Szukaj
Konto

Po awanturze w Białym Domu. Były deputowany partii Zełenskiego wezwał do impeachmentu prezydenta Ukrainy

Wołodymyr Zełenski
Źródło: EPA/SHAWN THEW Dostawca: PAP/EPA
Komentarzy: 0
- Żądam natychmiastowego zwołania nadzwyczajnej sesji parlamentu, na której parlament musi wszcząć procedurę impeachmentu wobec Zełenskiego - pisze po awanturze w Białym Domu Ołeksandr Dubinski - były deputowany partii Wołodymyra Zełenskiego Sługa Narodu, obecnie pozostający z nim w ostrym sporze.

- Wydarzenia ostatnich godzin - publiczne upokorzenie Zełenskiego w Białym Domu, oświadczenie Trumpa o porażce dyplomatycznej Zełenskiego i utrata przez Ukrainę bezwarunkowego poparcia USA - stały się ostatecznym aktem upadku reżimu.

(...)

Żądam natychmiastowego zwołania nadzwyczajnej sesji parlamentu, na której parlament musi wszcząć procedurę impeachmentu wobec Zełenskiego za:

- porażka polityki zagranicznej, która doprowadziła do międzynarodowej izolacji Ukrainy i utraty wsparcia sojuszników.
- przegrana wojna, która jest wynikiem niekompetentnego przywództwa i katastrofalnych decyzji.
- łamanie praw obywatelskich i uzurpacja władzy, przejawiająca się w tłumieniu opozycji, prześladowaniu dysydentów i rządach autorytarnych.

Apeluję do wszystkich członków ukraińskiego parlamentu: przestańcie tracić czas, przestańcie czekać! Zełenski jest bankrutem. Zełenski nie jest Ukrainą! Czas postawić go przed sądem. Jeśli nie może zaoferować prawdziwego wyjścia z kryzysu, to my musimy podjąć brzemienne w skutki decyzje.

Zełenski myślał, że może rządzić Ukrainą siłą. Teraz przegrał.

Ukraina musi podjąć decyzję - czy będzie kontynuować swój upadek w przepaść, czy podejmie walkę o prawdziwą niepodległość?

- pisze Dubinski.

Ołeksandr Dubinski

Ołeksandr Dubinski to ukraiński polityk, dziennikarz i bloger, od 2019 roku członek Rady Najwyższej. Jest także prezenterem "Pieniądze" Program telewizyjny na kanale 1+1 . Dubinski był początkowo członkiem partii Sługa Narodu prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i został wybrany wiceprzewodniczącym Komitetu Finansów, Polityki Podatkowej i Celnej.

W styczniu 2021 r. wszczęto dochodzenie w sprawie Dubinskiego w sprawie unikania płacenia podatków i nielegalnego nabywania majątku. Następnie został wyrzucony ze swojej partii.

Trump i Zełenski nie podpisali umowy

Planowana wczoraj na godz. 19 konferencja prasowa Donalda Trumpa i Wołodymyra Zełenskiego się nie odbyła. To właśnie wtedy miało dojść do podpisania umowy w sprawie wydobycia metali ziem rzadkich. Chwilę później amerykańskie media poinformowały, że prezydent Ukrainy przedwcześnie opuścił Biały Dom.

Wcześniej, podczas spotkania w Gabinecie Owalnym, pomiędzy prezydentami doszło do ostrej kłótni. - Nie mów nam, co mamy czuć. Próbujemy rozwiązać problem. Nie mów nam, co mamy czuć. Nie jesteś w pozycji, aby dyktować. To właśnie robisz - mówił Donald Trump do Wołodymyra Zełenskiego.

Ekspert komentuje

Dr Adam Eberhardt stwierdził, że prezydent Wołodymyr Zełenski przyleciał do Waszyngtonu, aby "osiągnąć konkretne cele polityczne, a mianowicie wyciszyć napięcia w relacjach ukraińsko-amerykańskich i oswoić ze sobą amerykańską administrację". Jego zdaniem z punktu widzenia interesów ukraińskich efekt wizyty Zełenskiego jest "potencjalnie koszmarny".

W momencie, kiedy rozpoczyna się proces pokojowy, wynik wizyty utwierdza administrację Donalda Trumpa w przeświadczeniu, że to rzekomo przywódca Rosji Władimir Putin chce porozumienia i pokoju, a targany emocjami Zełenski nie jest do tego zdolny

- ocenił ekspert.

To groźny dla przyszłości Ukrainy brak profesjonalizmu (...) Dzisiejsze wydarzenia w Białym Domu nie wykluczają podpisania umowy. Natomiast Zełenski stracił okazję na to, aby znormalizować relacje z administracją Trumpa. Wręcz przeciwnie, doszło do ich zaognienia, co zupełnie nie leży w interesie Ukrainy

- dodał Eberhardt.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.03.2025 03:14
Źródło: "X"/ PAP