[Tylko u nas] Tomasz Terlikowski: Synod o synodalności

To właśnie dziś - na poziomie diecezji - rozpoczyna się Synod o synodalności. I aż trudno nie dostrzec, że Ewangelia jest, jak rzadko kiedy, dostosowana do tej daty.
rozeta kościoła w Bratysławie [Tylko u nas] Tomasz Terlikowski: Synod o synodalności
rozeta kościoła w Bratysławie / Pixabay.com

Jest bowiem głęboka prawda w dzisiejszej Ewangelii. Niezależnie od pobożności, od religijności, władza, pragnienie zasiadania na pierwszych miejscach pozostaje jednym z najsilniejszych pragnień człowieka. Synowie Zebedeusza nie są od niego wolni, chcą zasiadać w Królestwie po lewej i prawej stronie Króla, chcą być pierwszymi. I ta sama pokusa ogarnia ludzi Kościoła także dzisiaj. Dotyczy ona biskupów i kardynałów, ale także księży czy niekiedy liderów świeckich. Każdy chce być pierwszy.
Odpowiedź Jezusa wykracza jednak zdecydowanie poza logikę świata. Drogą do pierwszych miejsc jest Ukrzyżowanie, jest Męka, jest cierpienie. Nie ma innej drogi do prawdziwego pierwszeństwa. A potem jest tylko bardziej radykalnie, bowiem Jezus wskazuje swoim uczniom kryteria władzy w Kościele. „Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich” - podkreśla. Władza w Kościele, która taka nie jest, władza, która chce być pierwsza, lepsza, która nie chce nieść krzyża nie jest władzą ewangeliczną, nie jest naśladowaniem Chrystusa. 

I bardzo dobrze, że te słowa padają dzisiaj, bowiem Synod, który dziś rozpoczyna się na poziomie diecezjalnym, dotyczyć będzie także władzy w Kościele. Pytania o to, jak ją sprawować, ale także, jak ją ograniczać, będą jednymi z istotniejszych, jakie staną przed uczestnikami owego spotkania. A papież dzisiaj wskazał - bardzo mocno - na czym owa władza powinna się opierać. Na bliskości. „Są to cztery bliskości biskupa. Biskup jest człowiekiem, który jest blisko Boga na modlitwie. Pierwszym zadaniem biskupa jest modlić się – nie jak papuga – modlić się sercem. Druga bliskość, to ta z innymi biskupami. Będą między wami dyskusje, ale jako bracia, bądźcie bliscy sobie. Trzecia bliskość, to bliskość z kapłanami. Proszę nie zapominać, że księża są waszymi najbliższymi współpracownikami. Jeśli dowiesz się, że ksiądz cię potrzebuje, zadzwoń do niego tego samego dnia lub następnego. Wtedy będzie wiedział, że ma ojca. Jeśli nie przychodzą, sami idźcie ich odwiedzić – podkreślił Papież. Czwarta bliskość, bliskość ze świętym Ludem Bożym. Nie zapominajcie, że zostaliście «wezwani z ludu», nie przez elitę, która studiowała, ma wiele tytułów i ustanowiła was biskupem. Nie, z owczarni. Proszę, nie zapominajcie o tych czterech bliskościach: bliskość z Bogiem na modlitwie, bliskość biskupów, kapłanów i bliskość owczarni. Niech Pan sprawi, abyście wzrastali na tej drodze bliskości, abyście mogli lepiej naśladować Pana, ponieważ On zawsze był i jest blisko nas, bliskością, która jest współczującą i prowadzi nas naprzód” - podkreślał papież. I w te słowa warto się dziś szczególnie mocno wsłuchać. 
 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe