Potężny skandal finansowy w Niemczech. Olaf Scholz unika odpowiedzi

Olaf Scholz unika odpowiedzi w sprawie afery Cum-ex
Jak informuje niemiecki Bild, kanclerz Niemiec Olaf Scholz po raz trzeci zeznawał przed komisją śledczą badającą sprawę skandalu Cum-Ex. Kanclerz z partii SPD ponownie zaprzeczył jakiejkolwiek politycznej ingerencji w sprawę Cum-Ex w czasie jego kadencji jako burmistrza Hamburga, zarówno w odniesieniu do prywatnego banku Warburg, jak i HSH-Nordbank.
Zwrócono uwagę, że niemiecki premier po raz kolejny twierdził, że "nie może nic więcej wnieść do sprawy", a także nie potrafi "zrekonstruować wydarzeń". Całe przesłuchanie trwało 90 minut.
"Bild" zaznacza, że sprawa pozostaje niebezpieczna dla Olafa Scholza, zwłaszcza w kontekście nadchodzącej kampanii wyborczej do Bundestagu. Do tej pory nie ma dowodów na jego bezpośredni udział w skandalu.
Ponowne przesłuchanie Olafa Scholza niestety ponownie dowodzi, że obecny kanclerz Niemiec nas wszystkich po prostu okłamuje. Twierdzenie, że nie chce pamiętać nawet o poszczególnych aspektach rozmów, jest po prostu niewiarygodne
- stwierdził Mathias Middelberg, wiceprzewodniczący frakcji CDU/CSU w Bundestagu.
- "Obrzydliwa pogarda". Nagranie z Rafałem Trzaskowskim wywołało burzę
- Gdzie jest Robert Fico? Nowe zaskakujące informacje
- Doradca premiera Węgier o sytuacji Marcina Romanowskiego: Kolejny przykład walki lewicy z przeciwnikami
- TCS w Innsbrucku: Polak w pierwszej piątce!
- Prokuratura Bodnara atakuje Antoniego Macierewicza. Jest odpowiedź
Kontekst: afera Cum-ex
Fundament oszustwa określanego nazwą Cum-ex to prosty fakt, że każda osoba posiadająca odpowiednie akcje otrzymuje dywidendę, za którą potrącany jest natychmiast podatek od zysków kapitałowych w wysokości 25%. Podatnik może jednak wnioskować o częściowe zwrócenie tego podatku przez urząd skarbowy w kolejnym zeznaniu podatkowym przy spełnieniu koniecznych do tego warunków.
Zasadniczo można posiadać akcje z prawem do dywidendy ("cum") lub bez takiego prawa do dywidendy ("ex"). I jedna, i druga forma akcji jest sprzedawana lub kupowana w normalnym systemie handlu akcjami. Oszustwo na "Cum-ex" polegało na szybkim podmienianiu akcji z ex na cum. Urząd podatkowy uzyskiwał fałszywe informacje na temat zapłaconego podatku od zysków kapitałowych i na tej podstawie zwracał podatek, który nigdy nie był wcześniej pobrany, bo właściciel posiadał w rzeczywistości akcje w formie "ex", ale dla potrzeby wyłudzenia zwrotu podatku błyskawicznie i celowo podmieniał je na "cum". Na przestrzeni paru lat zorganizowano system błyskawicznego podmieniania takich akcji.
Komentarze
Szwajcaria chce limitu mieszkańców. Niemcy pierwsi do wyrzucenia
Ogromne złoża na Bałtyku. Niemcy zaczną naciskać na Polskę?
Anonimowy Niemiec: Polska ma charakter. W Polsce czuję się kompatybilny

Kontrole na granicy z Niemcami. Ujawniono dane

Migrant zgwałcił niepełnosprawną dziewczynkę



