Szukaj
Konto

Kobieta wygrała sprawę z farmaceutycznym gigantem. To pierwszy taki wyrok w Polsce

26.11.2024 17:41
Tabletki, zdjęcie podglądowe
Źródło: Pixabay
Komentarzy: 0
W 2007 r. Waleria rzuciła się pod pociąg metra i straciła obie nogi. Zażywała ona leki na Parkinsona firmy GSK. Po zapoznaniu się z amerykańską i brytyjską treścią ulotki pozwała do sądu koncern farmaceutyczny, a w tym roku wygrała z nimi w sądzie w sprawie o odszkodowanie.

W 2005 r. Waleria, która jest z wykształcenia prawniczką, dowiedziała się, że choruje na Parkinsona. Wówczas lekarz przepisał jej lek o nazwie Mirapaxinem. Miał on stymulować produkcję dopaminy, gdyż to właśnie jej niedobór odpowiada za rozwój schorzenia.

Jednakże po 10 miesiącach od zażywania leku o kobiety pojawiła się depresja. Lekarze zdecydowali wówczas o odstawieniu środka i przepisali jej nowy lek o nazwie Requip od koncernu GSK. Faktycznie objawy Parkinsona stały się coraz mniej dotkliwe i wydawałoby się, że Waleria będzie mogła pracować w swoim zawodzie.

Niestety 9 października 2007 r. Waleria rzuciła się pod nadjeżdżający pociąg metra w Warszawie. Wylądowała w szpitalu z kilkunastoma złamaniami kości czaszki, a także konieczna była amputacja obu kończyn dolnych.

Kobieta została wprowadzona w błąd

Kobieta po wyjściu ze szpitala zaczęła szukać informacji na temat przyjmowanego leku. Okazało się, że lek mógł wywoływać skutki uboczne, o których Waleria nie miała pojęcia. Zarówno amerykańska jak i brytyjska ulotka, w przeciwieństwie do polskiej, zawierały informację na temat możliwości podjęcia próby samobójczej pod wpływem leku.

W 2009 r., po zapoznaniu się ze sprawą Walerii, GSK zmieniło treść polskiej ulotki Requipu. To nie wystarczyło poszkodowanej kobiecie, dlatego rok później złożyła ona pozew do sądu przeciwko koncernowi.

Wygrana w sądzie z GSK

Na ostateczne rozwiązanie sprawy musiała czekać aż do 2024 r. Waleria ma otrzymać około 1,8 mln zł od GSK w ramach odszkodowania.

Przyjęłam ten wyrok z ulgą

- cytuje Walerię "Gazeta Wyborcza".

Sędzia Przemysław Feliga w uzasadnieniu wyroku z 18 listopada tego roku podkreślił, że kobieta dopuściła się do próby samobójczej, bez świadomości następstw oraz bez możliwości kontroli swojego zachowania.

Powódka dopuściła się zamachu samobójczego bez świadomej intencji odebrania sobie życia, bez świadomości jego znaczenia i następstw oraz bez możliwości kontroli swojego zachowania

- powiedział sędzia Sądu Apelacyjnego w Warszawie Przemysław Feliga.

Koncern będzie się odwoływać

Koncern GlaxoSmithKline w oświadczeniu dla Gazety Wyborczej zaznaczył, że nie zgadza się z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w tej sprawie.

Na podstawie dostępnych dowodów naukowych oraz długotrwałego stosowania Requip u ludzi konsensus naukowy wskazuje, że nie ma spójnych ani wiarygodnych dowodów na to, że Requip powoduje zachowania czy próby samobójcze lub samobójstwa

- czytamy w oświadczeniu GSK.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.11.2024 17:41
Źródło: wyborcza.pl / kobieta.wp.pl