150 intelektualistów w Le Monde przeciwko dyktatowi poprawności politycznej
09.07.2020 01:42

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W apelu opublikowanym w środę w „Le Monde” ponad 150 intelektualistów, m.in. J.K. Rowling, Margaret Atwood i Salman Rushdie, sprzeciwia się tzw. kulturze przekreślenia (cancel culture), czyli praktyce bojkotowania osób i dzieł ocenianych jako nieoprawne lub obraźliwe.
Sygnatariusze zwracają uwagę na negatywne skutki tego zjawiska, które narodziło się na Twitterze, gdzie w ostatnich latach było używane jako hashtag, kiedykolwiek pojawiły się niepokojące informacje na temat popularnych niegdyś postaci, takich jak oskarżeni o gwałty Bill Cosby czy Harvey Weinstein.
Kultura przekreślania wzmogła się wraz z rozwojem ruchu MeToo i po niedawnych manifestacjach przeciwko rasizmowi i brutalności policji w USA i na całym świecie.
Podkreślając wagę "potężnych manifestacji na rzecz sprawiedliwości społecznej i rasowej", autorzy tekstu, który po raz pierwszy ukazał się na stronie internetowej miesięcznika "Harper's Magazine", sprzeciwiają się jednak nowej formie cenzury.
Wołania o równość "wzmocniły nowy zestaw postaw moralnych i zaangażowania politycznego, które osłabiają nasze reguły publicznej debaty i tolerancji dla różnic, na rzecz ideologicznego konformizmu" - tłumaczą sygnatariusze listu.
Protestują przeciw "nietolerancji dla odmiennych opinii, modzie na publiczne ośmieszanie i ostracyzmowi", uprawianych przez tych, którzy "skomplikowane kwestie polityczne pragną rozpuścić w oślepiającej pewności moralnej".
Autorzy apelu zauważają, że poddawanie się naciskom przez instytucje i ich szefów powoduje niesprawiedliwe kary, takie jak wyrzucanie z pracy redaktorów za to, że opublikowali kontrowersyjne artykuły. Dziennikarzom zabrania się poruszania pewnych tematów, a nauczycieli stawia pod pręgierzem z powodu dzieł literackich, jakie omawiają na lekcjach - piszą.
"Granice tego, co można powiedzieć bez groźby represji, stale zawężają się" - ubolewają intelektualiści, zauważając, że coraz więcej pisarzy, artystów i dziennikarzy boi się, że straci pracę, jeśli nie podporządkuje się obowiązującemu konsensusowi.
"Odrzucamy każdy fałszywy wybór między sprawiedliwość a wolnością, które nie mogą istnieć bez siebie" - zapewniają. "Jako pisarze potrzebujemy kultury, która pozwala nam eksperymentować, podejmować ryzyko, a nawet popełniać błędy" - podkreślają.
Z Paryża Ludwik Lewin (PAP)
llew/ baj/ kar/
Kultura przekreślania wzmogła się wraz z rozwojem ruchu MeToo i po niedawnych manifestacjach przeciwko rasizmowi i brutalności policji w USA i na całym świecie.
Podkreślając wagę "potężnych manifestacji na rzecz sprawiedliwości społecznej i rasowej", autorzy tekstu, który po raz pierwszy ukazał się na stronie internetowej miesięcznika "Harper's Magazine", sprzeciwiają się jednak nowej formie cenzury.
Wołania o równość "wzmocniły nowy zestaw postaw moralnych i zaangażowania politycznego, które osłabiają nasze reguły publicznej debaty i tolerancji dla różnic, na rzecz ideologicznego konformizmu" - tłumaczą sygnatariusze listu.
Protestują przeciw "nietolerancji dla odmiennych opinii, modzie na publiczne ośmieszanie i ostracyzmowi", uprawianych przez tych, którzy "skomplikowane kwestie polityczne pragną rozpuścić w oślepiającej pewności moralnej".
Autorzy apelu zauważają, że poddawanie się naciskom przez instytucje i ich szefów powoduje niesprawiedliwe kary, takie jak wyrzucanie z pracy redaktorów za to, że opublikowali kontrowersyjne artykuły. Dziennikarzom zabrania się poruszania pewnych tematów, a nauczycieli stawia pod pręgierzem z powodu dzieł literackich, jakie omawiają na lekcjach - piszą.
"Granice tego, co można powiedzieć bez groźby represji, stale zawężają się" - ubolewają intelektualiści, zauważając, że coraz więcej pisarzy, artystów i dziennikarzy boi się, że straci pracę, jeśli nie podporządkuje się obowiązującemu konsensusowi.
"Odrzucamy każdy fałszywy wybór między sprawiedliwość a wolnością, które nie mogą istnieć bez siebie" - zapewniają. "Jako pisarze potrzebujemy kultury, która pozwala nam eksperymentować, podejmować ryzyko, a nawet popełniać błędy" - podkreślają.
Z Paryża Ludwik Lewin (PAP)
llew/ baj/ kar/

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.07.2020 01:42
"Stop dyskryminacji deweloperów!" Potężna awantura wokół Parady Równości
13.06.2025 11:16

Komentarzy: 0
Na profilu Parady Równości w mediach społecznościowych pojawił się post, w którym organizatorzy wydarzenia ganią swoich obserwatorów za wytykanie im hipokryzji. Ma ona dotyczyć, w opinii internautów, stosunku organizatorów Parady Równości do firm deweloperskich, sponsorujących tegoroczny marsz, jak również innych potężnych, kapitalistycznych korporacji, których działalność jest sprzeczna z ideałami głoszonymi przez lewicę wspierającą wydarzenie.
Czytaj więcej
Hołownia potępia, a młodzi mężczyźni popierają. Internauci pozytywnie o akcjach Brauna
13.06.2025 08:12
Grzegorz Braun zniszczył wystawę LGBT w Sejmie
11.06.2025 15:23
Węgry: Koniec z tęczowymi flagami na budynkach państwowych. Bruksela podnosi alarm
08.06.2025 12:31

Komentarzy: 0
Zgodnie z nowym prawem na mocy przepisów rozporządzenia, symbole odnoszące się do różnych "orientacji seksualnych", "tożsamości płciowej", ruchów politycznych je reprezentujących lub mających na celu ich popularyzację, nie mogą być umieszczane na węgierskich budynkach określonej kategorii.
Czytaj więcej
Orban zakazał Parady Równości. Lewica w PE apeluje o presję finansową na "węgierski reżim"
26.05.2025 17:19

Komentarzy: 0
Pod koniec marca węgierski parlament przyjął ustawę zaproponowaną przez rząd premiera Orbana, zakazującą organizacji Parady Równości. Naruszenie zakazu będzie wykroczeniem podlegającym karze grzywny do 200 tys. forintów (około 500 euro). Ma dotyczyć zarówno organizatorów, jak i uczestników marszu. W związku z zarzutami naruszenia przez Węgry unijnych wartości, w tym praw mniejszości, UE wszczęła względem Węgier specjalną procedurę.
Czytaj więcej

