"Nie działa to tak, jak sobie wyobrażaliśmy". Szefowa komisji obrony Bundestagu zabiera głos ws. czołgów dla Polski

Trzy miesiące temu Niemcy zobowiązały się do uzupełniania zapasów czołgów krajów partnerskich, m.in. Polski, jeśli te dostarczają stare radzieckie modele Ukrainie, jednak ten mechanizm, tzw. Ringtausch, nie działa. "Musimy mieć odwagę przyznać, że nie działa on tak, jak to sobie wyobrażaliśmy" - mówi gazecie "Rheinische Post" szefowa komisji obrony w Bundestagu Marie-Agnes Strack-Zimmermann.
Leopard 2A5
Leopard 2A5 / fot. Bundeswehr-Fotos - Wikipedia CC BY-SA 2.0

Minęły już trzy miesiące, odkąd kanclerz Niemiec Olaf Scholz uruchomił nową procedurę dla dostaw ciężkiej broni na Ukrainę, tzw. Ringtausch, zgodnie z którą inne państwa mają dostarczyć Ukrainie swoje czołgi konstrukcji radzieckiej, ponieważ ukraińscy żołnierze są z nimi zaznajomieni i mają części zamienne. W zamian Niemcy uzupełniałyby zapasy państw-dostawców ciężką bronią własnej produkcji.

Rząd negocjował to porozumienie z Polską, Czechami, Słowacją, Słowenią i Grecją. "13 tygodni później kraje te dostarczyły wiele (czołgów) na Ukrainę. (Ale) do tej pory nie otrzymały (w zamian) nic od Niemiec" - pisze w piątek "Rheinische Post".

Pomysł wymiany ma sens, "ale idzie to powoli i nie tak, jak sobie wyobrażaliśmy" - przyznaje w rozmowie z dziennikiem Strack-Zimmermann z liberalnej, współrządzącej Niemcami partii FDP.

Ekspert opozycyjnej chadeckiej CDU ds. zagranicznych Roderich Kiesewetter ujawnił niedawno, że po trzech miesiącach "czasu do namysłu" rząd niemiecki zaproponował teraz Polsce dostawę 20 czołgów bojowych Leopard 2, ale z terminarzem dostaw przewidującym, że Polska otrzymywałaby od kwietnia 2023 roku po jednym czołgu, a od października 2023 roku po trzy w miesiącu.

"Łatwo sobie wyobrazić, co o tego rodzaju wymianie myśli Polska", która "od początku wojny dostarczyła Ukrainie już prawie 300 czołgów T-72" - pisze "Rheinische Post", cytując Kiesewettera. "Przegrywamy zaufanie, które budowaliśmy przez lata" - ocenia chadek.

Strack-Zimmermann uważa, że z doświadczeń związanych z Ringtausch należy wyciągnąć wnioski. "Musimy mieć odwagę przyznać, że nie działa ona tak, jak sobie wyobrażaliśmy, a w razie potrzeby powinniśmy dostarczać (broń) bezpośrednio Ukrainie" - mówi polityk.

Argument o ograniczonej przydatności zachodniego sprzętu dla Ukrainy z uwagi na brak przeszkolenia ukraińskich żołnierzy z jego obsługi obecnie również jawi się w innym świetle - dodaje, podkreślając, że "ukraińscy żołnierze udowodnili, jak szybko potrafią się uczyć obsługi nowego sprzętu, i trzeba to wziąć pod uwagę".

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)


 

POLECANE
Tragedia w Tatrach Wysokich. Nie żyje dwóch Polaków z ostatniej chwili
Tragedia w Tatrach Wysokich. Nie żyje dwóch Polaków

Dwóch Polaków zginęło w lawinie w Tatrach Wysokich w rejonie Doliny Mięguszowieckiej – poinformowała w środę służba ratownictwa lotniczego Air-Transport Europe. Jej śmigłowiec z bazy w Popradzie uczestniczył w akcji na lawinisku.

De Niro uderzył w Trumpa. Prezydent USA nie przebierał w słowach z ostatniej chwili
De Niro uderzył w Trumpa. Prezydent USA nie przebierał w słowach

Po orędziu w Kapitolu Donald Trump uderzył w mediach społecznościowych w dwie Demokratki, ale to Robert De Niro stał się celem najmocniejszego ataku. "Ma bardzo niskie IQ" – oświadczył.

Pogrzeb Bożeny Dykiel. Ksiądz w pewnym momencie przerwał kazanie z ostatniej chwili
Pogrzeb Bożeny Dykiel. Ksiądz w pewnym momencie przerwał kazanie

Warszawa pożegnała Bożenę Dykiel. Ostatnie pożegnanie legendarnej aktorki zgromadziło tłumy.

Komunikat dla mieszkańców Katowic z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców Katowic

Linia lotnicza Ryanair w tegorocznym sezonie letnim uruchomi z Katowic cztery nowe połączenia – poinformowało komunikacie Katowice Airport.

SAFE. Skąd ta furia? tylko u nas
SAFE. Skąd ta furia?

Program SAFE (Security Action for Europe) miał być technicznym instrumentem wsparcia dla europejskiej obronności. Tymczasem wokół inicjatywy narastają emocje – także w Polsce. Krytycy pytają o realny wpływ państw członkowskich na decyzje i granice suwerenności, zwolennicy przekonują o konieczności wspólnych działań w obliczu zagrożeń. Skąd ta ostra reakcja i o co naprawdę toczy się spór?

Komunikat dla mieszkańców Kielc tylko u nas
Komunikat dla mieszkańców Kielc

Ponad 200 wolnych miejsc w żłobkach samorządowych w Kielce wciąż czeka na maluchy. Miasto przypomina, że rekrutacja trwa przez cały rok, a rodzice mogą składać wnioski w dowolnym momencie. Sprawdź, w których placówkach są największe rezerwy miejsc i jakie warunki oferują kieleckie żłobki.

Kubańczycy ostrzelali amerykańską łódź. Są ofiary z ostatniej chwili
Kubańczycy ostrzelali amerykańską łódź. Są ofiary

Czterech pasażerów łodzi motorowej zarejestrowanej w USA zostało zastrzelonych przez straż przybrzeżną – poinformowało w środę wieczorem polskiego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kuby.

Ile zarabia prok. Ewa Wrzosek w ministerstwie sprawiedliwości? Podano kwotę z ostatniej chwili
Ile zarabia prok. Ewa Wrzosek w ministerstwie sprawiedliwości? Podano kwotę

Ujawniono składniki wynagrodzenia prok. Ewy Wrzosek po delegacji do Ministerstwa Sprawiedliwości. "Dostaliśmy odpowiedź z Prokuratury Okręgowej w Warszawie i kwota robi wrażenie" – informuje niezalezna.pl.

Podwyżka akcyzy na alkohol. Jest projekt ustawy z ostatniej chwili
Podwyżka akcyzy na alkohol. Jest projekt ustawy

Polska 2050 wyjdzie z projektem ustawy podwyższającym akcyzę na napoje alkoholowe – wynika z ustaleń serwisu Wirtualna Polska.

Prezydent Częstochowy został doprowadzony do prokuratury z ostatniej chwili
Prezydent Częstochowy został doprowadzony do prokuratury

Zatrzymany przez CBA prezydent Częstochowy Krzysztof M. został w środę wieczorem doprowadzony do śląskiego wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach, gdzie ma usłyszeć zarzuty. Chodzi o śledztwo ws. korupcji, w którym podejrzanych jest już kilkanaście osób, w tym inni samorządowcy z tego miasta.

REKLAMA

"Nie działa to tak, jak sobie wyobrażaliśmy". Szefowa komisji obrony Bundestagu zabiera głos ws. czołgów dla Polski

Trzy miesiące temu Niemcy zobowiązały się do uzupełniania zapasów czołgów krajów partnerskich, m.in. Polski, jeśli te dostarczają stare radzieckie modele Ukrainie, jednak ten mechanizm, tzw. Ringtausch, nie działa. "Musimy mieć odwagę przyznać, że nie działa on tak, jak to sobie wyobrażaliśmy" - mówi gazecie "Rheinische Post" szefowa komisji obrony w Bundestagu Marie-Agnes Strack-Zimmermann.
Leopard 2A5
Leopard 2A5 / fot. Bundeswehr-Fotos - Wikipedia CC BY-SA 2.0

Minęły już trzy miesiące, odkąd kanclerz Niemiec Olaf Scholz uruchomił nową procedurę dla dostaw ciężkiej broni na Ukrainę, tzw. Ringtausch, zgodnie z którą inne państwa mają dostarczyć Ukrainie swoje czołgi konstrukcji radzieckiej, ponieważ ukraińscy żołnierze są z nimi zaznajomieni i mają części zamienne. W zamian Niemcy uzupełniałyby zapasy państw-dostawców ciężką bronią własnej produkcji.

Rząd negocjował to porozumienie z Polską, Czechami, Słowacją, Słowenią i Grecją. "13 tygodni później kraje te dostarczyły wiele (czołgów) na Ukrainę. (Ale) do tej pory nie otrzymały (w zamian) nic od Niemiec" - pisze w piątek "Rheinische Post".

Pomysł wymiany ma sens, "ale idzie to powoli i nie tak, jak sobie wyobrażaliśmy" - przyznaje w rozmowie z dziennikiem Strack-Zimmermann z liberalnej, współrządzącej Niemcami partii FDP.

Ekspert opozycyjnej chadeckiej CDU ds. zagranicznych Roderich Kiesewetter ujawnił niedawno, że po trzech miesiącach "czasu do namysłu" rząd niemiecki zaproponował teraz Polsce dostawę 20 czołgów bojowych Leopard 2, ale z terminarzem dostaw przewidującym, że Polska otrzymywałaby od kwietnia 2023 roku po jednym czołgu, a od października 2023 roku po trzy w miesiącu.

"Łatwo sobie wyobrazić, co o tego rodzaju wymianie myśli Polska", która "od początku wojny dostarczyła Ukrainie już prawie 300 czołgów T-72" - pisze "Rheinische Post", cytując Kiesewettera. "Przegrywamy zaufanie, które budowaliśmy przez lata" - ocenia chadek.

Strack-Zimmermann uważa, że z doświadczeń związanych z Ringtausch należy wyciągnąć wnioski. "Musimy mieć odwagę przyznać, że nie działa ona tak, jak sobie wyobrażaliśmy, a w razie potrzeby powinniśmy dostarczać (broń) bezpośrednio Ukrainie" - mówi polityk.

Argument o ograniczonej przydatności zachodniego sprzętu dla Ukrainy z uwagi na brak przeszkolenia ukraińskich żołnierzy z jego obsługi obecnie również jawi się w innym świetle - dodaje, podkreślając, że "ukraińscy żołnierze udowodnili, jak szybko potrafią się uczyć obsługi nowego sprzętu, i trzeba to wziąć pod uwagę".

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)



 

Polecane