150 intelektualistów w Le Monde przeciwko dyktatowi poprawności politycznej

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W apelu opublikowanym w środę w „Le Monde” ponad 150 intelektualistów, m.in. J.K. Rowling, Margaret Atwood i Salman Rushdie, sprzeciwia się tzw. kulturze przekreślenia (cancel culture), czyli praktyce bojkotowania osób i dzieł ocenianych jako nieoprawne lub obraźliwe.
Sygnatariusze zwracają uwagę na negatywne skutki tego zjawiska, które narodziło się na Twitterze, gdzie w ostatnich latach było używane jako hashtag, kiedykolwiek pojawiły się niepokojące informacje na temat popularnych niegdyś postaci, takich jak oskarżeni o gwałty Bill Cosby czy Harvey Weinstein.
Kultura przekreślania wzmogła się wraz z rozwojem ruchu MeToo i po niedawnych manifestacjach przeciwko rasizmowi i brutalności policji w USA i na całym świecie.
Podkreślając wagę "potężnych manifestacji na rzecz sprawiedliwości społecznej i rasowej", autorzy tekstu, który po raz pierwszy ukazał się na stronie internetowej miesięcznika "Harper's Magazine", sprzeciwiają się jednak nowej formie cenzury.
Wołania o równość "wzmocniły nowy zestaw postaw moralnych i zaangażowania politycznego, które osłabiają nasze reguły publicznej debaty i tolerancji dla różnic, na rzecz ideologicznego konformizmu" - tłumaczą sygnatariusze listu.
Protestują przeciw "nietolerancji dla odmiennych opinii, modzie na publiczne ośmieszanie i ostracyzmowi", uprawianych przez tych, którzy "skomplikowane kwestie polityczne pragną rozpuścić w oślepiającej pewności moralnej".
Autorzy apelu zauważają, że poddawanie się naciskom przez instytucje i ich szefów powoduje niesprawiedliwe kary, takie jak wyrzucanie z pracy redaktorów za to, że opublikowali kontrowersyjne artykuły. Dziennikarzom zabrania się poruszania pewnych tematów, a nauczycieli stawia pod pręgierzem z powodu dzieł literackich, jakie omawiają na lekcjach - piszą.
"Granice tego, co można powiedzieć bez groźby represji, stale zawężają się" - ubolewają intelektualiści, zauważając, że coraz więcej pisarzy, artystów i dziennikarzy boi się, że straci pracę, jeśli nie podporządkuje się obowiązującemu konsensusowi.
"Odrzucamy każdy fałszywy wybór między sprawiedliwość a wolnością, które nie mogą istnieć bez siebie" - zapewniają. "Jako pisarze potrzebujemy kultury, która pozwala nam eksperymentować, podejmować ryzyko, a nawet popełniać błędy" - podkreślają.
Z Paryża Ludwik Lewin (PAP)
llew/ baj/ kar/
Kultura przekreślania wzmogła się wraz z rozwojem ruchu MeToo i po niedawnych manifestacjach przeciwko rasizmowi i brutalności policji w USA i na całym świecie.
Podkreślając wagę "potężnych manifestacji na rzecz sprawiedliwości społecznej i rasowej", autorzy tekstu, który po raz pierwszy ukazał się na stronie internetowej miesięcznika "Harper's Magazine", sprzeciwiają się jednak nowej formie cenzury.
Wołania o równość "wzmocniły nowy zestaw postaw moralnych i zaangażowania politycznego, które osłabiają nasze reguły publicznej debaty i tolerancji dla różnic, na rzecz ideologicznego konformizmu" - tłumaczą sygnatariusze listu.
Protestują przeciw "nietolerancji dla odmiennych opinii, modzie na publiczne ośmieszanie i ostracyzmowi", uprawianych przez tych, którzy "skomplikowane kwestie polityczne pragną rozpuścić w oślepiającej pewności moralnej".
Autorzy apelu zauważają, że poddawanie się naciskom przez instytucje i ich szefów powoduje niesprawiedliwe kary, takie jak wyrzucanie z pracy redaktorów za to, że opublikowali kontrowersyjne artykuły. Dziennikarzom zabrania się poruszania pewnych tematów, a nauczycieli stawia pod pręgierzem z powodu dzieł literackich, jakie omawiają na lekcjach - piszą.
"Granice tego, co można powiedzieć bez groźby represji, stale zawężają się" - ubolewają intelektualiści, zauważając, że coraz więcej pisarzy, artystów i dziennikarzy boi się, że straci pracę, jeśli nie podporządkuje się obowiązującemu konsensusowi.
"Odrzucamy każdy fałszywy wybór między sprawiedliwość a wolnością, które nie mogą istnieć bez siebie" - zapewniają. "Jako pisarze potrzebujemy kultury, która pozwala nam eksperymentować, podejmować ryzyko, a nawet popełniać błędy" - podkreślają.
Z Paryża Ludwik Lewin (PAP)
llew/ baj/ kar/

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.07.2020 03:42
Komentarze
Niemcy zakazują tęczowych flag nad Reichstagiem. "Bundestag to nie namiot cyrkowy”
12.07.2025 13:15

Komentarzy: 0
Przewodnicząca Bundestagu, Julia Klöckner (CDU), nakazała usunięcie tęczowych flag z biur poselskich i zdecydowała, że nad Reichstagiem nie powiewa flaga LGBTQ w Dzień Równości. Według administracji każdy polityk powinien zachować neutralność w miejscu pracy, a parlament lepiej reprezentuje flaga państwowa i unijna.
Czytaj więcej
Węgry: Sąd Najwyższy podtrzymał zakaz organizacji w Budapeszcie parady równości
20.06.2025 17:06
"Stop dyskryminacji deweloperów!" Potężna awantura wokół Parady Równości
13.06.2025 13:16

Komentarzy: 0
Na profilu Parady Równości w mediach społecznościowych pojawił się post, w którym organizatorzy wydarzenia ganią swoich obserwatorów za wytykanie im hipokryzji. Ma ona dotyczyć, w opinii internautów, stosunku organizatorów Parady Równości do firm deweloperskich, sponsorujących tegoroczny marsz, jak również innych potężnych, kapitalistycznych korporacji, których działalność jest sprzeczna z ideałami głoszonymi przez lewicę wspierającą wydarzenie.
Czytaj więcej
Hołownia potępia, a młodzi mężczyźni popierają. Internauci pozytywnie o akcjach Brauna
13.06.2025 10:12
Grzegorz Braun zniszczył wystawę LGBT w Sejmie
11.06.2025 17:23


