„Rosja nie może oskarżyć Ukrainy o atak na Krym, bo przyznałaby się do kompromitacji swojej obrony przeciwlotniczej”

W najnowszym raporcie amerykański think thank Instytut Studiów nad Wojną (ISW) porusza m.in. kwestię doniesień o dużych eksplozjach, jakie miały miejsce we wtorek w głębi okupowanego przez Rosję obwodu chersońskiego i na rosyjskim lotnisku wojskowym na Krymie. Strona ukraińska nie wzięła na siebie odpowiedzialności za te wybuchy.
Eksplozje na lotnisku wojskowym na Krymie „Rosja nie może oskarżyć Ukrainy o atak na Krym, bo przyznałaby się do kompromitacji swojej obrony przeciwlotniczej”
Eksplozje na lotnisku wojskowym na Krymie / PAP/EPA/Press Office of Head of Crimea HANDOUT

ISW zaznacza, że nie jest w stanie niezależnie ocenić konkretnej przyczyny eksplozji. Zwraca jednak uwagę, że Kreml raczej nie jest zainteresowany oskarżaniem Ukrainy o atak, ponieważ ukazałoby to nieskuteczność rosyjskiej obrony przeciwlotniczej, podobnie jak wcześniej zatopienie przez Ukraińców rosyjskiego krążownika rakietowego Moskwa na Morzu Czarnym.

Czytaj więcej: [wideo] Tak wygląda Krym po wczorajszych eksplozjach. Wstrząsające zniszczenia na rosyjskim lotnisku wojskowym

 

 

Na froncie wschodnim wojska rosyjskie przeprowadziły ataki lądowe na południowy wschód od Siewierska i w okolicach Bachmutu w obwodzie donieckim, a także na północ i południowy zachód od Doniecka. Zachodnie media informowały o ukraińskiej kontrofensywie w pobliżu Iziumu w obwodzie charkowskim, ale ukraiński sztab generalny nie wspomniał o tym w wieczornym sprawozdaniu – napisano w raporcie ISW.

Ukraińscy urzędnicy informowali, że Rosjanie w dalszym ciągu prowadzili ostrzał z systemów artyleryjskich rozmieszczonych na terenie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej w Enerhodarze – dodano. ISW oceniał wcześniej, że Rosja używa groźby katastrofy jądrowej, by osłabić wolę państw zachodnich do przekazywania Ukrainie pomocy wojskowej.

Rosja wystrzeliła irańskiego satelitę, który mógłby szpiegować Ukrainę

W raporcie ISW poinformowało, że rosyjska rakieta wyniosła we wtorek na orbitę okołoziemską irańskiego satelitę zwiadowczego, który może zostać wykorzystany do zbierania wojskowych danych wywiadowczych na temat Ukrainy.

Władze Iranu twierdzą, że satelita teledetekcyjny Chajam, wyposażony w kamerę o wysokiej rozdzielczości, będzie używany do celów cywilnych. Amerykańscy urzędnicy i niezależni eksperci sądzą jednak, że podniesie on zdolności Teheranu do monitorowania potencjalnych celów w Izraelu i na całym Bliskim Wschodzie – podał dziennik „New York Times”.

Gazeta oceniła wyniesienie irańskiego satelity przez rosyjską rakietę jako kolejną namacalną oznakę zacieśniania współpracy pomiędzy tymi dwoma krajami, które objęte są zachodnimi sankcjami gospodarczymi. Iran twierdzi, że gromadzone przez satelitę dane nie będą przekazywane innym państwom, ale wśród przedstawicieli zachodnich wywiadów pojawiły się obawy, że Rosja będzie miała do nich dostęp – podkreśla ISW.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe