Trwa rozmowa premiera Morawieckiego z Angelą Merkel ws. budżetu UE

W komunikacie opublikowanym na stronie Centrum Informacyjnego Rządu Müller podkreślił, że w agendzie rozmowy znajdą się również "bieżące zagadnienia unijne".
Rzecznik rządu przypomniał także o czwartkowym spotkaniu Mateusza Morawieckiego z premierem Węgier Viktorem Orbanem, podczas którego podpisana została deklaracja dotycząca uzgodnienia stanowiska krytycznego wobec powiązania wypłat z budżetu z "arbitralnymi i nieobiektywnymi kryteriami naruszeń praworządności".
"Polska i Węgry uważają, że regulacje unijne muszą być zgodne z Traktatami i decyzjami podjętymi podczas lipcowego forum Rady Europejskiej" - napisał w komunikacie Müller.
Państwa członkowskie UE nie osiągnęły w ubiegły poniedziałek jednomyślności ws. wieloletniego budżetu UE i decyzji ws. funduszu odbudowy. Polska i Węgry zgłosiły zastrzeżenia w związku z rozporządzeniem dotyczącym powiązania środków unijnych z tzw. praworządnością. Rozporządzenie przyjęto większością kwalifikowaną państw członkowskich.
Obecne negocjacje prowadzi prezydencja niemiecka. Kanclerz Angela Merkel po czwartkowym wideoszczycie UE powiedziała, że trzeba kontynuować rozmowy z Węgrami i Polską. "Istnieje konsensus w sprawie budżetu UE, ale nie w sprawie mechanizmu praworządności" - podkreśliła. Obiecała, że Niemcy, które obecnie sprawują prezydencję w UE, zbadają wszystkie możliwe opcje.
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział wcześniej, że Polska na pewno skorzysta z prawa do sprzeciwu, jeśli nie będzie satysfakcjonującego Warszawę porozumienia w sprawie powiązania kwestii praworządności z budżetem UE. Premier Węgier Viktor Orban skierował list do niemieckiej prezydencji i szefów unijnych instytucji, w którym zagroził zawetowaniem budżetu UE i funduszu odbudowy, jeśli wypłata środków będzie powiązana z kwestią praworządności.
W piątkowym komunikacie Müller podkreślił, że Polska i Węgry nie wyraziły poparcia dla całego pakietu finansowego, który obejmuje wieloletni budżet UE na lata 2021-2027 oraz dla tzw. Funduszu Odbudowy, zawierającego nadzwyczajne środki przeznaczone na zwalczanie skutków kryzysu związanego z pandemią koronawirusa.
"Polska konsekwentnie stoi na stanowisku, że regulacje unijne muszą być zgodne z traktatami i decyzjami podjętymi na forum Rady Europejskiej oraz gwarantować pewność prawną. Ewentualne rozporządzenie dotyczące ochrony budżetu UE powinno zapewniać skuteczne zapobieganie nadużyciom i nieprawidłowościom finansowym" - napisał rzecznika rządu.
"Aktualny projekt rozporządzenia nie gwarantuje tej pewności. Zawarte w nim kryteria są ogólne i podatne na bardzo szeroką interpretację. Stanowi to odejście od zasady, zgodnie z którą sankcja musi być oparta na konkretnym naruszeniu konkretnego prawa. Polska popiera dokładne kontrolowanie rzetelności wydatkowania unijnych zasobów finansowych. Kontrola ta powinna być skrupulatna i oparta o surowe kryteria. Nie może jednak – pod pretekstem ochrony praworządności – odbywać się w oparciu o swobodną ocenę, oderwaną od weryfikowalnych dowodów" - dodał Müller.(PAP)