[Felieton "TS"] Tadeusz Płużański: A może 14 sierpnia?
12.08.2020 23:50

Komentarzy: 0
Udostępnij:
Kiedy obchodzić rocznicę zwycięstwa Polaków nad komuną w sierpniu 1980 roku? 31 sierpnia, kiedy w sali BHP Stoczni Gdańskiej im. Lenina Lech Wałęsa wielkim długopisem podpisał porozumienie z okupacyjnym rządem, reprezentowanym przez Mieczysława Jagielskiego?
Czy raczej 14 sierpnia, kiedy wybuchł strajk we wspomnianej stoczni? Bo wtedy uciskani ludzie znaleźli w sobie siłę, aby wystąpić przeciw czerwonym ciemiężycielom. Zdając sobie sprawę z konsekwencji, czyli niemal pewnych represji. Pamiętając o tragicznym doświadczeniu grudnia 1970 r.
Bo to 14 sierpnia zebrani na wiecu robotnicy zażądali przywrócenia do pracy suwnicowej Anny Walentynowicz, postawienia pomnika ofiar masakry sprzed 10 lat, gwarancji bezpieczeństwa dla strajkujących, podwyżki płac o 2 tysiące złotych, dodatku drożyźnianego i rodzinnego odpowiadających wysokości zasiłków funkcjonariuszy MO i SB.
Ale strajk nie nabrałby charakteru solidarnościowego, gdyby dzielne kobiety - wspomniana Anna Walentynowicz, Maryla Płońska, Ewa Osowska i Alina Pienkowska - nie zamknęły bram stoczni, namawiając wychodzących kolegów do kontynuowania protestu. Wbrew Lechowi Wałęsie, który zakończyłby strajk już po dwóch dniach.
Ostatecznie 18 sierpnia 156 zakładów Wybrzeża uzgadnia treść 21 postulatów strajkowych, które staną się podstawą porozumień sierpniowych i powołania Solidarności.
Z kolei finalizujące protesty porozumienia to nie tylko najbardziej nagłośnione porozumienie gdańskie, ale trzy inne - nie mniej istotne:
w Szczecinie (30 sierpnia 1980 r., podpisane przez Mariana Jurczyka i Kazimierza Barcikowskiego), w Jastrzębiu-Zdroju (3 września 1980 r., podpisane przez Jarosława Sienkiewicza i Aleksandra Kopcia), w Hucie Katowice (Dąbrowa Górnicza, 11 września 1980 r., podpisane przez Zbigniewa Kupisiewicza i Franciszka Kaima).
Nie wolno też pomijać - jako czwartych z kolei - a całkowicie już zapomnianych porozumień rzeszowsko-ustrzyckich (zawarte w lutym 1981 r., doprowadziły do powstania NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność).
Ale to w Hucie Katowice udało się wynegocjować (po jedynym tego typu odbiciu strajku z rąk przywódców sterowanych przez bezpiekę), aby porozumienie gdańskie w punkcie dotyczącym powstania NSZZ Solidarność obowiązywało w całym kraju.
I jeszcze jedno. Przed sierpniem był lipiec. Strajki w Mielcu, Ursusie, Tczewie, Świdniku, Sanoku... A zatem nie tylko Gdańsk, Wybrzeże i nie jednoosobowo Lech Wałęsa. Bo wiele dzielnych osób i zakładów wywalczyło stworzenie pierwszego, niezależnego od komuny związku zawodowego w skolonizowanym przez Sowietów tzw. bloku wschodnim.
Czyli pamiętając o podpisaniu - podkreślmy jeszcze raz - kilku porozumień, jako koniecznym wówczas kompromisie robotników z "robotniczą" władzą - nie zapominajmy o innych strajkach lipcowo/sierpniowych 1980 r. I o 14 sierpnia, pierwszym, "małym" strajku w Stoczni Gdańskiej.

Bo to 14 sierpnia zebrani na wiecu robotnicy zażądali przywrócenia do pracy suwnicowej Anny Walentynowicz, postawienia pomnika ofiar masakry sprzed 10 lat, gwarancji bezpieczeństwa dla strajkujących, podwyżki płac o 2 tysiące złotych, dodatku drożyźnianego i rodzinnego odpowiadających wysokości zasiłków funkcjonariuszy MO i SB.
Ale strajk nie nabrałby charakteru solidarnościowego, gdyby dzielne kobiety - wspomniana Anna Walentynowicz, Maryla Płońska, Ewa Osowska i Alina Pienkowska - nie zamknęły bram stoczni, namawiając wychodzących kolegów do kontynuowania protestu. Wbrew Lechowi Wałęsie, który zakończyłby strajk już po dwóch dniach.
Ostatecznie 18 sierpnia 156 zakładów Wybrzeża uzgadnia treść 21 postulatów strajkowych, które staną się podstawą porozumień sierpniowych i powołania Solidarności.
Z kolei finalizujące protesty porozumienia to nie tylko najbardziej nagłośnione porozumienie gdańskie, ale trzy inne - nie mniej istotne:
w Szczecinie (30 sierpnia 1980 r., podpisane przez Mariana Jurczyka i Kazimierza Barcikowskiego), w Jastrzębiu-Zdroju (3 września 1980 r., podpisane przez Jarosława Sienkiewicza i Aleksandra Kopcia), w Hucie Katowice (Dąbrowa Górnicza, 11 września 1980 r., podpisane przez Zbigniewa Kupisiewicza i Franciszka Kaima).
Nie wolno też pomijać - jako czwartych z kolei - a całkowicie już zapomnianych porozumień rzeszowsko-ustrzyckich (zawarte w lutym 1981 r., doprowadziły do powstania NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność).
Ale to w Hucie Katowice udało się wynegocjować (po jedynym tego typu odbiciu strajku z rąk przywódców sterowanych przez bezpiekę), aby porozumienie gdańskie w punkcie dotyczącym powstania NSZZ Solidarność obowiązywało w całym kraju.
I jeszcze jedno. Przed sierpniem był lipiec. Strajki w Mielcu, Ursusie, Tczewie, Świdniku, Sanoku... A zatem nie tylko Gdańsk, Wybrzeże i nie jednoosobowo Lech Wałęsa. Bo wiele dzielnych osób i zakładów wywalczyło stworzenie pierwszego, niezależnego od komuny związku zawodowego w skolonizowanym przez Sowietów tzw. bloku wschodnim.
Czyli pamiętając o podpisaniu - podkreślmy jeszcze raz - kilku porozumień, jako koniecznym wówczas kompromisie robotników z "robotniczą" władzą - nie zapominajmy o innych strajkach lipcowo/sierpniowych 1980 r. I o 14 sierpnia, pierwszym, "małym" strajku w Stoczni Gdańskiej.


Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.08.2020 23:50
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Schnepf w obławie augustowskiej
11.07.2024 20:56

Komentarzy: 0
W pierwszej połowie lipca 1945 r. na Suwalszczyźnie Sowieci przeprowadzili tzw. obławę augustowską. To największa po II wojnie światowej zbrodnia dokonana na Polakach, podczas której oddziały NKWD i Armii Czerwonej zatrzymały ok. 7 tys. osób. Prawie 600 podejrzewanych o powiązania z AK-owskim podziemiem wywieziono i zamordowano w nieznanym do dziś miejscu.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Zbrodnie znane, nieosądzone
13.06.2024 20:22

Komentarzy: 0
Jako 15-latek w pierwszej wielkiej wywózce mieszkańców Kresów Wschodnich II RP – 10 lutego 1940 r. – trafił wraz z rodziną do irkuckiej obłasti. Na nieludzkiej ziemi przyjdzie mu spędzić 6 lat. Z zsyłki wróci odmieniony. To nie życiorys Wojciecha Jaruzelskiego, ale Zbigniewa Dominy.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Legalni prezydenci Rzeczypospolitej
07.06.2024 19:14
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Niewinni Ciastoń i Płatek
01.06.2024 19:54

Komentarzy: 0
17 maja 1964 r. w Warszawie urodził się Grzegorz Przemyk. 12 maja 1983 r. po zdaniu matury został zatrzymany na placu Zamkowym oraz pobity na komisariacie MO przy ul. Jezuickiej 1/3. 14 maja, trzy dni przed swoimi 19. urodzinami, zmarł. 27 maja 2008 r. na cztery lata więzienia za „niebudzące wątpliwości” śmiertelne pobicie Przemyka został skazany jeden z milicjantów – Ireneusz Kościuk, którego wina ostatecznie się przedawniła. Tak jak decydentów zbrodni.
Czytaj więcej
[Felieton „TS”] Tadeusz Płużański: Największe zwycięstwo Żołnierzy Wyklętych
25.05.2024 20:52

Komentarzy: 0
Bitwa we wsi Las Stocki położonej wśród licznych jarów i wąwozów nieopodal Kazimierza Dolnego 24 maja 1945 r. to bodaj największa bitwa polskiego podziemia antykomunistycznego po zakończeniu II wojny światowej. Komuniści zlekceważyli pozornie słabszego przeciwnika, a przede wszystkim świetnego dowódcę – mjr. Mariana Bernaciaka „Orlika”. Potem przez dekady ukrywali klęskę.
Czytaj więcej
