Barbara Kamińska i Romualda Wąsik: Mamy nadzieję, że minister sprawiedliwości nie będzie miał krwi na rękach

– Mamy nadzieję, że minister sprawiedliwości Adam Bodnar nie będzie miał krwi na rękach. Nie widzimy żadnej dobrej woli rozwiązania tego problemu – stwierdziły żony Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika po spotkaniu z ministrem sprawiedliwości.
Barbara Kamińska Barbara Kamińska i Romualda Wąsik: Mamy nadzieję, że minister sprawiedliwości nie będzie miał krwi na rękach
Barbara Kamińska / fot. YouTube/Telewizja Republika

Barbara Kamińska i Romualda Wąsik od razu po zatrzymaniu ich mężów przez policję w czasie, kiedy przebywali oni w Pałacu Prezydenckim, i przewiezieniu ich do w zakładów karnych rozpoczęły walkę o ich uwolnienie.

Brak dobrej woli

– Poprosiłyśmy o spotkanie ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara, bo wiemy, że tylko jeden podpis, tylko jedno słowo pana ministra może sprawić, że nasi mężowie wrócą do domu – podkreśliła Romualda Wąsik. – Niestety, nie widzimy żadnej dobrej woli rozwiązania tego problemu stworzonego tak naprawdę przez pana Bodnara. Oczekiwano drugiego aktu łaski, pan prezydent zrobił wszystko, aby nasi mężowie mogli wrócić do domu. Minister sprawiedliwości mówi, że nie mogą wrócić, że to są znowuż nie te artykuły – stwierdziła.

Minister sprawiedliwości potwierdził, że otrzymał pismo prezydenta ws. Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika i wszczął postępowanie ułaskawieniowe na podstawie Kodeksu postepowania karnego. Zaznaczył jednak, że „na obecnym etapie jeszcze żadne inne decyzje nie zapadły”. Sposobem postępowania prokuratora generalnego żony osadzonych są wstrząśnięte. Obawiają się o zdrowie, a nawet życie swoich mężów, którzy wobec braku innych możliwości wyrażenia sprzeciwu wobec niesprawiedliwego w ich opinii wyroku sądu zdecydowali się na protest głodowy.

– Powiedziałyśmy o tym, że nieprzyjmowanie pokarmów, a także pogarszający się stan zdrowia może doprowadzić do tragedii. Mam nadzieję, że minister sprawiedliwości, a wcześniej rzecznik praw obywatelskich, nie będzie miał krwi na rękach, bo jeżeli nie będzie wypuszczał naszych mężów z więzienia, jeśli doprowadzi do tego, że nasi mężowie stracą życie albo ich stan zdrowia się znacznie pogorszy, ja nie wiem, co mogę dalej zrobić, i nie odpuszczę tego panu ministrowi, tego, żeby w taki sposób traktować ludzi niewinnie skazanych – stwierdziła Romualda Wąsik.

Barbara Kamińska dodała, że jest „bardzo zawiedziona spotkaniem”. – Spotkanie rozpoczęło się od zadania mi pytania, dlaczego prezydent zastosował ten tryb, a nie inny, wydawania aktu łaski. Odpowiedziałam, że to nie w mojej gestii leży i nikt nam nie tłumaczył, my nie wiemy, dlaczego prezydent zastosował taki, a nie inny tryb aktu łaski – wyjaśniła, podkreślając, że interpretacja prawa stosowana przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara jest „niekorzystna dla naszych mężów”. Nawiązując do podjętego przez więźniów protestu głodowego, powiedziała: – Taką ścieżkę wybrali, gdyż siedząc za kratami, nie można w inny sposób pokazać, że nie zgadzają się z rozstrzygnięciami ani decyzjami. Szanuję za to mojego męża, chociaż jako żona bardzo się o niego martwię.
Dodała, że otrzymała informację, że parametry życiowe jej męża są monitorowane, ale że nie są one najlepsze.

Zagrożenie dla życia i zdrowia

Z wnioskiem o zawieszenie wykonywania kary i zwolnienie więźniów z aresztu na czas postępowania ułaskawieniowego zwrócił się do ministra sprawiedliwości prezydent Andrzej Duda, z którym żony Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika spotkały się od razu po uwięzieniu ich mężów. Na ich prośbę wszczął on postępowanie ułaskawieniowe w trybie prezydenckim, za co żony osadzonych wyraziły wdzięczność. – Determinacja, z jaką prowadzone były działania w celu wsadzenia ich do więzienia, każe nam sądzić, że oni w tym więzieniu niezależnie od tego, że mogą stracić życie, bo głodują, oni tam będą. I tak naprawdę ich los i ich sytuacja są przesądzone. Nie możemy się na to godzić i ostatnią deską ratunku, jaką wdziałyśmy, jest właśnie pan prezydent. To dzięki panu czujemy, że nasi mężowie będą przy nas. Mam nadzieję, że dzisiaj zobaczymy naszych mężów w domu, bo miejsce wolnych ludzi, bo miejsce ludzi, którzy całe życie byli uczciwi i ścigali korupcję, jest w domu, przy swoich obowiązkach, a nie w więzieniu – zaznaczyła Romualda Wąsik.

Barbara Kamińska stwierdziła z kolei, że wydarzenia ostatnich dni kojarzą jej się z opowieściami o stanie wojennym. – Mogli państwo wszyscy śledzić na bieżąco, jakie działania były podejmowane wobec mojego męża, posła na Sejm RP Mariusza Kamińskiego. Były to działania prowadzone z całkowitą bezwzględnością. Przepisy prawa były stosowane według uznania – powiedziała. W opinii żony Mariusza Kamińskiego sprawa ma charakter polityczny. – Organy państwa, które powinny stać na straży praworządności czy sprawiedliwości i inni ludzie, którzy decydują i rządzą teraz w naszym kraju, podejmują decyzje całkowicie sprzeczne z prawem, niekorzystne i dla mojego męża krzywdzące – zaznaczyła.

Barbara Kamińska i Romualda Wąsik udały się także do polskiego Sejmu, gdzie zostały owacyjnie przyjęte przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. – Dziękujemy, że jesteście. My jesteśmy z wami – przywitał obserwujące obrady z galerii sejmowej żony więźniów szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. – Może jeszcze nie dziś, może jeszcze nie teraz, ale zwyciężymy – zapewnił Błaszczak, na co posłowie PiS odpowiedzieli skandowaniem: – Uwolnić posłów!

– Składam pismo z żądaniem podjęcia działań na rzecz umożliwienia wykonywania mandatów poselskich Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi – powiedział Mariusz Błaszczak. – Zwracam się z wnioskiem o zmianę sposobu prowadzenia obrad i wprowadzenia do porządku obrad punktu dotyczącego debaty na temat bezprawnego uwięzienia posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika oraz zamachu na prokuraturę – dodał.

– Koalicjo 13 grudnia, mówicie, że miejsce przestępców jest w więzieniu. Chcę przypomnieć, że posłowie Kamiński i Wąsik całe swoje polityczne życie walczyli z korupcją. Oni zostali ukarani za walkę z korupcją, a wasi politycy za korupcję dostają nagrody – stwierdził Błaszczak. – Gdzie jest Włodzimierz Karpiński, oskarżony o łapówkarstwo? W europarlamencie decyzją marszałka Hołowni. Gdzie jest Stanisław Gawłowski, Tomasz Grodzki, Roman Giertych, na których ciążą poważne zarzuty? W parlamencie. To po to wam przejęcie mediów, prokuratury i CBA, o bezkarność wam chodzi – wskazał. Dodał, że klub PiS skierował wniosek do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez marszałka Sejmu polegającego na przekroczeniu kompetencji. – Może to dlatego tak pospieszne dokonywane jest przejęcie prokuratury – uznał.

Barbara Kamińska i Romualda Wąsik zwróciły się o mediację w sprawie uwolnienia ich mężów także do abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. „W związku z tym przewodniczący Episkopatu wystosował list do obydwu uwięzionych z propozycją, że jeśli zostanie to przez nich zaakceptowane, zobowiązuje się do podjęcia w ich sprawie interwencji humanitarnej u ministra sprawiedliwości pana Adama Bodnara. Równocześnie, zapewniając obydwu panów o zrozumieniu przyczyny podjęcia przez nich tak dramatycznej formy protestu, zwrócił się do nich z prośbą o zaprzestanie protestu głodowego, który po tylu dniach od momentu jego rozpoczęcia zagraża nie tylko ich zdrowiu, ale także życiu” – napisał w odpowiedzi ks. Leszek Gęsiak SJ, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski. Po kilku dniach głodówki stan zdrowia Mariusza Kamińskiego pogorszył się na tyle, że sąd zdecydował o konieczności jego przymusowego dożywiania.

Już po wydaniu tej decyzji przez sąd do sprawy odniósł się na antenie Radia Zet szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec. – Apel o przerwanie protestu głodowego, taki humanitarny, jest oczywiście zrozumiały. Natomiast co do procedury ułaskawieniowej, ja myślę, że ksiądz biskup ma świadomość, że ułaskawienie jest domeną prezydenta – stwierdził, komentując oświadczenie rzecznika Konferencji Episkopatu Polski. Grabiec dodał, że w jego opinii nie ma przesłanek do zwolnienia więźniów z aresztu jeszcze przed zakończeniem procedery ułaskawieniowej. – Literalne brzmienie tego przepisu w jego obecnym kształcie nie daje podstaw prokuratorowi generalnemu do zwolnienia panów Wąsika i Kamińskiego w tym momencie – powiedział. – Mamy zapewnienia Straży Więziennej, przecież do niedawna nadzorowanej przez polityków z klubu PiS-u, że włos z głowy nie spadnie więźniom. Gdyby przyjąć taką zasadę, że każdy głodujący jest wypuszczany, to mielibyśmy tysiące głodujących w polskich więzieniach – podkreślił Jan Grabiec.

Uwolnić więźniów!

O zwolnienie więźniów z zakładów karnych po raz kolejny zaapelował prezydent Andrzej Duda, zaznaczając, że zgodnie z prawem Adam Bodnar jako prokurator generalny może to zrobić w każdej chwili. – Przypominam panu prokuratorowi generalnemu, że jest byłym rzecznikiem praw obywatelskich, że przez lata był związany jako wiceprezes także z Helsińską Fundacją Praw Człowieka – że to jest sytuacja człowieka. Człowieka, który służył swojemu państwu z pełnym oddaniem i który czuje się głęboko skrzywdzony tym, co dzisiaj organy polskiego państwa – myślę o polskich sądach – z nim czynią, osadzając go w więzieniu – podkreślił prezydent, dodając, że stan zdrowia Mariusza Kamińskiego jest bardzo zły. – Ja apeluję do pana ministra, byłego rzecznika praw obywatelskich, związanego z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, aby się zastanowił nad sobą i nad tym, co robi – dodał Andrzej Duda.

W intencji uwolnienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika ludzie wierzący zamawiają liczne Msze Święte, między innymi w warszawskim kościele kapucynów na Miodowej oraz na Jasnej Górze. Ich przyjaciele oraz nieznajomi, ale życzliwi im ludzie manifestują także pod zakładami karnymi w Przytułach Starych oraz w Radomiu, gdzie przebywają osadzeni. „Jesteśmy z wami”, „Precz z komuną”, „Zwyciężymy”, „Uwolnić Kamińskiego!”, „Uwolnić Wąsika!” – takie hasła skandowali zgromadzeni pod zakładami karnymi manifestanci. Wielu z nich przyniosło transparenty i flagi narodowe. Do zgromadzonych zwróciła się uczestnicząca w proteście Barbara Kamińska. – Jestem wzruszona, że państwo przyszliście. Krzyczmy głośno, niech Mariusz nas usłyszy, niech nas usłyszy cały świat – zaapelowała. Podkreśliła, że trzeba przeciwstawić się złu, nieprawości i niesprawiedliwości, która spotkała jej męża. Zaznaczyła, że działał on zawsze dla dobra państwa polskiego.

„Kochani, bardzo dziękuję wam za wsparcie, za solidarność ze mną i z Maćkiem, za słowa otuchy dla naszych najbliższych, za modlitwy. Proszę i apeluję: walczcie ze złem, które ponownie pojawiło się w naszym kraju 13 XII. Trzymamy się mocno! Nasi wrogowie nigdy nie zobaczą białych flag w naszych rękach. Podły reżim Tuska nie jest w stanie nas złamać. Damy radę. Zwyciężymy. Razem obronimy Polskę!” – napisał w liście z więzienia Mariusz Kamiński.

Tekst pochodzi z 4 (1825) numeru „Tygodnika Solidarność”.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

POLECANE
Totalny wstyd. Burza po emisji dotychczas popularnego programu TVP z ostatniej chwili
"Totalny wstyd". Burza po emisji dotychczas popularnego programu TVP

Fala zmian w TVP nie ominęła również popularnego „Pytania na śniadanie”. Po emisji programu w sieci zawrzało.

Niemcy obawiają się protestów polskich rolników z ostatniej chwili
Niemcy obawiają się protestów polskich rolników

Rolnicy z Polski planują zablokować autostradę A2 na cztery tygodnie. Może to mieć ogromny wpływ na ruch drogowy w Niemczech – informuje portal rbb.de.

Kompromitacja polityka Koalicji Obywatelskiej w programie na żywo [WIDEO] z ostatniej chwili
Kompromitacja polityka Koalicji Obywatelskiej w programie na żywo [WIDEO]

Poseł KO Marcin Józefaciuk zaliczył po raz kolejny kompromitującą wpadkę. Jak widać, człowiek chyba nie zawsze uczy się na błędach…

z ostatniej chwili
Pozycjonowanie stron www - efektywne wskazówki SEO dla początkujących

Pozycjonowanie witryn internetowych to kluczowy element w dzisiejszym świecie online, który polega na dostosowaniu strony do wymagań wyszukiwarek, takich jak Google, celem zwiększenia jej widoczności w rezultatach organicznego wyszukiwania. Każdy chce być wysoko w wynikach wyszukiwania, bo to się opłaca, postaw na pozycjonowanie i zbieraj owoce wysokich pozycji.

Polityk KO oburzony w programie na żywo: Jaka jest intencja tego pytania?! [VIDEO] Wiadomości
Polityk KO oburzony w programie na żywo: "Jaka jest intencja tego pytania?!" [VIDEO]

Paweł Kowal, polityk Koalicji Obywatelskiej i przewodniczący sejmowej Komisji spraw Zagranicznych był gościem Bogdana Rymanowskiego w Radio Zet. Wyjątkowo oburzyło go pytanie jednego z internautów.

Von der Leyen znowu obiecała, że UE odblokuje pieniądze dla Polski z ostatniej chwili
Von der Leyen znowu obiecała, że UE odblokuje pieniądze dla Polski

– W przyszłym roku zapadną dwie decyzje w sprawie funduszy europejskich, które zostały obecnie zablokowane dla Polski. Te decyzje uwolnią do 137 mld euro dla Polski – powiedziała przewodnicząca KE Ursula von der Leyen na konferencji po spotkaniu z premierem Donaldem Tuskiem w Warszawie. To nie pierwszy raz, kiedy przewodnicząca KE zapowiada odblokowanie pieniędzy dla Polski.

Młody rolnik na granicy: Na pewno nie ustąpimy! z ostatniej chwili
Młody rolnik na granicy: Na pewno nie ustąpimy!

– My na pewno nie ustąpimy! To jest walka o nasze być albo nie być. (…) Dobrze byłoby, gdyby rząd sobie uświadomił, że my, rolnicy, jesteśmy największą grupą zawodową i odpowiadamy za bezpieczeństwo żywnościowe. Wiele spraw od nas zależy – powiedział w rozmowie z portalem Tysol.pl Ireneusz Janczak, rolnik z Lubelszczyzny, który protestuje na przejściu granicznym w Dorohusku.

Polityk KO chce dowodu na chorobę Ziobry z ostatniej chwili
Polityk KO chce dowodu na chorobę Ziobry

Polityk koalicji rządzącej chce dowodów, które potwierdzą, że Zbigniew Ziobro nie jest w stanie stawić się przed sejmowymi komisjami śledczymi.

Rolnicy zastrzegają: To nie my rozmawiamy z rządem i żadne ustalenia nas nie wiążą z ostatniej chwili
Rolnicy zastrzegają: To nie my rozmawiamy z rządem i żadne ustalenia nas nie wiążą

Na dzisiejszych rozmowach rolników ze stroną rządową nie ma liderów strajków na przejściach granicznych – informują rolnicy z organizacji Podkarpacka Oszukana Wieś.

Nie żyje Tomasz Komenda. Lekarka przerywa milczenie z ostatniej chwili
Nie żyje Tomasz Komenda. Lekarka przerywa milczenie

Ostatnio media obiegła smutna wiadomość o śmierci Tomasza Komendy. Lekarka, pod opieką której znajdował się mężczyzna, zabrała głos.

REKLAMA

Barbara Kamińska i Romualda Wąsik: Mamy nadzieję, że minister sprawiedliwości nie będzie miał krwi na rękach

– Mamy nadzieję, że minister sprawiedliwości Adam Bodnar nie będzie miał krwi na rękach. Nie widzimy żadnej dobrej woli rozwiązania tego problemu – stwierdziły żony Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika po spotkaniu z ministrem sprawiedliwości.
Barbara Kamińska Barbara Kamińska i Romualda Wąsik: Mamy nadzieję, że minister sprawiedliwości nie będzie miał krwi na rękach
Barbara Kamińska / fot. YouTube/Telewizja Republika

Barbara Kamińska i Romualda Wąsik od razu po zatrzymaniu ich mężów przez policję w czasie, kiedy przebywali oni w Pałacu Prezydenckim, i przewiezieniu ich do w zakładów karnych rozpoczęły walkę o ich uwolnienie.

Brak dobrej woli

– Poprosiłyśmy o spotkanie ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara, bo wiemy, że tylko jeden podpis, tylko jedno słowo pana ministra może sprawić, że nasi mężowie wrócą do domu – podkreśliła Romualda Wąsik. – Niestety, nie widzimy żadnej dobrej woli rozwiązania tego problemu stworzonego tak naprawdę przez pana Bodnara. Oczekiwano drugiego aktu łaski, pan prezydent zrobił wszystko, aby nasi mężowie mogli wrócić do domu. Minister sprawiedliwości mówi, że nie mogą wrócić, że to są znowuż nie te artykuły – stwierdziła.

Minister sprawiedliwości potwierdził, że otrzymał pismo prezydenta ws. Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika i wszczął postępowanie ułaskawieniowe na podstawie Kodeksu postepowania karnego. Zaznaczył jednak, że „na obecnym etapie jeszcze żadne inne decyzje nie zapadły”. Sposobem postępowania prokuratora generalnego żony osadzonych są wstrząśnięte. Obawiają się o zdrowie, a nawet życie swoich mężów, którzy wobec braku innych możliwości wyrażenia sprzeciwu wobec niesprawiedliwego w ich opinii wyroku sądu zdecydowali się na protest głodowy.

– Powiedziałyśmy o tym, że nieprzyjmowanie pokarmów, a także pogarszający się stan zdrowia może doprowadzić do tragedii. Mam nadzieję, że minister sprawiedliwości, a wcześniej rzecznik praw obywatelskich, nie będzie miał krwi na rękach, bo jeżeli nie będzie wypuszczał naszych mężów z więzienia, jeśli doprowadzi do tego, że nasi mężowie stracą życie albo ich stan zdrowia się znacznie pogorszy, ja nie wiem, co mogę dalej zrobić, i nie odpuszczę tego panu ministrowi, tego, żeby w taki sposób traktować ludzi niewinnie skazanych – stwierdziła Romualda Wąsik.

Barbara Kamińska dodała, że jest „bardzo zawiedziona spotkaniem”. – Spotkanie rozpoczęło się od zadania mi pytania, dlaczego prezydent zastosował ten tryb, a nie inny, wydawania aktu łaski. Odpowiedziałam, że to nie w mojej gestii leży i nikt nam nie tłumaczył, my nie wiemy, dlaczego prezydent zastosował taki, a nie inny tryb aktu łaski – wyjaśniła, podkreślając, że interpretacja prawa stosowana przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Adama Bodnara jest „niekorzystna dla naszych mężów”. Nawiązując do podjętego przez więźniów protestu głodowego, powiedziała: – Taką ścieżkę wybrali, gdyż siedząc za kratami, nie można w inny sposób pokazać, że nie zgadzają się z rozstrzygnięciami ani decyzjami. Szanuję za to mojego męża, chociaż jako żona bardzo się o niego martwię.
Dodała, że otrzymała informację, że parametry życiowe jej męża są monitorowane, ale że nie są one najlepsze.

Zagrożenie dla życia i zdrowia

Z wnioskiem o zawieszenie wykonywania kary i zwolnienie więźniów z aresztu na czas postępowania ułaskawieniowego zwrócił się do ministra sprawiedliwości prezydent Andrzej Duda, z którym żony Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika spotkały się od razu po uwięzieniu ich mężów. Na ich prośbę wszczął on postępowanie ułaskawieniowe w trybie prezydenckim, za co żony osadzonych wyraziły wdzięczność. – Determinacja, z jaką prowadzone były działania w celu wsadzenia ich do więzienia, każe nam sądzić, że oni w tym więzieniu niezależnie od tego, że mogą stracić życie, bo głodują, oni tam będą. I tak naprawdę ich los i ich sytuacja są przesądzone. Nie możemy się na to godzić i ostatnią deską ratunku, jaką wdziałyśmy, jest właśnie pan prezydent. To dzięki panu czujemy, że nasi mężowie będą przy nas. Mam nadzieję, że dzisiaj zobaczymy naszych mężów w domu, bo miejsce wolnych ludzi, bo miejsce ludzi, którzy całe życie byli uczciwi i ścigali korupcję, jest w domu, przy swoich obowiązkach, a nie w więzieniu – zaznaczyła Romualda Wąsik.

Barbara Kamińska stwierdziła z kolei, że wydarzenia ostatnich dni kojarzą jej się z opowieściami o stanie wojennym. – Mogli państwo wszyscy śledzić na bieżąco, jakie działania były podejmowane wobec mojego męża, posła na Sejm RP Mariusza Kamińskiego. Były to działania prowadzone z całkowitą bezwzględnością. Przepisy prawa były stosowane według uznania – powiedziała. W opinii żony Mariusza Kamińskiego sprawa ma charakter polityczny. – Organy państwa, które powinny stać na straży praworządności czy sprawiedliwości i inni ludzie, którzy decydują i rządzą teraz w naszym kraju, podejmują decyzje całkowicie sprzeczne z prawem, niekorzystne i dla mojego męża krzywdzące – zaznaczyła.

Barbara Kamińska i Romualda Wąsik udały się także do polskiego Sejmu, gdzie zostały owacyjnie przyjęte przez posłów Prawa i Sprawiedliwości. – Dziękujemy, że jesteście. My jesteśmy z wami – przywitał obserwujące obrady z galerii sejmowej żony więźniów szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. – Może jeszcze nie dziś, może jeszcze nie teraz, ale zwyciężymy – zapewnił Błaszczak, na co posłowie PiS odpowiedzieli skandowaniem: – Uwolnić posłów!

– Składam pismo z żądaniem podjęcia działań na rzecz umożliwienia wykonywania mandatów poselskich Mariuszowi Kamińskiemu i Maciejowi Wąsikowi – powiedział Mariusz Błaszczak. – Zwracam się z wnioskiem o zmianę sposobu prowadzenia obrad i wprowadzenia do porządku obrad punktu dotyczącego debaty na temat bezprawnego uwięzienia posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika oraz zamachu na prokuraturę – dodał.

– Koalicjo 13 grudnia, mówicie, że miejsce przestępców jest w więzieniu. Chcę przypomnieć, że posłowie Kamiński i Wąsik całe swoje polityczne życie walczyli z korupcją. Oni zostali ukarani za walkę z korupcją, a wasi politycy za korupcję dostają nagrody – stwierdził Błaszczak. – Gdzie jest Włodzimierz Karpiński, oskarżony o łapówkarstwo? W europarlamencie decyzją marszałka Hołowni. Gdzie jest Stanisław Gawłowski, Tomasz Grodzki, Roman Giertych, na których ciążą poważne zarzuty? W parlamencie. To po to wam przejęcie mediów, prokuratury i CBA, o bezkarność wam chodzi – wskazał. Dodał, że klub PiS skierował wniosek do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez marszałka Sejmu polegającego na przekroczeniu kompetencji. – Może to dlatego tak pospieszne dokonywane jest przejęcie prokuratury – uznał.

Barbara Kamińska i Romualda Wąsik zwróciły się o mediację w sprawie uwolnienia ich mężów także do abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. „W związku z tym przewodniczący Episkopatu wystosował list do obydwu uwięzionych z propozycją, że jeśli zostanie to przez nich zaakceptowane, zobowiązuje się do podjęcia w ich sprawie interwencji humanitarnej u ministra sprawiedliwości pana Adama Bodnara. Równocześnie, zapewniając obydwu panów o zrozumieniu przyczyny podjęcia przez nich tak dramatycznej formy protestu, zwrócił się do nich z prośbą o zaprzestanie protestu głodowego, który po tylu dniach od momentu jego rozpoczęcia zagraża nie tylko ich zdrowiu, ale także życiu” – napisał w odpowiedzi ks. Leszek Gęsiak SJ, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski. Po kilku dniach głodówki stan zdrowia Mariusza Kamińskiego pogorszył się na tyle, że sąd zdecydował o konieczności jego przymusowego dożywiania.

Już po wydaniu tej decyzji przez sąd do sprawy odniósł się na antenie Radia Zet szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec. – Apel o przerwanie protestu głodowego, taki humanitarny, jest oczywiście zrozumiały. Natomiast co do procedury ułaskawieniowej, ja myślę, że ksiądz biskup ma świadomość, że ułaskawienie jest domeną prezydenta – stwierdził, komentując oświadczenie rzecznika Konferencji Episkopatu Polski. Grabiec dodał, że w jego opinii nie ma przesłanek do zwolnienia więźniów z aresztu jeszcze przed zakończeniem procedery ułaskawieniowej. – Literalne brzmienie tego przepisu w jego obecnym kształcie nie daje podstaw prokuratorowi generalnemu do zwolnienia panów Wąsika i Kamińskiego w tym momencie – powiedział. – Mamy zapewnienia Straży Więziennej, przecież do niedawna nadzorowanej przez polityków z klubu PiS-u, że włos z głowy nie spadnie więźniom. Gdyby przyjąć taką zasadę, że każdy głodujący jest wypuszczany, to mielibyśmy tysiące głodujących w polskich więzieniach – podkreślił Jan Grabiec.

Uwolnić więźniów!

O zwolnienie więźniów z zakładów karnych po raz kolejny zaapelował prezydent Andrzej Duda, zaznaczając, że zgodnie z prawem Adam Bodnar jako prokurator generalny może to zrobić w każdej chwili. – Przypominam panu prokuratorowi generalnemu, że jest byłym rzecznikiem praw obywatelskich, że przez lata był związany jako wiceprezes także z Helsińską Fundacją Praw Człowieka – że to jest sytuacja człowieka. Człowieka, który służył swojemu państwu z pełnym oddaniem i który czuje się głęboko skrzywdzony tym, co dzisiaj organy polskiego państwa – myślę o polskich sądach – z nim czynią, osadzając go w więzieniu – podkreślił prezydent, dodając, że stan zdrowia Mariusza Kamińskiego jest bardzo zły. – Ja apeluję do pana ministra, byłego rzecznika praw obywatelskich, związanego z Helsińską Fundacją Praw Człowieka, aby się zastanowił nad sobą i nad tym, co robi – dodał Andrzej Duda.

W intencji uwolnienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika ludzie wierzący zamawiają liczne Msze Święte, między innymi w warszawskim kościele kapucynów na Miodowej oraz na Jasnej Górze. Ich przyjaciele oraz nieznajomi, ale życzliwi im ludzie manifestują także pod zakładami karnymi w Przytułach Starych oraz w Radomiu, gdzie przebywają osadzeni. „Jesteśmy z wami”, „Precz z komuną”, „Zwyciężymy”, „Uwolnić Kamińskiego!”, „Uwolnić Wąsika!” – takie hasła skandowali zgromadzeni pod zakładami karnymi manifestanci. Wielu z nich przyniosło transparenty i flagi narodowe. Do zgromadzonych zwróciła się uczestnicząca w proteście Barbara Kamińska. – Jestem wzruszona, że państwo przyszliście. Krzyczmy głośno, niech Mariusz nas usłyszy, niech nas usłyszy cały świat – zaapelowała. Podkreśliła, że trzeba przeciwstawić się złu, nieprawości i niesprawiedliwości, która spotkała jej męża. Zaznaczyła, że działał on zawsze dla dobra państwa polskiego.

„Kochani, bardzo dziękuję wam za wsparcie, za solidarność ze mną i z Maćkiem, za słowa otuchy dla naszych najbliższych, za modlitwy. Proszę i apeluję: walczcie ze złem, które ponownie pojawiło się w naszym kraju 13 XII. Trzymamy się mocno! Nasi wrogowie nigdy nie zobaczą białych flag w naszych rękach. Podły reżim Tuska nie jest w stanie nas złamać. Damy radę. Zwyciężymy. Razem obronimy Polskę!” – napisał w liście z więzienia Mariusz Kamiński.

Tekst pochodzi z 4 (1825) numeru „Tygodnika Solidarność”.



Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...

 

Polecane
Emerytury
Stażowe