Visentini zawieszony, ale pytań jest coraz więcej. Związkowy wątek Qatargate w Parlamencie Europejskim

Zatrzymany na 48 godz. w związku z aferą korupcyjną Qatargate Sekretarz Generalny Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych (ITUC) Luca Visentini został 21 grudnia zawieszony przez Radę Generalną ITUC. Jak się okazuje przyjął 50 tys. Euro w gotówce od włoskiej fundacji Fight Impunity. Ta z kolei pieniądze miała otrzymać z Kataru i Maroka. To nie przesądza oczywiście o winie Visentiniego, ale pytań bez odpowiedzi – jak wskazuje Frank Hoffer, m.in. wieloletni doradca Międzynarodowej Organizacji Pracy - jest całe mnóstwo.
/ Fot. ITUC

Nazwisko Luci Visentiniego, który od niedawna pełni funkcję Sekretarza Generalnego ITUC, a wcześniej był Sekretarzem Gneralnym Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych (ETUC), wypłynęło w związku z aresztowaniem go 9 grudnia ub. r. przez belgijską policję w związku z aferą korupcyjną w Parlamencie Europejskim. Został po 48 godz. zwolniony tłumacząc, że jest niewinny, a był – jak to ujął: "zaangażowany w Qatargate tylko dlatego, że uczestniczył w działalności kulturalnej organizacji pozarządowej uznanej przez Parlament UE". Chodzi o mającą status organizacji pozarządowej non profit włoską fundację  Fight Impunity, która jak się okazuje otrzymywała pieniądze z Kataru i Maroka.

 

Torba od świętego Mikołaja

19 grudnia media obiegła informacja, że Antonio Panzeri, szef organizacji pozarządowej Fight Impunity, wręczył w październiku Visentiniemu torbę z wizerunkiem Świętego Mikołaja wypchaną pieniędzmi, a sama rozmowa przy wręczeniu pieniędzy została nagrana przez belgijską policję. Antonio  Panzeri miał wtedy powiedzieć do Luci Visentiniego:

"Wyglądamy jak ci faceci z filmu Ocean's Eleven".

Po tej rewelacji związkowiec przyznał w wypowiedzi publicznej, że przyjął około 50 000 euro w gotówce od organizacji pozarządowej:

- Przyjąłem tę darowiznę w gotówce ze względu na jakość darczyńcy i jego charakter non-profit. Nie poproszono mnie, ani ja nie poprosiłem o nic w zamian za pieniądze i nie postawiono żadnych warunków w odniesieniu do tej darowizny. Darowizna ta nie była związana z żadną próbą korupcji ani nie miała na celu wpłynięcia na moje stanowisko związkowe w sprawie Kataru ani w żadnej innej kwestii. Otwarcie odrzucam wszelkie możliwe zarzuty w tym zakresie jako całkowicie nieprawdziwe.

Tu pojawia się pierwsze podstawowe pytanie, na co obecny Sekretarz Generalny przeznaczył pieniądze z koperty? Visentini w publicznej wypowiedzi stwierdził, że wykorzystał pieniądze na:

- zwrot niektórych kosztów poniesionych w celu sfinansowania mojej kampanii wyborczej na szefa  ITUC", na który został wybrany w listopadzie. Twierdzi również, że "przekazał kwotę na fundusz solidarności ITUC w celu pokrycia kosztów podróży związku do Melbourne.

Jak wskazuje Frank Hoffer Visentini ponoć osobiście sponsorował udział niektórych delegatów w kongresie ITUC, dokonując wpłaty na fundusz.

 

Hoffer stawia trudne pytania

Sprawę całościowo przeanalizował Frank Hoffer, wieloletni doradca Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP), członek działającego przy MOP Globalnego Uniwersytetu Pracy (GUL) oraz wieloletni współpracownik niemieckiej centrali związkowej DGB. To właśnie na łamach portalu GUL Hoffer nie tylko dokonał szerokiej analizy wątku związkowego afery Quatragate, ale również postawił kilka poważnych pytań, których wyjaśnienie będzie miało kluczowe znaczenie dla odbudowania podkopanego aferą  zaufania i wiarygodności międzynarodowego ruchu związkowego, który i bez obecnej afery od lat jest coraz słabszy. Hoffer pyta:

- Czy organizacja pozarządowa zarejestrowana jako organizacja non-profit może bez żadnych warunków przekazać osobie fizycznej do 50 000 euro w gotówce?

- Czy ITUC akceptuje fakt, że osoba trzecia przyczyniła się do kampanii wyborczej jej nowego sekretarza generalnego?

- Jakie były "działania kulturalne" fundacji, w których uczestniczył Visentini i w jakim stopniu dotyczą one polityki lub działalności ITUC?

- Jeśli pieniądze fundacji, które otrzymał, były ostatecznie pieniędzmi katarskimi, to dlaczego je przekazano?

- Czy władze katarskie widziały potrzebę inwestowania w ciągłość polityki ITUC wobec Kataru?

Zdaniem Hoffera odpowiedzi na te pytania dla międzynarodowego ruchu pracowniczego są niezwykle ważne i powinny rozstrzygnąć czy nikt poza Visentinim nie jest w żaden sposób związany z Fight Impunity, i że ani ITUC, ani żaden indywidualny związkowiec nie otrzymał żadnego wsparcia ze źródeł katarskich.

 

Za co mógł płacić Katar?

Być może za zmianę o 180 stopni oceny praw pracowniczych w Katarze? Nie tylko Hoffer, ale też liderzy „Solidarności” stawiali pytania jak to możliwe, że ITUC wbrew wielu organizacjom zajmującym się prawami człowieka i pracowniczymi chwalili Katar, wskazując na rzekomy postęp w zakresie praw pracowniczych. Tu szczególnie wskazywana jest ulotka rządu katarskiego chwaląca Katar, gdzie poprzednia Sekretarz Generalna Sharon Burrow opublikowała entuzjastyczny tekst o postępach Kataru w sprawach pracowniczych. To biegunowo odmienne z tym co ITUC twierdził jeszcze przed 2020 rokiem. Co gorsza w światowym ruchu pracowniczym praktycznie nie było debaty na temat tej fundamentalnej zmiany stanowiska ITUC w sprawie Kataru.

Tu Hoffer pyta jak to możliwe, że w ocenie Kataru ITUC różni się z innymi organizacjami prowadzących kampanie i zajmującymi się prawami obywatelskimi, a także krajowymi organizacjami pracowniczymi, jak np. Brytyjski Kongres Związków Zawodowych?

 

Visentini zawieszony

Ostatecznie zwołana w trybie pilnym 21 grudnia ub. r. Rada Generalna ITUC zawiesiła Lucę Visentiniego w obowiązkach Sekretarza Generalnego. Wszczęła też wewnętrzne śledztwo, którego wyniki mają być znane do 11 marca, gdy planowane jest kolejne posiedzenie Rady. Zawieszenie – zdaniem Rady – w żaden sposób nie przesądza o winie, czy jej braku, ale zdaniem Franka Hoffera w dobie błyskawicznego przepływu informacji – to zbyt długo. Tym bardziej, że analizie musi być poddana działalność poprzedniczki Visentiniego – Sharon Burrow.

Hoffer – jak mówi – zna się z Burrow od 20 lat i również do niej skierował publicznie pytania.

- Czy wiedziałaś, że Visentini otrzymał pieniądze od organizacji "Fight Impunity" na sfinansowanie swojej kampanii wyborczej?

- Czy wiedzieliście, że Visentini dokonał osobistego wkładu pieniężnego na fundusz solidarności ITUC?

- Czy jako sekretarz generalny wiedziałaś komu Visentini osobiście przekazał środki pieniężne?

- Kto decydował o wydatkowaniu środków i czy członkowie zarządu ITUC byli informowani o wpłatach Visentiniego na fundusz solidarności w okresie poprzedzającym jego wybór na sekretarza generalnego?

 

Burrow milczy, ale wątpliwości jest sporo

Zdaniem Hoffera nikt nie jest w stanie lepiej rozwiać wątpliwości co do uczciwości ITUC niż jej były Sekretarz Generalny.

- Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, jej komentarze na temat Kataru, które są teraz postrzegane, słusznie lub nie, w innym świetle, a ruch pracowniczy musi wiedzieć, czy była ona świadoma, że jej następca, którego zdecydowanie popierała, wykorzystywał pieniądze stron trzecich, aby wygrać wybory? - pisze w swoim tekście Hoffer.

Zapytał też o jej brak reakcji na liczne wystąpienia innych organizacji. I tak organizacja pozarządowa Fair Square oskarżyła ITUC o wyolbrzymianie postępów poczynionych przez Katar i wezwała ITUC "do powstrzymania się od publicznych oświadczeń, które źle przedstawiają sytuację w Katarze". Oskarżenie poparte było rzetelną dokumentacją. Reakcja Burrow? - brak.

Co więcej – jak przytacza Hoffer – Human Rights Watch, Amnesty International, brytyjska TUC oraz BWI były o wiele bardziej krytyczne wobec praw pracowniczych w Katarze niż ITUC. Czy ITUC wyolbrzymia pozytywne zmiany w Katarze? Dlaczego ITUC nie nalegała na wolność zrzeszania się jako nienegocjowalne minimum dla pracowników migrujących w Katarze? Czy rząd, który odmawia tych podstawowych praw może być "cennym przyjacielem" ITUC? Te pytania zbywane są milczeniem.

Burrow zasłania się dobrem trwającego procesu.

Marek Lewandowski
Źródło: Frank Hoffer/https://globallabourcolumn.org


 

POLECANE
Sąd Najwyższy: legitymowanie nie jest dowolną władzą Policji tylko u nas
Sąd Najwyższy: legitymowanie nie jest dowolną władzą Policji

Czy obywatel ma obowiązek podać swoje dane osobowe zawsze, gdy funkcjonariusz tego zażąda? Sąd Najwyższy w wyroku z 17 grudnia 2025 r. (II KK 473/25) odpowiada jednoznacznie: nie.

Byłem na obchodach wyzwolenia Auschwitz. Karol Nawrocki stanął na wysokości zadania tylko u nas
Byłem na obchodach "wyzwolenia" Auschwitz. Karol Nawrocki stanął na wysokości zadania

Jak co roku 27 stycznia, pragniemy uczcić pamięć naszych Przodków w Muzeum Auschwitz-Birkenau. Jak co roku, towarzyszą nam te same procedury. Nikt bez zgody muzeum nie zostaje wpuszczony, by oddać hołd wszystkim ofiarom niemieckich zbrodni, w tym także Polakom. Świadczy temu szereg procedur, które działają tam od dłuższego już czasu. Procedur, które w żadnym innym byłym obozie czy to w Polsce czy na zachodzie, nie są praktykowane.

Mjr Rocco Spencer o zarzutach dla żołnierza: Wojsko musi stanąć i dać tym kretynom znać, że to oni dowodzą tylko u nas
Mjr Rocco Spencer o zarzutach dla żołnierza: Wojsko musi stanąć i dać tym kretynom znać, że to oni dowodzą

„Jeśli podążał za ROE (zasady użycia siły), to potknięcie się nie ma z tym nic wspólnego. Jeśli takie ściganie zostanie dopuszczone, podważy to morale żołnierzy i poczucie obowiązku” - skomentował mjr Rocco Spencer, były oficer US Army, zarzuty wobec broniącego granicy żołnierza, który od prokuratury Waldemara Żurka usłyszał zarzuty.

Opóźnienie startu telewizji Kanału Zero na ostatniej prostej. Jest komunikat Krzysztofa Stanowskiego Wiadomości
Opóźnienie startu telewizji Kanału Zero na ostatniej prostej. Jest komunikat Krzysztofa Stanowskiego

Zaplanowany na 1 lutego start telewizji Kanału Zero nie dojdzie do skutku. O opóźnieniu projektu poinformował Krzysztof Stanowski, zaznaczając, że decyzja wynika z powodów niezależnych od zespołu redakcyjnego.

Ukrainka ukradła z Kościoła Ewangeliarz i go spaliła z ostatniej chwili
Ukrainka ukradła z Kościoła Ewangeliarz i go spaliła

Jak poinformował portal epoznan.pl w połowie stycznia z Kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowym Tomyślu skradziono Ewangeliarz. Po przeanalizowaniu nagrań z monitoringu okazało się, że sprawcą była kobieta.

Awaria w policyjnej sieci. Jest oficjalny komunikat Wiadomości
Awaria w policyjnej sieci. Jest oficjalny komunikat

Doszło do awarii urządzeń policyjnej sieci transmisji danych – poinformowała w piątek policja. Dodała, że serwery, na których działają systemy policyjne, funkcjonują normalnie, a komunikacja między jednostkami a KGP odbywa się na bieżąco. Wstępnie wykluczono zewnętrzną ingerencję.

Znany dziennikarz Gazety Wyborczej dołącza do Kanału Zero Wiadomości
Znany dziennikarz Gazety Wyborczej dołącza do Kanału Zero

Grzegorz Sroczyński zdecydował się na istotną zmianę w swojej karierze medialnej. Po kilku latach współpracy żegna się z portalem Gazeta.pl oraz radiem Tok FM i dołącza do grupy Zero, projektu stworzonego przez Krzysztofa Stanowskiego. Jednocześnie nie znika z anteny RMF FM, z którym nadal pozostaje związany.

Fico w poufnej rozmowie z Macronem wsparł projekt niepodległej UE gorące
Fico w poufnej rozmowie z Macronem wsparł projekt niepodległej UE

Premier Republiki Słowackiej Robert Fico (Smer-SD) spotkał się w czwartek w Paryżu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Poinformował, że odbyli poufną rozmowę, która trwała prawie dwie godziny. Rozmawiano o energetyce jądrowej, obronności, konkurencyjności UE i Ukrainie. Premier Słowacji uchylił rąbka tajemnicy w poście na portalu społecznościowym.

Raport na temat migracji: czas, by państwa członkowskie UE odzyskały kontrolę gorące
Raport na temat migracji: czas, by państwa członkowskie UE odzyskały kontrolę

Zgodnie z zasadą pomocniczości Unia Europejska powinna działać tylko wtedy, gdy może to zrobić skuteczniej niż państwa członkowskie, aby osiągnąć określony cel. Czy to nie powinno dotyczyć również migracji i azylu? Trzydzieści lat po ustanowieniu wspólnej polityki migracyjnej czy można rzeczywiście stwierdzić, że Unia jest lepiej przygotowana do kontrolowania granic, odsyłania nielegalnych migrantów, zawierania umów o readmisji oraz prowadzenia polityki azylowej?

Bawarska policja zdetonowała groźny ładunek przy autostradzie z ostatniej chwili
Bawarska policja zdetonowała groźny ładunek przy autostradzie

W nocy z 29 na 30 stycznia 2026 roku policja na autostradzie A3 w Bawarii (okolice Wiesent, powiat Regensburg) zatrzymała czarny BMW. Za kierownicą siedziała kobieta, a na fotelu pasażera mężczyzna. Tuż przed zjazdem Wiesent/Wörth an der Donau, około godziny 2:00 w nocy, funkcjonariusze odkryli w samochodzie przedmioty, które wyglądały na materiały wybuchowe.

REKLAMA

Visentini zawieszony, ale pytań jest coraz więcej. Związkowy wątek Qatargate w Parlamencie Europejskim

Zatrzymany na 48 godz. w związku z aferą korupcyjną Qatargate Sekretarz Generalny Międzynarodowej Konfederacji Związków Zawodowych (ITUC) Luca Visentini został 21 grudnia zawieszony przez Radę Generalną ITUC. Jak się okazuje przyjął 50 tys. Euro w gotówce od włoskiej fundacji Fight Impunity. Ta z kolei pieniądze miała otrzymać z Kataru i Maroka. To nie przesądza oczywiście o winie Visentiniego, ale pytań bez odpowiedzi – jak wskazuje Frank Hoffer, m.in. wieloletni doradca Międzynarodowej Organizacji Pracy - jest całe mnóstwo.
/ Fot. ITUC

Nazwisko Luci Visentiniego, który od niedawna pełni funkcję Sekretarza Generalnego ITUC, a wcześniej był Sekretarzem Gneralnym Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych (ETUC), wypłynęło w związku z aresztowaniem go 9 grudnia ub. r. przez belgijską policję w związku z aferą korupcyjną w Parlamencie Europejskim. Został po 48 godz. zwolniony tłumacząc, że jest niewinny, a był – jak to ujął: "zaangażowany w Qatargate tylko dlatego, że uczestniczył w działalności kulturalnej organizacji pozarządowej uznanej przez Parlament UE". Chodzi o mającą status organizacji pozarządowej non profit włoską fundację  Fight Impunity, która jak się okazuje otrzymywała pieniądze z Kataru i Maroka.

 

Torba od świętego Mikołaja

19 grudnia media obiegła informacja, że Antonio Panzeri, szef organizacji pozarządowej Fight Impunity, wręczył w październiku Visentiniemu torbę z wizerunkiem Świętego Mikołaja wypchaną pieniędzmi, a sama rozmowa przy wręczeniu pieniędzy została nagrana przez belgijską policję. Antonio  Panzeri miał wtedy powiedzieć do Luci Visentiniego:

"Wyglądamy jak ci faceci z filmu Ocean's Eleven".

Po tej rewelacji związkowiec przyznał w wypowiedzi publicznej, że przyjął około 50 000 euro w gotówce od organizacji pozarządowej:

- Przyjąłem tę darowiznę w gotówce ze względu na jakość darczyńcy i jego charakter non-profit. Nie poproszono mnie, ani ja nie poprosiłem o nic w zamian za pieniądze i nie postawiono żadnych warunków w odniesieniu do tej darowizny. Darowizna ta nie była związana z żadną próbą korupcji ani nie miała na celu wpłynięcia na moje stanowisko związkowe w sprawie Kataru ani w żadnej innej kwestii. Otwarcie odrzucam wszelkie możliwe zarzuty w tym zakresie jako całkowicie nieprawdziwe.

Tu pojawia się pierwsze podstawowe pytanie, na co obecny Sekretarz Generalny przeznaczył pieniądze z koperty? Visentini w publicznej wypowiedzi stwierdził, że wykorzystał pieniądze na:

- zwrot niektórych kosztów poniesionych w celu sfinansowania mojej kampanii wyborczej na szefa  ITUC", na który został wybrany w listopadzie. Twierdzi również, że "przekazał kwotę na fundusz solidarności ITUC w celu pokrycia kosztów podróży związku do Melbourne.

Jak wskazuje Frank Hoffer Visentini ponoć osobiście sponsorował udział niektórych delegatów w kongresie ITUC, dokonując wpłaty na fundusz.

 

Hoffer stawia trudne pytania

Sprawę całościowo przeanalizował Frank Hoffer, wieloletni doradca Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP), członek działającego przy MOP Globalnego Uniwersytetu Pracy (GUL) oraz wieloletni współpracownik niemieckiej centrali związkowej DGB. To właśnie na łamach portalu GUL Hoffer nie tylko dokonał szerokiej analizy wątku związkowego afery Quatragate, ale również postawił kilka poważnych pytań, których wyjaśnienie będzie miało kluczowe znaczenie dla odbudowania podkopanego aferą  zaufania i wiarygodności międzynarodowego ruchu związkowego, który i bez obecnej afery od lat jest coraz słabszy. Hoffer pyta:

- Czy organizacja pozarządowa zarejestrowana jako organizacja non-profit może bez żadnych warunków przekazać osobie fizycznej do 50 000 euro w gotówce?

- Czy ITUC akceptuje fakt, że osoba trzecia przyczyniła się do kampanii wyborczej jej nowego sekretarza generalnego?

- Jakie były "działania kulturalne" fundacji, w których uczestniczył Visentini i w jakim stopniu dotyczą one polityki lub działalności ITUC?

- Jeśli pieniądze fundacji, które otrzymał, były ostatecznie pieniędzmi katarskimi, to dlaczego je przekazano?

- Czy władze katarskie widziały potrzebę inwestowania w ciągłość polityki ITUC wobec Kataru?

Zdaniem Hoffera odpowiedzi na te pytania dla międzynarodowego ruchu pracowniczego są niezwykle ważne i powinny rozstrzygnąć czy nikt poza Visentinim nie jest w żaden sposób związany z Fight Impunity, i że ani ITUC, ani żaden indywidualny związkowiec nie otrzymał żadnego wsparcia ze źródeł katarskich.

 

Za co mógł płacić Katar?

Być może za zmianę o 180 stopni oceny praw pracowniczych w Katarze? Nie tylko Hoffer, ale też liderzy „Solidarności” stawiali pytania jak to możliwe, że ITUC wbrew wielu organizacjom zajmującym się prawami człowieka i pracowniczymi chwalili Katar, wskazując na rzekomy postęp w zakresie praw pracowniczych. Tu szczególnie wskazywana jest ulotka rządu katarskiego chwaląca Katar, gdzie poprzednia Sekretarz Generalna Sharon Burrow opublikowała entuzjastyczny tekst o postępach Kataru w sprawach pracowniczych. To biegunowo odmienne z tym co ITUC twierdził jeszcze przed 2020 rokiem. Co gorsza w światowym ruchu pracowniczym praktycznie nie było debaty na temat tej fundamentalnej zmiany stanowiska ITUC w sprawie Kataru.

Tu Hoffer pyta jak to możliwe, że w ocenie Kataru ITUC różni się z innymi organizacjami prowadzących kampanie i zajmującymi się prawami obywatelskimi, a także krajowymi organizacjami pracowniczymi, jak np. Brytyjski Kongres Związków Zawodowych?

 

Visentini zawieszony

Ostatecznie zwołana w trybie pilnym 21 grudnia ub. r. Rada Generalna ITUC zawiesiła Lucę Visentiniego w obowiązkach Sekretarza Generalnego. Wszczęła też wewnętrzne śledztwo, którego wyniki mają być znane do 11 marca, gdy planowane jest kolejne posiedzenie Rady. Zawieszenie – zdaniem Rady – w żaden sposób nie przesądza o winie, czy jej braku, ale zdaniem Franka Hoffera w dobie błyskawicznego przepływu informacji – to zbyt długo. Tym bardziej, że analizie musi być poddana działalność poprzedniczki Visentiniego – Sharon Burrow.

Hoffer – jak mówi – zna się z Burrow od 20 lat i również do niej skierował publicznie pytania.

- Czy wiedziałaś, że Visentini otrzymał pieniądze od organizacji "Fight Impunity" na sfinansowanie swojej kampanii wyborczej?

- Czy wiedzieliście, że Visentini dokonał osobistego wkładu pieniężnego na fundusz solidarności ITUC?

- Czy jako sekretarz generalny wiedziałaś komu Visentini osobiście przekazał środki pieniężne?

- Kto decydował o wydatkowaniu środków i czy członkowie zarządu ITUC byli informowani o wpłatach Visentiniego na fundusz solidarności w okresie poprzedzającym jego wybór na sekretarza generalnego?

 

Burrow milczy, ale wątpliwości jest sporo

Zdaniem Hoffera nikt nie jest w stanie lepiej rozwiać wątpliwości co do uczciwości ITUC niż jej były Sekretarz Generalny.

- Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, jej komentarze na temat Kataru, które są teraz postrzegane, słusznie lub nie, w innym świetle, a ruch pracowniczy musi wiedzieć, czy była ona świadoma, że jej następca, którego zdecydowanie popierała, wykorzystywał pieniądze stron trzecich, aby wygrać wybory? - pisze w swoim tekście Hoffer.

Zapytał też o jej brak reakcji na liczne wystąpienia innych organizacji. I tak organizacja pozarządowa Fair Square oskarżyła ITUC o wyolbrzymianie postępów poczynionych przez Katar i wezwała ITUC "do powstrzymania się od publicznych oświadczeń, które źle przedstawiają sytuację w Katarze". Oskarżenie poparte było rzetelną dokumentacją. Reakcja Burrow? - brak.

Co więcej – jak przytacza Hoffer – Human Rights Watch, Amnesty International, brytyjska TUC oraz BWI były o wiele bardziej krytyczne wobec praw pracowniczych w Katarze niż ITUC. Czy ITUC wyolbrzymia pozytywne zmiany w Katarze? Dlaczego ITUC nie nalegała na wolność zrzeszania się jako nienegocjowalne minimum dla pracowników migrujących w Katarze? Czy rząd, który odmawia tych podstawowych praw może być "cennym przyjacielem" ITUC? Te pytania zbywane są milczeniem.

Burrow zasłania się dobrem trwającego procesu.

Marek Lewandowski
Źródło: Frank Hoffer/https://globallabourcolumn.org



 

Polecane