Gáspár Keresztes z Instytutu im. Wacława Felczaka: Wygląda na to, że Orbán liczy, że Rosja nie poniesie fiaska, a Ukraina nie odniesie zwycięstwa

– Na Węgrzech od wieków toczy się dyskusja o tym, że jesteśmy promem między Wschodem a Zachodem. Słuszności tej tezy nie chciałbym oceniać, natomiast może warto zaznaczyć, że w naszym regionie w tej chwili między Wschodem a Zachodem chyba nie kursują żadne promy – mówi w rozmowie z Jakubem Pacanem Gáspár Keresztes z Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka.
Victor
Victor / fot. Wikimedia Commons/European People's Party

– Co się dzieje z Viktorem Orbánem?

– Dobre pytanie. Mógłbym powiedzieć, że w praktyce nic się nie dzieje, bo premier jest konsekwentny w swojej polityce przynajmniej od czasu wyborów parlamentarnych z kwietnia ubiegłego roku. Już w czasie kampanii wyborczej mówił, że to nie nasza wojna. Węgry są małe i nie będą się angażowały tam, gdzie ścierają się interesy mocarstw. Wygląda na to, że Orbán liczy, że Rosja nie poniesie fiaska, a Ukraina nie odniesie zwycięstwa – przynajmniej w tej formie, o której marzy się nad Wisłą. W świetle tych wydarzeń myślę jednak, że węgierski rząd niebawem dojdzie do momentu, w którym trzeba przemyśleć strategię geopolityczną na nowo i zmienić
orientację.

– Dlaczego Orbán zachowuje się w tej wojnie w taki sposób? Dla polskiej strony to szokujące.

– Oczywiście nie mogę mówić w imieniu premiera Węgier. Jedno jest natomiast pewne: w węgierskim stanowisku bardzo dominuje aspekt gospodarczy. Węgry mają określone położenie polityczne i swoją specyficzną, bardzo otwartą na zewnątrz gospodarkę. Nie mają źródeł i zasobów energetycznych jak Polska, która posiada węgiel. Nie mamy też dostępu do morza, którym można by sprowadzać tańszą energię. Przestawienie węgierskiej gospodarki na inne źródła nie jest takie proste, a sankcje – w interpretacji rządu – bardziej szkodzą krajowi niż Rosji.

– Rozumiem, że Orbán chciał równoważyć siłę Berlina i Brukseli siłą Rosji, Chin i Turcji, ale napaść Rosji na Ukrainę trwa już rok i układ sił zmienił się radykalnie.

– Orbán mówił jakieś dwa miesiące temu na konferencji, że świat zmierza w kierunku nowego formowania się wielkich bloków, a rolą Węgier jest zachowanie odrębności od tych wielkich geopolitycznych wektorów. W węgierskim myśleniu politycznym pozostawanie pomiędzy takimi blokami traktowane jest jako przynoszące największe korzyści.

– Ale małe kraje w koncercie mocarstw mają małe pole manewru. Minął rok, a Orbán dalej stawia na rosyjskiego konia.

– Premier Węgier nie traktuje współpracy z Rosją w ten sposób. On konsekwentnie mówi, że Węgry mogą wybrać trzecią drogę. Proszę zwrócić uwagę, Węgry głosowały za wszystkimi pakietami sankcji wobec Rosji. Tak samo Budapeszt zapewne zgodzi się na wejście Szwecji i Finlandii do NATO. Rząd Węgier zawsze przed ostatecznym krokiem zawiesza swój podpis, ale robi to, by więcej ugrać. To polityczna gra negocjacyjna. Na ile ta taktyka będzie kontynuowana w tak trudnych czasach to pytanie otwarte.

– Wejście Węgier do Wspólnoty Państw Języka Tureckiego też ma służyć wzmacnianiu trzeciej drogi? Węgry miały skorzystać na tureckich rurociągach.

– Na Węgrzech od wieków toczy się dyskusja o tym, że jesteśmy promem między Wschodem a Zachodem. Słuszności tej tezy nie chciałbym oceniać, natomiast może warto zaznaczyć, że w naszym regionie w tej chwili między Wschodem a Zachodem chyba nie kursują żadne promy.

– Viktor Orbán zaproponował europejskie NATO bez USA. Jak dzisiaj wyglądają relacje Węgry – USA?

– Nie przypominam sobie, że mówił, że chce europejskie NATO bez USA. Raczej uważa, że nie powinniśmy się opierać tylko na NATO, ale wojska europejskie też powinni być gwarantem naszego bezpieczeństwa. Co do relacji USA – Węgry, nad Dunajem mają zupełnie inne stosunki od relacji Polski z tym krajem. Węgierską nieufność do USA można sprowadzić aż do traktatu z Trianon, kiedy to Stany Zjednoczone pomogły wskrzesić Polskę, a nam ten traktat dał tyle, że 3/4 Węgrów zostało poza granicami własnego państwa. Ale i teraz Węgrzy dość nerwowo reagują na siłowe zapędy Stanów Zjednoczonych i zawsze, gdy w Budapeszcie pojawia się nowy ambasador USA, zaczyna się bardzo ciekawy i napięty czas. Węgrzy nie są entuzjastami USA i z ich historycznych doświadczeń wnioskują, że dopóki interesy w Europie będą Stanom na rękę, to zostaną, ale w momencie, gdy to się zmieni, to USA zostawią Europę samą.

– Co zatem z lojalnością Węgier wobec NATO, szczególnie z częścią polityczną Sojuszu?

– Jak wcześniej wspomnieliśmy, Węgry będą prawdopodobnie ratyfikować wstąpienie Szwecji i Finlandii do NATO, jesteśmy członkiem Sojuszu i będziemy.

– László Kövér, przewodniczący węgierskiego parlamentu, mówił, że wejście tych dwóch krajów do NATO zwiększy prawdopodobieństwo konfliktu zbrojnego.

– Kövér tak sobie to tłumaczy, że przybędzie tysiące kilometrów bezpośrednich granic NATO z Rosją. Co prawda, te granice już i tak były więc nie wiem, co miałoby to zmienić.

– Stosunki polsko-węgierskie są teraz ciekawe, różnimy się co do dwóch najważniejszych dla nas sojuszników, czyli USA i Rosji, ale jakaś współpraca jest.

– Stosunki bilateralne nie są obecnie najlepsze. Najtrudniej jest w tzw. codziennej polityce, jednak są wspólne kwestie, które nadal dzielimy np. kwestie KPO. Interesy, projekty infrastrukturalne i kontakty biznesowe nadal są i muszą być realizowane.

– Jak wygląda sympatia Węgrów do Polaków, coś się zmieniło przez tę wojnę?

– To ciekawe. W pewnej części węgierskiej publicystyki można przeczytać krytyczne opinie o Polsce mówiące, że Polacy znowu ze swoimi romantycznymi zapędami i nienawiścią do Rosjan mogą się przyczyniać do wybuchu III wojny światowej. Ale mimo tego ogół społeczeństwa jednak chyba nadal z sympatią patrzy na Polaków. To moje subiektywne odczucie, ale myślę, że teraz Polacy bardziej nieprzychylnie patrzą na Węgrów niż Węgrzy na Polaków.

– Jak na Węgrzech czują się Rosjanie? W Polsce raczej się kryją ze swym pochodzeniem.

– Nie mam żadnych oficjalnych danych i też trudno byłoby to dokładnie zmierzyć: Węgrzy z powodu języka nie bardzo rozróżniają Rosjan od Ukraińców. Słowianin to dla nich Słowianin. Ale na pewno lepiej być teraz Rosjaninem w Budapeszcie niż w Warszawie.

– Jak wyglądają stosunki węgiersko-ukraińskie? Wspomniany László Kövér sugerował, że Wołodymyr Zełenski ma problemy psychiczne.

– Niestety relacje węgiersko-ukraińskie bardziej określają problemy węgierskiej mniejszości na Zakarpaciu niż tocząca się wojna. Rozmawiając z samymi Węgrami z tego regionu, można usłyszeć różne opinie, z jednej strony są głosy, że przez ostatnie trzydzieści lat Ukraina im nic nie dała, a nawet wprowadzała utrudnienia np. w nauce języka węgierskiego w szkołach, a teraz chce od nich
daniny krwi. Z drugiej strony są Węgrzy walczący w ukraińskich okopach przeciw Rosji. Głośno komentowany był przypadek młodego węgierskiego naukowca, który odebrał nagrodę państwową z okopów, ale był także skandal ze zrzuceniem węgierskiego mitycznego ptaka Turula z wieży zamku w Mukaczewie i umieszczeniu w jego miejscu trójzębu.

– Przypuśćmy, że Rosja przegrywa tę wojnę. Węgry przejdą na stronę zwycięzców czy będą wspierały dyplomatycznie przegraną Rosję?

– Po pierwsze nie widać, by rząd węgierski przygotowywał się na ewentualna przegraną Rosji. To błąd. Z drugiej strony nie uważam, by Węgry próbowały szczególnie sprzyjać w takim wypadku Rosji, bo to jasne, że powrót do statusu quo ante jest niemożliwy. Przegrana Rosji, nie mówiąc o skutkach gospodarczych, na pewno będzie problem przede wszystkim dla zakarpackich Węgrów,
bo już dzisiaj postrzegani są trochę jako zwolennicy agresora.

Tekst pochodzi z 11 (1781) numeru „Tygodnika Solidarność”.


 

POLECANE
26 państw UE wydało wspólne oświadczenie ws. Wenezueli z ostatniej chwili
26 państw UE wydało wspólne oświadczenie ws. Wenezueli

Poszanowanie woli narodu wenezuelskiego pozostaje jedynym sposobem na rozwiązanie kryzysu w Wenezueli - podkreślono w wydanym w niedzielę oświadczeniu, które poparło 26 państw członkowskich Unii Europejskiej, bez Węgier. UE wezwała w nim do przestrzegania prawa międzynarodowego.

Jak wypadli Polacy w Innsbrucku? Tomasiak znów w czołówce Wiadomości
Jak wypadli Polacy w Innsbrucku? Tomasiak znów w czołówce

Kacper Tomasiak był ósmy, Dawid Kubacki - 30., Maciej Kot - 38., a Kamil Stoch - 41. w trzecim konkursie narciarskiego Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku. Wygrał Japończyk Ren Nikaido. Drugie miejsce zajął prowadzący w imprezie i Pucharze Świata Słoweniec Domen Prevc.

Znana wokalistka przekazała niepokojące wieści. Fani nie będą zachwyceni Wiadomości
Znana wokalistka przekazała niepokojące wieści. Fani nie będą zachwyceni

Polska wokalistka rockowa Urszula musiała w ostatniej chwili odwołać zaplanowany na 5 stycznia 2026 koncert kolędowy we Wrzesińskim Ośrodku Kultury. Powodem okazały się problemy zdrowotne po intensywnym sylwestrze. Artystka, która niedawno wystąpiła w Sylwestrowej Mocy Przebojów w Polsacie, poinformowała o tym fanów na swoim profilu na Facebooku.

Rekordowo niska punktualność. Deutsche Bahn w kryzysie Wiadomości
Rekordowo niska punktualność. Deutsche Bahn w kryzysie

Niemieckie koleje Deutsche Bahn zakończyły 2025 rok kolejnym pogorszeniem punktualności w segmencie dalekobieżnym, osiągając historycznie niski poziom.

IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie Wiadomości
IMGW wydał komunikat. Oto co nas czeka w najbliższym czasie

Jak informuje Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, niemal cała Europa będzie w zasięgu niżów znad Morza Północnego i Tyrreńskiego. Wyże będą kształtować pogodę nad Skandynawią i w Europie Wschodniej. Północna Polska będzie pod wpływem rozległego układu niżowego znad Morza Północnego, zaś pogodę nad południową częścią kraju będzie kształtować klin wyżu znad Ukrainy. Będzie napływać powietrze pochodzenia arktycznego.

Joan Garcia bohaterem Barcelony. Szczęsny nie krył uznania Wiadomości
Joan Garcia bohaterem Barcelony. Szczęsny nie krył uznania

Barcelona wygrała sobotni mecz z Espanyolem, a jednym z bohaterów spotkania był Joan Garcia. 24-letni bramkarz kilkukrotnie uratował swój zespół przed stratą gola i miał ogromny udział w zwycięstwie.

Zderzenie z policyjnym radiowozem w Kaliszu. Pięć osób rannych Wiadomości
Zderzenie z policyjnym radiowozem w Kaliszu. Pięć osób rannych

W sobotni wieczór, 3 stycznia, po godzinie 20.00 na ulicy Wrocławskiej w Kaliszu doszło do groźnego wypadku drogowego. W zdarzeniu rannych zostało pięć osób, w tym dwóch funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego. Zniszczony policyjny samochód to nowa Cupra warta blisko 400 tys. zł.

MSZ Francji: Maduro był dyktatorem bez skrupułów i uzurpatorem pilne
MSZ Francji: Maduro był dyktatorem bez skrupułów i uzurpatorem

Francja przygotowuje się na coraz bardziej brutalny porządek międzynarodowy – zapowiedział szef MSZ Jean-Noel Barrot. Odnosząc się do sytuacji w Wenezueli, jednoznacznie ocenił Nicolasa Maduro jako dyktatora, którego odejście jest dobrą wiadomością dla obywateli tego kraju.

Bulwersujące sceny w podstawówce. Nauczycielka miała wyrzucić krzyż do kosza pilne
Bulwersujące sceny w podstawówce. Nauczycielka miała wyrzucić krzyż do kosza

W jednej z pomorskich szkół podstawowych miało dojść do zdarzenia, które wywołało falę oburzenia wśród rodziców i mieszkańców. Według relacji świadków nauczycielka miała demonstracyjnie zdjąć krzyż z sali lekcyjnej i wyrzucić go do kosza. Sprawą zajęła się poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Duch Akcji T4 nad Niemcami. Lekarz nawołuje do debaty nt. wręcz przymusowej eutanazji Wiadomości
Duch Akcji T4 nad Niemcami. Lekarz nawołuje do debaty nt. wręcz przymusowej eutanazji

Coraz głośniej w Niemczech wybrzmiewa pytanie o "granice medycyny". Szef zrzeszenia lekarzy kas chorych Andreas Gassen ostrzega przed "bezrefleksyjnym sięganiem po wszystkie dostępne procedury" u pacjentów terminalnie chorych i apeluje o "uczciwą, wrażliwą debatę".

REKLAMA

Gáspár Keresztes z Instytutu im. Wacława Felczaka: Wygląda na to, że Orbán liczy, że Rosja nie poniesie fiaska, a Ukraina nie odniesie zwycięstwa

– Na Węgrzech od wieków toczy się dyskusja o tym, że jesteśmy promem między Wschodem a Zachodem. Słuszności tej tezy nie chciałbym oceniać, natomiast może warto zaznaczyć, że w naszym regionie w tej chwili między Wschodem a Zachodem chyba nie kursują żadne promy – mówi w rozmowie z Jakubem Pacanem Gáspár Keresztes z Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka.
Victor
Victor / fot. Wikimedia Commons/European People's Party

– Co się dzieje z Viktorem Orbánem?

– Dobre pytanie. Mógłbym powiedzieć, że w praktyce nic się nie dzieje, bo premier jest konsekwentny w swojej polityce przynajmniej od czasu wyborów parlamentarnych z kwietnia ubiegłego roku. Już w czasie kampanii wyborczej mówił, że to nie nasza wojna. Węgry są małe i nie będą się angażowały tam, gdzie ścierają się interesy mocarstw. Wygląda na to, że Orbán liczy, że Rosja nie poniesie fiaska, a Ukraina nie odniesie zwycięstwa – przynajmniej w tej formie, o której marzy się nad Wisłą. W świetle tych wydarzeń myślę jednak, że węgierski rząd niebawem dojdzie do momentu, w którym trzeba przemyśleć strategię geopolityczną na nowo i zmienić
orientację.

– Dlaczego Orbán zachowuje się w tej wojnie w taki sposób? Dla polskiej strony to szokujące.

– Oczywiście nie mogę mówić w imieniu premiera Węgier. Jedno jest natomiast pewne: w węgierskim stanowisku bardzo dominuje aspekt gospodarczy. Węgry mają określone położenie polityczne i swoją specyficzną, bardzo otwartą na zewnątrz gospodarkę. Nie mają źródeł i zasobów energetycznych jak Polska, która posiada węgiel. Nie mamy też dostępu do morza, którym można by sprowadzać tańszą energię. Przestawienie węgierskiej gospodarki na inne źródła nie jest takie proste, a sankcje – w interpretacji rządu – bardziej szkodzą krajowi niż Rosji.

– Rozumiem, że Orbán chciał równoważyć siłę Berlina i Brukseli siłą Rosji, Chin i Turcji, ale napaść Rosji na Ukrainę trwa już rok i układ sił zmienił się radykalnie.

– Orbán mówił jakieś dwa miesiące temu na konferencji, że świat zmierza w kierunku nowego formowania się wielkich bloków, a rolą Węgier jest zachowanie odrębności od tych wielkich geopolitycznych wektorów. W węgierskim myśleniu politycznym pozostawanie pomiędzy takimi blokami traktowane jest jako przynoszące największe korzyści.

– Ale małe kraje w koncercie mocarstw mają małe pole manewru. Minął rok, a Orbán dalej stawia na rosyjskiego konia.

– Premier Węgier nie traktuje współpracy z Rosją w ten sposób. On konsekwentnie mówi, że Węgry mogą wybrać trzecią drogę. Proszę zwrócić uwagę, Węgry głosowały za wszystkimi pakietami sankcji wobec Rosji. Tak samo Budapeszt zapewne zgodzi się na wejście Szwecji i Finlandii do NATO. Rząd Węgier zawsze przed ostatecznym krokiem zawiesza swój podpis, ale robi to, by więcej ugrać. To polityczna gra negocjacyjna. Na ile ta taktyka będzie kontynuowana w tak trudnych czasach to pytanie otwarte.

– Wejście Węgier do Wspólnoty Państw Języka Tureckiego też ma służyć wzmacnianiu trzeciej drogi? Węgry miały skorzystać na tureckich rurociągach.

– Na Węgrzech od wieków toczy się dyskusja o tym, że jesteśmy promem między Wschodem a Zachodem. Słuszności tej tezy nie chciałbym oceniać, natomiast może warto zaznaczyć, że w naszym regionie w tej chwili między Wschodem a Zachodem chyba nie kursują żadne promy.

– Viktor Orbán zaproponował europejskie NATO bez USA. Jak dzisiaj wyglądają relacje Węgry – USA?

– Nie przypominam sobie, że mówił, że chce europejskie NATO bez USA. Raczej uważa, że nie powinniśmy się opierać tylko na NATO, ale wojska europejskie też powinni być gwarantem naszego bezpieczeństwa. Co do relacji USA – Węgry, nad Dunajem mają zupełnie inne stosunki od relacji Polski z tym krajem. Węgierską nieufność do USA można sprowadzić aż do traktatu z Trianon, kiedy to Stany Zjednoczone pomogły wskrzesić Polskę, a nam ten traktat dał tyle, że 3/4 Węgrów zostało poza granicami własnego państwa. Ale i teraz Węgrzy dość nerwowo reagują na siłowe zapędy Stanów Zjednoczonych i zawsze, gdy w Budapeszcie pojawia się nowy ambasador USA, zaczyna się bardzo ciekawy i napięty czas. Węgrzy nie są entuzjastami USA i z ich historycznych doświadczeń wnioskują, że dopóki interesy w Europie będą Stanom na rękę, to zostaną, ale w momencie, gdy to się zmieni, to USA zostawią Europę samą.

– Co zatem z lojalnością Węgier wobec NATO, szczególnie z częścią polityczną Sojuszu?

– Jak wcześniej wspomnieliśmy, Węgry będą prawdopodobnie ratyfikować wstąpienie Szwecji i Finlandii do NATO, jesteśmy członkiem Sojuszu i będziemy.

– László Kövér, przewodniczący węgierskiego parlamentu, mówił, że wejście tych dwóch krajów do NATO zwiększy prawdopodobieństwo konfliktu zbrojnego.

– Kövér tak sobie to tłumaczy, że przybędzie tysiące kilometrów bezpośrednich granic NATO z Rosją. Co prawda, te granice już i tak były więc nie wiem, co miałoby to zmienić.

– Stosunki polsko-węgierskie są teraz ciekawe, różnimy się co do dwóch najważniejszych dla nas sojuszników, czyli USA i Rosji, ale jakaś współpraca jest.

– Stosunki bilateralne nie są obecnie najlepsze. Najtrudniej jest w tzw. codziennej polityce, jednak są wspólne kwestie, które nadal dzielimy np. kwestie KPO. Interesy, projekty infrastrukturalne i kontakty biznesowe nadal są i muszą być realizowane.

– Jak wygląda sympatia Węgrów do Polaków, coś się zmieniło przez tę wojnę?

– To ciekawe. W pewnej części węgierskiej publicystyki można przeczytać krytyczne opinie o Polsce mówiące, że Polacy znowu ze swoimi romantycznymi zapędami i nienawiścią do Rosjan mogą się przyczyniać do wybuchu III wojny światowej. Ale mimo tego ogół społeczeństwa jednak chyba nadal z sympatią patrzy na Polaków. To moje subiektywne odczucie, ale myślę, że teraz Polacy bardziej nieprzychylnie patrzą na Węgrów niż Węgrzy na Polaków.

– Jak na Węgrzech czują się Rosjanie? W Polsce raczej się kryją ze swym pochodzeniem.

– Nie mam żadnych oficjalnych danych i też trudno byłoby to dokładnie zmierzyć: Węgrzy z powodu języka nie bardzo rozróżniają Rosjan od Ukraińców. Słowianin to dla nich Słowianin. Ale na pewno lepiej być teraz Rosjaninem w Budapeszcie niż w Warszawie.

– Jak wyglądają stosunki węgiersko-ukraińskie? Wspomniany László Kövér sugerował, że Wołodymyr Zełenski ma problemy psychiczne.

– Niestety relacje węgiersko-ukraińskie bardziej określają problemy węgierskiej mniejszości na Zakarpaciu niż tocząca się wojna. Rozmawiając z samymi Węgrami z tego regionu, można usłyszeć różne opinie, z jednej strony są głosy, że przez ostatnie trzydzieści lat Ukraina im nic nie dała, a nawet wprowadzała utrudnienia np. w nauce języka węgierskiego w szkołach, a teraz chce od nich
daniny krwi. Z drugiej strony są Węgrzy walczący w ukraińskich okopach przeciw Rosji. Głośno komentowany był przypadek młodego węgierskiego naukowca, który odebrał nagrodę państwową z okopów, ale był także skandal ze zrzuceniem węgierskiego mitycznego ptaka Turula z wieży zamku w Mukaczewie i umieszczeniu w jego miejscu trójzębu.

– Przypuśćmy, że Rosja przegrywa tę wojnę. Węgry przejdą na stronę zwycięzców czy będą wspierały dyplomatycznie przegraną Rosję?

– Po pierwsze nie widać, by rząd węgierski przygotowywał się na ewentualna przegraną Rosji. To błąd. Z drugiej strony nie uważam, by Węgry próbowały szczególnie sprzyjać w takim wypadku Rosji, bo to jasne, że powrót do statusu quo ante jest niemożliwy. Przegrana Rosji, nie mówiąc o skutkach gospodarczych, na pewno będzie problem przede wszystkim dla zakarpackich Węgrów,
bo już dzisiaj postrzegani są trochę jako zwolennicy agresora.

Tekst pochodzi z 11 (1781) numeru „Tygodnika Solidarność”.



 

Polecane