tysol.pl: W Polsce duże oburzenie wywołała obecność chargé d’aff aires ambasady Niemiec podczas otwarcia wystawy poświęconej II wojnie światowej. W otwarciu uczestniczyli również szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow i dyrektor wywiadu Siergiej Naryszkin. Według polskich publicystów wystawa ma relatywizować pakt Ribbentrop-Mołotow. Czy w Niemczech również porusza się ten temat?
Stefan Hambura: Niemiecki Spiegel podjął temat paktu Ribbentrop-Mołotow jeszcze przed otwarciem wystawy w Rosji. Gazeta nie udziela dokładnej odpowiedzi, czy pakt doprowadził do wybuchu II wojny światowej. Gazeta sugeruje, że Stalin rozwiązał ręce Hitlerowi, bo obaj mieli wspólne interesy, chcieli zniszczyć Polskę.
Czy to, że Rosjanie próbują pisać historię po swojemu jest na rękę Niemcom? Bo również i Berlin stara się napisać historię na nowo, wybielić pewne zbrodnie…
To na pewno ważny aspekt. Z jednej strony to przypominanie emocji czasów Stalina, z drugiej strony to wybielanie strony niemieckiej. Do takich spraw, jak obecność niemieckiego dyplomaty na tej wystawie, będzie dochodziło tak długo, jak polski MSZ i rządzący nie będą konkretnie przechodzili do własnej narracji i nadal będą bali się, że tematy takie jak reparacje, odszkodowania, mogą wpływać negatywnie na polsko-niemieckie stosunki. Jak widzimy Niemcy nie mają z żadnym z aspektów swojej historii problemu, idą do przodu, ofensywnie. Takiej ofensywy brak po stronie polskiej.
Mówiłem wielokrotnie, również w trakcie debaty w państwa redakcji, o nieruchomości polskiej w Berlinie, 200 m. od Bramy Brandenburskiej. Tam moglibyśmy pokazali czym była II wojna światowa w Polsce, że za pomoc Żydom byli mordowani Polacy. W Niemczech mało kto wie. W Polsce reagujemy na pewne rzeczy dopiero gdy inni przeinaczają historię. Nie mamy nic własnego. Od wielu lat mówimy o Rotmistrzu Pileckim, nie ma żadnej sensownej produkcji filmowej o nim, która poruszyłaby świat. Mówimy o roszczeniach 447., a nie mówimy konkretnie, że za te problemy odpowiedzialni są Niemcy, bo gdyby nie wybuch II wojny światowej, nie byłoby 447. Próbujemy robić miękką narrację, a ona nic nie daje. Tu trzeba twardo i konkretnie, są fakty historyczne, których nie wykorzystujemy.
Niemcy politykę historyczną rozgrywają twardo?
Niemcy robią to twardo, konkretnie, przygotowują narrację. Ostatnia wizyta szefa MSZ Heiko Maasa w Polsce, przeprosił, wstydził się, ale stwierdził, że materialnej odpowiedzialności nie będzie, nie będzie reparacji. Jest tylko moralna odpowiedzialność. Co ona daje? To nic nie daje. Słyszałem pewne komentarze, że poszedł dalej, że on się wstydzi. Gdzie jesteśmy? Za chwilę mamy 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, podobno prezydent Niemiec, Frank Walter Steinmeier przyjeżdża do Wielunia. Co tam będzie? Kolejna odsłona odpowiedzialności moralnej i wstydu? To za mało. Dlaczego nie żądamy konkretów, dlaczego nie mówimy, że za odpowiedzialnością moralną powinna pójść przynajmniej pomoc tym ludziom, którzy przeżyli grozę II wojny światowej, ludobójstwa, morderstwa. Powstańcy Warszawy, więźniowie obozów, którzy jeszcze żyją. Tym ludziom powinno się pomóc, Parę lat temu ubiegałem się o dodatek pielęgnacyjny dla nich. Władze niemieckie odmówiły. Przecież ta grupa robi się coraz mniejsza, a nie otrzymuje od władz niemieckich żadnej pomocy. Jak długo możemy dawać się zwodzić?
Rozmawiał: Mateusz Kosiński
Stefan Hambura: Niemiecki Spiegel podjął temat paktu Ribbentrop-Mołotow jeszcze przed otwarciem wystawy w Rosji. Gazeta nie udziela dokładnej odpowiedzi, czy pakt doprowadził do wybuchu II wojny światowej. Gazeta sugeruje, że Stalin rozwiązał ręce Hitlerowi, bo obaj mieli wspólne interesy, chcieli zniszczyć Polskę.
Czy to, że Rosjanie próbują pisać historię po swojemu jest na rękę Niemcom? Bo również i Berlin stara się napisać historię na nowo, wybielić pewne zbrodnie…
To na pewno ważny aspekt. Z jednej strony to przypominanie emocji czasów Stalina, z drugiej strony to wybielanie strony niemieckiej. Do takich spraw, jak obecność niemieckiego dyplomaty na tej wystawie, będzie dochodziło tak długo, jak polski MSZ i rządzący nie będą konkretnie przechodzili do własnej narracji i nadal będą bali się, że tematy takie jak reparacje, odszkodowania, mogą wpływać negatywnie na polsko-niemieckie stosunki. Jak widzimy Niemcy nie mają z żadnym z aspektów swojej historii problemu, idą do przodu, ofensywnie. Takiej ofensywy brak po stronie polskiej.
Mówiłem wielokrotnie, również w trakcie debaty w państwa redakcji, o nieruchomości polskiej w Berlinie, 200 m. od Bramy Brandenburskiej. Tam moglibyśmy pokazali czym była II wojna światowa w Polsce, że za pomoc Żydom byli mordowani Polacy. W Niemczech mało kto wie. W Polsce reagujemy na pewne rzeczy dopiero gdy inni przeinaczają historię. Nie mamy nic własnego. Od wielu lat mówimy o Rotmistrzu Pileckim, nie ma żadnej sensownej produkcji filmowej o nim, która poruszyłaby świat. Mówimy o roszczeniach 447., a nie mówimy konkretnie, że za te problemy odpowiedzialni są Niemcy, bo gdyby nie wybuch II wojny światowej, nie byłoby 447. Próbujemy robić miękką narrację, a ona nic nie daje. Tu trzeba twardo i konkretnie, są fakty historyczne, których nie wykorzystujemy.
Niemcy politykę historyczną rozgrywają twardo?
Niemcy robią to twardo, konkretnie, przygotowują narrację. Ostatnia wizyta szefa MSZ Heiko Maasa w Polsce, przeprosił, wstydził się, ale stwierdził, że materialnej odpowiedzialności nie będzie, nie będzie reparacji. Jest tylko moralna odpowiedzialność. Co ona daje? To nic nie daje. Słyszałem pewne komentarze, że poszedł dalej, że on się wstydzi. Gdzie jesteśmy? Za chwilę mamy 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, podobno prezydent Niemiec, Frank Walter Steinmeier przyjeżdża do Wielunia. Co tam będzie? Kolejna odsłona odpowiedzialności moralnej i wstydu? To za mało. Dlaczego nie żądamy konkretów, dlaczego nie mówimy, że za odpowiedzialnością moralną powinna pójść przynajmniej pomoc tym ludziom, którzy przeżyli grozę II wojny światowej, ludobójstwa, morderstwa. Powstańcy Warszawy, więźniowie obozów, którzy jeszcze żyją. Tym ludziom powinno się pomóc, Parę lat temu ubiegałem się o dodatek pielęgnacyjny dla nich. Władze niemieckie odmówiły. Przecież ta grupa robi się coraz mniejsza, a nie otrzymuje od władz niemieckich żadnej pomocy. Jak długo możemy dawać się zwodzić?
Rozmawiał: Mateusz Kosiński

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 21.08.2019 18:29
Komentarze
Niemcy przygotowują się do wojny? Generał Wroński alarmuje i apeluje o pilny audyt w Polsce
26.10.2026 20:09

Komentarzy: 0
Niemcy intensyfikują przygotowania logistyczne i infrastrukturalne związane z funkcjonowaniem Bundeswehry. Na najbliższe tygodnie zaplanowano ćwiczenia współpracy cywilno-wojskowej oraz prace parlamentarne dotyczące infrastruktury wojskowej i rezerw. Gen. bryg. pil. rez. Dariusz Wroński zwraca uwagę, że działania te mogą mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO. W swoim wpisie na platformie X apeluje również o pilny audyt polskich zdolności logistycznych.
Czytaj więcej
Mitteleuropa. Miraż zamożności i niemiecka instrukcja obsługi Polski
25.10.2026 15:05

Komentarzy: 0
Polska jest dziś zamożniejsza niż kiedykolwiek wcześniej, ale czy wzrost gospodarczy oznacza również większą niezależność? Zagraniczni właściciele fabryk, niewielkie nakłady na badania i rozwój oraz ograniczona liczba globalnych polskich marek stawiają pytanie o to, kto kontroluje najważniejsze ogniwa polskiej gospodarki. Autor sięga do koncepcji Mitteleuropy Friedricha Naumanna z 1915 roku i historii Centralnego Okręgu Przemysłowego, by pokazać, dlaczego Polska — jego zdaniem — wciąż częściej wykonuje cudze projekty, niż tworzy własne.
Czytaj więcej
Anatomia Niemiec. Alice Weidel ujawnia plany AfD. Co „Germany First” oznacza dla Polski?
24.10.2026 15:02

Komentarzy: 0
Alice Weidel, współprzewodnicząca Alternatywy dla Niemiec, w rozmowie z redaktor naczelną „The Economist” przedstawiła wizję polityki „Germany First”: głęboką reformę Unii Europejskiej, ograniczenie migracji i powrót do współpracy gospodarczej z Rosją po zakończeniu wojny na Ukrainie. Co te deklaracje oznaczają dla Polski, której bezpieczeństwo i gospodarka są silnie związane z Niemcami? Sebastian Meitz, ekspert Instytutu Sobieskiego, analizuje program AfD, jego sprzeczności i możliwe konsekwencje dla polskiej polityki.
Czytaj więcej
Niemiecka instytucja federalna uderza w Muzeum Ulmów. Czego dowiemy się ze strony bpb?
23.10.2026 19:58

Komentarzy: 0
24 marca 1944 roku niemieccy żandarmi zamordowali w Markowej Józefa i Wiktorię Ulmów, ich sześcioro dzieci oraz ośmioro ukrywanych przez rodzinę Żydów. Po wojnie tylko jeden z pięciu niemieckich sprawców został skazany za udział w tej zbrodni. Przedstawiamy szokujące fakty na temat tego jak rządowa agenda federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i niemieckie media przedstawiają historię Ulmów, odpowiedzialność okupantów, polską pomoc udzielaną Żydom oraz Muzeum Ulmów w Markowej.
Czytaj więcej
Strażacy organizują zrzutkę na naprawę wozu. Dworczyk: „Kompromitacja państwa”
23.10.2026 09:57

Komentarzy: 0
Strażacy ochotnicy ze Smolęcina w województwie zachodniopomorskim znaleźli się w trudnej sytuacji. W czerwcu otrzymali od Państwowej Straży Pożarnej samochód ratowniczo-gaśniczy, który miał poprawić bezpieczeństwo mieszkańców. Niedługo później pojazd wymagał kosztownych prac serwisowych. Rachunki sięgnęły niemal 26 tys. zł, a gmina Kołbaskowo odmówiła ich opłacenia. Druhowie rozpoczęli zbiórkę pieniędzy, w którą zaangażowali się nawet strażacy z Niemiec.
Czytaj więcej
