Szukaj
Konto

„Kraj się rozpada”. Ponad połowa Francuzów popiera „bunt” generałów

05.05.2021 14:31
„Kraj się rozpada”. Ponad połowa Francuzów popiera „bunt” generałów
Źródło: fot. Lorie Shaull / Flickr / CC BY-SA 2.0
Komentarzy: 0
„Radykalny islam”, „hordy z przedmieść”, kryzys po proteście „żółtych kamizelek” – list otwarty wystosowany przez francuskiego generała w stanie spoczynku wywołał polityczną burzę w kraju nad Sekwaną.

Generał w stanie spoczynku Jean-Pierre Fabre Bernadac wystosował na swoim blogu apel do prezydenta Francji Emmanuela Macrona, premiera Jeana Castexa oraz do parlamentu. Podpisało się pod nim 25 innych generałów, 100 oficerów, a także 1000 wojskowych. Odezwa została powielona przez konserwatywne pismo "Valeurs Actuelles" i wywołała polityczną burzę w kraju nad Sekwaną.

Bernadac mówi wprost - Francja znalazła się "w niebezpieczeństwie" i staje w obliczu "kilku śmiertelnych zagrożeń". Mówi m.in. "pewnego rodzaju antyrasizmie", którego efektem jest "nienawiść między wspólnotami". Jego zdaniem Francji zagraża radykalny islam i "hordy z przedmieść" powodujące wśród obywateli, którzy powinni "bez względu na wyznanie czuć się jak u siebie", wielki strach.

"Zdaniem waszyngtońskiego instytutu Pew wspólnota muzułmańska, która już dziś stanowi 9 proc. społeczeństwa (6 mln mieszkańców Francji) urośnie przy obecnym poziomie imigracji do 17,4 proc. (12,6 mln) do 2050 r." - pisze na łamach "Rzeczpospolitej" Jędrzej Bielecki.

Generał wspomniał także o kryzysie, który wywołał protest "żółtych kamizelek" brutalnie spacyfikowany przez władzę. Zdaniem autora listu otwartego, jeśli francuscy politycy nie odzyskają poczucia honoru i nie przestaną być pobłażliwi, to doprowadzą do głębokiego społecznego kryzysu i "eksplozji".

Ponad połowa Francuzów podpisuje się pod apelem


Według badania przeprowadzonego dla kanału informacyjnego LCI 58 proc. Francuzów podpisuje się pod apelem Berdaca, zaś 49 proc. z nich uważa, że armia powinna wystąpić w obronie kraju, nawet jeśli nie zostanie o to poproszona przez władze cywilne - zauważa serwis dziennika "Rzeczpospolita".

73 proc. respondentów zgadza się, że stwierdzeniem, że Francja "rozpada się". Co więcej, 84 proc. pytanych uważa, że życie w kraju nad Sekwaną jest coraz niebezpieczniejsze. Dwie trzecie ankietowanych twierdzi również, że wojskowych, którzy podpisali się pod listem otwartym, nie powinna spotkać kara.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.05.2021 14:31
Źródło: rp.pl / wPolityce.pl / Valeurs Actuelles