Tusk tłumaczy się z pozaprawnych działań ws. kontrasygnaty. Ekspert: Tak się nie rządzi

Na zwołanej dziś pod hasłem "Drogi wyjścia z kryzysu konstytucyjnego" konferencji prasowej Donald Tusk odpowiadał licznym ekspertom i dziennikarzom, którzy krytykują jego nieskuteczną i pozbawioną podstawy prawnej decyzję.
Tusk się tłumaczy
- Będę podejmował decyzje ze świadomością ryzyka, że nie wszystkie będą odpowiadały kryteriom pełnej praworządności z punktu widzenia purystów.
(...)
Jeśli chcemy przywrócić ład konstytucyjny oraz fundamenty liberalnej demokracji, musimy działać w kategoriach demokracji walczącej. Oznacza to, że prawdopodobnie nie raz popełnimy błędy lub podejmiemy działania, które według niektórych autorytetów prawnych mogą być nie do końca zgodne z literą prawa, ale nic nie zwalnia nas z obowiązku działania.
- mówił Tusk.
"Tak się nie rządzi"
- W demokracji rząd, który doszedł do władzy w drodze wyborów demokratycznych, wprowadza zmiany prawne metodami demokratycznymi i w ramach oraz na podstawie obowiązującego prawa (art. 7 Konstytucji - zasada legalizmu).
W świetle naszej Konstytucji z 1997 r. - podobnie jak innych krajów cywilizowanych - formą wprowadzania zmian są ustawy uchwalane w odpowiednej procedurze (warto zacząć od "Umowy społecznej" J. J. Rousseau).
Nasz ustrój został tak zaprojektowany w 1997 r. - czym nie odbiega zbyt mocno od innych europejskich krajów - że rząd i większość parlamentarna musi do zmian przekonywać prezydenta, jeśli ten wywodzi się z innego obozu politycznego.
Na tym polega mechanizm wzajemnego ucierania się stanowisk w ramach państw demokratycznych.
Nie rządzi się egzotycznymi opiniami prawnymi, uchwałami, wpisami na "X" czy zamykaniem ludzi w więzieniach, pomimo immunitetu wynikającego z prawa międzynarodowego. Także nie rządzi się bijąc ludzi na ulicach.
To są metody niedemokratyczne.
Tego uczono mnie na studiach prawniczych i o tym czytałem w podręcznikach prawa oraz książkach historycznych. Za tym przemawia również zdrowy rozsądek, bo takie metody dewastują nasze państwo - dobro wspólne wszystkich obywateli (art. 1 Konstytucji RP).
- odpowiada mu mec. Bartosz Lewandowski
W demokracji rząd, który doszedł do władzy w drodze wyborów demokratycznych, wprowadza zmiany prawne metodami demokratycznymi i w ramach oraz na podstawie obowiązującego prawa (art. 7 Konstytucji - zasada legalizmu).
— Bartosz Lewandowski (@BartoszLewand20) September 10, 2024
W świetle naszej Konstytucji z 1997 r. - podobnie jak innych…
Komentarze
Wojewoda mazowiecki przegrał w sądzie. Marsz Powstania Warszawskiego przejdzie przez Warszawę

Obajtek apeluje do prawicy. „Wrogiem kraju jest Donald Tusk”

Liczby grozy. Kiedy Polska podwoi dług publiczny

Fatalny sondaż dla rządu Donalda Tuska. Wściekli są nawet ich wyborcy


