Skandal w Niemczech. Telewizja namawia do wstępowania do rosyjskiej armii

Portal Ostsee-Zeitung opisuje historię Inny Wiebe, która urodziła się w Charkowie na Ukrainie, ale od kilku lat mieszka w Niemczech. Kobieta, podobnie jak wiele innych rosyjskojęzycznych osób w Niemczech, ogląda na co dzień rosyjską telewizję.
Reklamy rosyjskiej armii w Niemczech
Subskrybuję Kartina TV, ponieważ lubię oglądać tam programy rozrywkowe
- powiedziała Inna. Była zszokowana, jak pewnego razu podczas przerwy jej ulubionego programu wyemitowano reklamę zachęcającą do wstępowania do rosyjskiej armii. Klip pokazywał rosyjskich żołnierzy, a także czołg przejeżdżający przez las.
Tutaj wszyscy są jednością. Połącz się z ludźmi o podobnych poglądach. Rozumiemy cię
- napisano po rosyjsku. Pokazany symbol Z wyraźnie odnosił się do wojny na Ukrainie. Następnie na ekranie pojawił się numer telefonu i informacja o "służbie w ramach kontraktu", której miesięczna wypłata zaczyna się od 204 000 rubli (około 2200 euro).
Zszokowana Wiebe wraz z przyjaciółką Svetlaną Weimann postanowiły zgłosić sprawę niemieckim organom.
Rekrutacja do zagranicznych sił zbrojnych jest w Niemczech przestępstwem
Zgodnie z niemieckim kodeksem karnym rekrutacja do zagranicznych sił zbrojnych jest w Niemczech przestępstwem. Natomiast zgodnie z Międzypaństwowym Traktatem Medialnym fałszywe przedstawianie wojny narusza również zasady reklamy.
O ile dane treści nie są specjalnie skierowane do Niemców za pośrednictwem oddzielnych programów, podlegają one jedynie prawu kraju pochodzenia i prawdopodobnie nie podlegają ściganiu w Niemczech. Mogą one jednak mieć konsekwencje dla platformy zgodnie z prawem medialnym
- komentuje Martin Solmecke, prawnik z Kolonii.
W publikacji czytamy, że jako platforma medialna Kartina TV nie jest bezpośrednio odpowiedzialna za poszczególne treści od zagranicznych nadawców, które udostępnia w niemieckim regionie. Jednakże, zgodnie z § 79 Międzypaństwowego Traktatu Medialnego, firma musi uniemożliwić dostęp do problematycznych treści, jeśli jest to technicznie możliwe i uzasadnione. Z tego powodu zaraz po rozpoczęciu rosyjskiej wojny na Ukrainie Kartina TV zdjęła z anteny kanały Rossija 24 i TV Centre, ponieważ emitowały one ukierunkowane kampanie dezinformacyjne.
Czytaj także: Polacy bliżej przejęcia niemieckiej rafinerii
Kartina TV odpowiada
W dalszej części publikacji przekazano, że po kilku miesiącach nacisków Kartina TV poinformowała, że "odpowiednie klipy reklamowe zostały usunięte z treści jej bazy danych na żądanie, a reklamy w bieżącym programie są ściśle monitorowane". Platforma twierdzi również, iż usunięcie reklam było "bardzo kosztowne i czasochłonne".
Tymczasem zaledwie kilka dni po podaniu powyższej informacji widzowie platformy ponownie zobaczyli reklamę rosyjskiego Ministerstwa Obrony na kanale TNT. Podjęto próbę skontaktowania się z platformą; biuro prasowe przekazało, że "żadne informacje na temat bieżących spraw nie będą udzielane".
Kartina TV to dostawca mediów z siedzibą w Wiesbaden. Na stronie internetowej platformy w zakładce portfolio znajduje się 200 popularnych kanałów telewizyjnych. "Oglądaj swoją rodzimą telewizję w Niemczech" - czytamy na stronie. Każdy, kto zarezerwuje pakiet, może odbierać na przykład rosyjskie kanały TNT lub Domashnij. Platforma ma 130 000 abonentów w Niemczech.
Gen. Wroński: Jeżeli USA wyjdą z NATO, stworzą twardą alternatywę

UE wstrzyma pomoc dla Ukrainy? Berliner Zeitung: Nie chodzi tylko o sprzeciw Orbana
Nowa aplikacja narzędziem presji na rząd Niemiec. W tle migranci
Fatalne wyniki rządu w Niemczech. Zaufanie do kanclerza gwałtownie spada



