Szukaj
Konto

Tusk przesadził? Takiej krytyki ze strony dziennikarzy i polityków się nie spodziewał

17.06.2022 10:37
Donald Tusk
Źródło: fot. Flickr / EPP / CC BY 2.0
Komentarzy: 0
„Szkoda, że bez nas, to przecież Polska powinna być jednym z głównych uczestników tego wielkiego zdarzenia” – pisze na Twitterze Donald Tusk. Warto zaznaczyć, że szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki pojechał na Ukrainę już w marcu wraz z przywódcami Czech, Słowenii, a także prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

"Przywódcy Francji, Niemiec, Rumunii i Włoch zadeklarowali w Kijowie pełne wsparcie dla europejskich aspiracji Ukrainy. To przełom" - zaczął swój wpis w mediach społecznościowych szef PO Donald Tusk. Jak dodał, "szkoda, że bez nas, to przecież Polska powinna być jednym z głównych uczestników tego wielkiego zdarzenia".

Przypomnijmy, że szef polskiego rządu Mateusz Morawiecki pojechał na Ukrainę już w marcu wraz z przywódcami Czech, Słowenii, a także prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. Emmanuel Macron, Olaf Scholz i Mario Draghi zjawili się w Kijowie przeszło trzy miesiące po wybuchu wojny.

Mocne komentarze

"Opozycja widzi, że w sprawie Ukrainy znalazła się w głębokiej defensywie, to stara się na siłę podpiąć pod politykę Berlina i Paryża" - ocenił Łukasz Jankowski z Radia Wnet. "Cały kłopot w tym, że pozycja tych stolic jest mocno nadwątlona" - dodał.

Podobne zdanie w tym temacie ma publicystka Karolina Baca-Pogorzelska, relacjonująca wojnę na Ukrainie. "To dlaczego nie było ich z nami w marcu w tak trudnej sytuacji w Kijowie? Albo kilka tygodni temu, gdy polski prezydent przemawiał w Radzie Najwyższej Ukrainy?" - zapytała i dodała: "Panie premierze, bardzo proszę… Ja tam wtedy byłam. Widziałam, jak wygląda relacja Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełenskiego, serio".

"Zero konkretu tylko aspiracje i kompleksy. Cały Tusk i jego elektorat" - napisał Wiktor Świetlik z "W tyle wizji".

"Bycie w opozycji nakazuje krytykować - i to jest zrozumiałe. Ale rozsądek szepcze, by choć wyznaczyć sobie limit w odrywaniu się od rzeczywistości" - dodał Jacek Gądek z portalu gazeta.pl.

"Zaraz się okaże, że to Polska wydzwaniała do Putina i chciała, aby »wyszedł z twarzą«, a nikt z Warszawy nie pojechał jeszcze do Kijowa" - oceniła z kolei Estera Flieger z "Dziennika Gazety Prawnej".

"Przywódcy Polski byli tam już kilka razy i poza deklaracjami zaoferowali Ukrainie realne wsparcie. Dziwię się, że pan przegapił" - napisał publicysta portalu wPolityce.pl Artur Ceyrowski.

Podobne zdanie ma na ten temat także Sebastian Kaleta, polityk Solidarnej Polski i wiceminister sprawiedliwości: "Polska to robi od początku wojny. W Kijowie byli wszyscy najważniejsi polscy politycy zapewniając o BEZWARUNKOWYM wsparciu Ukrainy w wojnie i wstąpieniu do UE. To Niemcy, Francja i Włochy milczały, czekały. A Donald Tusk jak zwykle zgodnie z niemiecką linią…".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.06.2022 10:37
Źródło: tvp.info