Sri Lanka pogrążona w chaosie. Premier jest gotów złożyć rezygnację

Premier Sri Lanki Ranil Wickremesinghe zadeklarował, że jest gotów zrezygnować ze stanowiska, by umożliwić sformowanie rządu złożonego z przedstawicieli wszystkich partii - podała w sobotę agencja Reutera, powołując się na oświadczenie wydane przez biuro polityka. Wcześniej do rezydencji prezydenta Sri Lanki wdarli się protestujący przeciw katastrofalnej sytuacji gospodarczej kraju.
 Sri Lanka pogrążona w chaosie. Premier jest gotów złożyć rezygnację
/ fot. PAP/EPA/CHAMILA KARUNARATHNE

Podczas szturmu tłumu na rezydencję prezydenta Gotabai Rajapaksy w stolicy kraju, Kolombo, rannych i hospitalizowanych zostało co najmniej 39 osób, w tym dwóch policjantów.

Prezydent wiedział o planowanych demonstracjach i ze względów bezpieczeństwa opuścił rezydencję dzień wcześniej – napisał Reuters. Ranil Wickremesinghe także został ewakuowany w bezpieczne miejsce.

Na Facebooku znalazły się wideorelacje na żywo z rezydencji szefa państwa, na których widać setki protestujących. Niektórzy owinięci byli we flagę narodową, chodzili po pokojach i korytarzach, kąpali się w basenie, inni siedzieli na łożu z baldachimem i na sofach. Nie widać było żadnych funkcjonariuszy ochrony.

Liderzy partii opozycyjnych wezwali prezydenta Rajapaksę do rezygnacji. Premier Wickremesinghe odbył rozmowy z kilkoma z nich, aby zdecydować, jakie kroki podjąć po zamieszkach.

Sri Lanka przeżywa najgorszy kryzys finansowy od siedmiu dekad. Jej rezerwy walutowe spadły do rekordowo niskiego poziomu, wskutek czego w budżecie państwa zabrakło środków na regulowanie należności za podstawowe importowane produkty, w tym żywność, leki i paliwo. W środę premier Wickremesinghe oświadczył publicznie, że rządzony przez niego kraj jest bankrutem.

Kryzys w kraju nastąpił po tym, jak pandemia koronawirusa uderzyła w gospodarkę opartą na turystyce i zmniejszyła przekazy pieniężne od obywateli Sri Lanki mieszkających za granicą. Sytuację pogorszyło narastanie długu publicznego, rosnące ceny ropy naftowej i wprowadzony w zeszłym roku zakaz importu nawozów chemicznych, który bardzo zaszkodził rolnictwu. Wiele osób uważa, że upadek kraju spowodowało złe zarządzanie gospodarką przez Rajapaksę.

Antyrządowe protesty trwają w kraju od marca; ich uczestnicy domagają się rezygnacji Rajapaksy. Niezadowolenie nasiliło się w ostatnich tygodniach, gdy z powodu niewypłacalności kraj przestał otrzymywać dostawy paliwa, zamknięto szkoły, zaczęto racjonować paliwo.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe